Wygrałam proces z Wirtualną Polską
Dwa lata temu pozew przeciwko mnie o naruszenie dóbr osobistych złożyła Wirtualna Polska Media SA. (wydawca portalu wp. pl) oraz Wirtualna Polska Holding S.A.
Chodziło o materiał na moim You Tubie „Wirtualna Polska i kasa od Ziobry”. Mówiłam w nim o sprawie tekstów publikowanych pod pseudonimem Krzysztof Suwart i o prawie odbiorców do wiedzy, kto i w jakich okolicznościach przedstawia im różne treści jako „dziennikarstwo”. Krytykowałam wprowadzanie w błąd opinii publicznej i mówiłam o potężnym konflikcie interesów.
Moja krytyka, choć ostra, miała na celu wprowadzenie do debaty publicznej wysokich standardów i przejrzystości - odbiorcy mają prawo wiedzieć kiedy dany materiał jest naprawdę materiałem dziennikarskim, a kiedy udaje materiał dziennikarski, w rzeczywistości realizując inne cele.
Osobiście odebrałam ten pozew jako typowy SLAPP, próbę zamknięcia mi ust - zniechęcenia do krytyki tego typu poczynań i szerzej - zabierania głosu w sprawie tak ważnej dla opinii publicznej. Odebrałam go także jako uderzenie w moich widzów i słuchaczy, którzy w ramach przysługującej im wolności słowa mają prawo do zapoznania się z jak najszerszym spektrum opinii.
Wydawca portalu Wirtualna Polska i Holding Wirtualna Polska S.A. domagały się ode mnie bardzo rozbudowanych przeprosin i wpłaty aż 50 tysięcy złotych na cel społeczny.
Jednak dziś, po dwóch latach procesu, sąd przychylił się do mojego wniosku i oddalił powództwo w całości jako niezasadne.
To rozstrzygniecie jest dla mnie niezwykle ważne, nie tylko z mojego powodu ale przede wszystkim dlatego, że przyczynia się do podniesienie standardów debaty publicznej.
Dziennikarze i publicyści muszą mieć prawo do swobodnego stawiania także bardzo trudnych i niewygodnych pytań nie tylko politykom, ale i największym, wpływowym mediom - zwłaszcza w kwestiach dotyczących ich przejrzystości i wiarygodności i muszą mieć prawo do krytyki i nieskrępowanego głoszenia swoich opinii.
Jednocześnie nie chcę przypisywać dzisiejszemu wyrokowi znaczenia, którego nie znamy jeszcze z jego uzasadnienia - bo na nie czekamy.
Na pewno jednak daje mi on wolność do zabierania głosu w tej sprawie. I za to dziękuję.
Serdecznie dziękuję także kancelarii mecenasa Romana Giertycha, a także mecenasowi Krystianowi Lasikowi, za prowadzenie mojej sprawy, za poświęcony czas i wykonaną na najwyższym poziomie pracę - nie tylko na moją rzecz, ale na rzecz obrony wolności słowa. Jestem za tę pomoc bardzo wdzięczna.
Dziękuję także wszystkim, w tym moim widzom i słuchaczom, którzy przez te dwa lata bardzo mnie wspierali.
Gdy kilka lat temu ostrzegałem o ruskiej agenturze aktywizującej się na terytorium RP, to oglądałem kółka na czole i miano tusofoba! #pożarstacjisatelitarnej
Czyli od początku:
1. Prywatna fundacja organizuje szczyt.
2. Oferuje sponsorom pakiety za dziesiątki tysięcy dolarów.
3. Za wynajem miejsca płaci KANCELARIA PREZYDENTA.
Czyli za pakiet premium płacą wszyscy Polacy a z Prezydentem spotkają się prywatne firmy? Świetnie!
