«Tolkien es la fuente de la que mana toda la fantasía moderna. Escribir fantasía hoy en día sin conocer la obra de Tolkien es como intentar dedicarse a la física ignorando a Newton y a Einstein. Se puede intentar, pero el resultado será ridículo.»
📚 Andrzej Sapkowski.
#Tolkien
« Si tu as un problème, cela signifie qu'il peut être résolu. S'il ne peut pas être résolu, alors ce n'est pas un problème. C'est une réalité qu'il faut accepter. »
— Gustavo Fring
bunun gerçekten bi açıklaması var bu arada
gökyüzü amerika’da daha büyük değil. değişen şey gökyüzünün gözünün önünde kapladığı alan
şehircilikte buna sky view factor deniyor. bulunduğun noktadan yukarı baktığında gökyüzü kubbesinin ne kadarını bina, ağaç, duvar falan kapatmadan görebildiğini ölçüyorlar. değer yükseldikçe bulunduğun yer daha açık hissediliyor.
mesela yüksek ve birbirine yakın binaların olduğu bi sokakta gökyüzünü yukarıda ince bi şerit halinde görüyorsun. önünde sürekli cephe, balkon, ağaç, tabela gibi yakın referanslar var
ama videodaki gibi daha açık bi yerde bu sınırlar çekiliyor. ufuk daha uzağa gidiyor, binalar görüş alanını kesmiyor ve gökyüzü görüntünün çok daha büyük kısmını kaplıyor. yüksek sky view factor’ın insanların mekanı daha açık ve daha az çevrelenmiş algılamasıyla ilişkisi de çalışmalarda ölçülmüş.
o yüzden kadının dediği “gökyüzü inanılmaz büyük geliyor” hissi tamamen uydurma değil
gökyüzü büyümüyor, önündeki dünya gökyüzünü daha az kapatıyor…
Niektórzy uważają, że w oczach Zachodu nigdy nie będziemy mu równi. Bzdura. Historia europejskich stereotypów pokazuje coś dokładnie odwrotnego: wraz ze zmianą pozycji kraju zmienia się sposób, w jaki opisywani są jego mieszkańcy. Co ciekawsze, często nawet nie trzeba wymieniać zestawu przypisywanych narodowi cech. Wystarczy, że kraj się wzbogaci, a te same cechy zmieniają znak z minusowego na plusowy. To, co u biednego narodu uchodzi za prymitywizm, u bogatego zaczyna być autentycznością, charakterem albo stylem życia.
Finowie są świetnym przykładem. W Szwecji jeszcze w XX wieku stereotyp Fina był mocno klasowy: biedny robotnik-imigrant, małomówny, ponury, pijący, gwałtowny, „z nożem”. Jednocześnie Finowie mieli opinię ludzi pracowitych, wytrzymałych i nieskłonnych do narzekania. Dziś podstawowe elementy stereotypu pozostały, ale zmienił się ich sens. Milczenie oznacza introwertyzm, odporność – sisu, dziwactwo – oryginalność, a życie na północnych peryferiach – bliskość natury.
Irlandczycy przeszli jeszcze większą drogę. W Wielkiej Brytanii XIX wieku byli przedstawiani jako brudni, głupi, pijani, agresywni, a w rasistowskich karykaturach wręcz jako ludzie stojący cywilizacyjnie niżej od Anglików. Dzisiaj dawna „dzikość” w znacznej mierze zmieniła się w atrakcyjną irlandzkość: bezpośredniość, humor, muzykalność, pub, umiejętność zabawy, silna kultura. Stereotyp pijaństwa nie zniknął, ale stracił dawny kolonialny ciężar.
Hiszpanie długo byli dla północnej Europy mieszkańcami kraju biednego, zacofanego, katolickiego i nieefektywnego. Po demokratyzacji, modernizacji i wejściu do europejskiego centrum ten sam pakiet południowości zaczął oznaczać spontaniczność, życie uliczne, seksualność, jedzenie i umiejętność korzystania z życia.
Włosi wykonali podobny ruch. Dawny biedny emigrant z wielką rodziną, hałaśliwy, emocjonalny i słabo zdyscyplinowany, zmienił się w mieszkańca kraju kojarzonego ze stylem, designem, kuchnią i dolce vita. Emocjonalność pozostała; zmieniła się jej wycena.
Portugalczycy długo byli postrzegani jako biedniejsi, prowincjonalni i bardziej melancholijni kuzyni zachodniej Europy. Modernizacja nie zlikwidowała takich skojarzeń jak melancholia, tradycjonalizm czy spokojne tempo życia, ale pozwoliła przepisać je na saudade, autentyczność i atrakcyjny brak północnoeuropejskiego pośpiechu.
