Polityk PiS ujawnia: kierownictwo Razem opływa w luksusy, jeździ... (sprawdza w notatkach) busem transportowym do przewożenia sceny i nagłośnienia!
Niepodrabialni są.
Schronisko w Bytomiu od miesięcy budzi ogromne emocje. I dobrze - los zwierząt nie może przestać interesować mieszkańców. Wraz z @_mkonieczny niedawno udaliśmy się do bytomskiego schroniska aby skontrolować warunki bytowe zwierząt pod nowym zarządem.
Aktualna zarządczyni, przejęła obowiązki zaledwie miesiąc temu. Chcemy dać jej czas i uczciwą szansę na wprowadzenie zmian. Z tego widzimy, ma plan i wizję poprawy funkcjonowania schroniska. Wrócimy za kilka miesięcy, aby sprawdzić, jak te zapowiedzi przekładają się na rzeczywistość.
Podczas naszej kontroli pytaliśmy https://t.co/45umXx243R. o sprawę psa Dunaja, budowę kociarni, uzupełnienie dokumentacji medycznej zwierząt po przejęciu schroniska przez miasto, profilaktykę przeciw pasożytom, przygotowanie placówki na okres upałów oraz nowe warunki wolontariatu i jego funkcjonowanie.
Poważne wątpliwości budzą natomiast działania prezydenta Mariusza Wołosza. W sprawie psa Dunaja decyzja o wydaniu go do adopcji została podjęta mimo braku rekomendacji zarówno schroniska, jak i lekarza weterynarii. Trudno nie postawić pytania, dlaczego doszło do ingerencji w decyzję specjalistów i czy priorytetem było dobro zwierzęcia, czy uniknięcie kolejnej medialnej burzy wokół schroniska?
Dlatego skierujemy kolejną interwencję - tym razem bezpośrednio do prezydenta Mariusza Wołosza. Oczekujemy wyjaśnienia okoliczności tej decyzji oraz jasnej odpowiedzi, dlaczego stanowisko schroniska i lekarza weterynarii zostało pominięte. Zwierzęta zasługują na to, by o ich losie decydowały względy merytoryczne, a nie polityczne.
Nowe kierownictwo otrzymuje od nas kredyt zaufania. Jednocześnie będziemy konsekwentnie patrzeć na ręce wszystkim osobom mającym wpływ na funkcjonowanie schroniska - niezależnie od pełnionej funkcji.
Ludźmi wstrząsnęła sprawa Dawida Kacprzyka - i słusznie. Ten przypadek jak w soczewce pokazuje patologie systemu ochrony zdrowia przesiągnięte patologiami politycznego kumoterstwa i koryciarstwa.
Razem proponuje konkretne rozwiązania:
1. Zasada ALBO-ALBO: albo pracujesz w publicznej ochronie zdrowia albo w prywatnej placówce.
2. Umowy o pracę zamiast obscenicznych kontraktów: lekarze powinni być normalnie zatrudnieni na etacie.
Płaćmy lekarzom za ich ciężką pracę dobrze. Ale nie dajmy z siebie, NFZ-u i publicznych placówek robić frajerów, kiedy cwaniaki tego świata wyciskają publiczny majątek jak cytrynę.
Prezydent Jaśkowiak puka od spodu! Nie podoba mu się moje zgłoszenie jego działalności do CBA, a że jestem kobietą, więc jakie ma pierwsze skojarzenie? STRIPTIZ!
A taki był postępowy i europejski ;)
Ale mam do Was prośbę - oznaczajcie posłanki Koalicji Obywatelskiej czy podejmą dzialania wobec Jaśkowiaka w partii. Przecież prawa kobiet mają na standardach. A przynajmniej tak twierdzą.
Z przykrością przyjęliśmy informację o tragicznej śmierci Posła Łukasza Litewki.
Łukasz był oddanym posłem i społecznikiem z naszego regionu. Poświęcał swoje życie pomagając innym w najtrudniejszych dla nich momentach. Był naszym przyjacielem z sejmowych ław, oddanym parlamentarzystą, głosem tych, którzy go nie mieli.
Łukaszu, gdziekolwiek jesteś, na zawsze pozostaniesz zapisany na kartach historii. Niech twoja misja niesienia pomocy potrzebującym ciągnie się dalej.
Rodzinie, przyjaciołom, znajomym Łukasza przesyłamy najszczersze kondolencje. Łączymy się z wami w tym ciężkim momencie.
Pani minister zdrowia, zanim została powołana zdążyła przedstawic swoje marzenie: pacjent najpierw płaci, a potem ubezpieczyciel zwraca albo, jak wiemy z USA, nie zwraca. Nie masz jak wyłożyć 20 tysiecy? Twój problem. Zwijanie publicznego systemy ochrony zdrowia na czym korzysta prywata to nie wypadek przy pracy. To cel.
