W ostatniej chwili. Trzy blisko dwutygodniowe jeżątka zostały znalezione w Łajskach (to w zasadzie część Legionowa) pod Warszawą. Znalazcy sądzili, że jeden z jeżyków pokryty jest "jakąś pleśnią". Po przyjęciu okazało się, że nie jeden a wszystkie trzy, a "pleśnią" tak jak przypuszczaliśmy, były jaja much. Nigdy nie zwlekajcie z reakcją, jeśli zobaczycie jeże - nieważne czy małe oseski, czy też dorosłe osobniki z takim osadem na ciele. To ostatni moment na uratowanie. Jaja zostały oczywiście natychmiast usunięte, na szczęście larwy jeszcze nie zdążyły się wykluć. Walczymy o całą trójkę Plesiów, stan się poprawia, ale jeszcze nie mamy pewności.
Tak jak zwykle w ostatnich postach prosimy Was o wsparcie. Najprostszą formą jest patronite naszej fundacji. Wystarczy podarowanie 7zł abyście zostali naszymi Patronkami albo Patronami.
https://t.co/v2n1gdXRiz
🇵🇱🇺🇦😘💋💋💋 Szczere podziękowania dla obywateli Polski, którzy nie rozdrapują historycznych ran i nadal wspierają Ukrainę. Państwa troska, wsparcie i gotowość, by postrzegać nas nie jako przedmiot sporów politycznych, ale jako sąsiadów i przyjaciół, są dla nas bardzo ważne!
Jestem z Polski. Jestem za Ukrainą.
Я з Польщі. Я за Україну.
I'm from Poland. I stand with Ukraine. 🩶❤️💛💙
Podoba mi się ten flashmob, dołączcie! A Moskwa właśnie została objęta sankcjami. Za atak na świątynię wpisaną do rejestru UNESCO. To się dzieje TERAZ ‼️
W czym wziął udział Nawrocki? Świetna pieśniarka Sheryl Crow wypowiada się po wydarzeniu UFC 250 Trumpa: „Milczeć oznacza przymknąć oko. Dlatego mówię to głośno. To, co wydarzyło się wczoraj na trawniku Białego Domu, było hańbiące i pozbawione przyzwoitości. Potężni, bogaci…
@EwaBrzozowska W Polsce kampania wyborcza przestała być stanem przejściowym w 2015. Stała się ustrojem państwa za sprawą ludzi, dla których władza jest fetyszem, sensem życia, środkiem do nieuprawnionego bogacenia. A na czele tego skorumpowanego rządu dusz stoi jeden człowiek. Ciągle bezkarny.
Strategiczne znaczenie urodzin Trumpa dla Polski
Przez lata żyliśmy w błędnym przekonaniu, że o sile relacji polsko-amerykańskich decydują inwestycje, współpraca wojskowa, handel, dyplomacja i wspólne interesy. Jakże byliśmy naiwni.Okazuje się, że prawdziwa geopolityka rozgrywa się na urodzinach.
Karol Nawrocki poleciał do Waszyngtonu i najwyraźniej otworzył nowy rozdział w polskiej polityce zagranicznej. Nie negocjacje, nie konkretne ustalenia, nie zabieganie o polskie interesy. Wystarczy pojawić się na odpowiednim przyjęciu i ogłosić sukces.
Najciekawsze jest jednak to, że największym osiągnięciem tej wizyty wydaje się dziś nie sama rozmowa, lecz opowieść o rozmowie. O jej znaczeniu, przebiegu i randze dowiadujemy się głównie z relacji Marcina Przydacza.
W normalnej dyplomacji efektem są komunikaty, ustalenia, deklaracje albo konkretne decyzje. Tutaj największym konkretem jest zapewnienie, że była jeszcze jedna rozmowa, której nie widzieliśmy, ale podobno była bardzo ważna.
Przyznam, że to nowa jakość w polityce zagranicznej. Dotąd sukcesy się pokazywało. Teraz wystarczy o nich opowiedzieć.
Najbardziej zapamiętanym obrazem tej wizyty nie jest wspólne oświadczenie, nie jest podpisane porozumienie i nie jest konferencja poświęcona bezpieczeństwu Polski. To krótki filmik z gali MMA, na którym prezydent Polski próbuje coś przekrzyczeć Donaldowi Trumpowi do ucha w huku sportowego widowiska.
Być może właśnie tak wygląda dziś nowoczesna dyplomacja. Kiedyś przywódcy siadali przy stole. Dziś strategiczne rozmowy prowadzi się między wejściem do oktagonu a walką wieczoru.
