20 przykazań Janusza Korczaka dla rodziców.
1) Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.
2) Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.
3) Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.
4) Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuje postawę głupio dorosłą.
5) Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.
6) Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.
7) Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.
📷 Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga !
9) Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć twoją uwagę.
10) Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed tobą bronić i robię się głuchy.
11) Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.
12) Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
13) Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.
14) Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w ciebie.
15) Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.
16) Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.
17) Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.
18) Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.
19) Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.
20) Nie bój się miłości. Nigdy.
za Jerzy Chmielewski
@Kristof_Poland Nie bez powodu i sensu George Bernard Shaw stwierdził, że:
„2% ludzi naprawdę myśli, 3% myśli, że myśli, a 95% wolałoby raczej umrzeć, niż myśleć.”
Research by Chicago Booth’s Sam Peltzman suggests that marriage is the single biggest predictor of happiness—even more important than money. https://t.co/YpNnNmRPj2
@RozekTom Bardzo mądre słowa! Równajmy w górę, a nie w dół. Być może wiele osób marzy o tym, by zostać inżynierami czy lekarzami – na szczęście są egzaminy, które weryfikują, czy ktoś się do tego nadaje. Matematyka też wie weryfikuje. Choć niektórzy zdają się o tym nie wiedzieć.
Znalezione na FB.
Pokolenie 50+, to ostatni twardziele!
Nie zaczepiaj nikogo po pięćdziesiątce. Serio. To nie są ludzie – to gatunek przetrwania. Twardzi jak chleb z ubiegłego tygodnia, szybcy jak kapcie babci lecące w twoją stronę.
Zanim skończyli 2 lata, potrafili rozpoznać nastrój matki po stuknięciu garnkiem w kuchni. W wieku 5 lat mieli klucz do domu na sznurku i wiedzieli, że „obiad jest w piekarniku – podgrzej, ale nie spal”. W wieku 7 lat gotowali zupę pomidorową bez przepisu, a w wieku 9 już wiedzieli, jak uszczelnić kran i uciec przed psem sąsiada z wiadrem na głowie. Z łatwością obsługiwali pralkę Franię i potrafili wymienić dętkę w rowerze.
Letnie dni spędzali na świeżym powietrzu – od rana do zmroku. Bez komórek, za to z konkretnym planem: trzepak, rzeka, kapsle i wracanie do domu po ciemku z kolanami wyglądającymi jak mapa szlaku bojowego. I jakoś przeżyli. Czasem trzeba było łatać kolano domowym sposobem z użyciem śliny i liścia babki. A jak bolało – to się nie płakało, tylko słyszało: „Nie boli, nie urwało”. Jedli chleb z cukrem, pili wodę z węża ogrodowego (pełną mikrobiomu, którego dziś zazdrości niejeden jogurt). Nikt wtedy nie miał alergii. A jak miał, to się nie przyznawał.
Większość z nich przeszła minimum jedną próbę porwania przez obcych… albo przez własnych kuzynów na wakacjach u cioci. Znają 15 sposobów usuwania plam z trawy, smaru, krwi, błota i atramentu z pióra wiecznego – bo kiedyś człowiek musiał wyglądać czysto, zanim wrócił do domu.
To jeszcze nic. W swoim życiu przeżyli:
– radio tranzystorowe,
– telewizor czarno-biały,
- gramofon do odtwarzania muzyki z płyt winylowych,
– magnetofon szpulowy i kasetowy,
– walkmana,
– magnetowid (z funkcją „tracking”),
– płyty CD i discman,
– a dziś trzymają tysiące piosenek w kieszeni i… tęsknią za szumem kasety przy przewijaniu ołówkiem.
