@SlawomirMentzen Debile piszą i piszą nie widząc szerszego problemu. Wojsko Policja są to służby siłowe i potrzebują silnych ludzi do wykonywania swoich statutowych działań. Jeżeli będziemy przyjmować tam słabych ludzi nasze bezpieczeństwo następnie państwo huj strzeli.
@Lewarro@MilkyMarilyn@niebezpiecznik Nie chodzi mi o polityczną napierdalankę tylko w jakie informacje były przekazywane. Np. był podany wywiad z małolatą która opowiedziała o rozmowie z winowajcą " będzie o mnie głośno". Pchnęło to innych pojebów do akcji ewentualnie osiągnięcia atencji
@ApocalypseDevil@SchwertnerPL Jebać nord stream, rurociąg przyjaźń przywrócić do użytkowania po jakiego grzyba płacić niemcom za gaz i przesył jak oni mogą płacić nam. Jeśli chcemy dalej budować nasz kraj to koniec końców musimy otworzyć się na wschód i czerpać korzyści z dostępu do tych rynków.
@WolnoscTV ZSW musi wrócić, conajmniej 6 miesięczne szkolenie podstawowe + dla chętnych pół roczne szkolenie specjalistyczne, dodatkowo z rozrzucaniem ludzi po Polsce(z gór nad morze z nad morza w góry itp). Armia zawodowa sama z siebie nie będzie wstanie uzupełnić strat własnych.
W debacie o przywróceniu obowiązkowej służby wojskowej u progu dorosłości pojawia się argument, że powinni o niej decydować wyłącznie ci obywatele, których miałaby dotyczyć.
Ciekawa logika. Być może właśnie odkrywamy nowy model umowy społecznej?
Rozciągnijmy więc tę zasadę: za szkoły i uniwersytety niech płacą tylko ci, którzy z nich korzystają. Za leczenie - oczywiście tylko chorzy. O skali podatkowej niech decydują ci, którzy płacą najwyższe podatki. A o opodatkowaniu mieszkań kupowanych jako lokata kapitału - wyłącznie właściciele co najmniej pięciu apartamentów. Inaczej przecież wyzysk i niewolnictwo.
Wspólnota polityczna polega jednak także na obowiązkach wobec innych. Finansujemy szkoły, choć już do nich nie chodzimy. Leczenie, choć jesteśmy zdrowi. A bezpieczeństwo wszystkich wymaga również wysiłku tych, którzy wchodzą w dorosłość, akurat w sytuacji gdy pogorszyła się międzynarodowa koniunktura i świat stał się bardziej dla nas niebezpieczny. Mają pełne prawo współdecydować o zasadach służby. Nie mają wyłącznego prawa rozstrzygać o bezpieczeństwie całego społeczeństwa.
Walkę z analfabetyzmem udało się wygrać. Niestety, analfabetyzm obywatelski ma się znakomicie - tyle że potrafi już pisać i publikować swoje „przemyślenia” w socialach. W sumie to pożyteczne, pozwala dostrzec realne, a nie wydumane, problemy.
Zbilansowana dieta jest ważna. Ale od MEN oczekiwałbym przed wszystkim troski o to, czy absolwent szkoły rozumie, skąd biorą się jego prawa, kto ponosi koszty ich ochrony i jakie obowiązki ma wobec współobywateli. Broni się całe państwo, to nie jest tylko sprawa dla MON, a już na pewno nie dla Sił Zbrojnych, które będą walczyć tym, co jest dostępne.
Braki w edukacji obywatelskiej nie są winą młodzieży. Nie jest to też winą nauczycieli - od dekad słabo opłacanych. Są rachunkiem wystawionym kolejnym rządom i kolejnym ministrom, którzy zaniedbali przygotowanie obywateli do odpowiedzialności za wspólne państwo. Ani defilady, ani okazjonalne patriotyczne śpiewanki nie zastąpią przemyślanej i konsekwentnej edukacji obywatelskiej.
Co za pokaz hipokryzji❗ Koalicja Tuska kreuje się dziś na wielkich obrońców kobiet w mundurach. No chyba, że kobieta w mundurze ma inne poglądy i nie pasuje do ich politycznej narracji.
Kpt. Anna Michalska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Straży Granicznej podczas kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Pamiętam, z jakim zaangażowaniem wykonywała obowiązki rzecznika SG w jednym z najtrudniejszych momentów dla polskiej granicy. Pokazała przy tym coś oczywistego: kobiety mają swoje miejsce w służbach mundurowych i mogą znakomicie służyć państwu.
I co ją spotkało?
W czasie kryzysu migracyjnego Piotr Zelt opublikował jej zdjęcie, nazywając ją „twarzą bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS”. Sprawa trafiła do sądu. Zelt został uniewinniony, prokuratura złożyła apelację, a później ją wycofała. Tym samym wyrok uniewinniający pozostał w mocy.
Sama Anna Michalska niedługo po zmianie władzy została usunięta z funkcji rzeczniczki Straży Granicznej.
I gdzie wtedy byli dzisiejsi wielcy obrońcy kobiet w mundurach?
Kiedy kobietę pełniącą służbę publicznie atakowano i przypisywano jej „bestialskie, bandyckie standardy”, jakoś nie słyszałam tego wielkiego oburzenia. Kiedy państwo wycofało apelację w jej sprawie – również.
A teraz chcecie pouczać innych o szacunku do kobiet w mundurach?
Litości. Wiarygodność buduje się czynami, a nie politycznymi hasłami używanymi wtedy, kiedy akurat pasują do narracji.
@pitraqu@mmzawisza Co?!?! Prosić o coś będzie ??? Bez przesady spierdoli za granicę I będzie udawała europejkę a polski to ona w życiu nie widziała a nawet nie wie że coś takiego istniało.