Czołg, którego załoga stała się filmowym "102".
Wzorem dla książki Janusza Przymanowskiego był czołg por. Wacława Ferynieca, który faktycznie miał w czołgu psa o imieniu Szarik. Był to bezdomny, wilkowaty kundel który pałętał się po obozie w Sielcach nad Oką i został przygarnięty przez tę załogę, przechodząc przysłowiowy cały szlak bojowy do... Gdańska, bowiem tu skończył wojenną służbę w 1. Brygadzie Pancernej im. Bohaterów Westerplate wiosną 1945 r.
Wacław Feryniec (1924 w Brześciu, 2017 w Warszawie) był po wojnie w WP, nadal czołgistą, dowodził po wojnie 2. Batalionem w 4. Brygadzie Pancernej, a później pułkiem pancernym. Ale co najmniej w latach 60. związał się z wywiadem operacyjnym II Zarządu Sztabu Generalnego, chociaż był oficjalnie wieloletnim szefem Zarządu Kultury Fizycznej Głównego Zarządu Szkolenia Bojowego. W latach 1965–1966 pełnił służbę w Polskiej Delegacji Międzynarodowej Komisji Nadzoru i Kontroli w Laosie jako pomocnik szefa Wydziału Operacyjnego, a tam służyli tylko ludzie z "dwójki". Ostatnim jego stanowiskiem był (1984–87) attaché wojskowy, morski i lądowy przy Ambasadzie PRL w Sofii (zarezerwowane wówczas dla ludzi wiadomo skąd). Co ciekawe, jego syn (ur. 1956) też Wacław Feryniec i też pułkownik, oficjalnie pracował dla "dwójki" jako etatowy i był nawet słuchaczem Studium Podyplomowego Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadowczych w Starych Kiejkutach w latach 1982–1983.
Przedstawiony na filmie rajd pod Studziankami w wykonaniu por. Ferynieca był autentyczny, ale tamten czołg nie przetrwał, został zniszczony właśnie pod Studziankami. Przetrwał za to wóz z początku działań 1. Pułku Czołgów, który walczył podczas bitwy pod Lenino. Pojazd utknął wówczas w bagnistej rzece Miereja z nr 111. Później został wyciągnięty i po naprawie przydzielony do brygady jako rezerwowy (104), a później trafił do 1. Kompanii 1. Pułku Czołgów jako 114 gdzie nadal służył do maja 1945 r. Dziś pierwszy wóz Feryńca, właściciela psa o imieniu Szarik który jeździł z nim w czołgu, można oglądać w Warszawie (na zdjęciu poniżej) i jest to jeden z niewielu T-34 z armatą kal. 76 mm w oryginalnej postaci (nie w wersji wzór 1943 o wiele popularniejszej) bowiem miał je bojowo tylko 1. Pułk Czołgów (później trafiały one do jednostek szkolnych, w tym do Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych). Spośród 118 T-34 z armatą kal. 76 mm jakie przewinęły się przez Wojsko Polskie, tylko 32 pierwsze było w postaci wz. 1942, takiej jak na zdjęciu. W Polsce dziś ocalało ich trzy sztuki (pozostałe dwa to Gdańsk i Kołobrzeg).
Czołg o numerze 3051391 trafił do Muzeum już w 1946 r. i jest tu do dziś. Wóz (noszący na finiszu wojny numer boczny 114) przetrwał ciężkie walki o Gdynię i Gdańsk. Choć w marcu 1945 r. pod Żabinkiem został trafiony z Panzerfausta w zbiornik paliwa i przeszedł pożar, polscy technicy zdołali go naprawić. Po oficjalnym zakończeniu działań wojennych maszyna powróciła do koszar macierzystej jednostki (1. Brygady Pancernej).
Pod Żabinkiem czyli po północnej stronie lotniska w Mirosławcu, na którym dane było mi latać. W Żabinku stał posterunek radiolokacyjny 8. Brandenburskiego Pułku Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego z Miromar. Kiedyś w czasie ćwiczebnych skoków wyrzucono mnie niefortunnie i wylądowałem na spadochronie w zagajniku między lotniskiem a Żeńskiem na południe od posterunku. Żeby wrócić musieli mi otworzyć bramę Żabinek, prowadzącą przez płot lotniska na nieodległy posterunek radarowy. Miejsce znane jest też z tego, że na pola na północ od Żabinka pewnego dnia chyba w 1988 r. spadła rakieta R-17 (Scud) odpalona przez. 2. Pomorską Brygadę Artylerii z lotniska Broczyna w kierunku pola roboczego strzelnicy Mielno na poligonie Drawsko Pomorskie. W rakiecie silnik nie rozwinął pełnego ciągu i jej się zdechło w połowie drogi. Huk pierdolnięcia pocisku z głowicą szkolną słychać było na osiedlu wojskowym w Mirosławcu, bo wybuchły resztki niespalonego paliwa (nafta lotnicza, utleniaczem był kwas azotowy).
Fot. Michał Fiszer
W ten sposób pracuję, zarabiam, obok innej pracy. Jeśli Ci się podoba, to możesz kupić mi kawkę poproszę, a będzie więcej.
https://t.co/3NOiJ9zNa8
No era famosa. No era rica. Solo era Luciana, madre soltera de 27 años trabajando en un bar de Miami.
