Naprawdę ?
Cena prądu z węgla nie odzwierciedla jego realnego kosztu — rachunek obejmuje tylko koszty rynkowe (LCOE), a pomija ogromne koszty zdrowotne, środowiskowe i klimatyczne.
Koszty zewnętrzne są często większe niż koszt samego wydobycia i spalania węgla, co potwierdzają https://t.co/OC7e5yJhxB. EEA, HEAL i MFW.
Rzeczywisty koszt energii z węgla składa się z dwóch części:
kosztów rynkowych (budowa, paliwo, emisje CO₂),
kosztów zewnętrznych (zdrowie, klimat, środowisko, subsydia).
Główne kategorie kosztów
1. Koszty rynkowe (LCOE)
Budowa i utrzymanie elektrowni oraz kopalń.
Zakup i transport paliwa.
Opłaty za emisję CO₂ (EU ETS).
2. Koszty zewnętrzne
Zdrowotne: choroby układu oddechowego i krążenia, nowotwory, przedwczesne zgony — wynik emisji PM2.5, PM10, SO₂, NOₓ, metali ciężkich.
Klimatyczne: szkody wynikające z ocieplenia — susze, powodzie, straty w rolnictwie, ekstremalne zjawiska pogodowe.
Środowiskowe: degradacja terenów, leje depresyjne, skażenie i zasolenie wód, hałdy i odpady.
Subsydia: dopłaty do nierentownych kopalń, emerytur górniczych, rekultywacji terenów.
Szacunkowy koszt na 1 MWh energii z węgla
Koszt rynkowy: 80–130 EUR
Koszty zdrowotne: 40–90 EUR
Koszty klimatyczne: 60–150 EUR
Koszty środowiskowe: 10–30 EUR
Łącznie: 190–400 EUR/MWh → czyli 2–3 razy więcej niż cena rynkowa prądu.
Skala dla Polski
Koszty zdrowotne spalania węgla w elektrowniach: kilkanaście do ponad 30 mld zł rocznie.
Po doliczeniu szkód klimatycznych i środowiskowych — wielokrotnie więcej.
Kluczowe podsumowanie
Węgiel jest postrzegany jako tani tylko dlatego, że jego ukryte koszty nie są wliczone w rachunek za prąd. Po uwzględnieniu szkód zdrowotnych, środowiskowych i klimatycznych, energia z węgla staje się jednym z najdroższych źródeł energii, droższym niż energia wiatrowa, słoneczna czy jądrowa.
Jeśli chcesz, mogę przygotować krótszą wersję, slajdową prezentację, albo porównanie z innymi źródłami energii.
Gdyby ten niby profesor chociaż zająknał się w tych kwestiach to można by było uznać że nie kmiecim "naukowcem"
Najważniejsze wnioski
Cena prądu z węgla nie odzwierciedla jego realnego kosztu — rachunek obejmuje tylko koszty rynkowe (LCOE), a pomija ogromne koszty zdrowotne, środowiskowe i klimatyczne.
Koszty zewnętrzne są często większe niż koszt samego wydobycia i spalania węgla, co potwierdzają https://t.co/OC7e5yJhxB. EEA, HEAL i MFW.
Rzeczywisty koszt energii z węgla składa się z dwóch części:
kosztów rynkowych (budowa, paliwo, emisje CO₂),
kosztów zewnętrznych (zdrowie, klimat, środowisko, subsydia).
Główne kategorie kosztów
1. Koszty rynkowe (LCOE)
Budowa i utrzymanie elektrowni oraz kopalń.
Zakup i transport paliwa.
Opłaty za emisję CO₂ (EU ETS).
2. Koszty zewnętrzne
Zdrowotne: choroby układu oddechowego i krążenia, nowotwory, przedwczesne zgony — wynik emisji PM2.5, PM10, SO₂, NOₓ, metali ciężkich.
Klimatyczne: szkody wynikające z ocieplenia — susze, powodzie, straty w rolnictwie, ekstremalne zjawiska pogodowe.
Środowiskowe: degradacja terenów, leje depresyjne, skażenie i zasolenie wód, hałdy i odpady.
Subsydia: dopłaty do nierentownych kopalń, emerytur górniczych, rekultywacji terenów.
