to co sie dzieje w formule to jest jeden wielki żart. jakim cudem typek, ktory jest dyrektorem w GPDA i dba o bezpieczeństwo KIEROWCÓW ma tak wyjebane na to co się dzieje na torze. dosłownie poprawił czas w ostatnim sektorze A NIE MÓGŁ TEGO ZROBIĆ Z „ODPUSZCZENIEM”