Una noche de 2003, un hombre se escondió detrás de la barra: “¿Puedo quedarme un minuto? Me reconocieron”.
Luciana, sin inmutarse, le dijo: “Puedes quedarte… pero solo si ayudas”.
Y Matt Damon empezó a lavar vasos, limpiar y servir bebidas.
Hablaron, rieron… y nació una conexión real.
Cuando ella le preguntó su nombre, él sonrió: “Matt Damon”.
Lo que empezó como un escondite en un bar ruidoso terminó en boda, adopción de su hija y una hermosa familia.
A veces el amor llega…
disfrazado de cliente que lava vasos. 😂❤️
Dlaczego każdy na tym portalu spotkał się z narracją że „Tusk kupił zezłomowane wagony z Niemiec”, a prawie nikt nie słyszał jaką manianę odjebali pisowscy fachowcy podczas modernizacji?
Aktywiści #TakDlaCPK się tym zajmą, czy teraz zbierają podpisy przeciw Trzaskowskiemu?
180 tysięcy sztuk amunicji - tyle komunistyczna władza zużyła, aby stłumić powstanie poznańskie w 1956 roku. Dzisiaj, 28 czerwca, mija 70. rocznica tamtych wydarzeń.
Około 10 tys. robotników wyszło na ulice, aby domagać się chleba, godności i wolności. UB i wojsko zabiło 58 osób
Dla mnie, dziewczynki z poznańskich Jeżyc, Czerwiec '56 to nie tylko historia – to moje DNA. Odwaga, niezależność i lekcja przedsiębiorczości z zakładów Cegielskiego kształtowały mój charakter. Dziś dbamy o to, by przemysłowe serce Poznania biło dalej, w duchu wartości, o które walczyli nasi bohaterowie 🇵🇱
#Poznań #Czerwiec56 #Cegielski #Przedsiębiorczość
Jak mieszkałam w Polsce, kiedy ludzie słyszeli mój ukraiński akcent, zawsze się uśmiechali i pytali, skąd jestem
Teraz, kiedy słyszę język polski w Londynie, od razu wiem, że to swoi
Właścicielka kawiarni tu przy moim domu uczy Williama mówić po polsku 🇺🇦❤️🇵🇱
Ta przyjaźń jest według mnie czymś absolutnie naturalnym i logicznym
Ukraińcy i Polacy to niezwykle pracowici, przedsiębiorczy i życzliwi ludzie o bardzo podobnej kulturze, języku i religii
Trzymając się razem, mamy szansę stać się gospodarczym i militarnym centrum Europy
To właśnie i jest największy strach Moskwy i kacapów, zacofanych kretynów, którzy od wieków niszczyli potencjał naszych nacji, naszych ludzi i naszą historię, spowijając to wszystko szarą bibułą komunizmu i kradnąc nam całe dekady rozwoju
To nie przypadek, że najbardziej bolesne i problematyczne momenty naszej wspólnej historii są dziś wykopywane przez marionetki Moskwy właśnie teraz, gdy Ukraina zaczyna wygrywać tę wojnę
Nie piszę tego po ukraińsku, ponieważ nie znam żadnej osoby w Ukrainie, która byłaby negatywnie nastawiona do Polski i Polaków
Niestety coraz częściej widzę sztucznie nakręcaną nienawiść wobec Ukraińców w Polsce
I właśnie to mnie boli. Na tej nienawiści i tych nieporozumieniach tracą oba nasze narody, a wygrywa wyłącznie nasz wspólny wróg
💪🇺🇦Ukraine is reclaiming every piece of its land — step by step, meter by meter.
And where the occupier’s flag once stood, the Ukrainian will rises again.
This is not just about territory — it is about people, about home, about the right to be free on one’s own land.
Ukraine will not surrender to aggression. Ukraine is taking back what is hers — and will not stop until every last piece is free.
📲 If you support Ukraine, share this video.
📹 Video: social media
PKP IC ma duży problem: wagony, które stanowią aż 41% ich taboru - przez wadę muszą zwolnić do 150 km/h.
Czekają nas tymczasowo opóźnienia, a później rozkładowe spowolnienie pociągów.
Używane wagony od DB zdolne jeździć tu i teraz 200 km/h są tym bardziej na wagę złota.
Ostatnie dni przyniosły dużo dobrych wiadomości ale też dużo zamieszania związanego z A330 MRTT dla Polski więc spróbuję cześć z tyhc kwestii wyjaśnić.
1. "Zwolnione" przez Hiszpanię sloty dotyczą maszyn które JESZCZE nie zostały zamówione przez ten kraj.
1/
Dziś cała ekspresówka S6 (Trasa Kaszubska) otwarta. 390 km pokonamy na trasie Trojmiasto- Słupsk - Koszalin- Szczecin w 3,5 zamiast 5 do 6 h. Bez funduszy UE niemożliwe, jak i cała modernizacja infrastruktury, co podziwiają obcokrajowcy, a powinno dotrzeć do głupków od polexitu.
Na Węgrzech wraz z byłym posłem Fideszu, Búsem Balázs, aresztowano tych, którzy decydowali o 17-miliardowych nielegalnych funduszach NKA.
To taka polska afera NCBiR