Mieszkania o obniżonym czynszu to margines. Coś, co jest powszechne w 🇪🇺, u nas nie istnieje. Efekt? Mało kogo stać na własne mieszkanie, a najem jest często heroicznym czynem. Panie Ministrze @waldemar_buda, czas na działania‼️
З допомоги, наданої Польщею, можна було б сформувати:
➖Танкова бригада – 1
➖Механізовані бригади – 3
➖Артилерійська бригада – 1
➖Винищувальна ескадрилья (МіГ-29) – 1
➖Вертолітна ескадрилья (Мі-24) – 1
➖Зенітні дивізіони – 1–2
➖Танки в резерві – ~160
Крім того, Польща провела навчання військових в кількості 26 тисяч осіб.
У сучасній українській структурі це вже не просто 4 бригади, а приблизно армійський корпус із власною авіацією, артилерією та ППО, чисельністю орієнтовно 25–35 тисяч військових залежно від штатів і тилових підрозділів.
Але головна цінність цієї допомоги в тому, що левова частка її була надана в найкритичніший момент – весна 2022.
Тоді Україні Німеччина не давала, а лише обіцяла 5 000 касок, а Канада – ковдри...
А Польща дала, практично, цілий АК – Армійський корпус, який дозволив поповнити понесені втрати ЗСУ та зупинити навалу військ Росії.
За це ми, українці, маємо безмежно бути вдячними Польщі та Польському народу.
Потім вже була допомога інших країн, на багато сотень мільярдів доларів.
Але без цієї Польської допомоги в критичний момент, вся інша вже б не пригодилася.
Niebywały hejt wylewa się na @DorotaGawryluk po tej wypowiedzi. Pojawiają się nawet oskarżenia o rasizm. Aż tak ciężko jest dziś być Polką w Polsce ⁉️ #MuremZaGawryluk 🇵🇱
To wykres dekady - chyba zgoda?
1⃣ W przeliczeniu na euro, płace w Polsce podwoiły się w pięć lat i potroiły w dekadę.
2⃣ Polacy mogą poczuć się bogatsi zagranicą. Wydaje się, że tego przez lata brakowało. Wzrostowi płac w zł towarzyszyła bowiem deprecjacja złotego i wynagrodzenia przeliczone na twardą walutę w zasadzie stały w miejscu. Klasie średniej brakowało konwergencji nominalnej.
3⃣ W tej dekadzie nadrobiliśmy zaległości w tym zakresie. To jednak generuje i wygranych, i przegranych. Płace w EUR to miara naszej konkurencyjności kosztowej a ich skokowy wzrost wyjaśnia wiele zjawisk i trendów z ostatnich lat, od kłopotów wielu branż przemysłu, po zakończenie boomu na outsourcing usług do Polski. Czy inwestorzy będą tu chętnie otwierać nowe centra usług wspólnych? Naszym zdaniem nie.
W 1967 roku de Gaulle przyjechał do Polski. Uległ namowom komunistów i nie spotkał się z prymasem Wyszyńskim. Gdy udał się do Krakowa, gdzie chciał wziąć udział we Mszy w Katedrze na Wawelu i spotkać się z kardynałem Wojtyłą, to Wojtyła manifestacyjnie wyjechał z Krakowa. Nikt nie mógł rozgrywać ich z zewnątrz.
Dlaczego nie mamy Żarnowca?
Stan zaawansowania budowy elektrowni jądrowej Żarnowiec w momencie przerwania prac (koniec 1989/1990 rok):
◾️budowa bloku pierwszego ukończona w ok. 40%
◾️drugi reaktor gotowy do odbioru w zakładach Škoda
◾️infrastruktura całej elektrowni (drogi, zaplecze, ośrodek radiometryczny, linia kolejowa) w ponad 80%.
