Nie! dla rasizmu, nacjonalizmu, ksenofobii, szowinizmu i homofobii. Polka, europejka, agnostyczka. Drugiego policzka nie nadstawiam. FAV i RT nic nie znaczą.
Media społecznościowe działają według własnych reguł, ignorując lokalne prawo i bezpieczeństwo najmłodszych. Dr n. med. Bogusława Bukowska wskazuje na konieczność wprowadzenia unijnych regulacji prawnych.
#sprawdzamto
https://t.co/Ti8y9XFLr1
Zupa piwna
z twarogiem i grzankami
Od razu mówię: to nie jest przepis dla ludzi, którzy na słowo „piwo” widzą tylko kufel, grill i wujka w sandałach. Z piwa można zrobić zupę. I to nie byle jaką, bo zupę staropolską, kremową, korzenną, lekko słodką, podaną z twarogiem i maślanymi grzankami.
Brzmi podejrzanie? Oczywiście. Ale kuchnia bez odrobiny odwagi kończy się zwykle na kanapce z serem. A tutaj mamy coś naprawdę ciekawego: gorące piwo, żółtka, śmietanę, cynamon, goździki, twaróg i chrupiące grzanki. Nasi przodkowie wiedzieli, co robią. Może nie zawsze, ale w tym przypadku akurat trafili bardzo dobrze.
To zupa trochę śniadaniowa, trochę deserowa, trochę historyczna, a trochę taka, którą podaje się komuś i czeka na minę po pierwszej łyżce.
Pełny przepis na https://t.co/fmIe88KHBX
Wczoraj, Rada Ministrów przyjęła naprawdę historyczny projekt.
Dotyczy on instrumentów wspieranego podejmowania decyzji i na pierwszym miejscu stawia ludzką godność.
Chcemy pożegnać instytucję ubezwłasnowolnienia, która jest już przeterminowanym rozwiązaniem.
Wypracowany przez nas system jest elastycznym, szytym na miarę wsparciem asystentów i kuratorów, dzięki niemu osoby starsze, schorowane czy z niepełnosprawnościami otrzymają maksymalną autonomię i prawo do decydowania o samym sobie.
Głęboko wierzę, że obowiązkiem państwa jest mądre wspieranie, a nie wykluczanie. Liczę na poparcie tego projektu ponad podziałami politycznymi.
Nie! Nie! Nie!
To nie obce służby stoją za alarmami, a rodzimi pisowcy!
To polityczna ustawka, która miała zdyskwalifikować rząd i wykreować nowego "męczennika".
Co za skur.......stwo!!!
Czas na delegalizację tej mafii!
#AlarmyPiS
Informacje o rzekomym nowym obowiązku wyposażenia aut w apteczki to fake news. @MI_GOV_PL przypomina, że prace nad przepisami nadal trwają i nie weszły w życie 1 czerwca.
#sprawdzamto#factcheck
https://t.co/NJdZXih4Mb
Tak jak w sprawie rozliczenia pis, w sprawie ponownego przeliczenia głosów z II tury wyborów prezydenckich, i kwestii zdrady Nawrockiego, wetującego ustawę SAFE dla Polski, mało mnie interesuje zdanie Szymona Hołowni.
Szczerze? Hołownia jako polityk, zrobił tyle samo dla Polski co Marianna Schreiber, tylko, że ona ładniej zwisa z trzepaka.
MATEMATYKA NIE KŁAMIE: PiS UKRADŁO WYBORY 2025. DOWODY SĄ MIAŻDŻĄCE!
Gdyby ktoś w 2015 roku powiedział, że PiS zbuduje system, w którym wynik wyborów parlamentarnych prezydenckich zostanie "ustawiony" jeszcze zanim pierwszy wyborca dotknie karty – wyśmiano by go jako paranoika. Dziś? Dziś nie ma już żartów. To nie była demokracja. To była precyzyjnie zaplanowana operacja utrzymywania władzy.
