@MartaCienkowska Czy po to my, podatnicy, opłacamy osoby ministerialne, żeby te biegały po wybiegu dla modelek, odbierając im chleb przez konkurencję "pro bono"? Jeżeli osoba ministerialna się nudzi, to niech się zajmie czymś bardziej pożytecznym - na kasie w Biedronce nie ma czasu na nudę.
@IwonaTryfon@PK_GOV_PL Po prostu na Pradze Północ wszyscy ideologicznie poprawni prokuratorzy są zarobieni, a nie można takich spraw dawać prokuratorom niezależnym w postępowaniu.
@hipopotam73@marcin_przydacz Owszem, chargé d’affaires, ale en pied, a nie ad interim, czyli najniższy stopień, jaki może mieć przedstawiciel innego państwa, w tym wypadku nawet nie państwa, ale ministra spraw zagranicznych, bo tylko jego reprezentuje, nie posiadając papierka od głowy państwa.
@KazimierzSalto@Cenckiewicz Powiadają, że trzeba uczyć się od mądrzejszych, więc uczą się od Tuskoidów, których nikt nie prześcignie w nabijaniu się z demokratycznie wybranego prezydenta RP.
@chrzanikx A ja się wcale temu nie dziwię, bo Czarzasty tak przywykł do łapówkarstwa, że przez jego komuszy łeb nie przejdzie, że ktoś łapówek może nie przyjmować.
@NewsweekPolska Kiedyś mawiano: szewc zazdrości kanonikowi, że ten prałatem został. Podobnie i wy zazdrościcie innym, że stać ich na wydanie marnych stu tysięcy, a was nie. I to jest cała ta "afera".
@LukaszSchreiber@CzarnekP Ciekawa to walka z Tuskiem, gdy uzyskuje się od niego stołki i nawet dla tak marnego, jak któryś tam wicemarszałek, potrafi się walczyć z PiS i z obozem patriotycznym.
@mhorala Nie cieszcie się, nie cieszcie. Wprawdzie Tusk dotrzymał słowa, że da stołki za osłabienie PiS, ale do czasu - kiedy już osiągnie swoje, da kopa Morawieckiemu i tyle będzie z obietnic.
@MKierwinski@PolskaPolicja Pogłos już minął? To może pan minister zainteresowałby się łamaniem prawa przez funkcjonariuszy jemu podległych? Wiadomo, że w służbach rozkaz to rozkaz, ale to nie uniewinnia funkcjonariuszy ewidentnie łamiących przepisy prawa.
@w_zurek Żurek chce wprowadzić bolszewickie zwyczaje. Najpierw niech udowodni, że odmówił przyjęcia pisma - samo oświadczenie klawiszy nie wystarczy. Następnie, że adresat wiedział, że kto z tym pismem przyszedł - oszustów jest mnóstwo. No i że wiedział, że to ważna sprawa, nie reklama.