📉 Polska skurczyła się o ponad milion mieszkańców w niespełna 5,5 roku.
To więcej niż łączna liczba mieszkańców Wrocławia i Bydgoszczy.
A teraz najważniejsze pytanie 👇
⚡ Czy państwowe prognozy zapotrzebowania na energię uwzględniają fakt, że Polski szybko ubywa?
W najnowszej analizie pokazuję, że obok zmian demograficznych rośnie znaczenie:
🔋 fotowoltaiki,
🏠 autokonsumpcji energii,
🚗 samochodów elektrycznych,
♨️ pomp ciepła.
Tymczasem część oficjalnych prognoz energetycznych nadal opiera się na założeniach dotyczących liczby mieszkańców, które coraz bardziej rozmijają się z prognozami GUS i Eurostatu.
📌 Najważniejsze wnioski z analizy:
➡️ „Od końca 2020 roku Polska straciła ponad milion mieszkańców.”
➡️ „ARE planuje moce w KSE oraz zapotrzebowanie na energię elektryczną dla Polski, której już nie ma.”
➡️ „Prognoza Eurostatu na 2035 rok różni się od założeń ARE o blisko 1,9 mln osób.”
➡️ „Spadek liczby ludności i wzrost autokonsumpcji energii mogą znacząco ograniczyć przyszłe zapotrzebowanie na energię z sieci.”
Czy Polska nie ryzykuje dziś planowania części inwestycji energetycznych w oparciu o błędne założenia demograficzne? 🤔
📖 Zachęcamy do lektury artykułu w Odpowiedzialnym Inwestorze i dyskusji.
👤 Autor: Kuba Gogolewski – od października 2025 r. dyrektor programowy Fundacji Mission Possible. Absolwent Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Od 17 lat związany z sektorem pozarządowym w Polsce i za granicą.
⚡ Coraz więcej pomp ciepła, samochodów elektrycznych i instalacji fotowoltaicznych. Jednocześnie Polska szybko się wyludnia. Jak te dwa trendy wpłyną na przyszłe zużycie energii i czy nie grozi nam przewymiarowanie części inwestycji energetycznych? Zapraszam do lektury ⤵️
@OInwestor
https://t.co/LpfD3RQkS4
🚨 Czy największa dezinformacja klimatyczna w Polsce nie pochodzi przypadkiem od tych, którzy deklarują walkę z dezinformacją?
„Najwyższym poziomem dezinformacji w obszarze energii i klimatu w Polsce jest twierdzenie przez kolejne rządy, że Polska realizuje politykę energetyczno-klimatyczną UE, mimo że do dziś nie przyjęła Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu.”
Od lat słyszymy o kosztach transformacji energetycznej, zagrożeniach związanych z polityką klimatyczną UE czy konieczności utrzymywania obecnego modelu energetyki. Tymczasem w cieniu politycznych sporów pozostają pytania znacznie ważniejsze:
➡️ Dlaczego Polska nadal nie przyjęła Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu?
➡️ Co stało się z dziesiątkami miliardów złotych pochodzących z systemu ETS?
➡️ Dlaczego blokowane są środki, które mogłyby obniżyć rachunki za energię milionów Polek i Polaków?
➡️ Kto naprawdę korzysta na utrzymywaniu scentralizowanego modelu energetyki?
W najnowszym artykule Dariusz Szwed, ekonomista z Zielonego Instytutu, analizuje mechanizmy rządowej i korporacyjnej dezinformacji dotyczącej energii i klimatu oraz ich wpływ na debatę publiczną, koszty życia i przyszłość polskiej gospodarki.
📌 „To nie Bruksela odpowiada za niewykorzystanie miliardów złotych, które mogły obniżyć koszty transformacji energetycznej. Odpowiadają za to kolejne rządy w Warszawie.”
To tekst dla wszystkich, którzy chcą rozmawiać o energii, klimacie i gospodarce w oparciu o fakty, a nie polityczne slogany.
