🚨 DEBIUT ALERT
Natan Ława, wychowanek z krwi i kości Akademii Dumy Pomorza, zadebiutował dziś w I drużynie @PogonSzczecin 🔵🔴
„Ławka” przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia w granatowo-bordowej Akademii. Ciężka praca, pasja i determinacja prowadzą do wielkich rzeczy!
@DawidDominiczak@M_Wawrzynowski@LaczyNasPilka Niezmiennie wszystko zależy od kreacji wydarzenia. Jak są ludzie pełni iskry, to będą zapalać. To jest klucz, tak było, jest i będzie. Brawo Racot 🤝
„Królu mój, Ty śpij, Ty śpij a ja
Królu mój, nie będę dzisiaj spał.
Kiedyś tam, będziesz miał dorosłą duszę,
Kiedyś tam, kiedyś tam...
Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
Który los rzucił nam.”
✨❤️ Witamy Cię Elian ❤️✨
W blasku świateł, wśród radości i wzruszeń, za sprawą pełnej heroizmu Mamie przyszedłeś na świat. Dziś wszyscy unieśli dłonie ku niebu, by uczcić początek Twojej historii. Niebo płonęło czerwienią, a nasze serca – miłością.
Elian – od teraz nasze dni będą jaśniejsze, a noce pełne nadziei. Witaj w Rodzinie, która już zawsze będzie Twoim bezpiecznym domem.
🌙💫 Niech Twoje życie płynie w rytmie marzeń w otulinie miłości tych, którzy na Ciebie czekali.
Kochamy Cię ❤️
🔵🔴
Elite Player Performance Plan przyniósł oszałamiające efekty, od 2012 o 200% wzrosła liczba minut rozgrywanych przez Anglików U21 i niżej.
EPPP jest wyjątkowo holistyczne: program bio-banding, wsparcie mentalne, edukacyjne, prewencja urazowa– zagospodarowanie obszarów psychologii, fizjologii czy opieki socjalnej.
Całość spinają specjalistyczne szkolenia dla trenerów wg metodologii England DNA
@tomaszchacinski@MiloszGoclowski Historie bohaterów są świadectwem odwagi i determinacji w walce o wolność. Dokument świetnie ukazuje wyzwania z jakimi muszą się mierzyć. Bardzo dobry materiał non-fiction !
https://t.co/8j0L9Hjhff
Za sprawą decyzji o wycofaniu Vineta Wolin z rozgrywek III ligi, dwudziesty trzeci dzień roku okazał się wyjątkowo smutnym.
W mnogości telefonów i wiadomości, jedno z pytań skłoniło mnie do głębszej refleksji …
𝑪𝒛𝒚 𝒃𝒚𝒍𝒐 𝒘𝒂𝒓𝒕𝒐 ?
Od lipca, kiedy to zespół opuściło osiemnastu zawodników, walczyliśmy z czasem, budując absolutnie unikatowy na skale rozgrywek centralnych projekt. Zdecydowaną większość stanowili zawodnicy bez doświadczenia w piłce seniorskiej czy na szczeblu centralnym. Wszyscy zdeterminowani, głodni wyzwań, niekapryszący i gotowi na wszystko. Żaden spośród przeprowadzonych treningów nie wymagał sztucznego stymulowania bądź zachęcania. Często z grymasem na twarzach, zlani potem pokonywali kolejne zakręty rysowane na drodze kariery sportowej. Każde kolejne spotkanie pisało inną historię, pozwalając zbierać niezbędne doświadczenie. Istna sinusoida, były wzloty, upadki, chwile euforii czy momenty absolutnego braku sprawczości.
Na trudne chwile, ukojeniem były wszystkie osoby szczerze zaangażowane w życie klubu z wyspy Wolin. Młodzi zawodnicy akademii, którzy od wczesnych godzin porannych dbali o drobiazgowe przygotowanie dnia meczowego, panowie odpowiedzialni za należytą kondycję zielonej areny weekendowych zmagań, rodzice zawodników dbający o poczęstunek i godne ugoszczenie wszystkich przyjezdnych, zaangażowani w życie medialne starający się gwarantować emocje wszystkim, dla których losy drużyny Wikingów były ważne. Nad procesem treningowym czuwał oddany sprawie sztab, wspaniali pełni empatii ludzie, którzy każdą ze spraw zawsze rozpatrywali w kategoriach co ja dla sprawy, a nie co sprawa dla mnie. Spragnieni wiedzy i dążący do permanentnego rozwoju.
Wszystkie działania napędzał walczący o każdy kolejny dzień bytu oddany sprawie Prezes i współpracownicy, dla których Wolin i Vineta to zdecydowanie więcej niż tylko miejsce na ziemi czy klub. Pasjonaci, którzy każdego dnia emanowali miłością do klubu oraz poświęceniem, bez krępacji pukający od drzwi do drzwi celem poszukiwania środków na bieżące funkcjonowanie, wyżywienie, stypendia czy transport na mecz wyjazdowy. Niejednokrotnie przybierający fartuchy kucharskie i smażący po nocach naleśniki, które to w wersji ekonomicznej miały zastąpić posiłek w drodze na kolejny mecz wyjazdowy, czy też niczym zaprawieni w boju przedstawiciele firmy kurierskiej, transportujący z miejsca w miejsce sprzęt sportowy pozwalający zorganizować trening.
Wiara w zespole nie ginęła, pragnęliśmy ze wszystkich sił doprowadzić kampanię trzecioligową do szczęśliwego zakończenia (byśmy to uczynili, jestem pewien). Iskrę nadziei na lepsze jutro, a na pewno na bardziej stabilną przyszłość rozpalili podczas balu klubowego przedstawiciele samorządu. Niestety „szeroka deklaratywność” nie znalazła pokrycia, a piętrzące się zobowiązania doprowadziły do prawdopodobnie najtrudniejszej decyzji w dziejach sportowych Wolina.
Niesamowita i pełna wspomnień historia, która pozostanie ze mną na zawsze trwała 206 dni. Dzisiaj zawodnicy przymierzają się do wicia gniazdek w nowych miejscach, klubowi pasjonaci szykują się do ukierunkowania działań mających na celu wychowanie kolejnych zawodników, którzy w dalszej perspektywie będą walczyć o swoje piłkarskie marzenia.
Ja natomiast nie żałuję żadnej godziny z herbem Wikingów na piersi. Poznałem wspaniałe osoby, które pozwoliły mi czuć się jak w domu, miałam przyjemność pracować z gronem wyjątkowych zawodników, rozegrałem szereg pasjonujących spotkań, konfrontowałem się z doświadczonymi i pełnymi pasji trenerami, zasłyszałem moc epitetów podczas spotkań wyjazdowych, nie przepracowałem ani dnia, bo czerpałem autentyczną radość z bycia częścią projektu VINETA 2024/2025.
Kończę, powracając do pytania „, czy było warto?”
𝐁𝐄𝐙𝐒𝐏𝐑𝐙𝐄𝐂𝐙𝐍𝐈𝐄 𝐓𝐀𝐊 !! DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO !!
Szczególne podziękowania ślę do naszych bliskich, którzy wspierali nas każdego dnia, dla chłopaków z Pro Training Center @ChameraPawel Igor Arczynski, @FASE_Szczecin za współpracę, pana Marka gwarantującego bezpieczny dojazd z punktu A do B oraz wszystkich ludzi wielkiego serca emanujących hojnością i wspierających klub w codziennej działalności.