@Konwinski_PO No to może już czas go wyeliminować z życia publicznego i pozwolić mu poznać świat z za kraty . Pewnie się posika w spodnie jak to robił wielokrotnie.
Uwaga!
Jest już ostateczna opinia Międzynarodowego Zespołu Biegłych z zakresu medycyny sądowej, powołanego jeszcze za rządów pis, nie pozostawia żadnych wątpliwości. Ofiary katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. zginęły w wyniku wypadku komunikacyjnego, a nie eksplozji. To oficjalne, twarde stwierdzenie ekspertów z Szwajcarii, Portugalii, Danii, Francji i trzech polskich uniwersytetów medycznych. I jednocześnie ostateczny wyrok na wieloletnią kampanię kłamstw prowadzoną przez Macierewicza i Kaczyńskiego.
To właśnie Macierewicz, jako szef MON i przewodniczący podkomisji smoleńskiej, w 2019 r. forsował powołanie tego zespołu. Liczył, że międzynarodowi specjaliści wreszcie potwierdzą jego obsesyjną tezę o zamachu. Dostał dokładnie odwrotny wynik. Prace zakończono w sierpniu 2024 r., angielską wersję raportu prokuratorzy otrzymali we wrześniu, a po tłumaczeniu rodziny ofiar mogły się z nim zapoznać. Wnioski są jednoznaczne i miażdżące dla narracji kłamców z pis.
Hipotezę wybuchu odrzuciła już rządowa komisja Jerzego Millera. W 2013 r. biegli z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu po ekshumacjach stwierdzili, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia czaszkowo-mózgowe i urazy klatki piersiowej typowe dla katastrofy lotniczej. W 2014 r. Naczelna Prokuratura Wojskowa potwierdziła: żadne okoliczności nie wskazują na wybuch. Wszystko to było znane. A jednak po przejęciu władzy przez Kaczyńskiego w 2015 r. rozpoczęła się systematyczna operacja kłamstw, szantaży i fałszowania rzeczywistości.
Ziobro jako prokurator generalny powołał Zespół Śledczy nr 1, który zarządził przymusowe ekshumacje wszystkich ofiar, wbrew woli wielu rodzin. Macierewicz stworzył podkomisję działającą z pominięciem przepisów, która pochłonęła ponad 30 mln zł podatników. Efektem były kolejne „raporty” sugerujące wybuchy, oparte na manipulacjach i spekulacjach, bez twardych dowodów. Podkomisja stała się fabryką teorii spiskowych, a Macierewicz jej głównym propagandystą. Kaczyński, jako niekwestionowany lider pis i naukowy tuman, przez lata politycznie chronił tę operację, powtarzał tezy o zamachu i budował na nich kapitał polityczny oskarżając raz Tuska, raz Putina, okłamując miliony Polaków.
W 2018 r. zespół pod kierownictwem płk. Antoniego Milkiewicza na tysiącach stron potwierdził ustalenia komisji Millera - żadnych dowodów na wybuch. Mimo to Zespół Śledczy nr 1 dalej zamawiał kolejne opinie. Międzynarodowi biegli medycyny sądowej mieli dostęp do badań fizykochemicznych, w tym wyników Forensic Science Northern Ireland z 2019 r. Irlandzcy eksperci stwierdzili jasno, że brak pozostałości materiałów wybuchowych wskazuje, że nie było bezpośredniego kontaktu badanych przedmiotów z materiałami wybuchowymi.
Najważniejsza konkluzja międzynarodowego zespołu stwierdza, że wszystkie ofiary zmarły na skutek urazu mechanicznego o bardzo dużym nasileniu, następstwa urazów wielonarządowych spowodowanych narzędziami twardymi, tępymi, częściowo ostrokończystymi. Żadnego wybuchu. Żadnego zamachu. Tylko katastrofa lotnicza.
To, co przez lata robił Macierewicz i jego protektor Kaczyński, to nie była „poszukiwanie prawdy”. To była świadoma, wieloletnia operacja polityczna oparta na fałszowaniu wyników, próbach szantażu, pomijaniu niewygodnych ekspertyz, wydawaniu dziesiątek milionów złotych i systematycznym okłamywaniu społeczeństwa. Wykorzystywali ból rodzin ofiar, instrumentalizowali tragedię narodową i karmili Polaków teorią spiskową, bo była im politycznie wygodna i potrzebna do bicia przeciwników politycznych.
Dziś międzynarodowi eksperci, których sam Macierewicz chciał wykorzystać do legitymizacji swoich tez, powiedzieli głośno i jasno, że to był wypadek. Kłamstwo się skończyło. Czas na rozliczenie tych, którzy przez 16 lat, cynicznie i świadomie okłamywali Polaków.
@s_niesiolowski Jedyna informacja jaką batyr powinien dostać to aktualny adres pana Jerzego któremu wraz z żoną ukradł mieszkanie bo się nim zaopiekować a i oczywiście rachunek UM Gdańsk za dotychczasową opiekę nad swoją ofiarą ofiarą prymitywnego przestępstwa.
Nawrocki „oczekuje” od rządu informacji na temat obcej rakiety. A rząd Polski oczekuje, że p. Nawrocki przestanie szkodzić Polsce, popierać Putina, zwalczać Ukrainę i Unię oraz milczeć na temat lumpów bijących Ukraińców. Oczekuję też zaprzysiężenia powołanych przez sejm sędziów.