Pokornie dziękujemy - Leszek Balcerowicz i Jeffrey Sachs oraz Tadeusz Mazowiecki - palcie się w piekle
Losy najważniejszych elementów i ich ceny:
Pierwszy reaktor (ten, który był w Polsce): Ogromny, gotowy korpus pierwszego reaktora wyprodukowany przez czechosłowackie zakłady Škoda został sprzedany do Finlandii (dla elektrowni Loviisa). Finowie zapłacili za niego symboliczną kwotę zbliżoną do ceny złomu stalowego o tej wadze. Choć precyzyjna, ostateczna faktura rządu była ukrywana w dokumentach likwidacyjnych jako „tajemnica handlowa”, eksperci wskazują, że Polska odzyskała zaledwie kilka procent realnej wartości tego urządzenia.
Drugi reaktor (czekający w Czechach): Drugi gotowy korpus reaktora, za który Polska zdążyła już zapłacić, został sprzedany na Węgry (do elektrowni Paks). Transakcja ta również odbyła się po drastycznie zaniżonej cenie, wyłącznie po to, by Polska nie musiała płacić kar za nieodebranie zamówienia.
Turbiny i generatory: Do Żarnowca zamówiono gigantyczne generatory prądu (wyprodukowane w elbląskim Zamechu na licencji szwajcarskiej firmy BBC). Były to urządzenia najwyższej światowej klasy. Ponieważ nikt w kraju nie miał dla nich zastosowania, zostały ostatecznie sprzedane do elektrowni węglowej w Finlandii. Uzyskano za nie ułamek kwoty, jaką Polska zapłaciła za ich zaprojektowanie i budowę.
Wyposażenie automatyki: Zaawansowana elektronika i systemy sterowania bezpieczeństwem, sprowadzone z Europy Zachodniej, zostały sprzedane za bezcen lub po prostu zniszczały w magazynach.
Porzucenie budowy Elektrowni Jądrowej Żarnowiec przyniosło Polsce straty szacowane na około 500 do 700 milionów dolarów według cen z 1990 roku. Biorąc pod uwagę inflację, dzisiaj odpowiadałoby to kwocie ponad 1,5 miliarda dolarów (czyli około 6 miliardów złotych) wyrzuconych prosto w błoto.
#jprdl
Matko jakie to żałosne xD
Magdalen Biejat poszła, do Ukraińskiej TV, żeby krytykować Prezydenta Nawrockiego z próbę odbioru Zelenskiemu Orła Białego.
Jacy to są antypolscy debile.
Wyobraźcie sobie odwrotną sytuację.
NIE MA MOWY 🤦🏻♂️
"Nie patrz w górę" - czyli co zrobi jesienią 2026 Rosja?
TL:DR Rosja zgromadziła siły (ponad trzy armie) które pozwalają jej powtórzyć atak z północy na Ukrainę lub też próbować zająć Łotwę lub Estonię. Jednocześnie poziom strat w ramach SWO wymusza potrzebę ogłoszenia na jesieni mobilizacji. Dodatkowo w tym roku wypada szczyt "okna możliwości" dla Rosjan zaś od 2027 będzie się owe stopniowo kurczyć. Nie wiadomo jakie decyzje zapadną na Kremlu ale kluczowa w nich będzie percepcja zdolności NATO do realizacji zobowiązań sojuszniczych.
Ostatnio publicznie przetoczyła się fala ostrzeżeń w wykonaniu szefów wywiadów i polityków państw Europy dotycząca możliwych agresywnych ruchów Rosji względem NATO a zwłaszcza jego wschodniej flanki. Poziom alarmistycznych wypowiedzi wahał się od wizji uderzenia na NATO i wojny po bardziej stonowane kwestie podniesienia poziomu zagrożeń hybrydowych.
Wypowiedzi i ostrzeżenia jako żywo przypominają to co widzieliśmy w 2021 roku - kiedy też i szefowie wywiadów i głowy państw ostrzegały o skrajnie agresywnych zamiarach Rosji które zmaterializowały się w postaci agresji na Ukrainę.
