Watykan publikuje tekst, w którym czytamy, że „nikt nie posiada całej prawdy”, a różnorodność religijna może być częścią Bożego zamysłu. Dialog – tak. Szacunek – tak. Współpraca – tak, „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”? - Już NIE?
https://t.co/Us4Ntrs70I
Wczoraj Najjka została skazana za "publiczne pochwalanie przestępstwa dokonanego bez Grzegorza Brauna".
Chodzi o zgaszenie świec chanukowych w Sejmie, za które jak dotąd GB nie został skazany.
Oto poziom polskiej politycznej prokuratury i sądów. 🤡🤡🤡
@coolfonpl Kiedyś marzenie internauty: być na głównej na https://t.co/Phuj21DOaF. Dzisiaj, coolfonpl wjeżdża na pełnej prosto z Twitterka na ekran TV xD
Pijany obywatel Ukrainy demolował auta na plaży nad jeziorem Dzierżno Duże. W sieci pojawiło się nagranie z tego dramatycznego zdarzenia.
Mógł zabić, bo na plaży wypoczywały całe rodziny z dziećmi. Miał ponad 1,8 promila oraz sądowy zakaz prowadzenia. Zatrzymali go dopiero świadkowie, gdy auto zaklinowało się między pojazdami.
Co ciekawe, w areszcie siedział krócej niż rolnik z Gliwic, który zaorał asfalt. Choć grozi mu osiem lat więzienia, sąd wypuścił go na wolność pod dozór policji.
Minister izraelski Ben Gvir:
"Uważam, że w Strefie Gazy należy prowadzić celowane zabójstwa, eliminując każdej nocy od 30 do 40 osób. Nie tylko tych, którzy stanowią bezpośrednie zagrożenie. Oni nie zasługują na życie. Nie powinni żyć. To nawet nie są ludzie"
Frank Walus. Syn polskich robotników sezonowych.
Kiedy Franek miał 18 lat został wywieziony na roboty do Niemiec. I przez pięć lat pracował jako niewolnik u niemieckich Panów.
Wszyscy którzy znaleźli się z nim w niewoli, zapamiętali go jako chłopca, cichego, miłego, uczynnego i bardzo przyjaznego.
W 1959r Franek wyemigrował do USA. Założył rodzinę, pracował w fabryce i wychowywał dzieci.
Pod koniec stycznia 1977r. w domu Franka pojawili się agenci Immigration and Naturalization Service i wręczyło mu pozew sądowy dotyczący odebrania mu amerykańskiego obywatelstwa w związku ze złożeniem fałszywych informacji dotyczących swojej przeszłości.
Wszystko rozpoczęło się w 1974 roku kiedy Łowca Nazistów Szymon Wiesenthal wysłał do Waszyngtonu pismo informujące o wykryciu na terytorium USA niemieckiego zbrodniarza wojennego. Wiesenthal taką informacje uzyskał od Gminy Żydowskiej z Chicago, która otrzymała donos od polskiego Żyda ocalonego przez Polaków podczas okupacji niemieckiej. Ten Żyd kiedy wylądował w Chicago, został przygarnięty przez Franka i u niego zamieszkał.
Pewnego razu pożyczył od Franka pieniądze, których nie chciał oddać. Ponieważ Franek domagał się zwrotu...to Żyd napisał na niego donos.
Po na nagłośnieniu sprawy przez media . Życie Franka zamieniło się w PIEKŁO.
Wszyscy się od niego odwrócili, miejscowa diaspora żydowska upokarzała go i nękała, żaden adwokat nie chciał podjąć jego sprawy.
Proces Franka Walusa był jedną wielką farsą i zaprzeczeniem sprawiedliwości. 30 świadków nie rozpoznało Franka. Ale 8 przybyłych prosto z Izraela pod przysięgą zeznało, że Franek to "oficer Gestapo z Kielc."Butcher of Kielce" - który dopuścił się niewyobrażalnych zbrodni na Żydach.
Sarah Leichter :
"W 1943 widziałam jak Frank Walus rozstrzeliwał w Kielcach małe żydowskie dzieci".
Nie pomogła logiczna argumentacja powołanych ekspertów :
- "Butcher of Kielce" miał ponad 180cm wzrostu a Franek 164cm
- Nierealne było, żeby 18 letni polskich chłopak, mógł zostać oficerem Gestapo.
Sędzia Julius Hoffman miał już wyrobione zdanie na temat Franka "Polskiego Zbrodniarza na usługach Nazis". Wyrok mógł być tylko jeden.
Dzięki Bogu, obrony Franka podjął się nowy adwokat, Charles Nixon.
Który odbył wielką podróż po całej Europie. Zdobył zeznania świadków którzy byli towarzyszami niedoli Franka w latach 1940-45. Bauerów u których pracował, Księży, Żydów z którymi się zaprzyjaźnił.
Prokuratura wycofała wszystkie swoje oskarżenia.
Proces kosztował Franka Walusa, polskiego emigranta :
- sześć zawałów
- utrata 120 000$ i bankructwo.
Szymon Wiesenthal i sędzia Julius Hoffman nigdy nie przeprosili Franka.
Franek po piątym zawale powiedział :
“Szymon Wiesenthal zniszczył moje zycie”. Szóstego zawału już nie przeżył.