PiS nie improwizował. Od 2018 roku metodycznie rozmontowywali każdy bezpiecznik. Najpierw: zwiększenie liczby komisarzy wyborczych do 100, obniżenie wymagań dla "swoich". Zamiast apolitycznych sędziów, kumple Ziobry, Kaczyńskiego, Dudy, także ze zwykłym prawniczym wykształceniem. Potem przejęcie i upolitycznienie Państwowej Komisji Wyborczej, i stworzenie swojego sądu dla tuszowania wałków wyborczych: Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, która miała być gwarantem "jedynie słusznego" wyniku. I gwóźdź programu: otwarto drzwi dla "komitetów-widm", które obsadziły komisje swoimi ludźmi. Do 2018 r. w Obwodowych Komisjach Wyborczych prawo zasiadania miały komitety biorące udział w wyborach, które zarejestrowały listy w całej Polsce lub kandydata. A PiS dał takie prawo wszystkim komitetom. Zamiast mieć 30 tys. członków OKW (po 1 w każdej komisji) mieli 120-150 tys.
Przygotowali stół, oznaczyli karty i obsadzili krupierów. Także ochrona tego "kasyna" była od nich.
Ale najmocniejszy dowód nie leży w prawie. Leży w matematyce, która nie bierze łapówek.
Dr Krzysztof Kontek, specjalista od wykrywania oszustw statystycznych, wskazał 1492 komisje, w których wystąpiły rażące anomalie na niekorzyść Rafała Trzaskowskiego. Nienaturalne skoki poparcia dla Nawrockiego, matematycznie niemożliwe, „paczuszki” głosów.
Przeliczono zaledwie 13 z nich. Efekt? Szokujący. Trzaskowski odzyskał 2609 głosów. Ponad 600 więcej niż przewidywał model matematyczny. Ekstrapolacja na resztę tych komisji jest miażdżąca: Trzaskowski odzyskałby w tych komisjach ponad 600 tysięcy głosów i wygrał wybory.
A co zrobili złodzieje złapani za rękę? Wpadli w panikę!
Kaczyński i Nawrocki wrzeszczeli o „konsekwencjach”, a elity tzw. „demokratycznej koalicji” – Hołownia, Kosiniak-Kamysz – stanęli murem w obronie ciszy. Dlaczego? Bo jeśli matematyka nie kłamie, to cały obecny układ polityczny jest warty tyle, co ich obietnice. Przestraszyli się, że prawda zniszczy ich bezpieczny podział łupów. Hołownia zaś okazał się być agentem Kaczyńskiego i Nawrockiego.
Prokuratura Bodnara i Korneluka? Zamiast zabezpieczać dowody, zaczęła szukać „symetrii”, byle tylko zamieść sprawę pod dywan. Nawet ich wyrywkowa kontrola 250 komisji wykazała błędy w 34 procentach wypadków! Ogłosili to i zamknęli śledztwo. Ile musiałoby być oszustw, aby prokuratura uznała że coś jest nie tak, skoro proba wykazała fałszerstwo w co 3 komisji?
Dlaczego milczą? Bo wygodniej jest uznać „wolę narodu” niż przyznać, że państwo zostało złupione przez grupę partyjnych bandytów, którzy od lat nie wygrywają wyborów, tylko je „ogarniają”.
To nie był „defekt” systemu. To była zdrada obywateli.
Media milczą (większość tęskni do PiS, bo on płacił za dobry PR, wydawcom i czołowym pismakom, Swoje robią też kwity CBA), elity wzruszają ramionami, a my mamy patrzeć, jak przez to złodziejstwo nie są karani ci, którzy rozkradali Polskę przez 8 lat. A ich kumple wciąż są przy władzy, bo uzurpator Nawrocki ich chroni.
Matematyka nie kłamie. Kłamią ci, którzy boją się liczenia głosów. Prawda wyjdzie na jaw, bo w końcu policzymy głosy do ostatniego świstka i rozliczymy każdego prokuratora, który nazwał fałszerstwo wyborcze „błędem” i umorzył śledztwo.