Żadną miarą nie lekceważyłbym owych ostrzeżeń z kilku powodów:
Po pierwsze Rosji SWO delikatniej rzecz ujmując nie idzie zgodnie z ogłaszanymi co jakiś czas aktualizacjami planów nawet w ostatniej wersji oderwanie 5 obwodów od Ukrainy. Nie zmienia to jednak faktu że Rosja ma zgromadzone na zapleczu pokaźne siły które nie są rotowane na SWO. Mówimy o ponad 3 armiach i 1,5 tys "techniki" (czołgi, BWP, artyleria itp). Po drugie Rosja uważa że znalazła środek asymetrycznej równowagi (pisałem o tym wiele razy) względem NATO - szeroko rozumiane drony. Zarówno w postaci dziesiątek tysięcy Gerani w wymiarze operacyjnym jak i milionów małych bezpilotowców na poziomie taktycznym. Zdaniem Rosjan (i Ukraińców) obecnie zapewniają one miażdżącą przewagę względem klasycznych armii które nie są gotowe na ich użycie w skali i taktyce jak na Ukrainie. Dodatkowo Iran pokazał na ile bolesne mogą być ataki rakietowe i bezpilotowcami na infrastrukturę krytyczną. Po trzecie faktem też jest erozja pozycji USA oraz relacji transatlantyckich. Zapowiadanie przez Trumpa wycofanie części lotnictwa i marynarki wojennej z Europy tworzy najpoważniejszą erozje sił wsparcia NATO od dekad.
W optyce części ośrodków rosyjskich dochodzi zatem do wyjątkowo korzystnej koniunkcji kilku czynników: armia i przemysł Federacji Rosyjskiej są na stopie wojennej, bezpilotowce zdają się tworzyć równowagę względem zdolności NATO a nawet dawać taktyczną przewagę pozwalającą na masakrowanie związków taktycznych nie potrafiących walczyć wg reguł z Ukrainy, USA pod rządami Trumpa wycofuje się z Europy a do tego zużyło sporą część zapasów wojennych podczas awantury w Iranie.
Okazja czyni złodzieja jak głosi stare przysłowie.
Co zatem nie pasuje do owej układanki?
Sytuacja na Ukrainie.
Wizja rozsypania się SZU i morale Ukraińców po ustaniu wsparcia USA nie powiodła się. Mimo fali dezercji, mimo strat SZU wytrwało zaś całość "sukcesów" Rosji z zeszłego roku to od 30 do 60km. I sumarycznie ponad milion strat bezpowrotnych od 2022. Lata 2024/2025 miały być czasem zużycia potencjału ludzkiego SZU i rozpoczęcia nieodwracalnego procesu erozji który miał dać rozpad armii obrońców. Rzecz znana z I WŚ znana też z innych wojen. Mimo pewnych symptomów finalnie to nie nastąpiło na skutek wielu czynników. Dodatkowo Rosja zaczęła otrzymywać bolesne ciosy w swoją infrastrukturę krytyczną - zwłaszcza eksportu węglowodorów. Jeszcze nie są one aż tak dotkliwe jak przedstawiane jest to w socjal mediach (szacunkowo zaledwie 10% środków napadu powietrznego dolatuje do celów, masa głowic jest zwykle małą) ale rokowania są jasne - 2027 będzie dla Rosji oznaczać skokowy wzrost skuteczności śnp Ukrainy. I naprawdę masowe niszczenie kilku krytycznych sektorów państwa. Do tego poziom strat w SWO przekroczył wydolność ośrodków szkolenia w Rosji a zwłaszcza zaciągu ochotniczego. Kończą się ludzie wymieniający własne życie na kilka milionów rubli. Do tego dochodzą sankcje (o których też pisałem) - one nie są "nieskuteczne" one są (nawet niestety przejściowo luzowane) bardzo skuteczne ale działają powoli "dusząc" gospodarkę i Rosję. W efekcie wielu czynników Rosja znalazła się w ślepym zaułku nieskuteczności obecnej strategii "zawalenia" obrony Ukrainy poprzez ataki na całe państwo i narzucenia poziomu strat SZU ponad zdolności odtworzeniowe. Za to obecnie Rosja ma trzy niewesołe alternatywy:
a) prowadzić SWO tak jak jest tylko z kolejnymi rzucanymi siłami w miejsce niszczonych. Podejście owe nie rokuje sukcesów innych niż kolejne 30-60km w tym roku kosztem pół miliona strat (powrotne i bezpowrotne). W takim układzie konflikt może jeszcze trwać latami ale rokowania dla Rosji zaczynają być bardzo niekorzystne.