A kiedy ktoś pyta o konkrety, dowiaduje się, że była jeszcze jedna rozmowa. Ważniejsza. Bardzo ważna. Tak ważna, że jej głównym rezultatem jest opowieść o tym, że się odbyła.
Ale być może niepotrzebnie się czepiam. Być może po prostu nie rozumiem nowej epoki. Skoro Donald Trump chce organizować walki MMA przed Białym Domem, może właśnie tam zmierza współczesna polityka. Mniej dyplomacji, więcej widowiska. Mniej konkretów, więcej emocji. Mniej państwa, więcej show.
Jeśli tak, proponuję pójść za ciosem i zbudować oktagon na Krakowskim Przedmieściu. W końcu skoro polityka ma być spektaklem, róbmy to porządnie. Ministrowie mogliby rozstrzygać spory w klatce, a ustawy przechodziłyby po nokaucie technicznym. Przynajmniej nikt nie udawałby, że chodzi o coś innego.
Najbardziej zdumiewające jest jednak coś innego. Oto prezydent Polski stoi w stolicy najważniejszego sojusznika naszego kraju i wykorzystuje okazję, by atakować własny rząd.
Nie Rosję.
Nie zagrożenia dla bezpieczeństwa Europy.
Nie wyzwania stojące przed NATO.
Własny rząd.
To dość osobliwe rozumienie interesu państwa. Normalnie politycy za granicą starają się budować pozycję swojego kraju, nawet jeśli w kraju toczą najostrzejsze spory. U nas najwyraźniej kampania wyborcza jest już nie stanem przejściowym, lecz ustrojem państwa.
Nie wiem, o ile wzrosło nasze bezpieczeństwo dzięki obecności na urodzinach Donalda Trumpa. Nie wiem, jakie nowe inwestycje trafią do Polski. Nie wiem, jakie konkretne ustalenia zapadły.
Wiem natomiast, że prezydent Polski znalazł czas, by w Waszyngtonie opowiadać o swoich politycznych przeciwnikach.
To akurat zostało pokazane publicznie.
Jutro zapewne usłyszę tradycyjne prawicowe tłumaczenia. Że to był wielki sukces. Że wszyscy zazdroszczą. Że świat patrzy z podziwem. Że krytykują tylko ci, którzy nie rozumieją tej głębokiej strategii.
Być może.
Ja jednak pozostanę staromodna. Nadal uważam, że prezydent Polski powinien przede wszystkim zabiegać o interes Polski.
A sukces polityki zagranicznej powinien być mierzony tym, co udało się załatwić dla państwa, a nie liczbą opowieści o rozmowach, których największym osiągnięciem jest to, że podobno się odbyły.
#InstytutPrawd6
Szefernaker ma pełną racje. Widać, kto jest kim
Widać, kto nie nadaje się do pracy w dyplomacji, bo nie potrafi przygotować wizyty zagranicznej prezydenta tak, by nie dochodziło do kompromitacji Polski.
Widać, kto próbuje wciskać opinii społecznej kit
Widać, komu kury prowadzać
- Tak wyglądało powitanie na szczycie G7 Premierki Włoch Giorgii Meloni przez Prezydenta Emanuela Macrona z żoną!
- To jest jednak przepaść cywilizacyjna i zupełnie inna liga, niż powitanie kibola w USA, przed klatką do mordobicia i 77 sekund rozmowy, na rzekomo ważnym spotkaniu „wagi państwowej”!
- Chyba się ze mną zgodzicie, prawda? 👇
wypowiedź Boguckiego:
" Tusk zazdrościNawrockiemu, że jako jedyny z Europy będzie na urodzinach Trumpa”.
Niepełnosprawny Zbyszku swoją wypowiedzią nawet nie zauważyłeś, że na to groteskowe wydarzenie nie pojechał żaden szanujący się europejski polityk, poza poddanym
Batyrem
🚨 HUMILLAN A TRUMP EN FRANCIA
El Presidente @EmmanuelMacron no fue a recibirlo al aeropuerto y su molestia fue tanta que en el saludo oficial no lo quiso voltear a ver...
Szok! Szkolenie jednego pilota F-35 kosztuje 11.000.000 USD! Sam hełm pilota to 500 tys. USD. Minister Tomczyk o kosztach naszego bezpieczeństwa. Kwoty przyprawiają o zawrót głowy.
When Lavrov says Ukrainian land was always theirs, he's admitting that russia never planned to uphold the multiple agreements they signed ratifying Ukraine's 1991 borders.
It's another reminder that agreements with russia are worthless. Remember that.