Zanim spalisz kilkadziesiąt tysięcy na koncie maklerskim, ucząc się na własnych błędach, zainwestuj w dobre książki.
PRZYPOMINAM!!!
Szukanie rynkowego Graala u szkoleniowców z TikToka, którzy przeżyli tylko hossę, to po prostu podatek od naiwności.
Propozycje warte przeczytania poniżej. 👇
Zacznijmy od fundamentów.
1️⃣ Benjamin Graham "Inteligentny inwestor". Biblia. Dla wielu dzisiejszych "spekulantów" za nudna, bo wymaga myślenia i przełożenia jej na dzisiejsze realia. https://t.co/BRyoJeVvV6
2️⃣ Philip Fisher – "Zwykłe akcje, niezwykłe zyski". Jeśli chcesz selekcjonować spółki z realną przewagą rynkową, a nie łapać memiczne wydmuszki na górce. https://t.co/q3zI27xWKk
3️⃣ L.G. McMillan – "Options as a Strategic Investment". Absolutna encyklopedia. Kto operuje na rynku opcyjnym bez przeczytania tej cegły, ten po prostu gra w ruletkę.
https://t.co/YkkCtQgCe2
4️⃣ Dan Passarelli – "Trading Options Greeks". Zrozumiesz, jak czas i zmienność wpływają na cenę. https://t.co/lEAeKe19Cv
5️⃣ "Handel opcjami dla bystrzaków". Tytuł może brzmieć banalnie, ale jeśli McMillan Cię na starcie przeraża, to jest świetny punkt wyjścia. Zrozumiesz podstawową mechanikę wystawiania opcji (Cash Secured Puts, Covered Calls) i inkasowania premii. https://t.co/R8skfibhPd
Opcje dają przewagę rynkową, ponieważ uwalniają inwestora od konieczności zgadywania kierunku rynku.
Oczywiście prawdziwa przewaga leży po stronie wystawcy. Sprzedając opcje, stajesz się kasynem. Zarabiasz na nieuniknionym upływie czasu (Theta). Zamiast płacić za nadzieję, generujesz cashflow z zebranych premii, a w najgorszym scenariuszu kupujesz świetne aktywa znacznie poniżej ich obecnej ceny rynkowej.
Pan @KGawkowski chce by Polska dołączyła do grona krajów "uśmiechnięto-demokratycznych" poprzez zablokowanie nam Twittera. Dołączymy do jakże elitarnego bloku państw jak Korea Północna czy Rosja. Dziękujemy! O takiego ministra cyfryzacji walczyliśmy i staliśmy w kolejkach przed wyborami jedząc wspólnie pizze!
GUS:
W sierpniu urodziło się 20 tys dzieci (20,7 tys rok temu)
Zmarło 32 tys osób (29,4 tys)
W ostatnie 12 m-cy urodziło się 234 tys dzieci (12,5 tys w rządowym programie in vitro)
Zmarło 411 tys osób
O 177 tys więcej osób zmarło niż się urodziło
*Pik in vitro mamy za sobą
Porównujesz łososia, skyr i awokado z jadłospisem opartym na płatkach miodowych, pasztecie drobiowym i chałce? Przecież ta rozpiska to potężny ładunek cukrów prostych i gwarantowany zjazd energetyczny w środku dnia. Brakuje tam jakiegokolwiek pełnowartościowego białka, za to króluje przetworzony zapychacz.
Twitter powiedział, że źle się odżywiamy bo nie stosujemy diety planetarnej.
Tymczasem nasz jadłospis z wczoraj:
Śniadanie: Owsianka ze skyrem, orzechami włoskimi i borówkami,
2 śniadanie: kanapka z chleba żytniego z pastą z awokado indykiem i pomidorem
Obiad: Łosoś pieczony, ryż, brokuł gotowany na parze
Kolacja: Chudy twaróg ze szczypiorkiem, rzodkiewką i odrobiną oliwy z oliwek i wafle ryżowe
Btw od dawna współpracujemy z dietetykiem 😅
W klasie u mojego dziecka wszyscy już zrezygnowali z obiadów, które oferowano w ramach szkoły. Nie ma co sukces ministerstwa. 🙃 Teraz zamawiany jest przez rodziców zewnętrzny catering który przywozi normalne jedzenie i nie jest tym "oficjalnym" pod ministerstwo.
Słyszycie o „kryzysie” na amerykańskim długu i bankructwie USA? Wczorajsza aukcja 10-latek nieźle to weryfikuje.
-> Bid-to-cover: 2.77
Globalny kapitał agresywnie blokuje obecne rentowności na lata :)
Właśnie z tego powodu przez ostatni okres sam systematycznie ładuję obligacje USA do portfela w rekordowych ilościach. Smart money widzi, co się święci, i nie wycenia żadnej paniki tylko ładuje mocno kapitał w rynek obligacji.
wczoraj
Śniadanie: Owsianka ze skyrem, orzechami włoskimi i borówkami,
2 śniadanie: kanapka z chleba żytniego z pastą z awokado indykiem i pomidorem
Obiad: Łosoś pieczony, ryż, brokuł gotowany na parze Kolacja: Chudy twaróg ze szczypiorkiem, rzodkiewką i odrobiną oliwy z oliwek i wafle ryżowe
Ten jadłospis to festiwal problemów żołądkowych przez ciągłą kumulację strączków i kapusty. Dodatkowo mamy tu ciężkostrawny, tłusty karczek, słodki obiad z makaronem w środę i dawkę zbędnego cukru w sokach oraz kompotach. To duże obciążenie dla żołądka, a nie zbilansowana dieta.