W testamencie prosił aby pochować go w Polsce :
"Kraj, który pokochałem a który odmówił mi pomocy bo uwierzył oszustom nie warty jest aby składac w jego ziemi swoje prochy"
Frank Walus odszedł do Domu Ojca 17 sierpnia 1994 r.
Na zdjęciu Śp. Frank Walus i "Łowca Nazistów"
Kochani czy jesteście zadowoleni z poziomu zajęć i edukacji w naszej Szkole ❓
Jeżeli tak to bardzo proszę o :
- klikanie RT
- dodawanie lekcji do Zakładek
- pisanie komentarzy
I wsparcie pani od historii, które ostatnio kuleje.
Bo wszystkie nawet najbardziej szczytne idee, polegną bez realnego wsparcia. A mam nadzieję, że nikt mi tego nie życzy. Dziękuję. https://t.co/uYX0ELCMFj
Nagłe spalenie jednego z wazniejszych zabytków w Polsce.
Powstaje tylko jedno pytanie, komu zalezalo. Kościół, który grał w różnych filmach https://t.co/XRWtf49jzj w filmie Wołyń.
Skansen Sanok, niewyobrażalna strata.
Schermerhorn (Holandia), 16 sierpnia 2026
Setki holenderskich rolników zebrało się w Schermerhorn w prowincji Noord-Holland, by w wieczornym proteście uformować z ponad 500 traktorów wielką tarczę. Demonstracja była odpowiedzią na plany rządu i władz prowincji dotyczące cofnięcia pozwoleń dla części gospodarstw hodowlanych w związku z regulacjami emisji azotu.
Rolnicy, którzy od lat zmagają się z coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami mającymi chronić obszary przyrodnicze, mówią o strachu o przyszłość swoich rodzinnych farm.
Dla wielu z nich to nie tylko kwestia ekonomii, ale walka o godność, prawo do pracy na ziemi i sprawiedliwe traktowanie ludzi, którzy od pokoleń produkują żywność. „Czujemy, że nasz głos przestaje być słyszany” – powtarzają uczestnicy.
Władze uzasadniają działania koniecznością ochrony środowiska i wyrokami sądów w sprawie zanieczyszczenia azotem. Rolnicy podkreślają jednak, że skutki tych decyzji mogą oznaczać zamknięcie gospodarstw, utratę środków do życia i osłabienie krajowego bezpieczeństwa żywnościowego.
Protest w Schermerhorn wpisuje się w serię działań holenderskich rolników, którzy w ostatnich dniach wyjeżdżali na drogi i place, domagając się dialogu oraz rozwiązań, które nie niszczą ich egzystencji.
🚨BOOOM 💥IMAGENES IMPRESIONANTES DE BRUSELAS 🔥🚜🔥🚜
Los Agricultores neerlandeses 🇳🇱y belgas🇧🇪 luchando contra la policía en Bruselas 🔥
La mismísima UE sede del imperio Gløbalista bajo la ira de los Agricultores.
Es una guerra clara entre el Gløbalismo y nuestro medio de vida. No comeremos los productos sintéticos de Bill Gates que producen cáncer.
APOYALOS, COMPARTE por todas partes... 🔥
Matka tej 15-latki ze zdjęć poniżej wysyła co roku na urodziny córki kartki z jej aktualnymi zdjęciami do trzech lekarzy, którzy przed 16-stu laty namawiali ją do aborcji tej właśnie dziewczyny, wpierając, że urodzi się "głęboko niepełnosprawna".
Nastolatka urodziła się całkiem normalna, rośnie zdrowa, silna i piękna.
Diagnoza upośledzenia dziecka przed jego urodzeniem jest często mylna. W przypadku tej matki kompletnie myliło się TRZECH lekarzy.
-Personel WC
Za każdym razem gdy wracam do tego wywiadu, ciary mnie przechodzą.
Kapitan policji w Milwaukee, Edward Flynn, skończył przesłuchanie przed cywilną komisją nadzorującą pracę jego departamentu, gdzie musiał tłumaczyć się z używania przemocy wobec czarnych. Podczas spotkania dostał cynk o strzelaninie, w której zginęła biała dziewczynka, Laylah Petersen. Zabójcami byli oczywiście murzyni. Jedna z reporterek spytała go, czy jest świadomy, że gapił się w telefon i nie okazywał należytego szacunku ludziom na sali. W tym momencie w człowieku coś pękło:
"Owszem, wisiałem na telefonie. Śledziłem postępy śledztwa w sprawie 5-letniej dziewczynki, postrzelonej w głowę z przejeżdżającego samochodu, kiedy siedziała na kolanach ojca! Gdyby moi krytycy nie mieli tak bardzo w dupie, co dzieje się w ich dzielnicy, traktowałbym ich uwagi poważniej. Cała okolica jest narażona na niebezpieczeństwo nie dlatego, że mężczyźni i kobiety w mundurach codziennie ryzykują własnym życiem, aby ją chronić, ale dlatego, że mamy na ulicach ogromną liczbę dobrze uzbrojonych, bezwzględnych morderców, których nie obchodzi, do kogo strzelają. Zaraz jadę na takie miejsce zbrodni. Odbieram to osobiście. Jadę na miejsce z brodni z martwym dzieckiem."