@gdzie_mi Żadnej funkcji dla społeczeństwa, żadnej funkcji komunikacyjnej, zwiększenie kosztów dosłownie wszystkiego w mieście, utrudnienie transportu, tworzenie limbo służącego tylko do przebycia, żadnych przebić kwartałowych, żadnej pierzei. RODy to zło wcielone.
@Mar110321@iperspektywax Kiedy to dosłownie jedno z TOP3 najgorszych sposobów na zagospodarowanie przestrzeni w miastach.
TOP1 to parkingi wielkopowierzchniowe, top2 zostawiam na coś co może nagle przyjść do głowy, top3 to właśnie RODy xd
@michbuglin@rogalaremiza no no, tak tak XD
weź nie pierdol, takie są realia, kolejki do rejestracji, kolejki do kategoryzacji, kolejki do badania
https://t.co/R0N7d5e3si
https://t.co/zihu4gbGjx
https://t.co/uQJJKly947
https://t.co/32YG4opkie
https://t.co/791UyLjRJd
https://t.co/TTB6ltjimp
@Mar110321@iperspektywax To są miejsca, w których ludzie mieszkają, baranie. Jak nie zbudują tu, to zbudują w miejscu, w którym wszyscy zapłacimy za to 10x więcej.
@KayBe000@OficjalneZero@_zboral Ciężko to się spodziewać zjeba jadącego z prędkością pocisku i ze świadomością, że kogoś prędzej czy później może zabić. Plus taki, że nikogo więcej nie zabije.
@art22ek@OficjalneZero@_zboral No, ewidentnie widać, że gdyby kierowca audi jechał normalnie, to wypadku też by nie było. Ale kierowca audi podjął decyzję o zostaniu samochodowym mordercą
Może niepopularna opinia, ale ROD w środku miasta to relikt przeszłości - i część z nich powinna już nie istnieć. Jeszcze rozumiem obrzeża Warszawy, czy tuż poza miastem. Ale takie miejsca jak Pole Mokotowskie, Saska Kępa, albo ten wielki ROD na Mokotowie ze screena?
Kawał przestrzeni, z którego korzysta max kilkaset osób.
To niby mają być płuca miasta, a w praktyce pali się tam śmieciami i liśćmi. Jesienią i wiosną są to małe generatory smogu, niczym obwarzanek warszawski zimą.
Jak już to ma być teren zielony to lepiej żeby zamienić RODy na parki z korzyścią dla wszystkich, albo chociaż zrobić z nich "miasta ogrody" z niską zabudową i ogromną ilością zieleni.
@LineStorm2@rogalaremiza triaż nie zna, chyba że z doświadczenia z sorem, bo po prostu nigdzie indziej sie go nie używa xd Dopierdolka o słowo może mała, ale to element większego schematu tego, że pacjent to upierdliwy klient, który ma wiedzieć i rozumieć jak najmniej.
@LineStorm2@rogalaremiza nikt ci nic nie powie, nie poda kolejności, nie przedstawi co i jak. Angielskiego nikt nie zna i nawet nie próbuje, informacji o tym co i jak w przestepnej formie nie ma w sumie w żadnym języku uwzględniając polski.
A nawet jak jest, to w języku niezbyt przestępnym - nikt słowa