Niestety, większość młodych ludzi, którzy decydują się w dzisiejszych czasach na posiadanie potomstwa, wybiera model świętej rodziny, z jednym dzieckiem na krzyż.
@J74Jacek Szeryfowi z pistoletem za paskiem wystarczyłaby jedna noc w areszcie, żeby zaczął śpiewać. A wyśpiewać może dużo, więc nie ma się czemu dziwić.
Bilans ostatnich 3 dni:
1. Ku rozpaczy populistycznej prawicy i części komentatorów udających sympatię do drugiej strony okazało się, Donald Tusk nie prześladował dzielnego dziennikarza Leszka K. "gdyż ten tropił jego afery". Szczególny zawód muszą czuć wszyscy ci, którzy liczyli, że Leszek K. pogrzebie politycznie Giertycha. Ojej, to były płonne nadzieje, pogromca Giertycha właśnie się doszczętnie skompromitował.
2. Spośród najgłupszych komentarzy nt. rzekomego bezpodstawnego zatrzymania Leszka K. na laur zwycięzcy zasługuje ten autorstwa internauty Abramczyka, któremu niniejszym wyręczam tytuł Pajaca Roku. Abramczyk uwielbia epitetem "pajac" obdarzać swoich krytyków, liczę, że mu się to wyróżnienie spodoba.
BTW, fenomen zapraszania tego komedianta do politycznych podcastów jest dla mnie nieodgadniony. Spośród wszystkich użytkowników X nieznających się kompletnie na polityce wybraliście akurat jego? Powieść Dołęgi-Mostowicza niczego was nie nauczyła? Aaa, był kiedyś fanbojem Tuska, a teraz w niego wali i to wystarczy? A, to OK.
3. Jarosław Kaczyński groził dziś znowu protestującym legalnie obywatelom, że po jego dojściu do władzy staną przed prokuraturą i zostaną ukarani przez sąd. To była wprost wyrażona zapowiedź, a padła z ust jednego z najbardziej wpływowych ludzi w Polsce. Wcześniej tych ludzi obraził używając epitetów. Czy jego słowa doczekały się krytyki red. Sroczyńskiego, tropiącego zawzięcie przejawy mowy nienawiści u silnych razem? Nie. Może red. Jadczak? Brak reakcji. Inni komentatorzy sceny politycznej wyczuleni np. na "dupiarza"? Nie zauważono.
4. Właściciel prawicowego kanału wezwał w sobotę do linczu urzędniczki egzekwującej prawo, a pod wpływem krytyki opinii publicznej jeszcze te słowa potwierdził. Czy doczekało się to... wiecie, Sroczyński?Jadczak? Pozostali? No nie. Jedynie red. Słowik zająknął się coś o naśmiewaniu się z urzędniczki (uroczy eufemizm na określenie nawoływania do linczu), kierując ostrze krytyki na ustawodawcę. Pomijając już fakt, że nie przeszło mu przez usta, iż autorem ustawy był PiS, czy mamy rozumieć, że z władzy można się wobec tego "naśmiewać" wzywając do jej linczu? Można, o ile ta władza to KO i Tusk, prawda redaktorze?
5. Żaden z silnych razem nie skierował wobec kogokolwiek gróźb karalnych, nie posiada w mieszkaniu nielegalnie broni, nie postawił na nogi służb fałszywym alarmem, nie nawołuje do linczu na kimkolwiek.
W pojedynku silni razem vs. symetryści wynik 5:0. Zacny bilans, milordzie.