A jak już zdobyli prawo jazdy, to jechali Fiatem 126p na drugi koniec Europy – bez noclegów, bez klimatyzacji, bez GPS-a. Wspomagali się tylko atlasem drogowym, gdzie całe Niemcy mieściły się na dwóch stronach, a w kieszeni mieli waluty różnych krajów w kwotach ledwo wystarczających na przeżycie. I jakoś dojechali. Bez Google Translate, za to z uśmiechem i kanapką z jajkiem w bagażniku.
To ostatnia generacja, która wie, jak wyglądało życie bez internetu, bez zasięgu, bez zmartwień o baterię w telefonie – bo go po prostu nie było. Ci ludzie znają różnicę między telefonem stacjonarnym a telefonem „na sznurze w przedpokoju”, oni mieli zeszyt z przepisami, a nie aplikację i nie potrzebowało przypomnienia o urodzinach – bo się pamiętało albo... się nie przychodziło.
Pokolenie 50 to ludzie, którzy:
– potrafią naprawić wszystko taśmą izolacyjną, spinaczem i kombinerkami,
– mieli tylko jeden kanał w telewizji i jakoś się nie nudzili,
– wiedzą, co to "przewijanie palcem" – ale w książce telefonicznej,
– i wiedzą, że jak nie odbierasz, to „znaczy żyjesz – oddzwonisz”.
Oni są inaczej zbudowani. Mają w sobie azbest emocjonalny, odporność z PRL-u i refleks ćwiczony na trzepaku. Ostatni prawdziwi ninja codzienności.
Nie zaczepiaj pięćdziesięciolatka. On widział więcej, przeżył więcej i ma w kieszeni miętówki, które mają więcej lat niż twoje dziecko. On przeżył dzieciństwo bez fotelika, bez kasku i bez filtra przeciwsłonecznego, edukację bez laptopa i młodość bez scrollowania. Nie potrzebuje Google’a, bo ma instynkt.
A mimo to ma więcej wspomnień niż cała twoja galeria w chmurze.
W maju 2025 roku trzydziestu czołowych matematyków z całego świata spotkało się potajemnie w Berkeley, aby przetestować zdolności nowego modelu o4-mini, stworzonego przez OpenAI, specjalnie trenowanego do zaawansowanego rozumowania matematycznego. Celem spotkania było stworzenie takich zadań matematycznych, które byłyby zbyt trudne dla AI. Każdy problem, którego model nie potrafiłby rozwiązać, premiowany był nagrodą 7 500 dolarów dla jego autora. Uczestnicy pracowali w małych grupach, intensywnie myśląc nad zagadkami, które wymagałyby głębokiego zrozumienia, kreatywności i matematycznej intuicji – cech, które dotąd uważano za domenę wyłącznie ludzkiego umysłu. Jednak już pierwszego dnia okazało się, że o4-mini jest przeciwnikiem trudniejszym, niż się spodziewano.
Ken Ono, jeden z organizatorów spotkania i profesor matematyki na Uniwersytecie Wirginii, postanowił przetestować AI zadaniem z zakresu teorii liczb, które jego zdaniem stanowiło otwarty problem badawczy – poziom trudności odpowiadający pracy doktorskiej. Przez kilka minut obserwował w osłupieniu, jak bot krok po kroku analizuje temat, najpierw przeszukując literaturę, potem upraszczając zagadnienie do wersji testowej, by na końcu przedstawić poprawne rozwiązanie. W niedzielny poranek Ono wysłał wiadomość do reszty uczestników przez szyfrowany komunikator Signal – jedyny dopuszczalny sposób komunikacji, by przypadkiem nie udostępnić danych do trenowania AI. „Nie byłem przygotowany na konfrontację z takim modelem” – napisał. „To nie była zwykła predykcja słów. To było rozumowanie. To było przerażające”.
Choć ostatecznie udało się opracować dziesięć problemów, które pokonały o4-mini, większość matematyków opuściła spotkanie z poczuciem, że właśnie byli świadkami przełomu. Tempo, w jakim AI rozwija swoje matematyczne zdolności, było wręcz niepokojące. Model, który rok wcześniej nie był w stanie rozwiązać nawet 2% trudnych pytań, teraz radził sobie z blisko 20%, w tym z problemami na poziomie doktoranckim i badawczym.