Czas rozliczeń dopiero nadchodzi.
https://t.co/0CSeVWyOad
Słynne umorzenie @Prok_Okreg_Wawa (prok. B. Drozda) III Ds 87.2020 - respiratory, maseczki, itd - sprawa wymaga publicznej debaty.
Interpretacja prokuratury pozostaje w sprzeczności z raportami Najwyższej Izby Kontroli. Wyjaśnienie, u zarania tzw. pandemii, wszystko było wolno.
2️⃣ g̶o̶d̶z̶i̶n̶y̶ p̶r̶e̶z̶y̶d̶e̶n̶t̶u̶r̶y̶ ostatnie dni pozostały Wam na to, żeby wziąć udział w rekrutacji na @Campus Polska Przyszłości 2026!
Nie czekaj. Zgloś się. Tu zaczyna się przyszłość. Zbudujmy ją razem.
Link do rejestracji w komentarzu/bio.
Apel w trzech językach🇵🇱🇺🇦🇬🇧 do Premiera Donalda Tuska i Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego
Szanowny Panie Premierze @donaldtusk
Szanowny Panie Prezydencie @ZelenskyyUa
Każdy Polak odbiera UPA jako organizację odpowiedzialną za zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości dokonane na narodzie polskim. Apogeum tych zbrodni nastąpiło w lipcu 1943 roku podczas rzezi wołyńskiej. Dlatego decyzja o upamiętnieniu tej formacji poprzez nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” budzi w Polsce oburzenie, ból i poczucie niezrozumienia.
Nie da się budować trwałego pojednania między naszymi narodami bez prawdy historycznej. Nie da się oczekiwać od Polaków akceptacji dla gloryfikowania formacji, którą większość z nas kojarzy przede wszystkim z mordowaniem bezbronnych kobiet, dzieci i starców. W tej sprawie potrzebna jest odwaga i uczciwość po obu stronach granicy.
Jednocześnie celowo nie kieruję tego apelu do Prezydenta Karola Nawrockiego. W mojej ocenie jego działania i wypowiedzi dotyczące Ukrainy, Unii Europejskiej oraz naszych najważniejszych sojuszników szkodzą interesom i bezpieczeństwu Polski. Uważam, że nieustanne zaostrzanie sporów z Ukrainą, Niemcami i Unią Europejską prowadzi do osłabiania pozycji Polski oraz wzmacniania tych sił, którym zależy na podzieleniu Europy. Każdy konflikt między Warszawą a Kijowem, czy Berlinem jest powodem do zadowolenia na Kremlu.
Panie Premierze, Panie Prezydencie,
historia Polski i Ukrainy jest znacznie bardziej skomplikowana, niż chcieliby to widzieć politycy i propagandyści po obu stronach granicy. Rzeź wołyńska była ludobójstwem i nie istnieje żaden kontekst historyczny, który mógłby ją usprawiedliwić. Jednak nie wolno nam udawać, że historia zaczęła się w 1943 roku.
Polacy również mają obowiązek spojrzeć uczciwie na własną przeszłość. Przez stulecia znaczna część ziem ukraińskich znajdowała się pod panowaniem Rzeczypospolitej. Konflikty społeczne, narodowe i religijne często miały brutalny charakter. Nie piszę tego po to, by kogokolwiek oskarżać ani relatywizować późniejsze zbrodnie, ale po to, by przypomnieć, że historia naszych narodów była pełna wzajemnych krzywd, które przez pokolenia budowały nieufność.
Szczególnie bolesnym rozdziałem był rok 1921. Ukraińcy byli naszymi sojusznikami w wojnie z bolszewikami. Walczyli razem z Wojskiem Polskim, przelewali krew i ginęli w przekonaniu, że Polska dotrzyma danego słowa i będzie wspierać powstanie niepodległej Ukrainy.
