Urodzony w roku "Aftermath" Rolling Stones. Uczeń Asklepiosa. Kocham aktywny wypoczynek. Cenię myślenie. Toleruję odmienność poglądów, nie tępotę. Chamstwo=ban.
Jeśli znacie kogoś z Ukrainy, kto zatrzymał się w Krakowie bądź okolicach i potrzebuje pomocy lekarskiej, przepisania recepty itp. piszcie na DM. Chętnie pomogę, oczywiście za darmo. Jestem specjalistą interny i diabetologii. RT mile widziany bo mój zasięg jest mizerny.
In 2007, Johnny Depp halted production on Sweeney Todd and flew to London after his seven-year-old daughter Lily-Rose was hospitalised with E. coli poisoning that caused her kidneys to fail.
He didn't leave her bedside for nine days.
"To say it was the darkest moment, that's nothing," he told Entertainment Weekly. "It doesn't come close to describing it."
After she recovered, completely unannounced, Depp spent four hours at the hospital in full Captain Jack Sparrow costume, flown over from Los Angeles specifically, reading bedtime stories to patients.
He personally invited five of Lily-Rose's doctors and nurses to the London premiere of Sweeney Todd. He then donated $2 million of his own money to the hospital.
Od 24 godzin jestem tradycyjnie o tej porze roku w Grecji. Jestem fanem jazdy na rowerze. Kelner obsługujący nas dzisiaj miał na nadgarstku taką bransoletkę. Zapytałem go, gdzie taką kupił w kontekście mojej zajawki rowerowej. Opowiedziałam mu o swoim zamiłowaniu do roweru a on mi tę bransoletkę dał w prezencie. Dostał 100 % napiwku i obiecałem, że odwiedzę go jutro 😎.
Kocham. 🇬🇷
W nawiązaniu do poprzedniego wpisu - oto Parmigiana z cukinią i ziemniakami. Ani gram cukinii się nie zmarnował. Z czystym sumieniem mogę jechać na urlop 😎.
Nienawidzę marnotrawienia żywności. Ta postawa narasta we mnie od kilku dekad, paradoksalnie, razem ze wzrostem mojej zamożności. W Polsce to istna plaga.
Na tym tle powstają okresowo konflikty między mną a ukochaną Żonką. Jak to kobieta - kupuje oczami: bo okazja, bo promocja, bo zrobię z tego to a to (a potem gnije).
Jutro lecimy na tydzień do Grecji a w lodówce ciągle były 2 kg cukinii, z których Żonka miała tydzień temu zrobić coś tam, coś tam.
No więc dziś aby nie wyrzucisz do śmiecie zrobiłem placuszki cukiniowe z parmezanem a ponieważ cukinia ciągle jest to zaraz zabieram się za parmigianę z cukinii i ziemniaków - chętnych na zjedzenie powyższych nie zabraknie.
@BeataIzabella Fakt - przewidywalność rozkładu czasu to podstawa. Nie potrafię wyrazić szczęścia czym jest dla mnie bycie własnym szefem z zaplanowanym czasem pracy na wiele tygodni naprzód, dopasowanym do własnych potrzeb/przyjemnosci.
😂 - podoba mi się ten papier toaletowy.
Jak wiesz, lubię gotować, mam ten komfort, że z domu do gabinetu mam jedynie 4 km a po drodze Carrefour, w którym rozkład półek jest mi tak znany, że zakupy mogę robić z zawiązanymi oczami. Planując „szaleństwa kulinarne” rano sprawdzam co z substratów jest w domu, uzupełniam listę w Carrefour przed lub po pracy i wszystko gotowe. Ponieważ nie pracuje za dużo więc zakupy nie wypadają mi w „rush hours”. Często jest tak jak dzisiaj - wiem, że coś się zmarnuje więc szukam przepisu aby to coś zużyć.