Researchers spent 500 hours and $70,000 and found LG TVs logging plain text transcripts in standby, mapping every device in the house, and feeding it to LG's ad arm
Unplug the internet and it saves the files until you plug back in.
LG says its TVs don't record ambient conversations.
The evidence begs to differ.
216 million of these are sitting in living rooms.
Where are the regulators?
Writer: Daniel
@PUsiadek Tania energia to podstawa aby gospodarka mogła się rozwijać a ludzie prosperować. Tania energia powinna być jednym z kluczowych celów każdego rządu.
To ostatni weekend na tańsze tankowanie. W nocy z poniedziałku na wtorek VAT na paliwa wraca z 8 do 23%, więc szykujcie się na stacjach na prawdziwe paragony grozy.
Dług państwa rośnie w ekspresowym tempie, o cięciu wydatków na biurokrację nikt nie myśli, więc rachunek za to wszystko tradycyjnie dostaną Polacy. Pozostaje tylko szeroko się uśmiechać przy kasie i powtarzać: „Dzięki Donald za obiecane 5,19 zł”.
@PremierRP@donaldtusk On się nimi może kieruje dla siebie i nie wiem może niemowc ale dla plebsu i Polsko to co innego.
Dla plebsu i Polski to zamordyzm, elitaryzm, wasalizacja Polski oraz kolesiostwo.
@gps65@PiotrWitczak_@PBasiukiewicz "...szkodliwe jest każde promowanie metod nieuznawanych przez urzędników..." - zbiera mnie od tego na wymioty i mrozi krew w żyłach jednocześnie. Ktokolwiek z takim podejściem powinien mieć zakaz pracy w jednostkach publiczny i przez takie finansowanych.
Ruszyła 5. edycja Campusu Polska Przyszłości!
Ależ dobrze znowu Was widzieć! Przed Wami kilka dni pełnych ważnych rozmów, inspirujących spotkań, nowych pomysłów i przede wszystkim świetnej energii. Korzystajcie z tego czasu, rozmawiajcie, pytajcie i czerpcie z Campusu jak najwięcej! 😊
❌ Zaczyna się robić ciekawie. Powinni to przeczytać wszyscy Polacy! Właśnie wyszło na jaw, że za z pozoru spontanicznym oddolnym społecznym poparciem ustawy zwanej „Lex szarlatan” (którą na szczęście odrzucił prezydent) stoi... Big Pharma i Biuro Rzecznika Praw Pacjenta (RPP).
Okazało się bowiem, że to właśnie w Biurze RPP powstał szablon „niezależnego apelu”, który organizacje pacjenckie masowo kierowały do Prezydenta RP jako „własne stanowisko” popierające ustawę. Problem pojawił się, gdy sprawdzono metadane dokumentu/apelu. Jako autorzy mieli w nich figurować:
- Pani Joanna Niewiadomska, która jest główną specjalistką w Departamencie Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta;
- Pan Bartosz Lobba, wcześniej związany z NASK, a według przytoczonych informacji posiadający udziały w podmiocie leczniczym NZOZ Med Expert oraz zasiadający w organach nadzorczych różnych podmiotów medycznych.
Sprawa robi się jeszcze ciekawsza, gdy spojrzymy na organizacje, które... podpisały apel. Jedną z osób jest przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia i jednocześnie prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej - instytutu, który w 2025 r. miał otrzymać między innymi od producenta szczepionek Merck: 1 200 896 zł, od Pfizer: 185 tys. zł, a... na liście firm wspierających znalazły się również: AstraZeneca i koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline.
Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z patologiczną sytuacją wymagającą poważnych wyjaśnień. Czy chodzi bowiem o głos pacjentów, czy o reżyserowane „oddolne poparcie” ustawy przez ludzi związanych z koncernami? Państwowy urząd nie jest agencją PR! Koncerny farmaceutyczne nie mogą pozostawać niewidocznym tłem debaty o przepisach dotyczących rynku, na którym same zarabiają miliardy.