Dzień dobry! Moja myśl przed śniadaniem! Chciałabym się mylić w mojej ocenie, ale odwołanie wizyty MONa w USA brzydko mi pachnie działaniem przedwyborczym opozycji, która wykorzystuje swoje kontakty, by baz amerykańskich nie otworzyć w Polsce przed wyborami co byłoby sukcesem rządzących! Brzydko się bawicie panowie! Bardzo brzydko!
Sienkiewicz ma rację, jeśli Nawrocki nos chce wykonywać swoich obowiązków, to nie ma powodów żebyśmy go sponsorowali. Najlepiej żeby poszedł w cholerę.
Panie Min.,Panie Posle wracaj Pan z tej Brukseli bo jest Pan tu potrzebny bo tu jest robota do zrobienia a Pan pokazal skutecznosc a takich ludzi brakuje .
„Dochodzą do nas niepokojące sygnały, że prawica wypuszcza emisariuszy, którzy będą chcieli rozmawiać…o opóźnieniu budowy bazy amerykańskiej w Polsce. Powodem ma być kalendarz wyborczy i to żeby rząd nie miał sukcesów” - mając takich „patriotów” na co komu wrogowie.
61% Brytyjczyków chciałoby powrotu do Unii Europejskiej🇪🇺.
10 lat po referendum, 6 lat po wyjściu, kiedy dezinformację (także za rosyjskie ruble) zastąpiła szara rzeczywistość poza Wspólnotą.
Lepiej późno niż wcale.
Język ukraiński pod względem słownictwa jest w 70% zbieżny z językiem polskim. Genetycznie jesteśmy tak bardzo podobni, że metodami standardowych testów DNA prawie nie można nas odróżnić.
Ukraińcy, to nasza rodzina, która teraz cierpi. Rodzie się pomaga, a nie na nią szczuje.
Największe amerykańskie stacje telewizyjne – w tym ABC, CBS, NBC, a nawet prawicowa Fox News – wstrzymały wspólną obsługę medialną wydarzeń z udziałem Donalda Trumpa w geście solidarności z wykluczonymi przez niego z udziału w konferencjach w Białym Domu redakcjami.
Piszę "nawet prawicowa Fox News" ponieważ wykluczone redakcje - CNN, MS NOW i Politico - prawicowe nie są. Mimo to koledzy z Fox News stanęli po ich stronie przedkładając zasady demokratycznego państwa prawa ponad osobiste sympatie.
I dokładnie o taką postawę, reakcję i solidarność mi chodzi, gdy mówię od lat, że odpowiedzią na chamstwo i lekceważenie dziennikarzy przez polskich polityków powinien być bojkot.
Media i obywatele przeżyją bez politków, ich wrzasków i kłamstw, politycy bez mediów i wyborców - nie.
Na marginesie: wykluczone przez Trumpa redakcje pozwały go do sądu.
A co polskie redakcje zrobiły gdy politycy zamknęli przed nimi sejm? Pozwały polityków do sądu?
Dziennikarze przestali przychodzić na konferencje prasowe? No właśnie.
Dziennikarze nie powinni nigdy zapominać, że reprezentują obywateli i zadają pytania w ich imieniu.
Polityk, który odmawia odpowiedzi na pytanie dziennikarza, nie odmawia dziennikarzowi tylko ludziom w których imieniu pyta.
Szacunek do siebie to podstawa. I chciałabym, żeby polscy dziennikarze o tym pamiętali.
Ja tu KO i jej przewodniczącego często krytykuję, ale mam za co. I Wy też macie. To nasze prawo, a nawet obowiązek wobec rządzących, ale ja na wybory pójdę i oddam swój głos na KO. Nie, nie na mniejsze zło, na europejską, demokratyczną partię, która ma swoje wady, ale nie ma alternatywy. Tak mi dopomóż moje kilkadziesiąt lat zajmowania się polityką.
🗣️ "Prezydent nie realizuje swojej funkcji, a jeśli nie realizuje swojej funkcji, to powinien stracić pensję. (...) Skoro prezydent nie pracuje, to po co budżet kancelarii? Niech się zabierze do roboty" - Bartłomiej Sienkiewicz