"Задавам прост въпрос. Тези хора, които искат да се чувстват българи, преди да се чувстват руснаци, имат ли право на църква?“, пита той
https://t.co/XsojZzqGm6
MŁODZI TO PATOLOGIA.
1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.
2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.
3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.
4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.
5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.
6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.
7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.
8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.
9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.
10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.
Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.
Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.
Хорото пред Народния всъщност е заявление на комплексирания индивид "нямаме нужда от изкуство, което не разбираме и е чуждо". На едно първично ниво това е сблъсък на консерватизма и модерността, нещо, което отчетливо се наблюдава в исляма например.
https://t.co/lrucJbwGMt
Cat owners have a 30 percent lower risk of dying from a heart attack. A study published in the Journal of Vascular and Interventional Neurology analysed data from 4,435 adults followed over 20 years in the Second National Health and Nutrition Examination Study and found that people who had owned a cat at any point had significantly lower cardiovascular mortality.
The study was led by Adnan Qureshi at the University of Minnesota. He found that cat owners had a 30 percent lower risk of death from myocardial infarction and a lower risk of death from all cardiovascular diseases combined, after adjusting for age, sex, race, blood pressure, cholesterol, diabetes, smoking, BMI, and income. The effect held across every subgroup tested.
The mechanism is likely stress reduction. Cats, unlike dogs, do not need to be walked, which removes the exercise explanation. What they do provide is companionship, tactile contact, and a calming presence that lowers the baseline stress level in the home. Studies on pet interaction have shown that stroking a cat lowers cortisol and blood pressure within minutes, and those small daily reductions compound over years.
The study could not determine whether it was the cat that produced the benefit or whether people who choose to own cats have personality traits that independently protect against heart disease. But the size of the effect, 30 percent, and the length of follow-up, 20 years, made the finding hard to dismiss as coincidence.
A cat does not exercise with you, does not cook for you, and does not remind you to take your medication. It sits on your chest and purrs, and the 20-year data says that is enough. https://t.co/suc69ZN5tM
“Ти целия скован от злоба си,
о шумен и разблуден град,
и твойте електрични глобуси
всуе тъй празнично блестят!...”
128 години от рождението на Христо Смирненски (1898 - 1923 г.)
Снимка: https://t.co/Vo2fF7YL6y
Researchers mathematically proved that "unbiased AI" is impossible.
They publish a paper showing if you train an AI to be safe and honest, it automatically becomes left-wing.
And trying to make it "politically neutral" requires making it actively harmful.
For the last year, there has been a massive culture war over AI bias.
Critics complain that ChatGPT, Claude, and Gemini lean too far left.
Companies like Meta and xAI are scrambling to build "neutral" or "anti-woke" alternatives to appease them.
Now, a researcher at the University of Stuttgart just dropped a bombshell paper that exposes the fatal flaw in the entire debate.
The core rule of AI safety is HHH: Harmless, Helpful, and Honest.
The paper proves that harm avoidance, inclusivity, fairness, and empirical truthfulness inherently map to progressive moral frameworks.
Conversely, right-wing ideologies statistically and structurally conflict with these exact alignment guidelines.
The left-leaning bias in ChatGPT isn't a glitch. It isn't a conspiracy by Silicon Valley engineers.
It is the direct mathematical byproduct of teaching a system not to harm people and not to lie.
Here is the trap nobody is talking about.
When companies try to "fix" this bias, they are doing something incredibly dangerous.
To make an AI politically neutral, you have to actively degrade its core safety guardrails.
You have to teach the model to tolerate harm, ignore fairness, or validate falsehoods just to artificially balance the scales.
The paper is blunt: demanding political neutrality is actively arguing against AI safety.
We are entering a terrifying new phase of AI development.
Companies are about to start intentionally breaking the alignment of their own models just to avoid being called biased.
You can have an AI that is politically neutral.
Or you can have an AI that is safe and honest.
But you cannot have both.