Sędzia Konrad Mielcarek, który przychylił się do wniosku o wydanie listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego, to ten sam orzecznik, który swoim wcześniejszym wyrokiem próbował przekonać opinię publiczną, że afera podkarpacka nigdy nie istniała.
Co więcej, jego ostatnia decyzja wpisuje się w specyficzną linię orzeczniczą, charakteryzującą się wyjątkową łaskawością wobec osób posługujących się dokumentami z fikcyjnymi danymi. Podczas procesu dotyczącego afery podkarpackiej Ernest Bejda stawił się w sądzie z dokumentem legalizacyjnym wystawionym na nazwisko „Wojciech Brejda”, a sędzia Mielcarek – jak gdyby nigdy nic – zaprotokołował jego zeznania. Gniewem reagował na wniosek o jego wyłączenie i uznał to potem za ewidentny błąd pisarski. Bo mógł.
Gdy więc Marcin #Romanowski wystąpił o #listżelazny, wprost przyznając w piśmie do sądu, że dysponuje tożsamością zastępczą, sędzia Mielcarek poszedł mu na rękę. Uczynił to mimo powszechnego zaskoczenia w środowisku prawniczym, w którym taki scenariusz uważano za praktycznie niemożliwy. Bo mógł?
Jakiś komentarz jeszcze potrzebny, bo mi słów brak.
@CamaroJaro@szarapolka@VonPritzwald@Marcin_Celinski@aldehyd10@Anna_Mierzynska@egizelska@NocnaZ@Baronowa_Kat
@w_zurek Nie możecie zatrzymać niestety czasu , ten wam napewno ucieknie. Niestety. Od informowania są rzecznicy , Pan od działania i tylko po tym widać Pana kompetencje nie po schludnym oświadczeniu.
@AnitaKrystyna Sąd powinien oddtajnic proces bo prezydent powinien być jak żona cezara To on ma świecić przykładem a nie kieszeniami że snusami Są kampanie społeczne przeciwko nałogom a on tylko epatuje tym na lewo i prawo na świecie. No trochę wstyd dla obywateli.
Za chwilę na moim X ostateczny dowód, że Kanał Zero skłamał w sprawie dzieci dzieci i RPD, a co gorsza kłamiąc zmieszał z błotem naprawdę uczciwą Rzeczniczkę Praw Dziecka.
Polscy mężczyźni w natarciu. O RPD:
Mazurek: „regularna wariatka”
Stanowski: „do szpiku kości zły człowiek”
Mentzen: „wściekła baba”.
Bogowie, mężczyźni bez skazy, skazujący RPD na lincz, nim w ogóle wysłuchali jej stanowiska…
PS. Jeszcze wiele wyjdzie w tej sprawie.
Polscy mężczyźni w natarciu. O RPD:
Mazurek: „regularna wariatka”
Stanowski: „do szpiku kości zły człowiek”
Mentzen: „wściekła baba”.
Bogowie, mężczyźni bez skazy, skazujący RPD na lincz, nim w ogóle wysłuchali jej stanowiska…
PS. Jeszcze wiele wyjdzie w tej sprawie.
Postanowiłam odrobinę skupić się na porównaniu dwóch ustaw paliwowych - rządowej i prezydenckiej.
Oto jak wyglądają te dwa montaże finansowe na papierze, a nie na konferencji prasowej:
1. Konstrukcja Rządowa (Sejm, z 18 września):
Skąd kasa? Wprowadza windfall tax - 60% podatku od nadmiarowych zysków i wygórowanych marż rafinerii i koncernów. Daje to +4 miliardy złotych do budżetu państwa.
Co dla kierowcy? W pakiecie wraca program CPN z wiosny 2026: obniżka VAT z 23% na 8% i cięcie akcyzy do unijnego minimum.
Realny zysk na stacji: twarde ok. 1,20 zł mniej na litrze (liczby z tabel Ministerstwa Finansów, a nie z sufitu).
2. Projekt Prezydencki („Paliwo Kosztuje Normalnie”):
Skąd kasa? Znikąd. Ustawa nie wprowadza żadnej nowej daniny dla koncernów. Proponuje za to uszczuplenie budżetu państwa (zerowy podatek detaliczny do marca 2027 i cięcia akcyzowe).