📖 Zachęcamy do lektury artykułu w Odpowiedzialnym Inwestorze.
📖 Ten tekst jest o energii, pieniądzach i polityce. Ale przede wszystkim o tym, kto płaci za brak strategii państwa.
@Dariusz_Szwed@ZielonyInstytut@OInwestor
https://t.co/GJ7ChoWhD8
Czy „suwerenność energetyczna” naprawdę oznacza dziś węgiel?
A może przeciwnie — większą niezależność mogą dać Polsce właśnie OZE i odejście od importu paliw kopalnych?
W najnowszym tekście Hanna Schudy w Odpowiedzialnym Inwestorze analizuje, jak politycy wykorzystują pojęcie suwerenności w sporze o ETS, Zielony Ład i transformację energetyczną. To opowieść o języku, emocjach i dezinformacji, która coraz mocniej wpływa na polską debatę publiczną.
📌 Dlaczego prawica wygrała narrację o energii?
📌 Czemu rząd oddał pole w dyskusji o transformacji?
📌 I czy OZE mogą stać się symbolem polskiej niezależności?
Przeczytaj cały tekst ⤵️
@OInwestor
„Suwerenność energetyczna” stała się dziś jednym z najmocniejszych politycznych haseł. Problem w tym, że debata o ETS i OZE coraz częściej opiera się na emocjach i dezinformacji, a nie na faktach.
Nowy tekst Hanny Schudy o tym, kto naprawdę przejął narracj�� wokół energii i klimatu👇
@HanaSchu @OInwestor
https://t.co/h7qALjuSLb
Paweł Pomian - wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA oraz redaktor naczelny magazynu „Odpowiedzialny Inwestor” - będzie uczestniczył w konferencji „System kaucyjny w praktyce 2026”.
Wdrożenie systemu kaucyjnego to jedna z najważniejszych zmian dotyczących gospodarki odpadami i rynku opakowań w Polsce ostatnich lat. Obok kwestii organizacyjnych i logistycznych pojawiają się pytania o rzeczywistą skuteczność systemu, poziomy odzysku surowców, koszty funkcjonowania, odpowiedzialność producentów oraz wpływ nowych regulacji na samorządy, handel i konsumentów.
Ważnym wyzwaniem pozostaje także dalszy rozwój systemu - zwiększenie jego szczelności, poprawa efektywności zbiórki oraz rozszerzenie go o kolejne rodzaje opakowań. Od jakości wdrożenia zależy, czy system kaucyjny stanie się realnym narzędziem ograniczania ilości odpadów i wzmacniania gospodarki obiegu zamkniętego.
📍 Warszawa, 12 maja 2026
@KonferencjePB@puls_biznesu
🔗 Program konferencji: https://t.co/QTz0xSnke1
📉 Ilu Polaków będzie żyło nad Wisłą w 2050 roku?
To zależy… którego urzędu zapytamy.
Różnice w prognozach sięgają nawet 5,5 mln osób. To więcej niż liczba mieszkańców całego Mazowsza. A przecież od tych danych zależy wszystko: planowanie energetyki, inwestycje infrastrukturalne i przyszłość polskiej gospodarki.
W najnowszym artykule @OInwestor przeczytacie https://t.co/4P1nsNWFci.:
🔹 „Jeśli nie wiadomo, jak będzie wyglądała populacja naszego kraju, trudno sensownie zaplanować, ile energii Polska naprawdę będzie potrzebować.”
🔹 „Różnice w prognozach sięgają nawet 5,5 mln osób – więcej niż liczba mieszkańców Mazowsza.”
🔹 „Obecnie co kwartał ubywa ponad 50 tys. mieszkańców Polski.”
🔹 „Trudno nie mieć poczucia chaosu oraz wrażenia, że ministerstwa ze sobą nie rozmawiają.”
🔹 „To zupełnie inne wyzwanie niż rządzenie krajem, który zamierza cały czas się rozwijać.”