Norwegowie zrobili rzecz niemal spektakularną. Dawny biedny rybak, marynarz i góral z peryferii Europy po wzbogaceniu kraju stał się odpornym, egalitarnym człowiekiem natury. Rustykalność zmieniła się w friluftsliv, izolacja w niezależność, prostota w świadomy minimalizm.
Jeżeli Polska będzie przez następne 20–30 lat szybko się bogacić, najbardziej prawdopodobna jest właśnie taka przemiana, a nie zanik stereotypu Polaka. „Polski robol” może zostać pracowitym i przedsiębiorczym Polakiem, kombinowanie – zaradnością i improwizacją, nieufność – realizmem, kłótliwość – bezpośredniością, obsesja na punkcie Rosji – znajomością twardej geopolityki, a pewna nieokrzesaność – energią społeczeństwa, które nie zostało jeszcze całkowicie zbiurokratyzowane.
Polska nie stanie się więc stereotypowo „drugimi Niemcami”. Jeżeli sukces gospodarczy będzie trwały, bardziej prawdopodobny jest nowy kontrast: Niemiec bogaty, uporządkowany, ale powolny i ostrożny; Polak trochę chaotyczny, nerwowy i wiecznie niezadowolony, ale szybki, ambitny, odporny i umiejący sobie poradzić.
To byłaby dokładnie ta sama operacja, która zmieniła fińskie „zacofanie” w sisu, irlandzką „dzikość” w charakter, hiszpańskie „lenistwo” w kulturę życia, włoski „chaos” w styl, portugalską peryferyjność w autentyczność, a norweską biedną prowincjonalność w luksus życia blisko natury. Bogacenie niekoniecznie usuwa stereotyp. Częściej awansuje go razem z narodem.
Mateusz Morawiecki dokonał wyczynu finansowego, przy którym bledną sztuczki najsprawniejszych iluzjonistów: wziął „darmową” pożyczkę od emerytów, oddał ją... tym samym emerytom, ogłosił wielki sukces socjalny, a rachunek za tę operację wysłał w przyszłość z terminem płatności przypadającym na lata po utracie przez niego władzy.
Oto jak król kreatywnej księgowości stworzył system, w którym rezerwa na naszą starość topniała w oczach, a oficjalny budżet państwa wyglądał czysto i świeżo jak nowo uszyty garnitur.
Instrukcja obsługi finansowego czary mary – jak ukryć dług?
Gdy normalny człowiek chce kupić coś, na co go nie stać, bierzie kredyt i wisi pieniądze bankowi.
Gdy szef rządu chce wydać dziesiątki miliardów na obietnice wyborcze (np. 13. i 14. emerytury), ma problem: oficjalny deficyt budżetowy skoczy w górę, Unia Europejska zacznie grozić palcem, a agencje ratingowe obniżą wiarygodność państwa.
Co robi premier-bankier?
Tworzy prosty, trzystopniowy mechanizm wypychania długu:
Stworzenie „słupa” (Fundusz Solidarnościowy):
Powołuje się fundusz stojący poza oficjalnym budżetem państwa. Wydatków tego funduszu nie widać w tabelkach deficytu budżetowego prezentowanych w Sejmie.
Sięgnięcie do wspólnej skarbonki (FRD):
Fundusz Rezerwy Demograficznej to świętość – stworzono go po to, by zbierał i pomnażał pieniądze na lata 2025–2040, kiedy wyż demograficzny przejdzie na emeryturę, a pracujących młodych będzie drastycznie za mało.
Rząd sięga po te rezerwy.
Nazwanie wyciągnięcia gotówki „pożyczką”:
Pieniędzy formalnie nie zabrano – przekazano je do Funduszu Solidarnościowego jako pożyczkę.
Zadanie wykonane: emeryci dostają przelewy przed wyborami, budżet państwa pozostaje oficjalnie „zielony”, a dług ląduje pod dywanem.
Cicha katastrofa:
Jak 0% oprocentowania i inflacja zjadły miliardy rezerwy
To tutaj kryje się najbardziej niszczycielski element całej operacji.
Pożyczka z FRD do Funduszu Solidarnościowego została udzielona na 0%.
W czasach, gdy inflacja w Polsce szalała na poziomie kilkunastu procent, zamrożenie miliardów złotych na zerowym procencie oznaczało jedno:
gigantyczną realną stratę wartości tych środków.
