Megfájdult a régi kép,
Nincs más, csak a büszkeség.
Hóhér, a két szemembe nézz,
Itt állok rendületlen,
A halálra felkészülten,
Tetteinket ítélje az ég...
"Po bratersku wzywam biskupów, by mieli zrozumienie i odnowione duszpasterskie staranie względem wiernych przywiązanych do dawnego obrządku, oraz by u progu III tysiąclecia pomagali wszystkim katolikom przeżywać celebrację świętych misteriów" #JanPawełII 26/10/98
#sumpont2026
@jkarolak92@Trivdar I w tym właśnie jest problem. Czemu był sądzony za wypadek ze skutkiem śmiertelnym, a nie za zabójstwo? Jadąc 320 km/h powinien liczyć się z tym, że może kogoś zabić - więc zrobił to umyślnie. No chyba, że jest ciężko ograniczony umysłowo. Ale nie jest.
W ramach solidarności z protestującymi we Francji podpaliliśmy auto sąsiada i okradliśmy trzy Żabki z batoników. Niestety nie pomogło i ceny paliwa dalej są bardzo wysokie 🙄
@PepePoszukiwacz@ks_Marcin_J Widziałem tylko dwa razy księdza na "starej" ambonie. Raz w przepięknym neogotyckim kościele św. Stanisława Biskupa w Czerwonce Liwskiej (pow. Węgrowski), drugi raz w niemniej pięknym, potężnym i majestatycznym kościele św. Rocha w Paryżu (wtedy VOM).
Arcybiskup Salvatore Cordileone powiedział, że Kościół cieszył się większą jednością w czasie, gdy tradycyjna Msza Święta nie była obłożona takimi restrykcjami jak obecnie. Wyjaśnił, że podejście Benedykta XVI pozwoliło katolikom przywiązanym do różnych form liturgicznych współistnieć w pokoju, bez surowego osądzania się nawzajem. Ostrzegł również, że ograniczenia dotyczące tradycyjnej liturgii grożą ponownym otwarciem dawnych ran.
https://t.co/c3YoNCI5p1
„Twój wszechświat nie ma dla nich żadnego znaczenia. Nie będą próbowali zrozumieć. Rozpalą ogień twoimi pięknymi dębowymi drzwiami...”
Jean Raspail (1925–2020)
@malyavochka1776 Poza tym właśnie to odróżnia ludzi od zwierząt, że mamy naturalną kulturę, która warunkuje otaczanie opieką słabszych jednostek przez silniejsze! Ba, nawet niektóre gatunki zwierząt to praktykują - zwłaszcza stadne.
@malyavochka1776 Ale ty serio nie widzisz, że to nawet w twojej "doktrynie" się po prostu nie broni?
Jeśli "dziecko, które zostało bez pomocy rodziców i nie może zarabiać" otrzyma odpowiednią pomoc od społeczeństwa to osiągnie dojrzałość i zarabiać zacznie, zwracając "inwestycję".