b) ogłosić powszechną mobilizację i otworzyć nowy kierunek strategiczny na Ukrainie - albo na Kijów albo z Brześcia na Lwów. Wizja zajęcia stolicy lub też odcięcia od granicy z Polską może pozwolić na narzucenia kapitulacji Ukrainy i "szybkie" zakończenie konfliktu. Wadą tej opcji jest to że nawet trzy armie bez wsparcia Białorusi (tj bezpośredniego zaangażowania się w walkę) mogą nie wystarczyć do realizacji celu. Ukraina przygotowuje się do obrony tego kierunku od 2022 roku wiedząc że jest to jedna z oczywistych alternatyw dla Rosji. Uzyskanie zaskoczenia na tym kierunku nie jest możliwe zatem nie byłby to "blizkrieg" ale operacja z dużymi stratami i wizją jednak zatrzymania atakujących sił. Udział bezpośredni Białorusi w walce jest bardziej niż wątpliwy.
c) zagrać o wszystko ogłaszając powszechną mobilizację i uderzyć na Litwę Łotwę i Estonię przy jednoczesnej "neutralizacji" Ukrainy.
Ostatni z punktów może brzmieć nieracjonalnie dla nas (patrząc na nieporadność SZ FR na Ukrainie) ale dla Rosjan nie koniecznie musi tak być. Względem sił państw bałtyckich i już obecnych tam krajów NATO Rosja ma podręcznikową przewagę liczebną a do tego dochodzi wspomniana korzystna "koniunkcja" kilku czynników na czele z tym że Rosjanie uważają że bezpilotowce dają im przewagę w wymiarze taktycznym. Ważna jest też mniejszość rosyjska na Łotwie i w Estonii. Odpowiednio 27% i 25%. Scenariusz wojny z NATO brzmi źle ale zdaniem Rosji udział USA w operacji obronnej (oraz kilku dużych krajów NATO np Turcji, Grecji czy Hiszpanii) wcale nie jest pewny. Do tego Rosjanie wiedzą że są w stanie środkami napadu powietrznego (ataki rakietowe i dronami) bardzo mocno obciążyć Polskę jako kraj będący punktem ciężkości NATO w pomocy Bałtykom. Plus rozwinięcie mobilizacyjne Białorusi które wywarłoby presję na osłonę kierunku Brześć - Warszawa.
Wada takiego planu? Nawet europejskie kraje NATO mają środki w postaci marynarki wojennej i lotnictwa które są w stanie zadać Rosji ciosy których nie zaznała od Ukraińców przez owe cztery lata. Na czele z całkowitym zamarciem eksportu i importu z Rosji via Morze Północne, Bałtyk i M. Czarne. Do tego mobilizowane armie europejskie są w stanie odbić państwa bałtyckie w co prawda długiej i krwawej ale finalnie skutecznej kampanii.
Tutaj dla Rosji najgorszą częścią równania jest dalej brak wystarczającej ilości sił wsparcia oraz lotnictwa, rakiet a nawet bezzałogowców aby zabezpieczyć oba teatry działań wojennych. Na szczęście wciąż alternatywa brzmi albo: Ukraina albo Bałtyki.