Wiem, bo w przeciwieństwie do Pana byłam u Waszej ministry zdrowia z polożnymi z Leska. Byla też pani dyrektor i starosta. Oni mowili wprost ze maja obowiązek zadbać o to, żeby szpital przestał się tak strasznie zadłużać. I najpierw min Leszczyna zapewniła ich, że oddzial zostanie, a potem min Sobierańska-Granda kompeltnie olała temat. Położne proponowały rozwiązanie systemowe, bez którego nie dało się utrzymać oddziału, bo przy takich wycenach porodow jakie macie, nie ma opcji żeby szpitale powiatowe utrzymywały porodówki. Nie róbcie z ludzi idiotów - to wy odpowiadacie za to ile placi się za poród i czy wycena jest taka, że porodówka zostaje czy nie.
A ten oddział trzeba bylo utrzymać dla bezpieczenstwa rodzących.
Rektor Molestator dalej na stanowisku!
Więcej o sprawie Rektora Molestatora po debacie w kanale zero opowiada współautor tekstu o samym antybohaterze, red Patryk Słowik.
Urząd Miasta Piekary Śląskie 29 grudnia 2025 wydał zawiadomienie o wyborze najkorzystniejszej oferty na wyłapywanie bezdomnych zwierząt z terenu miasta i przewożenie ich do wyznaczonego schroniska. Decyzja ta skutkowała podpisaniem umowy ze zwycięzcą przetargu. Choć na pierwszy rzut oka taka procedura jest standardowa, to w tym przypadku budzi ona ogromny niepokój.
W czym tkwi problem? W tym, że firmą, która wygrała przetarg https://t.co/45umXx243R. dzięki najniższej cenie wykonywanych usług, należy do Anny K. – byłej zarządczyni schroniska w Bytomiu. Przypominamy: działalność K. jest obecnie przedmiotem prokuratorskiego dochodzenia. Zarzuty dotyczą nieprawidłowości, które kładą się cieniem na standardach opieki nad bezdomnymi zwierzętami.
Pracownik Urzędu Miasta w Piekarach Śląskich przyznał wprost, że współpraca z Anną K. jest dyskusyjna. Dlaczego więc trwa? Miasto tłumaczy się finansami – zerwanie umowy groziłoby karami, na które Piekary rzekomo nie mogą sobie pozwolić.
Pytania, które muszą paść:
✍️Dlaczego w ogóle ta umowa została podpisana? Niepokojące informacje o działalności byłej zarządczyni płynęły z Bytomia na długo przed ogłoszeniem zwycięzcy przetargu.
💵Gdzie była weryfikacja? Czy najniższa cena lub formalna poprawność oferty są ważniejsze niż bezpieczeństwo żywych istot?
🚨Kto weźmie na siebie moralną odpowiedzialność? Jeśli w trakcie trwania umowy dojdzie do zaniedbań, kto odpowie za cierpienie zwierząt oddanych pod tymczasową opiekę firmy z tak kontrowersyjną reputacją?
Rozumiemy obawy miasta dotyczące finansów, ale etyka i empatia nie powinny mieć ceny.
Zwierzęta nie mają głosu, dlatego my musimy być ich głosem i dbać o ich dobrostan.
Uważacie, że Piekary Śląskie powinny zerwać umowę z firmą Anny K.?
Kiedy w poprzedniej kadencji głosowaliśmy za ogromnymi środkami dla Polski z KPO @Obywatelska_KO nie poparła projektu stawiając partyjny interes ponad szanse rozwojowe kraju.
Dziś w przypadku SAFE @pisorgpl postępuje tak samo głosując przeciw. Raz jeszcze interes partyjny okazuje się ważniejszy od dobra Polski.
Nasze bezpieczeństwo i dobrobyt zbyt długo już padają ofiarą świetej wojny POPiSowej. Czas z tym skończyć.
Hej @PL_2050 zamiast do ABW zgłosicie się do @partiarazem, my was nauczymy jak się robi wybory online 😉
Bez przypału, bez ataków, bez przekrętów - czysta, piękna demokracja w wydaniu naszej niezastąpionej komisji wyborczej
It’s not about drugs. If it was, Trump wouldn’t have pardoned one of the largest narco traffickers in the world last month.
It’s about oil and regime change.
And they need a trial now to pretend that it isn’t. Especially to distract from Epstein + skyrocketing healthcare costs.
Bezprawny atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę jest fatalną wiadomością dla świata, Polski i walczącej Ukrainy. Podobnie jak inwazja na Irak może okazać się katastrofalny w skutkach. Nowa wojna Donalda Trumpa pokazuje tym dosadniej, że Europa musi nauczyć bronić się sama. 1/2
Taki list nie musi trafić na Biegun Północny, żeby stał się realną zmianą - wystarczy, że trafi do ludzi, którzy chcą działać.
Dołącz do nas, by troszczyć się o przyszłość polskich dzieci codziennie, nie tylko od święta!
https://t.co/JXyoOYeTn9
Próbowałam zabrać glos przy swojej poprawce w sprawie ochrony zdrowia. Nie dopuścił mnie do głosu. Jak marszałek Witek nie dopuszczała to był zamordyzm I koniec demokracji. Oni jakiejś zbiorowej amnezji dostali albo nie o demokrację im chodziło tylko o to, żeby dorwać się do koryta. Sama nie wiem.