„Sąsiedzi” Jacka Międlara najczęściej oglądanym filmem dokumentalnym na Prime Video. Będzie dostępny w kilkudziesięciu krajach!
https://t.co/d9p7u1oPA1
Cieszy fakt, że po latach zmagania się z daltonizmem wielu polityków obozu patriotycznego zaczęło dostrzegać wszechobecność barw czerwono-czarnych na Ukrainie. Czy to pomoże w poprawie notowań @pisorgpl w sondażach? Nie, bo kluczem są dwa słowa - BRAK WIARYGODNOŚCI.
Za wyhodowanie neonazimu banderowskiego na Ukrainie największą odpowiedzialność ponoszą kurwy pisowskie. To te kurwy za nasze pieniądze i naszą bronią oraz antypatriotyczną propagandą wyhodowały ten wrzód.
Wychodzi na to, że cyrk Jurka Owsiaka to czysta propagandówka. Bo w systemie zdrowia może i brakuje leczenia, ale na pewno nie brakuje szmalu podatnika. Tego jest aż za dużo. Lekarze zamiast leczyć, zajmują się więc rozkradaniem tych pieniędzy.
Lipiec 2023. Grzegorz Braun alarmuje, że Ukraina czci ludobójców.
Reakcja Marszałek Gosiewskiej (PiS) - “ciekawe ile w rubelkach dostał Pan za te kłamstwa”.
Tak wyglądał PiS tylko 3 lata temu. Dziś mówią to co Grzegorz Braun. Jaka jest wiarygodność PiS?
‼️UWAGA‼️ Nie nabierajcie się na drani i oszustów z PiS, którzy już wielokrotnie udowadniali, że stanowią śmiertelne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polaków. Mateusz Morawiecki @MorawieckiM kilka dni temu opublikował na X wideo, w którym zwyzywał mera Lwowa Andrija Sadowego - zarzucił mu promowanie banderyzmu i sławienie morderców z UPA.
Problem w tym, że Morawieckiemu jeszcze do niedawna to nie przeszkadzało, a przecież wiedza o banderyzmie Sadowego jest powszechna od wielu lat.
Sadowy - który jest merem Lwowa od 2006 roku - zawsze wyznawał kult Bandery. Obłuda Morawieckiego polega na tym, że kiedy był premierem Polski, to nie przeszkadzało mu czczenie zbrodniarzy OUN-UPA przez przedstawicieli Ukrainy.
Na zdjęciu Mateusz Morawiecki we Lwowie w asyście Sadowego (pierwszy od prawej) podczas wizyty na Ukrainie w 2022 roku, w trakcie której rozdawał tam pieniądze wyrwane z kieszeni polskich podatników. Jakoś wtedy banderyzm Sadowego nie irytował Morawieckiego.
Skąd więc ta nagła zmiana narracji?
Chodzi o to, że rozpocząto realizację scenariusza przed którym ostrzegam od wielu lat. Celem jest nakręcenie konfliktu i napuszczenie na siebie Ukraińców i Polaków - sprowokowanie konfrontacji i przelanie krwi. Przypominam, że za rządów Morawieckiego wpuszczono do Polski miliony Ukraińców.
Przed Wołyniem 2.0 ostrzegam na łamach mojego najnowszego artykułu: https://t.co/cxUBfNLlkK
PS. Info dla tych, którzy nie wiedzą, kim jestem, i są zbyt leniwi, by czytać dołączony artykuł. Już w poprzednim moim wpisie na X na ten temat niektórzy z nich sugerowali, że bronię strony ukraińskiej (banderyzmu). Skoro jesteście zbyt leniwi, by czytać artykuł, albo zbyt głupi, by go zrozumieć, dodam krótki opis z mojej dziennikarskiej biografii: już w 2016 roku wlepiono mi do paszportu zakaz wjazdu na Ukrainę, bo według władz Kijowa zagrażam bezpieczeństwu tego państwa; wpisano mnie na listę Myrotvorets - kontrowersyjnej ukraińskiej bazy internetowej gromadzącej dane osób uznawanych przez jej twórców za działające przeciwko interesom lub bezpieczeństwu Ukrainy.
Tak więc z Ukrainą zdecydowanie nie jest mi po drodze. Jednak nie mogę milczeć, gdy polskojęzyczni politycy realizują scenariusz stanowiący dla nas śmiertelne zagrożenie. Uważajcie więc na ich naglą zmianę narracji ws. Ukrainy. Celem jest coś zupełnie innego niż podbicie słupków w sondażach przed wyborami.
Foto: https://t.co/hcviAap3Mv
Matczakowi znów się pomyliło chrześcijaństwo z cwelowstwem. Ile razy już to przerabialiśmy? Tymczasem ten sam Matczak jest przecież za rozdziałem Kościoła od państwa. A państwo ma interesy, odstępowanie od których to zdrada. Niemcy za ludobójstwo zapłacili 30 proc. terytorium i morzem gotówki. Ukraina, skoro się pod ludobójstwem podpisuje, powinna zapłacić podobnie. Marczak może nadstawiać policzek czy de ile chce. Odpowiedzialni za państwo nie mogą sobie pozwalać na najmniejsze pobłażanie wobec szkód wyrządzonych Polsce i Polakom.