Rosja zatem musiałaby zagwarantować sobie że Ukraina nie wykorzystałaby takiej okazji do kontrofensywy. Czy Rosja ma taką możliwość? Niestety istnieje taki scenariusz w którym Ukraina jest neutralizowana poprzez użycie broni atomowej i skłonienie jej do separatystycznego pokoju przy jednoczesnym ataku na państwa Bałtyckie. Natomiast jest to już mocno ewentualnościowy scenariusz pełen niewiadomych i ryzyk na poziomie politycznym w którym Ukraina kupi sobie góra pół dekady zaś czeka nas i tak wielka wojna. Mniejsza o to.
Reasumując - niestety zagrożenie jest realne. Pokusa u Rosjan - wynikająca z ich percepcji NATO jako sojuszu w kryzysie, roli USA oraz..."asymetrycznej równowagi" jaką zdaniem Rosjan mają dawać bezzałogowce jest dość silna. Tutaj faktycznie mają wielki sens słowa generała Kukuły że najważniejszym celem NATO jest budowanie wiarygodnego potencjału odstraszania żeby nie dopuścić do wojny.
I żadną miarą nie lekceważyłbym ostrzeżeń formułowanych przez wywiady lub polityków państw NATO i UE. One będą siłą rzeczy różne na dość dużej skali rozpiętości - zależne od interesów danego kraju (np obaw o ucieczkę inwestorów) oraz percepcji danych polityków i zdolności analitycznej wywiadów.
Ostrzeżenia które obecnie są formułowane są jednak analogiczne do tych z 2021 roku.
ps. obecnie działania Ukrainy w Zaporowskim są prawdopodobnie przygotowaniem do ofensywy ale prowadzonej inaczej niż do tej pory. Jeżeli się ona powiedzie może to wymusić na Rosji wcześniejszą mobilizację i rzucenie sił które obecnie są odwodem strategicznym w głębi Rosji. Z wielu przyczyn byłby to dla NATO najlepszy scenariusz dlatego też nie dziwi fakt [autocenzura] :)
Niektórzy pytają jak to możliwe że Francja jest 6 rok z rzędu europejskim krajem przyciągającym najwięcej inwestycji? To w skrócie:
Wczoraj w Pałacu Wersalskim ogłosiłem zwiększenie naszej inwestycji InPost we Francji z z 900 milionów do 1,4 miliarda euro 🇵🇱🇫🇷❤️
Kilka godzin później Prezydent @EmmanuelMacron osobiście podziękował @InPostPL za tę decyzję publicznie, na swoim profilu na X i Linkedin.
To był wyjątkowy dzień. Nie z powodu lokalizacji. Z powodu tego, jak działa rząd, który chce przyciągać inwestycje.
Skala? 93 miliardy euro nowych inwestycji zagranicznych- w jeden dzień. 71 projektów. Ponad 15 600 nowych miejsc pracy.
Największe ogłoszone inwestycje:
→ SoftBank (Japonia)-€45 mld, AI i centra danych
→ Brookfield (Kanada)-€10 mld nowych (€30 mld łącznie)
→ Nebius (Holandia)-ponad €8 mld, AI
→ MGX / Bpifrance (ZEA/Francja)-do €7,5 mld, AI
→ Verne / Ardian (Wlk. Bryt./Francja)- do $5 mld
→ Phoenix Group (ZEA)-do €4 mld
→ Salesforce (USA)- $2 mld + AI Innovation Hub w Paryżu
→ VGP (Belgia)-ponad €1,5 mld, logistyka
→ EDP (Portugalia)-€1,3 mld, OZE
→ @InPostPL (Polska)- €500 mln (łącznie €1,4 mld we Francji)
Na Summicie spotkało się ponad 290 CEO. Masayoshi Son z SoftBanku, Jamie Dimon z JPMorgan, Lakshmi Mittal z ArcelorMittal, Tobias Meyer z DHL, szefowie TotalEnergies, BNP Paribas, Société Générale, Orange, CMA CGM. Cały świat w jednym miejscu.Francja od lat konsekwentnie buduje coś, co trudno skopiować: zaufanie inwestorów.
