The problems in physics are less precisely formulated than the problems in mathematics. In the cases where they can be I’d expect some progress, e.g. Navier-Stokes or AdS/CFT
Also, LLMs often exploit and combine steps towards a solution already in the literature, which could be a sign that for the hard questions in physics we’ve taken fewer right steps and desperately need more experimental guidance
@sknerus_ Nie pamiętam kiedy ostatni raz wziąłem coś z zwykłej oferty. Zawsze wlatuje jakiś kuponik burger + frytki w cenie 16-18 zł. Te kupony są aktywne zawsze, z tym, że burgery rotują
hello there the jacobian conjecture is false thanx to my close friend akhil for asking about it and my other close friend fable for working during the world cup final
((1+xy)^3 z + y^2 (1+xy) (4+3xy), y + 3 x (1+xy)^2 z + 3 x y^2 (4+3xy), 2 x - 3 x^2 y - x^3 z): \C^3\to \C^3, has jacobian determinant -2, and sends (0, 0, -1/4), (1, -3/2, 13/2), and (-1, 3/2, 13/2) to (-1/4, 0, 0)
❗️ Sygnalista z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich został zwolniony z pracy, mimo że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił mu ochronę na piśmie. Jako jeden z powodów wskazano utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze ZDM do Trzaskowskiego. Współpracownicy prezydenta udostępnili zarzuty sygnalisty osobom, na które ten się skarżył.
1️⃣ Pan Piotr, specjalista w należącym do m. st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich, 17 listopada 2025 r. został sygnalistą w rozumieniu ustawy o ochronie sygnalistów. 16 stycznia 2026 r. zwolniono go z pracy.
2️⃣ W uzasadnieniu wypowiedzenia umowy o pracę zacytowano fragment skargi przesłanej przez pana Piotra prezydentowi miasta Rafałowi Trzaskowskiemu.
3️⃣ ZDM przyznał w korespondencji z @portalzeropl, że skargę na swoje kierownictwo otrzymał z warszawskiego ratusza.
4️⃣ – Byłem głupi. Trzeba było siedzieć cicho. Uwierzyłem, że w Polsce można być sygnalistą – mówi pan Piotr.
5️⃣ Rafał Trzaskowski podczas wczorajszej sesji Rady m. st. Warszawy zachęcał do zgłaszania nieprawidłowości oficjalną drogą. Dzięki temu – jak wskazał – można wyjaśniać poważne sprawy, a sygnaliści mogą liczyć na ochronę.
Polska może mieć swoją Nvidie – ale nie dlatego, że przestaniemy "przepalać miliardy" na 800+ czy emerytury. To jest fałszywa alternatywa, jakby państwo musiało wybierać między ludźmi a technologią.
Polski problem jest gdzie indziej - nie potrafimy stworzyć instytucji, których ciągłość wykracza poza jedną-dwie kadencje. Instytucji obsadzonych specjalistami, a nie aparatczykami partii. Takich, które po wyborach nie stają się łupem do podziału. Bez tego nikt poważny nie zaplanuje programu na dwadzieścia lat - żaden ekspert nie przyjdzie pracować do takiego miejsca
A tyle właśnie potrzeba. Dolina Krzemowa to nie żadna "magia wolnego rynku", tylko kompleks militarno-technologiczny finansowany przez Pentagon, NASA i DARPA przez kilka dekad.
Tajwan zbudował TSMC, bo rząd objął prawie połowę udziałów w nowej spółce, a najbogatsze rodziny przemysłowe były wprost przymuszane do dorzucenia reszty – bo państwo uznało półprzewodniki za priorytet narodowy.
Japoński cud gospodarczy to z kolei dzieło technokratów-inżynierów z MITI, którzy zmuszali konkurujące firmy do wspólnych badań i koordynowali ekspansję eksportową.
Wszędzie ten sam mechanizm: profesjonalna kadra, strategiczna wizja, ciągłość przez dekady, gotowość państwa do przymuszania prywatnego kapitału. A u nas? Po każdych wyborach kolejne, audyty, resety programów. To państwo pyta ciągle kapitał czego oczekuje - a kapitał ciągle to samo - dej/tanie podatki/zatrudnianie imigrantów.
Polityka przemysłowa sprowadzona do PR-owych haseł typu "kupiliśmy chińskiego robota".
Krzemowa Dolina nie powstała mimo państwa, tylko dzięki państwu, które potrafiło wydawać te same miliardy przez kilka dekad.
