Mieszkania o obniżonym czynszu to margines. Coś, co jest powszechne w 🇪🇺, u nas nie istnieje. Efekt? Mało kogo stać na własne mieszkanie, a najem jest często heroicznym czynem. Panie Ministrze @waldemar_buda, czas na działania‼️
"Połowa Polski nie uznawała Trybunału Konstytucyjnego przez ostatnie 10 lat. Druga połowa nie będzie go uznawała w tej chwili"
Dominika Długosz w programie "Bez retuszu".
Taki materiał powinien pojawić się w TVP, ale @1930_tvp nie przestawi nam tak dobrego podsumowania konfliktu w Trybunale Konstytucyjnym. Niemniej, Polsat wylewa wiadro wody na wszystkie rozgrzane głowy.
1️⃣Stan spoczynku wszystkich wybranych do TK
2️⃣Nowy skład większością 3/5. Po wyborze losujemy długość kadencji. Sankcje finansowe klasy politycznej w razie pata
3️⃣TK orzeka większością 2/3
4️⃣Orzeczenia publikuje prezes
5️⃣Ślubowanie pisemne
6️⃣Sąd dyscyplinarny sędziów TK np. w TS
Co przeraża w rosyjskich mediach?
Niewiarygodnie duża znajomość polskich spraw. Przeczytałem dziś artykuły w Komiersancie, w RIA Nowosti, https://t.co/JfJSkVYq2s, i kilku innych.
Były powalające. Zero propagandy, bardzo precyzyjne przedstawienie faktów. Serio, to coś dość nietypowego jak na rosyjskie media. Wszędzie to samo. Stonowane treści, nawet "zamach stanu" w cudzysłowie (nie w tytułach, ale w tekstach już tak) i jedna rzecz absolutnie uderzająca. Oczywiście pomijam fakt, że treści artykułów bardzo podobne, widać, że dotarły do redakcji odpowiednie wytyczne z Kremla. A nawet jakieś "bryki", bo różne redakcje miały podobną konstrukcję opisu zdarzeń, a niekiedy te same frazy w treści.
To co jest uderzające, to absolutna poprawność merytoryczna. Nikt nie pomylił nazwisk, dat faktów, zdarzeń. Sekwencje zdarzeń (obciążające kolejno różne strony sporu i to dość sprawiedliwie) - idealnie wyjaśniające co zaszło. Oczywiście wszyscy zaczynają opis sporu od 2015 r., ale następnie pokazują wszystkie "faule" nie oszczędzając nikogo, ani opozycji, ani rządzących. Ale sam opis jest jasny, przejrzysty, celny. W życiu bym nie pomyślał, że to powiem, ale akurat w tej sprawie TERAZ (bo to się pewnie zmieni jak dostaną przemyślane wytyczne) - jak się chcecie rzetelnie dowiedzieć co i jak, przeczytajcie Komiersanta.
Co mnie tak przeraziło? Skąd u rosyjskich dziennikarzy taka perfekcyjna znajomość polskich spraw? Doskonałe zrozumienie która opcja polityczna ma jakie poglądy na dany temat? Co robią, w jakim kierunku działają? Jakie są nastroje społeczne i to w jakich konkretnie środowiskach, grupach wiekowych, w miastach i na wsi?
Taki artykuł nadawałby się jako kompleksowy meldunek wywiadu. Uderzyło mnie to (a coś o tym wiem), że miały nawet konstrukcję analizy wywiadowczej, a nie dziennikarskiej pracy. Dziennikarz jak pisze artykuł, to najpierw pisze co się dzieje, a na końcu, na bazie tego, pisze podsumowanie (syntezę) i wnioski z prognozami.
A wiecie jak analityk wywiadu pisze swój raport?