Przez cały dzień ministrowie osobiście prowadzili spotkania. Nie urzędnicy średniego szczebla, ale ministrowie.Podawali swoje numery telefonów. Pytali: „Jak możemy pomóc?". Wyznaczali PM-ów do konkretnych inwestycji. Nie spotkałem się z czymś takim nigdy wcześniej. Ja sam miałem szansę porozmawiać z połową francuskiego rządu!w jeden dzień!
Prezydent Macron mówił o tym, co stoi za tą transformacją i że budują ją konsekwentnie od lat. Francja szósty rok z rzędu jest uznawana za najbardziej atrakcyjny kraj dla inwestorów w Europie.
- Upraszczaj prawo zamiast je mnożyć
- Usuwaj bariery proceduralne zamiast dotować
- Traktuj inwestora jak partnera, nie jak podejrzanego
- Buduj zaufanie latami, przez otwartość, nie podejrzliwość
Każdy kraj, który poważnie myśli o przyciąganiu kapitału i tworzeniu miejsc pracy, powinien się zastanowić: czy inwestor(i krajowy i zagraniczny), który chce działać u nas, spotka się z otwartością, czy z podejrzliwością i ściganiem?
Odpowiedź na to pytanie decyduje o wszystkim.
Robimy to, bo Francja daje nam powód, żeby to robić.
Wczoraj podałem liczbę polskich uczelni (350-400). Dzisiaj - ich jakość.
Polska ma 7 uczelni w światowym TOP 1000. SIEDEM. Dla porównania:
🇵🇱 Polska - 7
🇪🇸 Hiszpania - 46
🇮🇹 Włochy - 59
🇫🇷 Francja - 49
🇩🇪 Niemcy - 90
🇬🇧 Wielka Brytania - 106
🇨🇦 Kanada - 48
🇸🇦 Arabia Saudyjska - 17
Jeszcze gorzej wygląda porównanie dla TOP 500:
🇵🇱 Polska - 1
🇪🇸 Hiszpania - 10
🇮🇹 Włochy - 18
🇫🇷 Francja - 22
🇩🇪 Niemcy - 39
🇬🇧 Wielka Brytania - 45
🇨🇦 Kanada - 20
🇸🇦 Arabia Saudyjska - 4
I do tego trend spadkowy dla Polski w TOP 1000:
2022 - 11
2023 - 9
2024 - 8
2025 - 7
To nie jest po prostu „problem finansowania”. To jest problem systemu.
Wzrost nakładów do 3% jest KONIECZNY, ale sam nie rozwiąże przyczyn naszych problemów. Bez zmiany systemu będziemy po prostu marnować więcej pieniędzy i dalej finansować tę samą bylejakość - bo to nawet nie jest przeciętność.
Potrzeby bezwzględne to w pierwszej kolejności wzrost finansowania dla NCN, najlepszych jednostek naukowych oraz najmłodszych pracowników. Następnie reformacja - bo nie reforma - systemu nauki i dopiero wówczas dalszy wzrost nakładów do 3%.
Źródło: ARWU 2025. Kanada i Arabia Saudyjska - dodałem z uwagi na populację zbliżoną do polskiej.
@3procentnanauke@MNiSW_GOV__PL
#nauka @donaldtusk@CzarnekP@krzysztofbosak@ZandbergRAZEM@LukaszSchreiber@KosiniakKamysz@wlodekczarzasty@Domanski_Andrz
Polska ma ok. 352-401 uczelni wyższych (GUS/POL-on). Dla porównania:
🇪🇸 Hiszpania – 89
🇫🇷 Francja – 156
🇮🇹 Włochy – 210
🇬🇧 Wielka Brytania – 246
🇩🇪 Niemcy – 399
Problemem polskiej nauki nie są tylko niskie nakłady. Problemem jest też rozdrobniony i nieefektywny system, który przepala znaczną część pieniędzy na utrzymanie rozdętych struktur.
