Pojechaliśmy do schroniska po prostu po kotka. Chcieliśmy dać dom temu, kto najbardziej potrzebował ciepła. Spośród wszystkich natychmiast spodobał nam się czarny piękniś — Kasper. Podszedł, przytulił się do ręki, cicho zamruczał — i zrozumiałem: to on. Ale kiedy powiedzieliśmy, że chcemy go zabrać, pracownica pokręciła głową:
— Nie można go zabrać samego. Ma przyjaciela — jamnika Rokiego. Trafili do nas razem. Kiedy próbowano ich rozdzielić, przestał jeść i wył nocami.
Spojrzałem w kąt — tam siedział Roki, malutki, drżący, z oczami pełnymi strachu. Nie odwracał wzroku od kota, jakby bał się, że i teraz zostanie sam. I wtedy nawet nie dyskutowaliśmy — po prostu powiedzieliśmy: „Zabieramy oboje”.
Od tego czasu są zawsze razem. Śpią przytuleni do siebie, jedzą z jednej miski, czekają na nas przy drzwiach. Czasami myślę, że rozumieją — ich życie mogłoby wyglądać inaczej. Ale teraz mają dom, miłość i najważniejsze — są znów razem.❤️
za Polski Parasol
Znalazłem na Facebooku. Biedne maleństwo. Takie niewinne oczka, chodzące słodkości. Dokonałbym zbrodni wojennych gorszych niż w Jugosławii na ludziach, którzy takie niewinne stworzenia torturują dla chorej przyjemności.
Ja jebie.
Pies próbuje wskoczyć do samochodu swojego właściciela który go porzucił. Trzeba być strasznym śmieciem żeby najpierw wziąć psa a potem go tak traktować.
Jest tysiąc humanitarnych sposobów żeby pozbyć się psa.
🚨 Sołtysowa wsi Kozery w gminie Grodzisk Mazowiecki Iwona Skirzyńska przez 2 tygodnie znęcała się nad psem! Zwyrodnialcy tłumaczyli nieudzielenie psu pomocy - brakiem czasu. To miało byś usprawiedliwienie dla widocznych kości i gnijącej rany!
Błagamy o pomoc dla Miodka!
💌 Link do zbiórki w BIO - https://t.co/pWejPpnhqx
💌 BLIK na pomoc 690 104 520
💌 PayPal [email protected]
💌 mBank PL49 1140 2004 0000 3802 7654 3761
⛓️ Odebraliśmy Miodka od zamożnej rodziny na stanowiskach, z dobrze prosperującą firmą transportową. Ogromny, wyremontowany dom, piękne samochody, a na podwórku Miodek z otwartym złamaniem w dwóch miejscach. Łapa już zgniła, widać wszystkie paliczki już z daleka. Niewyobrażalny ból i cierpienie. W firmie transportowej brakło czasu na transport psa do kliniki.
Dzięki współpracy i wspólnej interwencji z @pegasus łagodny i patrzący nam prosto w oczy Miodek został uratowany. Wobec właścicieli będziemy prowadzić postępowanie karne, a sadystom za zaniechanie leczenia psa, które w Polsce JEST PRZESTĘPSTWEM ZNĘCANIA SIĘ NAD NIM, grozi do 3 lat pozbawienia wolności i utrata publicznych stanowisk! To kolejna sadystyczna sołtysowa w Polsce, która znęcała się nad psem…
🩺 U lekarza weterynarii okazało się, że na tym etapie łapy nie da się już uratować. Po prostu zgniła, rozwija się gangrena. Ścięgna, nerwy, tkanki wszystko na wierzchu!
☎️W trakcie wizyty zadzwonił eks-opiekun Miodka. Z pretensjami, że po co go zabraliśmy, przecież on by dziś pojechał do weterynarza. Na pytanie, czemu nie zrobił tego od dwóch tygodni, stwierdził, że to już przesada, to było kilka dni tylko. Tylko. O co te pretensje…
💉 Miodek dostał silne leki przeciwbólowe, gorączkuje. Pobraliśmy wymazy z ran, podaliśmy antybiotyki. Musimy zwalczyć postępujący stan zapalny organizmu, by móc amputować w poniedziałek łapę. Jego życie jest bezpośrednio zagrożone. Po leczeniu będziemy chcieli wyposażyć psiaka w protezę, by mógł jeszcze normalnie żyć!
❤️ Pomóż zapewnić Miodekowi nowe życie!
Przekazując 1,5% swojego podatku na rzecz DIOZ pozwalasz nam toczyć codzienną walkę o dobro zwierząt w Polsce! KRS 0000645982
Szukam kogoś kto wie coś więcej o człowieku strzelającym z wiatrówki do kotów. Akcja na osiedlu koło orlika w Przytocznej. Mój kot to bardzo ufny zwierzak. Strzał był z przyłożenia!
Za namierzenie sprawcy nagroda: 1000 zł.
Bartek Orzeł na FB.