Tymczasem pokój ryski był dla nich zdradą. Chwilę po wspólnym zwycięstwie porzuciliśmy naszych sojuszników. Tysiące żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej, którzy jeszcze niedawno walczyli ramię w ramię z Polakami, zostało internowanych w obozach. Była to wielka hańba dla państwa polskiego i jedna z najbardziej wstydliwych kart naszej polityki zagranicznej. Zdradziliśmy naszych sojuszników zaledwie chwilę po tym, jak przelewali krew i ginęli ramię w ramię z polskimi żołnierzami za wspólną wolność.
Nie można zrozumieć relacji polsko-ukraińskich bez zrozumienia tego faktu. Tak jak Polacy oczekują od Ukraińców zrozumienia dla traumy Wołynia, tak samo powinniśmy rozumieć, że wielu Ukraińców pamięta wydarzenia, które oni postrzegają jako zdradę ze strony Polski.
Dziś stoimy jednak przed wyzwaniem znacznie większym niż nasze historyczne spory. Rosja prowadzi brutalną wojnę przeciw Ukrainie i otwarcie kwestionuje prawo do istnienia nie tylko Ukrainy, ale również wielu innych państw naszego regionu.
Na tę chwilę to Ukraina ponosi główny ciężar walki z rosyjskim imperializmem. Każdy dzień, w którym ukraińscy żołnierze zatrzymują rosyjską armię, zwiększa bezpieczeństwo Polski. To fakt, którego nie wolno ignorować niezależnie od tego, jak trudne pozostają kwestie historyczne.
Apeluję również do Panów, aby pamiętali o tym, co wydarzyło się po 24 lutego 2022 roku. Gdy miliony Ukraińców uciekały przed rosyjską agresją, naród polski zdał egzamin z człowieczeństwa, solidarności i braterstwa, jakiego świat nie widział od bardzo dawna.
Miliony Polaków otworzyły swoje domy dla uchodźców wojennych. Nie były to państwowe ośrodki, obozy ani tymczasowe schroniska. Polskie rodziny przyjmowały ukraińskie rodziny pod własny dach, często ludzi zupełnie sobie nieznanych, traktując ich jak sąsiadów, przyjaciół, a nierzadko wręcz członków rodziny.
Był to ewenement na skalę światową. Trudno znaleźć w najnowszej historii drugi przypadek, w którym całe społeczeństwo zareagowało z taką hojnością, empatią i poświęceniem wobec narodu dotkniętego wojną. To powód do ogromnej dumy dla Polski i Polaków, również dla mnie.
Właśnie na tym fundamencie powinniśmy budować przyszłość relacji polsko-ukraińskich. Nie na wzajemnych pretensjach, nie na politycznych awanturach i nie na próbach wykorzystywania bolesnej historii do doraźnych celów politycznych, lecz na pamięci o tym, że w chwili największej próby potrafiliśmy zachować się jak bracia.
Nasze narody mają za sobą trudną historię, ale mają również wspólne doświadczenie solidarności, które może stać się fundamentem lepszej przyszłości. Przyszłości opartej na bezpieczeństwie, współpracy, wzajemnym szacunku i dobrobycie kolejnych pokoleń Polaków i Ukraińców.
Dlatego apeluję do Panów o odpowiedzialność, cierpliwość i odwagę. O kontynuowanie ekshumacji, wspólnych badań historycznych i dialogu. O budowanie wzajemnego zrozumienia zamiast kolejnych konfliktów. O pamięć o ofiarach, ale także o świadomość zagrożeń, przed którymi stoimy dzisiaj.
Rosja od wieków korzystała na konfliktach między narodami Europy Środkowo-Wschodniej. Nie pozwólmy, by skorzystała na nich również teraz.
Prawda historyczna jest konieczna. Pamięć o ofiarach jest naszym obowiązkiem. Jednak bezpieczeństwo, wolność i dobrobyt przyszłych pokoleń Polaków i Ukraińców są jeszcze ważniejsze.