Gdyby te pieniądze leżały w FRD i były inwestowane w bezpieczne obligacje skarbowe czy akcje (do czego ten fundusz został powołany), zarabiałyby na siebie, chroniąc kapitał przed drożyzną.
Zamiast tego zostały wypożyczone bez żadnego procentu.
Przy inflacji rzędu 15–18% rocznie, każda miliardowa pożyczka w ciągu zaledwie dwóch lat traciła realnie 1/4 swojej wartości nabywczej.
Dzięki tej decyzji Mateusza Morawieckiego, żelazna rezerwa emerytalna Polaków nie tylko nie zarabiała na nadchodzący dołek demograficzny, ale poniosła wielomiliardowe straty wartości.
Pieniądze te zjadała inflacja, podczas gdy politycy odtrąbiali sukces i darmowe wsparcie dla seniorów.
Kto i za co mógłby odpowiedzieć?
Z punktu widzenia zwykłego obywatela opisany mechanizm brzmi jak klasyczny skok na kasę.
Jednak w świecie wielkiej polityki i prawa sprawy wyglądają inaczej.
1. Odpowiedzialność karna (Kodeks karny):
Żeby skazać kogokolwiek za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków (art. 231 K.k.) czy działanie na szkodę interesu publicznego, trzeba udowodnić złamanie prawa.
Rząd Morawieckiego zadbał o to, by każda z tych operacji miała podkładkę w postaci uchwalonej ustawy lub rozporządzenia Rady Ministrów.
Z formalno-prawnego punktu widzenia politycy działali „w granicach prawa”, które sami sobie napisali.
Przestępstwa w rozumieniu Kodeksu karnego więc nie ma.
2. Odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu:
To jedyna realna ścieżka odpowiedzialności prawnej dla byłego premiera i ministra finansów.
Zarzut dotyczyłby naruszenia konstrukcyjnych zasad budżetowych wyrażonych w Konstytucji RP (https://t.co/22DfjrZmKa. zasady jedności i zupełności budżetu oraz obchodzenia stabilizującej reguły wydatkowej poprzez wypychanie długu do funduszy pozabudżetowych).
Wymaga to jednak większości kwalifikowanej w Parlamencie i woli politycznej, co w polskich realiach jest niezwykle trudne do przeprowadzenia.
3. Odpowiedzialność polityczna i cywilna:
Odpowiedzialność cywilna (majątkowa) osób fizycznych za decyzje państwowe w tym zakresie jest formalnie wykluczona.
Pozostaje czysta odpowiedzialność polityczna przy urnie wyborczej oraz ocena historyczna za pozostawienie kolejnym rządom i pokoleniom miliardowych długów w FRD z terminem spłaty przypadającym na lata 2028–2037.
Morawiecki nie wyniósł pieniędzy w walizce.
Jako mistrz kreatywnej księgowości po prostu wziął poduszkę finansową stworzoną na ciężkie czasy, pozwolił jej stopnieć w oparach inflacji, a rachunek za odbudowę tej rezerwy wręczył swoim następcom i dzisiejszym 30- oraz 40-latkom.
Redaktor AtuśMi®
Bibliografia:
Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2023 r. poz. 1230 ze zm.) – regulacje dotyczące celu, zarządzania i lokowania środków FRD.
��Rozporządzenia Rady Ministrów z lat 2020–2023 w sprawie udzielenia nieoprocentowanych pożyczek z Funduszu Rezerwy Demograficznej dla Funduszu Solidarnościowego.
Raporty Instytutu Finansów Publicznych (IFP) dotyczące długu ukrytego poza budżetem państwa i sprawności stabilizującej reguły wydatkowej.
Analizy Biura Analiz Sejmowych (BAS) ws. finansowania świadczeń socjalnych z Funduszu Solidarnościowego i wpływu na FRD.
Rosja nie jest żadnym "centrum duchowym" ani "źródłem" Słowiańszczyzny. Rosja to jej najgłębsze peryferia. Jeśli już to tym "centrum duchowym" jest punkt styku z Grecją, czyli Bałkany. Ale to tylko dla Słowian wschodnich, a my nimi nie jesteśmy. Dla nas, Słowian zachodnich, Słowiańszczyzna nie jest zbyt ważna: jest tym samym, co germańskość dla Holendra czy romańskość dla Portugalczyka. Istnieje i akceptujemy ten fakt, ale mniej więcej tak samo, jak istnieje kotlet na talerzu tak samo jak akceptujemy fakt tego istnienia. Dla nas istotny jest przepływ między nami a Niemcami, Rzymem, Francją itd. Jesteśmy w innym świecie.
https://t.co/skTcYAEQdg
@CERT_Polska Więcej praktycznych informacji o CRA i wynikających z nowych przepisów obowiązkach można znaleźć w najnowszym podcaście NASK "Cyber Resilience Act: Cyberodporność małych i średnich firm krok po kroku: https://t.co/bgv2qS6uqY
Od dzisiaj, 11 września 2026, wchodzi w życie obowiązek zgłaszania poważnych incydentów i aktywnie wykorzystywanych podatności w produktach z elementami cyfrowymi (np. w oprogramowaniu czy sprzęcie).
