@BartoszLewand20@bazyli3@Michal_Bilewicz To jest fałsz. Ta debata na Ukrainie trwa od 2014 (a zaczęła się i trochę wcześniej). Spędziłem wtedy bardzo mocno media rosyjskojęzyczne. Był to żywy spór w komentarzach i arguemnty jak u nas. Jeździłem też trochę po Rosji i Ukrainie i wszędzie przeciętny człowiek mówił 'na'.
@BartoszLewand20@Michal_Bilewicz To nie jest rusycyzm. W 2014 na Ukrainie była taka sama debata. W internecie pro rosyjscy Ukraińcy i Rosjanie używali 'na', a Ukraińcy forsowali zmianę i promowali używanie 'w'. Te same argumenty przyszły 8 lat później do Polski. Dość sporo jeździłem i śledziłem tamte media.
@R_A_Ziemkiewicz Nie, jest to ten sam konflikt, który był obecny na Ukrainie w 2014 i trochę przed. Po prostu Ukraińcy przenieśli znaną sobie kłótnie z języka rosyjskiego na grunt polski. Na Ukrainie były identyczne argumenty - mówiąc 'na' podkreśla się zależność Ukr od Rosji itp itd.
Ważna sprawa - proszę o podawanie dalej. Już uchwalona nowelizacja ustawy o elektromobilności tworzy obowiązek utworzenia stref czystego transportu, a tak naprawdę - stref pogwałcenia wolności i własności - w miastach, gdzie przekraczane są normy tlenków azotu. Oczywiście strefy niczego tu nie zmienią, ale uderzą zwłaszcza w uboższych Polaków. SCT stałyby się obowiązkowe aż w kolejnych 9 miastach (Szczecin już podjął w tej sprawie uchwałę kierunkową) poza Warszawą i Krakowem. Ruch Nie Oddamy Miasta przygotował petycję do pana prezydenta o zawetowanie ustawy. Wystarczy podać imię, nazwisko i adres mejlowy, a petycja zostanie wysłana na adres KPRP. Zachęcam!
https://t.co/5UWQB76qmq
JE Włodzimierz Zełenśky nagle pogodził się ze stratą terytorium - chce tylko, by reszta Ukrainy należała do NATO. Wreszcie otwarte przyznanie, że w tej wojnie nie chodzi o dobro Ukrainy, tylko o to, by rakiety NATO były bliżej Moskwy. Tyle, że nie zgodzi się ani Rosja, ani NATO.
@lukaszkopczyk Przecież to jest jakieś szaleństwo. Czy naprawdę ci ludzie nie widzą, że przykładają rękę do rewolucji modernistycznej, sami krzycząc o tradycji i Tradycji?
A wiedzą Państwo, że zgodnie ze "społecznym" projektem piątki dla zwierząt 2.0 organizacje prozwierzęce będą zarabiać na skazaniach z ustawy o ochronie zwierząt? Za każde wykroczenie - nawiązka dla takiej organizacji aktywnie dążącej do skazania - 5 tys. Za przestępstwo - do 100 tys. zł. To jest ustawa, tworząca zwykłe mafie, działające jako organizacje na rzecz zwierząt. Horror.