@RGwiazdowski Czas najwyższy między bajki włożyć twierdzenie, że jesteśmy demokratycznym i praworządnym państwem, a sądy są niezawisłe i niezależne. My jesteśmy taką Białorusią z ludzką twarzą
@DawidWildstein@TomaszSakiewicz Do grona skompromitowanych należy także włączyć RPO, który na samą myśl, że miałby pomachać palcem władzy brudzi zbroje
W warszawskim Szpitalu Południowym doszło do pomyłki w zakresie procedury in vitro. Jak wynika z informacji Rynku Zdrowia, u jednej z pacjentek przetransferowano zarodek, który nie był genetycznie spokrewniony ani z nią, ani z jej partnerem ⬇️
https://t.co/fgQP2nw2Qd
Informacje o ubezpieczeniu dowolnego pojazdu w kilka chwil? 🚘 Masz to w mObywatelu. 📲
Usługa Sprawdź OC pozwala zweryfikować ważność polisy pojazdu w wybranym przez Ciebie dniu. 📅
Wystarczy, że podasz jedną z trzech danych: numer rejestracyjny, numer VIN lub numer ubezpieczenia.
Sprawdź OC to proste rozwiązanie, które dostarcza Ci danych pochodzących wprost z bazy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. 📥
Dzięki temu masz pewność, że informacje, które widzisz w aplikacji, są zawsze aktualne. ☑️
Chcesz poznać szczegóły? Znajdziesz je w artykule 🔗 https://t.co/N5pEhZzdLb.
#FunduszeUE
Dzień bez informacji o zarzutach dla jakiegoś tam adwokata, radcy czy innego sędziego jest dniem straconym. Skądinąd korporacje medyczne i prawnicze, z każdą taką informacją pokazują, że nie są zdolne do tzw. samooczyszczenia. Do tego potrzeba silnego i sprawnego państwa!
Zmęczyć świadka do tego stopnia, że odechce mu się szkalować ludzi władzy to stara metoda jak świat. Po dziś dzień powszechnie stosowana przez prokuratorów. Kto sądzi, że coś się w tej kwestii zmieniło po 89’ jest w błędzie.
‼️Nowy termin przesłuchania doktora Jędrzejewskiego. Poniedziałek 9:00.
‼️Lekarz nie chciał zeznawać bez pełnomocnika, mimo tego zadawano mu pytania i próbowano procesowo zabezpieczyć telefon. Podał do protokołu szczegóły dotyczące danych zmarłych pacjentów SORu.
@K_Stanowski Zmęczyć świadka albo pokrzywdzonego do tego stopnia aż mu się odechce donosić na ludzi władzy to metoda stara jak świat, a nawet rodem z czasów słusznie minionych. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.
@OficjalneZero@SawickiMarek@PR24_pl Co za ignoracja. Nie ma prawnego obowiązku zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jest społeczny obowiązek, bez sankcji.
Obejrzałem cały wywiad. Obraz doktora rysuje się następujący.
Człowiek o pryncypialnym podejściu do fundamentalnych wartości funkcjonuje w wojsku czyli gorszej stajni augiasza niż resort zdrowia. Nie chce się układać za bardzo bo wartości są ważniejsze więc układ go odrzuca. Jak nie bierzesz w łapę to jesteś niewygodny.
To samo w szpitalu. Gość na bank nie jest ideałem, jak każdy, ale jest czerwona granica której nie przekroczy nigdy. W jego pryncypialnym świecie to nie do pomyślenia. Ta granica to życie pacjenta. Trafia w szpitalu na kacyka. Młodego butnego cwaniaczka. Gość bez moralności i uprawnień piastuje bardzo odpowiedzialne stanowisko i naraża życie (może nawet skutecznie) pacjentów sor. Tego jest za dużo. Człowiek z kręgosłupem przećwiczonym w wojsku postanowił spełnić swój patriotyczny obowiązek i informuje wszytkich po kolei, sam stając się ofiarą systemu korupcyjnego. System znowu go odrzuca.
W rozmowie widać ile stresu i napięcia kosztuje go to co mówi. Wie że waga zarzutów jest niespotykana od dawna. Nie jest wariatem i rozumie konsekwencje.