To tekst o demografii, ale tak naprawdę także o:
⚡ energetyce
🏗️ inwestycjach infrastrukturalnych
💰 długu publicznym
👥 rynku pracy
📊 strategicznym planowaniu państwa
Jeśli chcemy rozmawiać poważnie o transformacji energetycznej i przyszłości Polski, warto zacząć od podstawowego pytania: ilu nas będzie?
📖 Zachęcamy do lektury pełnego artykułu i obejrzenia komentarza autora.
📉 Polska się kurczy, a państwowe prognozy różnią się o miliony obywateli. Jak w takich warunkach planować energetykę i przyszłość kraju? Sprawdź analizę dla @OInwestor:
https://t.co/JMyH1rrLS5
⚠️ Czy naprawdę stać nas jeszcze na utrzymywanie obecnego modelu górnictwa?
W nowym materiale Odpowiedzialnego Inwestora o kosztach, dopłatach i politycznych tabu wokół polskiego węgla mówią eksperci, w tym Radosław Gawlik z EKO-UNII.
@OInwestor@FundacjaRTON
📖 Przeczytaj:
https://t.co/uneR6f9VAt
⚡„To nie jest już spór o sam węgiel – to spór o to, kto i jak zapłaci za nieuniknioną zmianę.”
Polskie górnictwo od lat funkcjonuje dzięki miliardowym dopłatom z publicznych pieniędzy. Jednocześnie rosną koszty zdrowotne, środowiskowe i społeczne, które ponosimy wszyscy.
W najnowszym materiale dla Odpowiedzialnego Inwestora sprawdzamy:
🔹 ile naprawdę kosztuje utrzymywanie nierentownych kopalń,
🔹 dlaczego węgiel przestaje być filarem bezpieczeństwa energetycznego,
🔹 i czy Polska jest gotowa na sprawiedliwą transformację.
💬 Radosław Gawlik, prezes EKO-UNII, mówi wprost:
„Żadna inna branża nie ma tak, że pokrywa się z budżetu około 50 proc. kosztów jej działania.”
To temat nie tylko o energetyce, ale też o gospodarce, zdrowiu i przyszłości kraju.
📌 Przeczytaj artykuł @OInwestor i zobacz rozmowę.
@GawlikRadoslaw
⚡️Energia może być tania, zwłaszcza produkowana i konsumowana lokalnie.
Autokonsumpcja to odciążenie dla scentralizowanego systemu, jej potencjał jest znaczny, ale nie badany i nie wykorzystywany👉 https://t.co/mqInhxH8oq
@EkoUnia Słowo autokonsumpcja najlepiej rozumieją prosumenci rozliczający się na zasadzie net-billingu. Np. dziś jest aż 6 godz. z zerową stawką. Więc lepiej autokonsumować, zamiast oddawać produkcję z PV do sieci za 0 zł.
⚡️Energia elektryczna już dziś i coraz bardziej, będzie produkowana oraz konsumowana lokalnie.
Lokalne bilansowanie może pomóc w ograniczeniu kosztownych inwestycji w scentralizowany system energetyczny (duże elektrownie, sieci przesyłowe WN), to też klucz do niskich cen energii.
Potencjał autokonsumpcji wyjaśnia dr Krzysztof Bodzek👉 https://t.co/zMZvG8Vsdv
Polecamy uwadze @motykamilosz, @Ula_Zielinska
Bardzo ciekawy tekst. Jak autokonsumpcja energii głównie z PV przekłada się na odciążenie sieci, jaki jest jej poziom na dzisiaj i jak będzie dalej rozwijać się ten obszar.
Na marginesie próbowałem ostatnio oszacować poziom autokonsumpcji z PV w 2025 r. Wychodzi rząd 4-5 TWh.
