Mamy Rzecznik Praw Dziecka, która jest wrogiem dzieci.
Mamy lekarza, który zabija nienarodzone dzieci.
Mamy "ekspert" ds. wizerunku, która nie obroniła własnego wizerunku.
Mamy minister edukacji, która ma braki w edukacji.
Świat stanął na głowie 🙃
@poselTTrela Czyli zamiast kontrolować ile pracują i zatrudnić wiecej, to im robicie sufit zeby tym bardziej szukali w prywatnym. No mózgi macie nie od parady, to jak z tym waszym tanim paliwem, zamiast wywalic nadmierne podatki chcecie zabrać zyski. Kto za to zapłaci? Obywatele, jak zawsze!
Piekło zamarzło!
Demagog przyznał mi rację. Polska musi wypłacać 13 i 14 emeryturę ludziom z całego świata, jeżeli przepracowali w Polsce chociaż jeden dzień!
W dodatku, jeżeli dojdzie do ratyfikacji podpisanej przez ten nieszczęsny rząd umowy z Indiami, to będziemy te emerytury wysyłać na rachunki bankowe w Indiach!
Każdemu, kto przepracował tu chociaż jeden dzień. Do końca życia!
Trzeba natychmiast zmienić te przepisy!
Jako matka jestem wstrząśnięta❗ Rzecznik Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak doprowadziła do odebrania dzieci rodzinie w zemście za to, że kobieta źle odniosła się do niej na ulicy❗🤯
👉 Dzieci trafiły do domu dziecka, a sąd przyznał, że nie było ku temu żadnych powodów! Proszę o nagłaśnianie, bo przecież chodzi o osobę powołaną, by dbać o DOBRO DZIECI.
Jak relacjonuje Kanał Zero matka szarpnięciem zatrzymała dziecko przed wejściem na ulicę i skrzyczała je. Świadkiem tego była Horna-Cieślak, która zwróciła uwagę kobiecie, a ta odpowiedziała jej w wulgarny sposób. To rozpoczęło krucjatę rzeczniczki przeciwko całej rodzinie.
Od razu zgłasza sprawę policji, ale ta nie znajduje żadnych podstaw do interwencji. Następnie materiały trafiają do sądu rodzinnego. Pracownik biura rzeczniczki dzwoni do sędziego, który ma wydać orzeczenie i próbuje go nakłonić do odebrania dzieci. Sąd nie stwierdza podstaw, tak samo jak kurator sądowy po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego.
Ale Horna-Cieślak się nie poddaje i jedzie na komisariat, gdzie spotyka się z komendantem policji. Tam zapada decyzja, by wydać wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dwójki małych dzieci, które trafiają do domu dziecka.
Sąd, po zbadaniu sprawy, nakazał natychmiastowe wydanie dzieci rodzicom i stwierdził, że "działania wobec tej rodziny mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej", zaś "zachowanie rzecznika może świadczyć o próbie wykorzystania autorytetu urzędu do przeforsowania z góry założonej tezy, opartej na osobistym poczuciu obrażenia przez matkę." Jednym z argumentów za odebraniem dzieci były... dwie butelki piwa znalezione w mieszkaniu, co sąd określił jako "absurdalne."
Koalicja Tuska wybrała na to stanowisko osobę, którą należy trzymać jak najdalej od społeczeństwa. Przypominam, że niedawno 20 osób związanych z instytucją relacjonowało, że stosuje ona mobbing i znęca się psychicznie nad pracownikami.
Natychmiast dymisja i prokurator za przekroczenie uprawnień, a po drodze badania psychiatryczne. Wniosek Konfederacji o odwołanie Horny-Cieślak jest już w Sejmie i proszę wszystkich posłów, którym leży na sercu dobro dzieci, by go poparli!
BRUTALNA PRAWDA O POLITYKACH
- Roześmiałem się. Tak.
- Dlaczego pan się roześmiał?
- A mamy te schrony?
- Ale wie pan co, to jest śmiech przez łzy. To jest dramat. 5 lat trwa ta wojna. Rządził PiS, rządzi Koalicja, rządzi Lewica. I nie ma. Nie ma.
- No i nie będzie.
- Dlaczego nie będzie, niech pan powie.
- No bo rządzący zajmują się innymi rzeczami. Rządzący zajmują się rządzeniem… pod siebie. W związku z tym zajmują się rozbudzaniem emocji wyborców. Bo dzięki emocjom wyborców mogą wygrać lub przegrać wybory. Bo to co jakiś czas jest taki plebiscyt, kto będzie tych wyborców okradał przez najbliższe 4 lata.
#PunktWidzeniaJankowskiego @PolsatNewsPL