Szacunkowy koszt na 1 MWh energii z węgla
Koszt rynkowy: 80–130 EUR
Koszty zdrowotne: 40–90 EUR
Koszty klimatyczne: 60–150 EUR
Koszty środowiskowe: 10–30 EUR
Łącznie: 190–400 EUR/MWh → czyli 2–3 razy więcej niż cena rynkowa prądu.
Skala dla Polski
Koszty zdrowotne spalania węgla w elektrowniach: kilkanaście do ponad 30 mld zł rocznie.
Po doliczeniu szkód klimatycznych i środowiskowych — wielokrotnie więcej.
Kluczowe podsumowanie
Węgiel jest postrzegany jako tani tylko dlatego, że jego ukryte koszty nie są wliczone w rachunek za prąd. Po uwzględnieniu szkód zdrowotnych, środowiskowych i klimatycznych, energia z węgla staje się jednym z najdroższych źródeł energii, droższym niż energia wiatrowa, słoneczna czy jądrowa.
Jeśli chcesz, mogę przygotować krótszą wersję, slajdową prezentację, albo porównanie z innymi źródłami energii.
@zdzisawrodzik Jeszcze z 50 lat.. o ile będzie istniał ten kraj!! Ta sitwa będzie wyłudzać, zarządzać ludzkim strachem generalnie żyć na nasz koszt pod pretekstem żydowskich legend!! I tak od 1000 lat..
Moim zdaniem żeby być premierem należy trzymać się złotego środka, należy być bardzo współczesnym, elastycznym, dość liberalnym ale w szerszym aspekcie niż ci powyżsi. Może Mentzen jest osobą która by bardziej rokowała ale jeśli ktoś np powołuje się na Batyrowa wiedząc że jest to typowy populistyczny szkodnik nie wróży to dobrze. Obydwaj zamiast proponować coś rozsądnego w kwestii EU i ew federacji która raczej jest nie unikniona o ile Europa nie chce być rozbita, rozgrywana i wykorzystywana przez różnych znanych światowych pseudo przywódców nic nie maja do powiedzenia oprócz chyba polexitu żeby finalnie trafić pod skrzydła matiuszki. W kwestiach światopoglądowych oraz innych typu zachowanie środowiska w którym żyjemy i jesteśmy od niego zalezni w 110% procentach poglądy mają anachroniczne a nawet kmiecie. Tak więc z tymi ludzmi Polska daleko nie zajedzie chyba że mocno poszerzą swoje horyzonty wdrapią się na wyższy poziom i etc.
Pisiory może czas do Kazachstanu? Co robicie w Uni? Do niej się nie nadajecie więc może czas tam ?Nikt z 27 krajów nie będzie za wami tęsknił. Może tam wam ktoś pozwoli na coś co nazywacie "tanią "energią? Coś co chcecie robić tu, truć środowisko w tym nas samych , narażać na koszty utrzymywania tysięcy problematycznych miejsc pracy jak górnicy, smogu, braku wody, zasolenia i wiele innych.
Jeszcze można wrócić do leczenia rtęcią i arszenikiem, też się kiedyś sprawdzało i było tradycyjne przez bardzo długi czas. A niszczyć durniu to chcesz ty ..zdaje się kompletnie oślepłeś co się dzieje wokół. Pomijam kwestię że jak się przyłączyłeś do stada wron to musisz krakać jak i one.
@MarekBrzeg Ja nikomu nie robię w przeciwieństwie do was..A co do Tuska to jest człowiek którego najmniej się można wstydzić w tym niepokalanie poczętym kraju. Mam na myśli polityków oczywiście.
@andrzej_lapa Szkoda tego policjanta , w usa mógłby strzelać a nie ryzykować własne życie. Wszyscy tam o tym wiedzą i kto ucieka też wie co ryzykuje a jak nie wie to jego strata.
tak cudownie się dematerializuje..to bardzo polski pogląd, nigdy nie przyznać się rzetelnie że co się pojadło tanią kiełbasę to się pojadło a teraz zaczną się schody, strome schody..
Wracając do zapór, faktycznie mają jakiś wpływ na przyśpieszone odparowanie ale to nie ta skala..
Zewsząd słychać że wszystko znika Dunaj który jest dużą rzeką, Ren , Wisła, San i wiele innych. Faktycznie pierwsze raporty o szybkich negatywnych zamianach w środowisku pojawiły się pod koniec lat 60-tych, gdyby wtedy politycy i ludzkość rzetelnie się za to zabrała może były szanse zmniejszyć guza..teraz będzie nieprzewidywalny.