Jeżeli pozwolimy, by nienawiść zwyciężyła nad rozsądkiem, przegramy wszyscy. Jeżeli będziemy potrafili rozmawiać mimo trudnej historii, wygrają zarówno Polska, jak i Ukraina.
To od decyzji dzisiejszych przywódców zależy, czy potomni odziedziczą po nas kolejne konflikty, czy też trwałe partnerstwo dwóch wolnych narodów, które potrafiły wyciągnąć wnioski z historii i wspólnie budować przyszłość.
Z wyrazami szacunku,
Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej
Звернення до Прем’єр-міністра Дональда Туска та Президента України Володимира Зеленського
Шановний Пане Прем’єр-міністре @donaldtusk,
Шановний Пане Президенте @ZelenskyyUa,
Кожен поляк сприймає УПА як організацію, відповідальну за воєнні злочини та злочини проти людяності, скоєні проти польського народу. Кульмінацією цих злочинів стала Волинська трагедія в липні 1943 року. Саме тому рішення вшанувати цю формацію, присвоївши одному з підрозділів Збройних Сил України назву «Герої УПА», викликає в Польщі обурення, біль і нерозуміння.
Неможливо побудувати справжнє примирення між нашими народами без історичної правди. Неможливо очікувати від поляків прийняття героїзації формації, яку більшість із нас асоціює насамперед із убивствами беззахисних жінок, дітей та людей похилого віку. У цьому питанні потрібні мужність і чесність з обох боків кордону.
Водночас я свідомо не адресую це звернення Президенту Каролю Навроцькому. На мою думку, його дії та висловлювання щодо України, Європейського Союзу та наших ключових союзників шкодять інтересам і безпеці Польщі. Я вважаю, що постійне загострення суперечок з Україною, Німеччиною та Європейським Союзом послаблює позиції Польщі та зміцнює сили, зацікавлені в розколі Європи. Кожен конфлікт між Варшавою та Києвом чи Берліном є приводом для задоволення в Кремлі.
Пане Прем’єр-міністре, Пане Президенте,
Історія Польщі та України значно складніша, ніж хотіли б бачити політики та пропагандисти по обидва боки кордону. Волинська трагедія була геноцидом, і не існує жодного історичного контексту, який міг би її виправдати. Однак ми не маємо права вдавати, що історія почалася у 1943 році.
Поляки також мають обов’язок чесно подивитися на власне минуле. Протягом століть значна частина українських земель перебувала під владою Речі Посполитої. Соціальні, національні та релігійні конфлікти часто мали жорстокий характер. Я пишу про це не для того, щоб когось звинувачувати чи применшувати пізніші злочини, а щоб нагадати: історія наших народів сповнена взаємних кривд, які поколіннями породжували недовіру.
Особливо болючою сторінкою став 1921 рік. Українці були нашими союзниками у війні проти більшовиків. Вони воювали разом із Військом Польським, проливали кров і гинули, вірячи, що Польща дотримається свого слова та підтримає створення незалежної української держави.
Натомість Ризький мир став для них зрадою. Невдовзі після спільної перемоги ми покинули своїх союзників. Тисячі вояків Української Народної Республіки, які ще недавно билися пліч-о-пліч із поляками, були інтерновані в таборах. Це була велика ганьба для польської держави й одна з найганебніших сторінок нашої зовнішньої політики. Ми зрадили своїх союзників лише через мить після того, як вони проливали кров і гинули поруч із польськими солдатами за нашу спільну свободу.
Неможливо зрозуміти польсько-українські відносини без усвідомлення цього факту. Так само як поляки очікують від українців розуміння травми Волині, ми повинні розуміти, що багато українців пам’ятають події, які вони сприймають як зраду з боку Польщі.
Сьогодні ж ми стоїмо перед викликом, який значно перевищує наші історичні суперечки. Росія веде жорстоку війну проти України та відкрито ставить під сумнів право на існування не лише України, а й багатьох інших держав нашого регіону.