Samo zwiększenie wydatków do 3% PKB nie wystarczy. Bez głębokiej reformy dalej będziemy rozlewać środki zamiast budować silną naukę.
Ale 27 maja o 13.00 musimy być na proteście pod Sejmem.
@3procentnanauke@MNiSW_GOV__PL
Żródło danych: ETER, GUS, POL-on.
Postürünüzü düzeltmek istiyorsunu ve nasıl başlarım diye düşünüyorsunuz. Basit bir postür düzeltme egzersizi gibi görünse de aslında hamlıktan ağrılardan kurtulmanın garantili yolu budur.
Gün içerisinde bilgisayar kullanımı, telefona bakmak için başımızın ve gövdemizin şekilsiz duruşu, yanlış duruş alışkanlıkları yıllar içerisinde kronik ağrılamıza sebebiyet verebiliyor.
Tek çözüm var egzersiz, egzersiz, egzersiz...
Właśnie zainstalowałem i jestem niezwykle zadowolony z pierwszych prób użytkowania.
Jest to już druga sytuacja w której wiedz z profili @swiat_ai zmieniła mój sposób użytkowania AI, stąd polecam ten profil!
The decision to withdraw a planned brigade deployment to Poland is puzzling.
Poland is a model ally that is more than pulling its weight on its defense obligations, in a geographically vulnerable position on Russia's border.
This is not the message we should be sending to Putin.
https://t.co/UJD4ncxb4V
Poland spends nearly 5% of its GDP on defense and has done what we ask of our NATO allies. Blindsiding them while canceling a U.S. armored brigade deployment sends a weak message to Putin and a terrible message to our allies.
Poland Paid $50 Billion for America’s Friendship. Turns Out That Wasn’t the Deal.
Poland has spent fifty billion dollars on American weapons. F-35s, Abrams tanks, Patriots, HIMARS. The full catalogue, ordered with the desperate enthusiasm of a country that shares a border with Belarus.
Last week the Pentagon scrapped plans to deploy 4,200 troops to Poland. The brigade had already held a send-off ceremony, shipped its tanks, and sent advance personnel into Europe. Then came the call. Don’t bother.
Poland was blindsided. Their officials found out by ringing American congressmen. JD Vance turned up at the White House briefing today and told a Polish reporter he was overreacting. It was just a delay, he said. Europe needs to stand on its own two feet.
Poland spends nearly four percent of GDP on defence. It hosted American troops and paid fifteen thousand dollars per soldier per year for the privilege. It sent men to Iraq when Washington asked, even when France and Germany quietly suggested that everyone involved might regret it.
Rumsfeld once called Poland the most pro-American country on earth, including America itself. 
The reward for twenty years of that devotion is being told, by a man who has never heard a gunshot in anger, to look in the mirror.
Ciekawostka dyplomatyczna.
Marco Rubio od czasów senatorskich figuruje na chińskiej liście sankcyjnej. Dwukrotnie. Z zakazem wjazdu do Chin włącznie. To efekt jego twardej postawy w sprawach Ujgurów, Hongkongu i Tajwanu. Dziś ląduje w Pekinie jako sekretarz stanu USA.
Jak to możliwe?
Chińczycy znaleźli rozwiązanie iście dyplomatyczne. Tuż przed objęciem przez Rubio urzędu, 16 stycznia 2025 roku, państwowe media i administracja zaczęły zapisywać jego nazwisko innym chińskim znakiem.
Wcześniej był 卢比奥 (Lú Bǐ Ào) — znak 卢 oznacza „czarny”. Od tej pory jest 鲁比奥 (Lǔ Bǐ Ào) — znak 鲁 oznacza „prosty, prowincjonalny”. Wymowa niemal identyczna, ton inny, ideogram zupełnie inny. Sankcje dotyczą starej pisowni.
Nowa pisownia, to już ktoś inny.
Czy to nie piękne? 😉