To pomoże zastopować algorytm wygenerowany przez hindusa w czacie gtp.
Bardzo proszę o retweeta, by wszyscy jak najszybciej zorientowali się, że działam na nowym koncie
“Women talk a lot about how scared of male violence they are, but from their behavior it's clear they never actually consider it a possibility”
When I was eighteen I was out for the night with my bf and some friends, we were barhopping in Kings Cross. I was tipsy & occasionally lippy & obnoxious towards strangers (who were asking for it!).
My bf quietly & discreetly at one point during the night said “babe, I love you, but fuck sometimes I worry that you’re writing cheques I won’t be able to cash, if it comes to and I’m on my own”. I was like “wtf are you talking about?”
He literally had to explain to me that if I was being a fuckwit starting trouble, he’d obviously have to defend me if anything went down, and if I’m being a massive smart ass and it’s just like him & me & my best girlfriend, then he’s going to be in a fight on his own. All because I was being an antagonistic smart ass to some strangers who couldn’t take a joke.
The idea that I needed to be able to back up my words with violence if it came to it, was something that had literally never occurred to me. Ever.
It was a total revelation. Suddenly i realised talk wasn’t “cheap” in this context, it was expensive. The idea that I could effectively get him beaten up, or put him in real danger, by being a precocious little shit arguing with idiots because I could, was horrifying.
From then on I was extremely reluctant to ever argue with strangers or act like a smart ass unnecessarily, because I was suddenly keenly aware that the guys we were with could potentially be expected to pay with their lives for any poorly received flippant comments we made.
It really was totally novel to me. This isn’t how women see the world, at all.
zagrabionym młodszym pokoleniom
2. Spór płciowy. Państwo jest głównym utrzymankiem kobiet, tworząc miejsca pracy w budżetówce, niższych pracach NFZtu typu pielęgniarstwo (zauważcie synergie z punktem wyżej), niepotrzebnie rozwijając szkolnictwo. Wszystkie te gównostamowiska są
tworzone z pieniędzy sektora prywatnego, czyli głównie mężczyzn.
3. Spór rasowy. Bengale poprzez zasiłki wyzyskują pracujących białych.
W Polsce występuje głównie spór 1 i 2.
Dlatego też w najlepszym interesie młodych mężczyzn jest głosowanie na partie gospodarczo liberalne.
W wymieralni jaką obecnie jest cywilizacja białej rasy istnieją 3 główne ekonomiczne osie sporu:
1. Spór pokoleniowy. Stara mierzwa, mająca liczebną większość nad młodszymi jest przekupywana przez polityków, by ta na nich głosowała. Do przekupywania używa się pieniędzy
@KontraPL Mutanci mają podejście dychotomiczne w stosunku do służb.
Z jednej strony ich potrzebują, by gnębić uciemiężoną ludność tubylczą.
Z drugiej nimi gardzą i im nie ufają, bo są tam zazwyczaj prawicujący mężczyźni.
z, znającemu często po 2 języki obce, z wszechstronną wiedzą dzięki internetowi, pokoleniu i oczytaniu, którego nie powstydziłby się doktorant. Przykro mi starcze, mogguje się na każdym polu
Przeciętny przedstawiciel pokolenia X to przepity grubasek, pracujący za minimalną w tym samym zakładzie JANUSZEXBIX, który wyrwał Halyne na to, że jako jedyny na dyskotece nie miał zaszczanych spodni.
I takie pokolenie śmie próbować tłumaczyć świat mojemu, potężnemu pokoleniu
@Dante_Molinge Na zachodzie upadek trwa już od tak długiego czasu, że dla naszego pokolenia piekło może tak naprawdę trwać "wiecznie". Patrz na USA, stabilny spadek wszystkiego praktycznie od lat 70tych. Może u nas będzie podobnie?
Późne i middle zetki zostały najpierw towarzysko zniszczone przez plandemie, a potem ekonomicznie przez migracje i AI.
Zaiste, 1998-2005 to najbardziej pokrzywdzone przez system roczniki, złamany kręgosłup już na samym starcie
Jakieś rewolucje.
Robotnicy (i ich współczene odpowiedniki) zawsze będą szły w prawo w kierunku ludzi, którzy faktycznie zadbają o ich interesy, czyli głównie nacjonalistów
Właśnie dlatego kryptoburżuazja w postaci salonikowych soy-lewaków NIGDY nie zdobędzie poparcia u obecnego proletariatu/klasy pracującej. Najeźdźcy gwałcą I zabijają obecnie przedstawicieli właśnie tej klasy, a libtardy wyją nad tym z zachwytu, schizofrenicznie widząc w tym+
Polakom odebrano zdolność do protestu, strajku i buntu. Solidarność kazała to robić ale tylko do walki z komuną więc w kapitalizmie już nie wolno. A komuny nie ma. Zostaje więc uśmiechanie się na wyzysk, biedę i deptanie praw. I narodowa duma z bycia grzecznym pachołkiem do bicia.
Plus w Polsce najtrwalszą schedą po pańszczyźnie jest duma z bycia grzecznym niewolnikiem. Media i prawica pięknie to wykorzystują kapitalizując tę traumę i czyniąc z niej punkt honoru polskiego wyrobnika. Walka klas zakazana. Strajki psują rozkład jazdy. Francja zdegenerowana i pluje na jaśniepaństwo i pracodawców.
Słuchaj się właścicieli i policji. Amen.
Nowa strategia mutantów-nazywanie trzecioświatowych zwyczajów "europejskimi" i rozpaczliwa próba wmówienia ludziom, że te zwyczaje akszuali zawsze tu występowały i są zupełnie normalne
France and Britain, the first liberal nations in Europe are also, naturally, the first to be destroyed by it.
They are now serving as a living example to other nations on what to avoid and that multiculturalism does not work even with the best of intentions.
If there's one positive about those nations, it's that there's still time for other countries to take the necessary conclusions.
France is not on the verge of collapse or a civil war. The riots will just cause a bunch of damage and injuries, the establishment will continue making excuses for the Arabs and Africans, and France will continue to gradually decline. That's just the norm under multiculturalism.
@WielkiPolskiPan Młodych. Co z tego, że byli biedniejsi, jeśli na ziemi leżały realne sposoby na mocne dorobienie się? Byle Sebiks mógł stać się zamożny po rocznej wycieczce na truskawki po 2004.
Obecnie w teorii jesteśmy bogatsi, ale młodsze pokolenie dosłownie niczego z tego bogactwa+