Jeżeli urząd rzeczywiście pisał „oddolne” apele, które następnie podpisywały organizacje finansowane przez przemysł farmaceutyczny, to społeczeństwo ma prawo poznać cały mechanizm: kto przygotował dokument, kto go rozsyłał, kto zachęcał do podpisania, które organizacje go otrzymały i kto finansuje ich działalność?
Bo oddolny głos społeczeństwa ma sens tylko wtedy, kiedy naprawdę pochodzi z dołu. A ten poszedł z worka. Z pieniędzmi.
Od jutra polskie państwo będzie lepiej chronić godność i prawa swoich obywateli.
Nowe wzory aktów małżeństwa umożliwią transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych z pełnym szacunkiem dla par. To koniec administracyjnej fikcji i niepewności, z którą przez lata mierzyły się polskie rodziny. To koniec tymczasowego wpisywania w akcie kobiet jako mężczyzn lub mężczyzn jako kobiet.
To równość wobec państwa, szacunek dla człowieka i poszanowanie jego praw.
Nie odwracamy wzroku od obywateli. Każda rodzina zasługuje na godne traktowanie, niezależnie od tego, kogo kocha. To ważny krok w stronę Polski, w której równość nie jest pustym słowem, ale zasadą działania państwa.
❌ Bandycki kraj! Zespół powołany przez ministra zdrowia przygotował wyjątkowy projekt ustawy przewidujący utworzenie centralnego rejestru danych o szczepieniach. Mają w nim być gromadzone dane dzieci i dorosłych dotyczące szczepień obowiązkowych i zalecanych, w tym informacje o niewykonaniu szczepień obowiązkowych, powiązane między innymi z numerem PESEL, a w przypadku dzieci także z danymi ich rodziców lub opiekunów. Nie będzie to wyłącznie dokumentacja medyczna. Projekt przewiduje dostęp sanepidu do danych, tworzenie imiennych wykazów dzieci, u których nie wykonano obowiązkowych szczepień, oraz wykorzystywanie elektronicznej karty jako dowodu w postępowaniu mandatowym lub egzekucyjnym. O hulajnogach i loteriach dla zaszczepionych projekt ustawy nie wspomina.
Innymi słowy - dane medyczne obywateli mają zostać połączone z aparatem administracyjnego przymusu dot. szczepień. Zamordyzm pełną gębą! Wobec gigantycznych interesów producentów szczepionek trzeba publicznie zapytać: kto uczestniczył w przygotowaniu tych rozwiązań i czy ujawniono wszystkie potencjalne konflikty interesów? Pytanie to chętnie w pierwszej kolejności skierowałbym do dr. Grzesiowskiego - szefa Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Bo lobbingiem Big Pharmy śmierdzi na kilometr.
Złożyliśmy wniosek do NIK
Wnosimy o przeprowadzenie kontroli doraźnej, w tym kontroli sprawdzającej, w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta i Ministerstwie Zdrowia w związku z ustawą określaną jako „lex szarlatan”.
Powody są poważne:
- wcześniejsze kontrole NIK wykazały przewlekłość, naruszenia procedur i problemy organizacyjne w Biurze RPP
- RPP współtworzył projekt, który przyznaje mu nowe, wyjątkowo dotkliwe kompetencje
- nie przedstawiono operacyjnej metodologii ustalania „aktualnej wiedzy medycznej”
- nie wykazano systemu kontroli niezależności ekspertów i konfliktów interesów
- nie przedstawiono rzetelnych danych o skali szkód ani analizy mniej ingerujących rozwiązań
- odpowiedzi MZ i RPP na kluczowe pytania nadeszły dopiero u schyłku procesu legislacyjnego i ujawniły, że części podstawowych dokumentów oraz analiz nie wytworzono.
Państwo nie powinno najpierw przyznawać organowi prawa do publicznego ostrzegania, prowadzenia rejestru, przekierowywania domen i nakładania kar do 1 000 000 zł, a dopiero później pytać o metodologię, niezależność ekspertów i zdolność organizacyjną tego organu, zwłaszcza że to organ do którego NIK miała już liczne zastrzeżenia.