На цей момент саме Україна несе основний тягар боротьби з російським імперіалізмом. Кожен день, коли українські воїни стримують російську армію, підвищує безпеку Польщі. Це факт, який не можна ігнорувати незалежно від того, наскільки складними залишаються історичні питання.
Я також закликаю Вас пам’ятати про те, що сталося після 24 лютого 2022 року. Коли мільйони українців рятувалися від російської агресії, польський народ склав іспит на людяність, солідарність і братерство, подібного до якого світ давно не бачив.
Мільйони поляків відкрили свої домівки для воєнних біженців. Це були не державні центри, табори чи тимчасові притулки. Польські родини приймали українські родини під свій дах, часто абсолютно незнайомих людей, ставлячись до них як до сусідів, друзів, а нерідко й як до членів власної родини.
Це було явище виняткового масштабу. Важко знайти в новітній історії інший випадок, коли ціле суспільство відреагувало з такою щедрістю, співчуттям і самопожертвою щодо народу, який постраждав від війни. Це джерело величезної гордості для Польщі та поляків, у тому числі й для мене.
Саме на цьому фундаменті ми повинні будувати майбутнє польсько-українських відносин. Не на взаємних претензіях, не на політичних сварках і не на спробах використовувати болючу історію для короткострокових політичних цілей, а на пам’яті про те, що в найважчий момент ми змогли поводитися як брати.
Наші народи мають складну історію, але також мають спільний досвід солідарності, який може стати фундаментом кращого майбутнього. Майбутнього, заснованого на безпеці, співпраці, взаємній повазі та добробуті майбутніх поколінь поляків і українців.
Тому я закликаю Вас до відповідальності, терпіння та мужності. До продовження ексгумацій, спільних історичних досліджень і діалогу. До побудови взаєморозуміння замість нових конфліктів. До збереження пам’яті про жертв, але також до усвідомлення загроз, перед якими ми стоїмо сьогодні.
Росія століттями користувалася конфліктами між народами Центральної та Східної Європи. Не дозволимо їй скористатися ними знову.
Історична правда є необхідною. Пам’ять про жертв є нашим обов’язком. Але безпека, свобода і добробут майбутніх поколінь поляків та українців є ще важливішими.
Якщо ми дозволимо ненависті перемогти здоровий глузд, програємо всі. Якщо ж ми зможемо говорити одне з одним попри складну історію, переможуть і Польща, і Україна.
Саме від рішень сьогоднішніх лідерів залежить, чи успадкують наші нащадки нові конфлікти, чи міцне партнерство двох вільних народів, які змогли винести уроки з історії та спільно будувати майбутнє.
З повагою,
Громадянин Республіки Польща
Appeal to Prime Minister Donald Tusk and President of Ukraine Volodymyr Zelenskyy
Dear Prime Minister @donaldtusk,
Dear President @ZelenskyyUa,
Every Pole perceives the UPA as an organization responsible for war crimes and crimes against humanity committed against the Polish nation. The peak of these crimes occurred in July 1943 during the Volhynia Massacre. Therefore, the decision to commemorate this formation by naming one of the units of the Armed Forces of Ukraine after the “Heroes of the UPA” has caused outrage, pain, and incomprehension in Poland.
It is impossible to build lasting reconciliation between our nations without historical truth. It is impossible to expect Poles to accept the glorification of a formation that most of us associate primarily with the murder of defenseless women, children, and the elderly. Courage and honesty are needed on both sides of the border in addressing this issue.
At the same time, I have deliberately chosen not to address this appeal to President Karol Nawrocki. In my opinion, his actions and statements regarding Ukraine, the European Union, and our key allies are harmful to Poland’s interests and security. I believe that the constant escalation of disputes with Ukraine, Germany, and the European Union weakens Poland’s position and strengthens those forces that seek to divide Europe. Every conflict between Warsaw and Kyiv, or between Warsaw and Berlin, is a source of satisfaction for the Kremlin.