Co dla kierowcy? Pałac obiecuje w mediach złote góry: obniżkę o 1,70 zł, a nawet 2,60 zł na litrze.I tu wjeżdża kluczowa #SztukaŁączeniaKropek, która demaskuje ten pałacowy marketing:
Te prezydenckie „2 złote obniżki” nie biorą się z cięcia podatków detalicznych (bo podatek obrotowy na paliwach to ułamek ceny i marne grosze na litrze). One biorą się z obietnicy, że prezydent... administracyjnie i dekretowo „obetnie marże koncernów”.
Problemem jest to, że w projekcie Kancelarii Prezydenta NIE MA wpisanej twardej stawki tego limitu w złotych na litr! Dopóki nie podacie konkretnej liczby limitu marży rafineryjnej, wasza ustawa jest tylko wyborczym hasłem reklamowym.
Rząd ma na stole twarde +4 miliardy ściągnięte z nadzwyczajnych zysków gigantów naftowych i realne −1,20 zł z tarczy MF.
Wy macie pobożne życzenia, obronę marż korporacji i gigantyczne widełki bez stawek ustawowych. Pokażcie wreszcie ten limit, zamiast uprawiać PR-owe fikołki.
@SasinJacek Za organizację wyborów korespondencyjnych, które ostatecznie się nie odbyły (tzw. pakiety wyborcze, druk kart i logistyka), zapłacili polscy podatnicy. Łączny koszt wyniósł około 70 milionów złotych.
Kolejny trup wypadł właśnie z szafy Orlenu. Koncern zawiadomił prokuraturę, że w wyniku działań poprzedniego zarządu i konkretnych menedżerów grozi mu nawet 1,2 mld dol. kar. W tle jest tajemnicza wizyta w Malezji i umowa sięgająca 2048 r. https://t.co/WSQWfhz0Ji
Mąż posłanki PiS Dominiki Chorosińskiej (tej co szczekała), Michał Chorosiński, został bez konkursu dyrektorem Centrum Spotkania Kultur w Lublinie (nominacja oczywiście od marszałka PiS) - po czym sam sobie wypłacał pieniądze.
Za jego kadencji CSK zleciło spektakle za ponad 2,7 mln zł osobom z Fundacji Teatr Klasyki Polskiej, w której sam zasiada we władzach XD. Ale to nie największe jaja.
Jeden z tych spektakli („Koronacja”) sam wyreżyserował i w nim zagrał. Najpierw zamówił go jako dyrektor, potem dostał za to wynagrodzenie (20 tys. za reżyserię, 5 tys. za rolę).
Drugi numer: „Pan Tadeusz” kosztował skromne 1,8 mln zł. Zlecenie dostało stowarzyszenie Arkadiusza Lecha - prezesa tej samej fundacji, w której Chorosiński siedzi w radzie nadzorczej. Ten sam Lech jest w Radzie Młodzieży… Nawrockiego.
Od 3 lat nie rządzą ale machina dojenia państwa dalej mieli.
Według Rzeczniczki Praw Dziecka, matka na jej oczach zwyzywała własne dziecko słowem „ty kurwo!”. Jeśli tak było, miała ABSOLUTNY obowiązek działać i to RADYKALNIE. To jest przemoc!
@Muquero@pemizako Także jestem z tych turystów którzy niestety niektóre pejzaże i widoki to tylko ze zdjęć innych 🤷 Kontynuując temat kolejek, dlatego prawie zawsze październik. Zgadzam się też z tym , że pogoda ma wpływ na to kto jest zdecydowany iść w góry.
@Muquero@pemizako Dopiero pod tym znakiem zrobiło się więcej ludzi , no i oczywiście przy schodzeniu.Z racji ograniczeń przez lęk wysokości na pewno nie będzie mnie na Rysach, Giewoncie , Orlej Perci, ekspozycja , łańcuchy tak wysoko to nie dla mnie. Także trochę kolejek mnie ominie.
@Muquero@pemizako No zdażyło się, w Sobotę, tych tłumów też nie było.
Poza tym myślę , że znikoma ilość robi tak samo , zdecydowana większość lubi długo spać 😀
@Muquero@pemizako Poza tym podchodząc zdroworozsądkowo widząc takiego załóżmy mnie ubranego do pieszej wędrówki, plecak , czołówka, buty itp z samego rana z założenia nie wiąże się z hałasem,smieceniem,nocowaniem na szlaku między zmierzchem a świtem a myślę że to o to chodzi bardziej