Ostatnio było trochę głośno o tym, że Polska ma tyle samo uczelni w top 1000 rankingu Szanghajskiego - Academic Ranking of World Universities (ARWU), co Ghana, czyli niby 4. Niestety, World of Statistics często publikuje niesprawdzone i nieaktualne dane, bo aktualnie w tym rankingu w Top 1000 Polska ma 7 uczelni, a Ghana 1. Moim zdaniem dużo bardziej szokujące jest to, że w Top 500 tego rankingu mamy za to dwa razy mniej uczelni niż 700 tysięczne Makao! A dzisiaj będzie o tym jaki PKB kraju zależy właśnie od liczby uczelni w Top 500 - poniższy wykres pokazuje, że aż 75% PKB per capita może być wyjaśnione przez Top 500 per capita.
Surowa liczba uczelni w zestawieniach jest bezużyteczna statystycznie, bo faworyzuje państwa o ogromnej populacji. Clifford Tan Kuan Lu (https://t.co/7e5O5Reu1c) rozwiązał to, wprowadzając skalibrowaną zmienną: WCU per capita (World-Class Universities z Top 500 rankingu ARWU na milion mieszkańców). To bardziej zobiektywizowany wskaźnik nasycenia państwa wiedzą akademicką.
Analiza widoczna na wykresie (model log-log) ukazuje bardzo duża precyzję predykcji. Wskaźnik R-kwadrat na poziomie 0.745 oznacza, że niemal 75% zmienności krajowego PKB per capita tłumaczy wyłącznie nasycenie uczelniami z pierwszej pięćsetki. Współczynnik elastyczności wynosi 0.44 – każdy wzrost nasycenia elitarnymi uczelniami o 1% przekłada się statystycznie na średni, długofalowy przyrost zamożności (PKB per capita) o 0.44%. Odstępstwa (outliery) dotyczą głównie bogatych gospodarek opartych na finansach (np. Szwajcaria), które przewyższają model, oraz krajów o niższej wolności rynkowej (np. Egipt, Malezja), które nie konsumują w pełni swojego potencjału naukowego.
Ogromne znaczenie ma struktura kształcenia. Klasyczne badania (https://t.co/fyYVoNw0EH) dowodzą, że kraje z wyższym odsetkiem studentów STEM rozwijają się szybciej (to tzw. twarda przedsiębiorczość i tworzenie nowej wartości dodanej, co było https://t.co/F4w81pfzC0. fundamentem tajwańskiego cudu gospodarczego). Z kolei nadreprezentacja absolwentów prawa koreluje z wolniejszym wzrostem, co przypisuje się zjawisku "rent-seeking" (poszukiwaniu renty) - czyli redystrybucji istniejącego bogactwa za pomocą instrumentów prawnych zamiast generowania postępu. Czy to nie ma związku z wolniejszym rozwojem nadregulowanych krajów Unii Europejskiej?
Z perspektywy konwergencji makroekonomicznej (catch-up effect), najbiedniejsze kraje rosną skokowo dzięki transferowi prostych technologii i taniej pracy. Jednak elitarne państwa uprzemysłowione osiągnęły już swój ekonomiczny stan równowagi (steady-state) i rosną organicznie w tempie 1-3%. Wyniki tej pracy można zinterpretować, jako wskazówke, że budowa bazy uczelni WCU z puli 500 podnosi całkowity docelowy limit i pułap zamożności państwa, stanowiąc kluczowy mechanizm trwałej ucieczki przed granicą pułapki średniego dochodu.
@FeanorAglarion Często myślę, że dla kogoś z wykształceniem filozoficznym czytanie takich osądów musi być bardzo bolesne. Człowiek zaczytuje się w przeróżne trudne pisma, gdzie próbuje to dokładnie analizować i wyprowadzić wnioski, a tutaj takie coś się dzieje na porządku dziennym.
@FeanorAglarion Obejrzałem ten fragment w całości, a później zerknąłem na twitter i z przerażeniem patrzyłem na to, jak ludzie nie rozumieją wypowiedzi.
@MarcinTorz Co do pizzy rzymskiej widocznej na zdjęciu to się nie wypowiem bo nie jadam często, ale przecież neapolitańskie w Polsce są na bardzo wysokim poziomie z importowanymi składnikami j jestem się w stanie założyć, że by ich Pan nie rozpoznał w "blind-teście".