@aaaaaaa72078063@ekonomat_pl Człowieku, jestem z pokolenia, które nie potrzebuje AI, żeby logicznie myśleć i wyciągać wnioski. To że dla Ciebie jest to za trudne, nie oznacza że inni mają z tym problem.
Mam nadzieję, że pan, panie ministrze, rozmawiał z żołnierzami o tym, czego naprawdę potrzebują: ciepłych kurtek zimą, wygodnych i nieprzemakalnych butów oraz mundurów, w których latem można normalnie służyć.
Nowe technologie brzmią dobrze, ale sprzęt ma przede wszystkim działać. Zwłaszcza te nieszczęsne kurtki, które zimą nie spełniają swojej podstawowej funkcji.
Żołnierz nie potrzebuje obietnic. Potrzebuje sprzętu, który nie zawiedzie go wtedy, gdy będzie go najbardziej potrzebował.
Mam nadzieję, że pan, panie ministrze, rozmawiał z żołnierzami o tym, czego naprawdę potrzebują: ciepłych kurtek zimą, wygodnych i nieprzemakalnych butów oraz mundurów, w których latem można normalnie służyć.
Nowe technologie brzmią dobrze, ale sprzęt ma przede wszystkim działać. Zwłaszcza te nieszczęsne kurtki, które zimą nie spełniają swojej podstawowej funkcji.
Żołnierz nie potrzebuje obietnic. Potrzebuje sprzętu, który nie zawiedzie go wtedy, gdy będzie go najbardziej potrzebował.
Każdy mierzy innych swoją miarą. Dla ciebie każdy, kto krytycznie mówi o polityce Ukrainy czy o interesach ukraińskich, jest „onucą”. Dla mnie natomiast wrogiem interesu Polski jest ten, kto stawia interes innego państwa ponad interesem własnego kraju.
Mam już dość polityki wiecznego kłaniania się wszystkim dookoła i podporządkowywania polskich interesów cudzym oczekiwaniom.
Czekam na dzień, w którym Polska będzie przede wszystkim patrzyła na własny interes, własne bezpieczeństwo i dobro własnych obywateli. Sojusze są potrzebne, współpraca jest potrzebna, ale zawsze powinno obowiązywać jedno: najpierw interes Polski.
Zadam Ci to pytanie po raz kolejny, bo chyba nie czytasz ze zrozumieniem: zanim wybuchła wojna, kto w tym kraju pracował, jeśli nie Polacy? Polska gospodarka funkcjonowała i rozwijała się dzięki pracy Polaków. Dlatego nie przeceniajmy wkładu UA i tych korzyści tylko realnie oceńmy koszty, jakie ponieśliśmy i nadal ponosimy. Najpierw warto uczciwie policzyć bilans zysków i strat, a dopiero potem ogłaszać, kto komu i ile zawdzięcza.
@aaaaaaa72078063@ekonomat_pl Odniosłam się do tej wizyty ....I tak Polska poniosła ogromne koszty , dodam jeszcze wzrost przestępczości, wzrost zachorowań na choriby weneryczne, ksztusiec, odrę,gruźlicę a zyski ? 🙈I zadam pytanie. A kto pracował przed tą wojną w Polsce ???
Dramat 😪😡Francja nie istnieje. Francja powinna zostać odizolowana do momentu, aż upora się z destabilizacją własnego kraju, problemem imigracji i rosnącą przestępczością. Francja stanowi zagrożenie dla Europy i uważam też że granice powinny być kontrolowane przez wojsko a strefa Schengen powinna zostać zawieszona w Europie do czasu, aż uporamy się z nie legalnym imigrantami.Inaczej Europa jaką znamy przestanie istnieć .
@ArturHejne@Rzeczkowski_A@NawrockiKn Kiedyś komandor 👍Jak widać w służbie dla Ojczyzny🇵🇱 kolor munduru nie ma znaczenia. Liczą się wiedza, kompetencjie i lojalność do ojczyzny🇵🇱
@EwaZajaczkowska
Tak, Polska może być dla Was przykładem i drogowskazem, ale nikt z zewnątrz nie przywróci Wam wolności ani nie odmieni Waszych państw.
Jeśli chcecie zmiany, musicie sami jej dokonać. W Anglii, we Francji, w Niemczech i w każdym innym kraju to Wy musicie upomnieć się o swoje prawa, odzyskać wpływ na własne państwo i zdecydować, w jakim kierunku ma ono podążać.
Wolność nie jest prezentem, który ktoś Wam przyniesie Polska może pokazać, że zmiana jest możliwa. Ale reszta należy już do Was...Całym ❤️ z Wami czas wrócić do chrześcijańskich korzeni.