Z całej rozmowy ujawniły się dwa główne cele. Po pierwsze doktor postanowił za wszelką cenę usunąć nowotwór ze środowiska lekarskiego.
Po drugie chciał dać świadectwo innym by przestali milczeć.
Stawka jest wysoka, ale jeśli się wszystko potwierdzi to czyn zaiste jest chwalebny.
Przykre jest w tym wszystkim to, że opisane barbarzyństwo dziej się w absolutnie KAŻDYM przedsiębiorstwie zarządzanym przez polityków. My na nich głosujemy a oni nas okradają (w najlepszym razie)
Chciałbym aby sytuacja ze szpitalem została przeskalowana na całą administrację publiczną bez wyjątku z wojskiem włącznie.
Panu doktorowi życzę dużo spokoju i bezpieczeństwa
CZAS NA ZMIANĘ SYSTEMU!
Gdybym żył w normalnym państwie, informacje, które przekazał dr Emil Jędrzejewski poraziłyby mnie, ale niestety nie żyje w nim, więc nie specjalnie mnie one dziwią. Jestem pewien, że to tylko jedna z wielu odsłon patologii w służbie zdrowia.
❗️ Dr Emil Jędrzejewski (były ordynator w Warszawskim Szpitalu Południowym) mówi o przypadku wykonania tomografii pacjentowi, który już nie żył, aby dokumentacja w szpitalu się zgadzała.
❗️ Błyskawiczne przyjęcia, wykonywanie pakietów kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu badań w bardzo krótkim czasie, możliwość przebywania w innym pomieszczeniu niż ogół pacjentów. W Warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. @portalzeropl ma na to dokumenty.
1️⃣ Szpitalny oddział ratunkowy Warszawskiego Szpitala Południowego w błyskawicznym tempie zajmował się wpływowymi działaczami Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinami. Gdy inni pacjenci musieli czekać po 4–5 godzin na przyjęcie, politycy mieli wykonywane badania po 10 minutach od rejestracji.
2️⃣ Polityczni VIP-owie nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem.
3️⃣ Z dokumentacji medycznej oraz wypowiedzi niektórych pracowników Szpitala Południowego wynika, że koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk w publicznym szpitalu de facto stworzył przychodnię dla polityków.
4️⃣ Znamy nazwiska pacjentów, historię ich leczenia, mamy dokumentację fotograficzną. Nie publikujemy wszystkiego, uznając, że politykom też przysługuje prawo do prywatności w zakresie ich stanu zdrowia. O najbardziej bulwersujących przypadkach poinformowaliśmy jednak Narodowy Fundusz Zdrowia.
5️⃣ Szpital Południowy, placówka kontrolowana przez miasto stołeczne Warszawę, nie zaprzeczył naszym informacjom. Jedynie przestrzegł nas, że nieuprawnione pozyskiwanie, ujawnianie lub rozpowszechnianie informacji dotyczących zdrowia lub korzystania ze świadczeń zdrowotnych stanowi złamanie prawa.
Gen poczucia wyższości rasy panów ponownie dał o sobie znać. Po tym co wydarzyło się w Berlinie, w każdym szanującym się państwie, niemiecki ambasador byłby wezwany w trybie pilnym na dywanik do MSZ.
No jednak się nie udało. Pozorowane działania albo ich brak to inwentarz, który zostawia swojemu następcy pan Wiaącek. Koszt podatnika: ok. 75 mln zł rocznie.
Uważam, że udało mi się przez pięć lat pokazać społeczeństwu, że istnieje w tym państwie urząd, który jest obok polityki, (...) że udało się mi i moim współpracownikom stworzyć wizerunek urzędu niezależnego od tych sporów, jakie się toczą w naszym kraju – zaznacza Marcin Wiącek pytany o kończącą się kadencję RPO.
@SzJadczak@BartoszLewand20 I tak to właśnie w tym środowisku jest. Oni sobie krzywdy nie dadzą zrobić. Są ponad prawem. A jak ktoś śmie zająknąć się na temat ich odpowiedzialności szybko dostanie po łapach. Ot III RP i jej pseudoelity