Yang Hui He z londyńskiego instytutu nauk matematycznych, pionier wykorzystania AI w matematyce, przyznał, że chatbot przypomina mu „bardzo, bardzo dobrego doktoranta” – z tą różnicą, że potrafi wykonać tygodnie ludzkiej pracy w kilka minut.
W końcowej części spotkania zaczęto mówić o przyszłości – o możliwym nadejściu „piątego poziomu”, czyli pytań, których nie potrafi rozwiązać żaden człowiek. Jeśli AI osiągnie ten etap, rola matematyka może całkowicie się zmienić. Zamiast samodzielnie dowodzić twierdzenia, naukowcy mogliby w przyszłości koncentrować się na formułowaniu hipotez i kierowaniu pracą algorytmu – tak jak dziś profesorowie kierują doktorantami.
Dla Ken’a Ono jasne jest jedno: zlekceważenie rozwoju AI byłoby poważnym błędem. „Nie chcę siać paniki, ale te modele już dziś przewyższają większość naszych najlepszych studentów na świecie” – mówi. A to dopiero początek.
Tokyo has 14 million people who live there and yet I’m walking through a shopping street in Ginza and there is no crime, no people shooting up drugs, no looting, no homeless and no random migrants trying to eat pets.
Public safety is a choice and the West has decided to completely give it up for the sake of “wokeness”.
It’s not right, but it’s certainly a choice. It doesn’t have to be the way it is, America. It doesn’t have to be that way.
Gdyby nie powódź, ten filmik byłby pewne newsem dnia
Na miejscu ginie ojciec, matka i dzieci 8 i 4 lata w ciężkim stanie w szpitalu
3 facetów z Aretona od 1 do 2 promili, żaden nie przyznaje się do prowadzenia
Jak myślicie, kierowca dostanie zawiasy czy symboliczne dwa lata?
THE 3 PILLARS OF EFFECTIVENESS: OFMAN'S CORE QUADRANTS® FOR ORGANISATIONS
📅 26 June 2024 (Wed)
🕑2pm - 3pm CET
ℹ️FREE WEBINAR for: Managers, Leaders, Business Owners, Business Coaches and Consultants, HR BPs, HR Directors and Training Specialists
➡️https://t.co/lra9EhOStb
Czy życie po 40 musi przypominać przejście przez ciemny las? Kolejne spotkanie w #WgłębiDuszy o 17:00. @EMichalik poszuka odpowiedzi u Macieja Wiśniewskiego. https://t.co/yFmSqkT9EA lub aplikacja #RNŚ - wybór należy do państwa. @RadioNowySwiat#PioniPoziom
@AlicjaDef@AlicjaDef a na jakiej postawie takie twierdzenie? Może się spotkaj z @MacVVilk i porozmawiajcie o faktach i liczbach. Oboje jesteście w tym dobrzy i lubicie ciekawe liczby, więc byłaby szansa na ciekawą i rzeczową dyskusję. Może @K_Stanowski i @wina_Mazurka użyczą przestrzeni?
@K_Stanowski Miałeś, chamie, złoty róg..." - bezsensowna decyzja po kilku iteracjach mydlenia oczu niby-audytami, z których żaden nie przyniósł rezultatów. Dobra strona? Może teraz myślący przejrzą na oczy, ale niestety, nic nie pomoże niemyślącym fanatykom.
@C_Kazmierczak Miałeś, chamie, złoty róg..." - bezsensowna decyzja rządu po kilku iteracjach mydlenia oczu niby-audytami, z których żaden nie przyniósł rezultatów. Dobra strona? Może teraz myślący przejrzą na oczy, ale niestety, nic nie pomoże niemyślącym fanatykom.