@EwaZajaczkowska
Tak, Polska może być dla Was przykładem i drogowskazem, ale nikt z zewnątrz nie przywróci Wam wolności ani nie odmieni Waszych państw.
Jeśli chcecie zmiany, musicie sami jej dokonać. W Anglii, we Francji, w Niemczech i w każdym innym kraju to Wy musicie upomnieć się o swoje prawa, odzyskać wpływ na własne państwo i zdecydować, w jakim kierunku ma ono podążać.
Wolność nie jest prezentem, który ktoś Wam przyniesie Polska może pokazać, że zmiana jest możliwa. Ale reszta należy już do Was...Całym ❤️ z Wami czas wrócić do chrześcijańskich korzeni.
Autobus to nie dom. W autobusie każdy z nas ma prawo do spokojnego przejazdu.
Ja również zwracam uwagę, i nie ma dla mnie znaczenia, kto głośno rozmawia. Nie tylko pani Ukraince, ale także starszej pani, która właśnie wyszła z przychodni i przez kolejne pół godziny jazdy prowadzi szczegółową relację z tego, co powiedział jej lekarz, jaka jest synowa, córka, wnuki albo co powiedziała Goździkowa.
Naprawdę nie interesuje mnie czyjeś prywatne życie i nie uważam, że pozostali pasażerowie powinni być zmuszeni do jego słuchania.
Zwracam uwagę grzecznie: „Czy ja pani przeszkadzam?”. Najczęściej słyszę: „Nie”. Wtedy odpowiadam: „A pani mi przeszkadza”. I proszę o zakończenie rozmowy albo ściszenie głosu.
W domu, w parku czy gdziekolwiek indziej można rozmawiać do woli. W autobusie warto pamiętać, że nie jedzie się w nim samemu.
Dlatego dla mnie nie ma znaczenia, kto głośno rozmawia. Obowiązuje wszystkich ta sama zasada.
Bez jaj 😡🙈😡👎Prezydent powinien mieć taką ochronę, by do Pałacu Prezydenckiego nie mógł wejść nikt, kto nie ma zaproszenia. Nie może być tak, że w ochronie prezydenta znajdują się ludzie, którym nie można ufać i którzy w odpowiednim momencie mogą wbić mu nóż w plecy. Bezpieczeństwo głowy państwa wymaga przede wszystkim lojalności, profesjonalizmu.
Panie Premierze, odnoszę wrażenie, że pani Pełczyńska-Nałęcz tym wpisem przede wszystkim chciała zwrócić na siebie uwagę. Dla mnie ten wpis przypomina ostatni krzyk zranionego łabędzia, który właśnie pikuje w dół. Tak to wygląda.
Za rok czy dwa mało kto będzie pamiętał, kim była ta Pani , uważam też daleko jej : do Pana doświadczenia, politycznego wyczucia i pozycji, którą przez lata Pan sobie wypracował.
I choć jest Pan politykiem wywodzącym się z czasów PRL, trzeba przyznać, że jako jeden z nielicznych polityków tamtego pokolenia nadal wzbudza Pan ogromne zainteresowanie i posłuch. Widać to choćby po zasięgach i reakcji na Pana wypowiedzi w mediach społecznościowych.
Żaden z polityków tamtego pokolenia nie osiąga dziś takich zasięgów jak Pan. Marszałek Czarzasty czy Aleksander Kwaśniewski mogą się z tym mierzyć, ale skala zainteresowania Pana wypowiedziami jest wyraźnie zauważalna.
Pana słowa są cytowane, komentowane i wywołują reakcje. Co więcej, wiele Pana opinii znajduje później odzwierciedlenie w wydarzeniach na naszej scenie politycznej.
I dlatego mam wrażenie, że pani Pełczyńska-Nałęcz uznała, że skoro można wykorzystać czyjeś zasięgi i rozpoznawalność, to dlaczego nie zrobić tego kosztem Leszka Millera?
Tyle że moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Ten wpis bardziej przypomina desperacką próbę zwrócenia na siebie uwagi i jak napisałam wcześniej: to ostatni krzyk łabędzia...
Jej polityczny czas właśnie się kończy.
A może zamiast kolejnych apeli do Europy niech najpierw zaapelują do prezydenta Zełenskiego, aby rozliczył się z pieniędzy, które według pojawiających się zarzutów miały zostać sprzeniewierzone lub niewłaściwie wykorzystane, i aby środki te wróciły do narodu ukraińskiego, który dziś naprawdę potrzebuje wsparcia.
Europa zrobiła dla Ukrainy bardzo wiele. Unia Europejska również, mimo że Ukraina nie jest jej członkiem.
Dlatego zanim znów zacznie się apelować o kolejne pieniądze, warto odpowiedzieć na podstawowe pytanie: gdzie są środki, które już zostały przekazane, i czy wszystkie zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem?