To ja tylko przypomnę, że Uznańska Wiśkiewska - posłanka Donalda Tuska zanim stała się znana z tego, że bezczelnie promuje się na swoim mężu i łazi z nim na wszystkie wywiady. A on "polski astronauta" stał się znany, bo dzięki decyzji Tuska Polska de facto ZAPŁACIŁA z naszych podatków za jego lot w kosmos. No to zanim był lans na "męża astronautę" to był lans na tryzuba.
I to jeszcze jakiego tryzuba!
To nie był jakiś mały tryzubek przypinka dyskretna!
To był tryzub XXXL pasujący do ego pani posłanki!
Tylko mina jakaś taka mało przyjazda. A może po prostu dostosowana do lansowanych symboli?
Szpitale w całej Polsce ograniczają przyjęcia nowych pacjentów,w tym chorych onkologicznie. Powodem są wyczerpane limity finansowania przez NFZ
Część planowych zabiegów zostaje przełożona nawet na 2027 rok
ten kurwa statek kosmiczny bedzie budował hahahaaha
Ten klaun nie potrafi już śpiewać i tworzyć muzyki więc wywołuje żałosne skandale aby o nim nie ucichło i demoralizuje jakąś część tych mniej rozgarniętych Polaków np. moją szwagierkę 🥴
🇵🇱Fotografia z Powstania Warszawskiego.
Śródmieście Północne. Grupa powstańców z kompanii „Koszta” na podwórzu kamienicy Moniuszki 11.
Od lewej stoją: plut. pchor. Włodzimierz Radajewski „Rataj”, plut. pchor. Stanisław Kuśpit „Kruk”, Jerzy Isajew „Włodek”, NN
fot. E. Lokajski
"Kolejny ZDRAJCA Księdza Jerzego!!! 🙁
Ks. Andrzej Przekazinski - TW SB KUSTOSZ
To on ogłosił odnalezienie zwłok i śmierć!!!
TW Kustosz to warszawski ksiądz, który mienił się "bardzo dobrym przyjacielem Księdza Jerzego".
Gdy dziennikarze dowiedzieli sie o jego pracy dla SB i odwiedzili go, od samego początku mówił im "zostawcie tę sprawę... - nie rozgrzebujcie tej sprawy bo zaszkodzi to beatyfikacji Księdza Jerzego!".
Dziś wiemy jaki był powód jego zachowania.
Donosił na Księdza Jerzego...
Na "swojego Przyjaciela" jak mówił o ks Jerzym.
Najpierw próbował marginalizować fakty spotykania z oficerem SB... ale okazało się, że tych spotkań na których donosił na Księdza Jerzego było aż 31!!
To on w dniu 17.10.1984 roku poinformował SB, że ksiądz Jerzy nie wyjedzie do Rzymu i zostaje w Warszawie.
To on donosił do SB o tym, że ksiądz Jerzy ma "ostrą opozycję w kurii warszawskiej".
To on donosił SB jak Ksiądz Jerzy odebrał odmowę wydania mu paszportu.
Po ogłoszeniu w kościele "dziś w wodach zalewu we Włocławku odnaleziono zwłoki Księdza Jerzego"
...zaraz potem poszedł do mieszkania Księdza Jerzego (posiadał klucze) i przeszukał je.
Czego tam szukał? Kto mu to przeszukanie zlecił?
Przyjaciel ??? Oceńcie sami "
za Bunkier Popiełuszki
Jakim kretynem być trzeba, aby w przededniu rzezi wołyńskiej wrzucać do obiegu zdjęcie z siekierami, niepojęte..
Sądzę, że nie był to przypadek.
To był ukryty przekaz.
Świece nadziei pośród wideł śmierci, czyli sprawiedliwi Ukraińcy
Latem 1943 roku Wołyń spływał krwią. 18 czerwca we wsi Jarosławicze w powiecie dubieńskim uzbrojeni upowcy wymordowali ponad pięćdziesięciu Polaków. Ale w tym samym napadzie zginęli też inni. Ukraińcy.
Andrij Żerdycki, lat 48, przed wojną wójt gminy Jarosławicze. Jego żona Maria, lat 45. Ich syn Serhij, lat 24. I dziewiętnastoletnia Nadia. Cała rodzina. Zamordowana przez własnych rodaków za jedną „zbrodnię" - że pomagali polskim sąsiadom.