Mr. Prime Minister, Mr. President,
The history of Poland and Ukraine is far more complex than politicians and propagandists on either side of the border would like to admit. The Volhynia Massacre was genocide, and there is no historical context that can justify it. However, we must not pretend that history began in 1943.
Poles also have a duty to look honestly at their own past. For centuries, a large part of Ukrainian lands was under the rule of the Polish-Lithuanian Commonwealth. Social, national, and religious conflicts were often brutal. I do not write this to accuse anyone or to relativize later crimes, but to remind us that the history of our nations is filled with mutual wrongs that have fueled distrust for generations.
One particularly painful chapter was the year 1921. Ukrainians were our allies in the war against the Bolsheviks. They fought alongside the Polish Army, shed their blood, and died believing that Poland would keep its word and support the creation of an independent Ukrainian state.
Yet the Treaty of Riga was, for them, an act of betrayal. Shortly after our shared victory, we abandoned our allies. Thousands of soldiers of the Ukrainian People's Republic, who had only recently fought shoulder to shoulder with Poles, were interned in camps. This was a great disgrace for the Polish state and one of the most shameful chapters in our foreign policy. We betrayed our allies just moments after they had shed their blood and died side by side with Polish soldiers for our common freedom.
It is impossible to understand Polish-Ukrainian relations without understanding this fact. Just as Poles expect Ukrainians to understand the trauma of Volhynia, we should also understand that many Ukrainians remember events that they perceive as a betrayal by Poland.
Today, however, we face a challenge far greater than our historical disputes. Russia is waging a brutal war against Ukraine and openly questions not only Ukraine’s right to exist, but also that of many other countries in our region.
At this moment, Ukraine bears the main burden of resisting Russian imperialism. Every day that Ukrainian soldiers hold back the Russian army increases Poland’s security. This is a fact that cannot be ignored, regardless of how difficult historical issues may remain.
I also appeal to both of you to remember what happened after February 24, 2022. When millions of Ukrainians fled Russian aggression, the Polish nation passed a test of humanity, solidarity, and brotherhood unlike anything the world had seen in a very long time.
Millions of Poles opened their homes to war refugees. These were not state-run shelters, camps, or temporary facilities. Polish families welcomed Ukrainian families under their own roofs, often complete strangers, treating them as neighbors, friends, and sometimes even as members of their own families.
This was an extraordinary phenomenon on a global scale. It is difficult to find another example in recent history where an entire society responded with such generosity, empathy, and sacrifice toward a nation suffering from war. This is a source of immense pride for Poland and for Poles, including myself.
It is precisely on this foundation that we should build the future of Polish-Ukrainian relations. Not on mutual grievances, political quarrels, or attempts to exploit painful history for short-term political gain, but on the memory that, in our darkest hour, we were able to behave like brothers.
Our nations share a difficult history, but they also share an experience of solidarity that can become the foundation of a better future—a future based on security, cooperation, mutual respect, and prosperity for future generations of Poles and Ukrainians.
Therefore, I appeal to both of you for responsibility, patience, and courage. Continue the exhumations, support joint historical research, and maintain dialogue. Build mutual understanding instead of new conflicts. Honor the victims, but also remain aware of the threats we face today.
For centuries, Russia has benefited from conflicts among the nations of Central and Eastern Europe. Let us not allow it to benefit from them again.
Historical truth is essential. Remembering the victims is our duty. Yet the security, freedom, and prosperity of future generations of Poles and Ukrainians are even more important.
If we allow hatred to prevail over reason, we will all lose. If we are able to speak with one another despite our difficult history, both Poland and Ukraine will emerge victorious.
It is up to today’s leaders to decide whether future generations inherit new conflicts or a lasting partnership between two free nations that learned from history and chose to build a common future.
Respectfully,
A Citizen of the Republic of Poland