Chcesz zrozumieć, gdzie naprawdę „znika” część energii i co to oznacza dla rachunków za prąd? ⚡
Zajrzyj do artykułu w @OInwestor:
https://t.co/wi4FHOQShW
Energia, której system nie widzi ⚡
Polska energetyka przechodzi cichą rewolucję – dzieje się ona „za naszymi licznikami”. Kluczowe przestaje być już tylko to, ile energii produkujemy, ale ile z niej zużywamy na miejscu.
Autokonsumpcja:
➡️ odciąża sieć
➡️ ogranicza straty energii
➡️ może realnie wpłynąć na ceny prądu
💬 „Coraz większa część energii nie musi być dostarczana z wielkoskalowych źródeł.
To wyraźnie ogranicza zapotrzebowanie na energię z systemu centralnego.”
Do 2040 rok lokalne bilansowanie energii może ograniczyć zapotrzebowanie na energię z systemu centralnego nawet o 90–100 TWh – to poziom porównywalny z pracą kilku elektrowni jądrowych.
👉 Co to oznacza dla przyszłości energetyki w Polsce?
👉 Dlaczego system „nie widzi” tej energii?
👉 Gdzie naprawdę są największe oszczędności?
Sprawdź analizę dr inż. Krzysztofa Bodzka z Politechniki Śląskiej (@polsl_pl) w magazynie @OInwestor.
„CPN – ceny paliw niżej”. Brzmi dobrze, ale trudno nie mieć wrażenia, że to tylko szybka odpowiedź na rosnące emocje. Od kilku dni znowu słyszymy, że wszystkiemu winny jest ETS. Że „Bruksela”, że „reżym”, że to przez to płacimy więcej. Problem w tym, że to bardzo wygodna opowieść – i tę narrację powtarza dziś nawet Donald Tusk.
W artykule dr Hanny Schudy, autorka rozkłada to na czynniki pierwsze.
Bo prawda jest mniej spektakularna, a bardziej niewygodna:
to nie sam ETS jest problemem, tylko chaos, brak strategii i to, co przez lata działo się z pieniędzmi, które z niego trafiały do Polski.
Jeśli chcecie zrozumieć, skąd naprawdę bierze się ten cały szum wokół ETS i dlaczego debata o energii w Polsce wygląda tak, jak wygląda – zajrzyjcie do tekstu.
Link w komentarzu 👇
#ETS #energia #cenyenergii #polityka #transformacja
⚠️ „Na fermach tracimy wszyscy: zwierzęta i ludzie. Zyskują tylko właściciele ferm, bogacący się na cierpieniu”.
Na stronie @OnetWiadomosci ukazał się ważny artykuł autorstwa @pawelpomian o kulisach przemysłowej hodowli w Polsce i o kosztach, które ten model produkcji przerzuca na całe społeczeństwo.
🐷🐄 To nie jest wyłącznie temat dobrostanu zwierząt, choć ich cierpienie pozostaje fundamentalnym problemem. 🏡 To również sprawa jakości życia ludzi mieszkających w sąsiedztwie ferm: smrodu, hałasu, plag owadów, spadku wartości nieruchomości i poczucia, że we własnym domu nie można już normalnie funkcjonować.
📄 Artykuł pokazuje też skalę zjawiska. @ZiemiaZywa mówi o ponad 2200 wielkotowarowych fermach drobiu i 280 wielkotowarowych fermach trzody chlewnej w Polsce.
📢 Warto mówić o tym jasno: „tanie mięso” nie jest tanie. Jego prawdziwą cenę płacą zwierzęta, lokalne społeczności, środowisko i klimat. Coraz częściej protestują mieszkańcy i mieszkanki miejscowości, w których planuje się nowe fermy albo gdzie takie instalacje już działają, bo ludzie wiedzą, że stawką jest ich zdrowie, bezpieczeństwo i prawo do godnego życia.
📌 Potrzebujemy odpowiedzialnej polityki żywnościowej, która będzie chronić ludzi, przyrodę i zwierzęta zamiast wspierać model oparty na cierpieniu i przerzucaniu kosztów na najsłabszych.