Nowe przepisy dotyczą producentów, importerów i dystrybutorów produktów z elementami cyfrowymi. Zgłaszanie odbywa się za pomocą Single Reporting Platform: https://t.co/nOc1OXeLu4
Zachęcamy do zapoznania się z naszym poradnikiem dotyczącym obowiązków wynikających z Cyber Resilience Act: https://t.co/FvBkifqp8w
1/8
OpenAI ogłosiło, że ich agenci AI rozwiązali Problem Milenijny Naviera-Stokesa.
Świat zachwyca się AGI. W rzeczywistości za kulisami rozegrał się thriller: kradzież badań naukowców, korporacyjny szantaż i groźby niszczenia karier. 🧵👇
Una madrugada de 1988, cerca de las 3 de la mañana, el cantante hawaiano Israel Kamakawiwo'ole llamó a un estudio de grabación.
-“Por favor, ¿puedo pasar?
Tengo una idea que no me deja dormir”, le dijo al ingeniero.
Entró, tomó su ukelele y en una sola toma grabó esa versión mágica de Somewhere Over the Rainbow que terminó conquistando al mundo entero.
Solo su voz cálida y el sonido suave del ukelele... una combinación que emociona hasta hoy.
Aunque Iz nos dejó en 1997 con apenas 38 años, su música sigue tocando corazones en todo el planeta.
Su vida corta, pero llena de luz, dejó un legado hermoso.
Y cada vez que suena, uno siente que los sueños sí pueden hacerse realidad...
“En algún lugar más allá del arcoíris
los pájaros azules vuelan...
y los sueños que soñaste de verdad se cumplen.”
Petit rappel aux perroquets qui nous répètent que “la russie est notre amie”. Non. La russie n’a pas d’amis, elle a des intérêts.
En 1918, elle abandonne ses alliés français en pleine guerre et libère le front allemand.
En 1939, pendant qu’on négocie avec elle contre Hitler, Staline signe tranquillement avec Hitler et partage la Pologne.
La Hongrie était une “alliée” ? Tanks soviétiques en 1956.
La Tchécoslovaquie était une “alliée” ? Invasion en 1968.
L’Afghanistan avait signé un traité d’amitié avec Moscou ? Un an après, l’URSS envahit le pays et liquide son président.
L’Ukraine avait reçu la reconnaissance de ses frontières par la russie ? Annexions, guerre, invasion.
La France négociait avec Poutine à Minsk ? Il réaffirmait noir sur blanc l’intégrité territoriale ukrainienne avant de lancer quelques années plus tard la plus grande guerre européenne depuis 1945.
Et pendant que nos “patriotes” de pacotille nous expliquent encore que Moscou est notre ami, le GRU et le FSB mènent cyberattaques, espionnage et opérations d’influence directement contre la France.
La russie n’a jamais été “l’amie éternelle” de la France. Elle utilise ses partenaires tant qu’ils servent ses intérêts et les jette quand ils cessent d’être utiles.
Le plus fascinant, ce n’est donc pas que Moscou agisse comme Moscou a toujours agi.
C’est de voir des Français se prétendre patriotes tout en suppliant encore qu’on fasse confiance à un régime qui nous espionne, nous attaque dans le cyberespace et tente de manipuler notre débat public.
À ce niveau-là, ce n’est plus de la russophilie. C’est de l’amnésie historique volontaire doublée de fellationnite aigüe.
Esto es lo único que CD Projekt Red necesita añadir oficialmente a Cyberpunk 2077.
Restara en inmersión, porque como primera persona nada, pero esto sería motivo de rejugar de nuevo el juego.
Dear Czechs, I have good news for you!
After tough and exceptionally spirited negotiations with Poland, we have reached a historic agreement: we can keep Královec. 🇨🇿
There is just one small condition — we must build a strategic BeerStream from Czechia to Královec, with 22 distribution taps across Poland. Our Polish friends will gain beer security, while we finally gain access to the sea.
Construction will begin as soon as we agree whether the pipeline should carry a Czech 10°, a 12°, or a diplomatic blend.
Královec is ours. But the Poles control the tap. 🍺