Bo obok morza nienawiści paliły się też świece. Ukraińcy, którzy ostrzegali przed napadem. Którzy chowali polskie dzieci pod słomą na furmance. Którzy prowadzili nocą przez las do bezpiecznej wsi. Którzy karmili ukrywających się i dawali im dach nad głową. UPA mordowała ich jako „zdrajców Ukrainy". Często ginęły całe rodziny. Wielu do dziś pozostaje bezimiennych.
Ile ich było? Znamy tylko część.
Władysław i Ewa Siemaszkowie udokumentowali na samym Wołyniu 242 przypadki pomocy, udzielonej przez około 350 Ukraińców. Eugeniusz Różański naliczył na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ponad 700 takich osób, z czego około 430 znamy z nazwiska. Liczbę tych, którzy za pomoc Polakom zapłacili życiem, szacuje się od około tysiąca (Szczepan Siekierka, SUOZUN) po pięć tysięcy.
To wciąż garstka wobec skali zbrodni, w której z rąk OUN i UPA zginęło około stu tysięcy Polaków. Ale każda z tych świec ma imię. I zasługuje na pamięć.
Nie mamy zdanego zdjęcia rodziny Żerdyckich, jak większości chłopskich rodzin z Wołynia. Jak mogli wyglądać, może nam podpowiedzieć tylko sztuczna inteligencja.
Ogółem OUN-UPA zabiły więcej Ukraińców niż żołnierzy sowieckich. Historycy wskazują na około 15 tysięcy zabitych chłopów i kołchoźników wobec około 3,2 tysiąca żołnierzy Armii Czerwonej. Czy to powinni być dla kogokolwiek bohaterowie?
To Żerdyccy powinni stać na cokołach pomników na Ukrainie, nie Bandera i Szuchewycz. To Żerdyccy powinni patronować ulicom, nie SS Galizien i UPA
Dwie polskie dziewczynki z Wołynia nie jechały autobusem. Podczas ataku Ukraińców na ich wieś uciekły do lasu gdzie zostały złapane przez Ukraińców podczas obławy i zabite siekierami.
13.07.2026 r. - ... incydent w Bielsku:
Dwie nieletnie Ukrainki robiły raban w autobusie.
Nogi trzymane na fotelach.
Kierowca zareagował.
Zwrócił im uwagę, by zachowywały się ciszej.
By nie używały wulgaryzmów.
Zaczęły na niego pluć.
A potem - go wyzywać.
Wtedy facet się wkurzył!
A jedna z tych nieletnich Ukrainek właśnie wtedy, dziwnym trafem, zaczęła go nagrywać.
Afera się zrobiła wręcz kosmiczna!
I - oczywiście - większość wyskakuje z tzw. mową nienawiści.
A ja tylko przypomnę, że gdy 31-letni Ukrainiec kopnął 11-letnią polską dziewczynkę w głowę tak, że dziecko straciło przytomność - ciiiiszaaaa...
Łamią mu kości.
Zrywają paznokcie.
Walą gumowymi pałkami.
Głodzą i duszą w ciemnościach.
Całe ciało sine od żelaznych prętów.
Kilkanaście miesięcy nieludzkich
katuszy, a na końcu głowa pod
gilotynę.
Zmasakrowany fizycznie, nieugięty
duchem.
Nie wydał nikogo.
Całą winę wziął na siebie.
Bohater Ziemi Lublinieckiej.
Obrońca Warszawy 1939.
Żołnierz.
Harcerz.
Działacz konspiracji.
Założyciel lublinieckiej komórki
Organizacji Orła Białego.
Zbiegł z transportu do niewoli
niemieckiej.
14 VII 1942 został
ZGILOTYNOWANY PRZEZ
NIEMIECKICH ZBRODNIARZY
KONRAD MAŃKA.
Cześć Jego pamięci!
17-letni Polak rozstrzelany przez
niemieckich zbrodniarzy, bo stał na
drodze do budowy Tysiącletniej
Rzeszy.
Miał przed sobą całe życie, plany
i marzenia.
Zamiast tego dostał nieludzką
pracę, głód i nr 19533 w Auschwitz.
14 VII 1942 został
ZAMORDOWANY
WŁADYSŁAW MATYJASZEK.
Minął miesiąc od wybuchu afery w szpitalu upiorów, a konował Kacprzyk nie został nawet przesłuchany.
Gdyby miał związki z PiS, dawno lałby do butelki w kajdankach zespolonych.