Jeśli Mateusz Stolarski po półtora roku prowadzenia klubu w Ekstraklasie, gdzie zajął z nim bardzo wysokie miejsce (najwyższe w historii klubu) i wcześniejszym awansie do ESA, zajmuje 36. miejsce w kolejce do UEFA Pro, to coś z punktowaniem jest GRUBO nie tak.
Nie ma punktów za awans, bo w sezonie z awansem przejął drużynę tuż po starcie wiosny (nie od początku).
Nie ma punktów za ESA, właściwie nie wiadomo, dlaczego. Po prostu nie ma, bo system nie uwzględnia pracy w ESA (założenie jest, że trenerzy w ESA już mają UEFA Pro, a Stolarski pracuje w niej warunkowo, jako trener po awansie).
Wiecie na czym polega kuriozum systemu? Że Stolarski miałby znacznie więcej punktów, gdyby w ESA był asystentem (to tabela uwzględnia), ale że wyprzedził system, to ma zero.
Przed egzaminami w kolejce przed nim do top 20 (dwudziestu łapie się na kurs) jest 16 innych trenerów. Jeśli tak się stanie, że go zabraknie, to ten cały system trzeba będzie roznieść - przepraszam za określenie, ale wydaje mi się jedynym adekwatnym -w pizdu.
pozdro dla zawiszakow co szukali jakiegos wislaka na sektorze l4. Chlopaki stali polgodziny na schodach przygladajac sie jednemu zdjeciu ze snapa i chyba nie znalezli ostatecznie
#ZAWWIS
jak czasami ogladam mecze w lidze sanmarynskiej, to nawet tam potrafia dobrze ogarnac transmisje, a tu w 1 lidze kamera na srodku boiska 2 metry nad ziemia i zadowoleni
#PGSWIS