Dokładnie odwrotnie. Najpierw (krótko) wnioski i prognozy. Konkrety bez kwiecistych słów. I dopiero potem opisuje wydarzenia, ustalenia, ciąg przyczynowo skutkowy. Dlaczego tak? Bo decydenci (dowódcy, politycy) do których to trafia, najpierw czytają wnioski i prognozy. I dopiero jak ich to zainteresuje, a są ciekawi dlaczego tak analityk uważa, czytają resztę, żeby to sobie samemu przemyśleć, ale jeśli decydenta początek nie zainteresuje, lub ma pełne zaufanie do podległej mu agencji wywiadu czy analiz, wówczas dalej nie czyta. Bierze do ręki kolejny papier, zaprasza do biura interesantów, itp.
Te artykuły miały konstrukcje raportów wywiadu. Odwrócona kolejność. Wiem o czym mówię, bo choć od 30 lat jestem głównie publicystą, to przez pewien krótki czas pod sam koniec służby wojskowej otarłem się o analizy wywiadowcze (znam biegle rosyjski).
Powstaje pytanie: skąd u rosyjskich dziennikarzy, ale niech tam - w rosyjskim wywiadzie, tak doskonała znajomość polskich spraw? Gdyby Amerykanie tak doskonale orientowali się w wewnętrznych sprawach Iranu, ich mentalności, znali cechy osobowościowe, nastroje, itp., to w życiu by Iranu nie zaatakowali lub działaliby w kompletnie inny sposób.
Ale Rosjanie wiedzą. Dlatego tak łatwo jest im manipulować nami. Doskonale wiedzą co komu dać, jak komu zagrać na emocjach. Kuźwa, założę się, że wiedzą w jakich częściach Łodzi popiera się ŁKS, a w jakich RTS Widzew!
Mają Polskę spenetrowaną do bólu. Ich agentura jest cholernie skuteczna. Notabene, tak przychodzi nam do głowy ten biedny pierdolec ze Świdnicy z dwoma tonami kompromatów, który dał się wystawić jak na widelcu, to była podpucha. Odwrócenie uwagi, maskirowka. Odciągał policję, SKW i ABW od właściwej akcji, od rozpoznania w terenie. Obawiam się, że w nadchodzącym w tygodniu będzie u nas jakieś Ka-bum. Zobaczymy co i obym się mylił. Bardzo by mnie to ucieszyło.
Tak mi się skojarzyła słynna tabliczka z PRL z różnych ważnych instytucji, serio takie wisiały tu i ówdzie....
Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS
🔥 @ZandbergRAZEM O TRYBUNALE KONSTYTUCYJNYM w wydaniu specjalnym @PolsatNewsPL:
Pani redaktor, ode mnie nie usłyszy Pani emocji bo sytuacja jest zbyt poważna na to, żeby politycy mogli sobie pozwalać na erupcje emocji w programach telewizyjnych. Niestety, to, że to się dzisiaj dzieje - te erupcje emocji i to, że niektórzy nie dostrzegają powagi tej sytuacji moim zdaniem dość dobrze pokazuje, gdzie nas przez te 20 lat PO-PiS doprowadził. Bo dzisiaj realnie jesteśmy przed takim oto wyborem: albo przeprowadzimy reset konstytucyjny i Trybunał Konstytucyjny wybrany na nowo większością konstytucyjną, a nie zwykłą większością głosów, taką, która zagwarantuje to, żeby do Trybunału nie wchodzili już nigdy politycy jednej albo drugiej partii, albo taki Trybunał odbudujemy, albo Polska będzie po prostu, staczała się przez kolejne lata w chaos prawny. To jest realny wybór przed którym stoimy.
Prawda jest taka, że naprawdę, niezależnie od tego, kto w tym trybunale będzie siedzieć i jakie formacje zbrojne będą tego kogoś w tym budynku chronić, to trybunał będzie martwy, jeżeli Trybunał nie będzie uznawany przez wszystkich. Będziemy przez kolejne lata oglądali takie sytuacje, że będzie zmieniać się rząd, będzie wyprowadzać sędziów z trybunału i mówić, że to nie są sędziowie, potem będzie znowu zmieniać się rząd i będzie mówić, że tamci to nie byli sędziowie, urzędnicy nic nie będą wiedzieli, które orzeczenia mają szanować, a których orzeczeń mają nie szanować. Ta historia trwa już 10 lat i trwa już po prostu o 10 lat za długo. Ona trwa za długo od czasu, kiedy najpierw Platforma wybrała sędziów z naddatkiem, potem pani Szydło nie publikowała wyroków Trybunału Konstytucyjnego, potem pisowcy wybrali polityków do Trybunału Konstytucyjnego, teraz obecna większość wybrała polityka do Trybunału Konstytucyjnego i doszliśmy do miejsca, w którym są białe kaski pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. To jest droga do chaosu i to jest też niestety skrajnie odpowiedzialne, jeżeli prawdą jest to, co Pani mówi, to znaczy, że nie ma gotowości w polskim parlamencie do tego, żeby zatrzymać się w miejscu, wziąć wdech, wydech, a następnie zresetować te instytucje i zacząć ją odbudowywać, bo ta instytucja będzie martwa. Będzie martwa przez następną dekadę, więc stańmy w prawdzie: albo odbudujemy Trybunał Konstytucyjny po resecie, zabezpieczony realnie większością konstytucyjną, albo po prostu przestańmy się oszukiwać, że w Polsce klasa polityczna jest gotowa na to, żeby istniał Trybunał Konstytucyjny, który patrzy im na ręce i zdecydujmy się na inne rozwiązanie, na przykład na rozproszoną kontrolę konstytucyjności przez sądy powszechne. To rozwiązanie ma swoje wady, ale ma jedną zaletę, to znaczy taką, że żadna z kolejnych większości rządowych nie będzie wpadała na pomysł, że akurat ona ma świetne, doskonałe rozwiązanie, żeby to ona przejęła tę instytucję. Ja powiem tyle, że w tej sprawie naprawdę wydaje mi się absolutnie drugorzędne to, kto dzisiaj ma 10, 20, 50 czy 100 szabel w sejmie, bo jeśli tego nie przerwiemy, to po prostu będzie się osłabiało polskie państwo, a osłabianie polskiego państwa, dalsze osłabianie polskiego państwa, także takimi obrazkami, które dzisiaj widzi cały świat w stacjach informacyjnych…
Ze szczątkowych informacji, na jakiej podstawie zawieszono B. Święczkowskiego, wynika, że ma to być art. 19 ustawy o statusie sędziów TK, który mówi, że do spraw nieuregulowanych w tej ustawie stosuje się „przepisy dotyczące praw i obowiązków sędziów SN” i art. 130 ustawy o SN, który pozwala zawiesić sędziego sądu powszechnego, gdy zachowuje się w sposób godzący w powagę sądu.
Nie myślałem, że przyjdzie mi kiedyś bronić Święczkowskiego, ale ta podstawa prawna jest nieistniejąca z miliona powodów.
Po pierwsze, odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów TK jest uregulowana szczegółowo, więc nie można do niej stosować art. 19, który mówi o sprawach nieuregulowanych.
Po drugie, z tej podstawy prawnej wynika, że Święczkowskiego zawiesił … Żurek. Bo to minister sprawiedliwości zawiesza sędziego, który jest prezesem sądu powszechnego. Nie wiadomo, kto zawiesił Sochańskiego.
O ile minister sprawiedliwości sprawuje nadzór na sądami powszechnymi, nie może go sprawować nad TK - zwłaszcza że sędziowie TK podlegają zgodnie z art. 195 Konstytucji w zakresie sprawowania urzędu tylko Konstytucji, a nie ustawom, jak sędziowie zwykli. Zawieszenie prezesa TK przez ministra sprawiedliwości jest więc działaniem bezpośrednio naruszającym z pięć przepisów konstytucji. Poza tym życzę powodzenia, jak władza się zmieni i ten precedens wobec prezesa i sędziów TK zacznie wykorzystywać nowy Ziobro.
Po trzecie, odpowiednie zastosowanie art. 19 nie zostało tu dokonane w odniesieniu do praw i obowiązków sędziów TK, ale do rozszerzenia kompetencji władzy wykonawczej wobec władzy sądowniczej.
Podsumowując - dzisiejsza akcja pod TK moim zdaniem grzebie ten organ i kwestię praworządności na dwie dekady. Zdjęcia uzbrojonej policji i interpretacje prawne, według których minister sprawiedliwości może usunąć z urzędu prezesa TK zarządzeniem będą się odbijały potężnym, antypraworządnościowym refluksem przez lata.
Pozamiatane. Takie mamy ceny energii i nie tylko. Europa kontra USA czy Chiny. - Przy takich cenach przemysł energochłonny nie będzie mógł funkcjonować - mówi Henryk Kaliś, prezes IEPiOE
Polska, 2002: prawie 20% bezrobocia.
Polska, 2026: 648 ton złota, własna waluta i gospodarka rosnąca o prognozowane 3,5%
#Polandmaxxing was never priced in 🇵🇱🇵🇱🇵🇱
Absurdalne i szkodliwe na wielu poziomach. Sprawne posprzątanie tego bałaganu będzie papierkiem lakmusowym intencji przyszłego rządu - osadzenie w wartościach i przywiązanie do suwerenności czy tylko osobista zemsta.
‼️ Ja wiem, że politycy i obecne elity potrafią różnie rozumieć i interpretować prawo.
Ale dla tych „szarych” urzędników skarbowych na dole Konstytucja i źródła prawa to rzecz święta.
ŚWIĘTA ❗️
Bo taki mamy etos.
Tak nas uczono służby państwu:
‼️ Działamy na podstawie i w granicach prawa, niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę.
Interpretacja ogólna nie jest źródłem prawa w Polsce❗️
Do sprawy będę się jeszcze oczywiście odnosić, bo urzędnicy skarbowi zostali w tym momencie postawieni pod ścianą.
We Francji nowy rekord - w 2025 dokonano "aborcji" na aż 259 416 dzieciach (wzrost o 3%). Dzieci urodziło się 643 905 (spadek o 2%). Gdy wprowadzano dzieciobójstwo prenatalne, minister Simone Veil - dziś przedstawiana jako bohaterka "walki o prawa kobiet" - opowiadała brednie, że "żadna kobieta nie decyduje się na aborcję lekkomyślnie". "Aborcja musi pozostać wyjątkiem, ostatecznością w sytuacjach, w których nie ma innego wyjścia". I tak dalej. Jej zwolennicy w Polsce sprzedają nam to samo.
Ok. milion zabitych dzieci w cztery lata - z pewnością same "sytuacje bez wyjścia". Gdy raz ludziom pozwoli się na pozbywanie "problemu" i traktowanie swoich jednostkowych uczuć jako źródła moralności, to wszystko sobie zracjonalizują i uzasadnią, że tak właśnie muszą. A po drugiej stronie strach, bo nie wolno oceniać i nazywać złem "wolnych wyborów" innych ludzi.
Praktyczne konsekwencje to systematyczne, wieloletnie, masowe mordowanie niewinnych ludzi, a przy okazji przyszłości własnego narodu oraz zastępowanie dzieci, których brakuje, imigrantami.
Naturalnie prawna ochrona życia czy religijność też niczego nie gwarantuje, gdy chodzi o dzietność, co wiemy po Polsce - to bardziej skomplikowane.
Tradycyjnie świetna praca @goltarr obrazująca coś o czym "branża" mówi od lat - w miarę dobrze będzie około 2030 roku. Do tego czasu - "in NATO we trust".
🤯Co tu się dzieje w świecie AI.
Z jednej strony OpenAI ogłasza rozwiązanie problemu Naviera-Stokesa. To jeden z siedmiu matematycznych problemów milenijnych. Po chwili dwóch matematyków oskarża giganta technologicznego o kradzież i pokazują, że byli zastraszani przez OpenAI.
A na koniec 27-letni badacz AI Jacob Coxon, zajmujący się pretreningiem modeli, ogłasza swoje odejście z Anthropic i publikuje mocne oświadczenie. Możemy w nim przeczytać, że firmy AI „ścigają się prosto ku samoulepszającej się superinteligencji i grają w ruletkę z naszym życiem”.
Cyberpunk 2077 wjeżdża na pełnej.