Będziemy zbierać podpisy pod odwołaniem Moniki Hornej-Cieślak ze stanowiska Rzecznika praw dziecka.
Ta wiedźma doprowadziła do zabrania dzieci w wieku 3 i 4 lat do domu dziecka, tylko dlatego, że została słusznie zwyzywana na ulicy przez ich matkę.
Jako argument podała to, że policja znalazła w ich domu dwie zamknięte butelki piwa!
Takich ludzi jak Horna-Cieślak należy trzymać w więzieniach, czy innych ośrodkach odosobnienia, a nie w urzędzie.
Do dymisji!
STARZY TO PATOLOGIA.
1. Wyprodukowali pokolenie, które przez dekady miało dostęp do książek, gazet, telewizji i edukacji, a mimo to potrafiło wierzyć w każdą bzdurę usłyszaną przy rodzinnym stole. Internet nie stworzył ignorancji, a prostu dał jej większy zasięg
2. 'Młodzi nie radzą sobie z emocjami' mówi pokolenie, które przez lata wychowywało dzieci metodą „nie rycz, bo nie masz powodu”. Teraz jesteście oburzeni, że dzieci, które nauczyły się nazywać swoje emocje, faktycznie zaczęły o nich mówić
3. Młodzi mają doceniać ciepłe mieszkanie i pełną lodówkę, najlepiej zapominając przy tym, że mieszkanie kosztuje dziś absurdalne pieniądze, a pensja nie zawsze rośnie w tempie cen. 'My też mieliśmy ciężko' nie jest argumentem ekonomicznym.
4. Narzekają na brak szacunku do starszych, jednocześnie traktując młody wiek jak automatyczny brak kompetencji. Młody człowiek mówi coś mądrego? 'Guwniarzu zasrany' Starszy człowiek mówi coś głupiego? 'Ma doświadczenie' Ciekawe zasady
5. Młodzi podobno nie potrafią czekać. Za to poprzednie pokolenia przez pół życia czekały, zeby ktoś wreszcie przestanie im powtarzać, że 'kiedyś było lepiej'. Każde pokolenie ma swoje uzależnienia od bodźców. Jedni od tiktoka, inni od telewizora, wiadomości i komentowania życia sąsiadów
6. 'Nie potrafią niczego naprawić' no oczywiście, bo każdy człowiek urodzony po 95 roku powinien umieć wymienić uszczelkę w kranie, naprawić pralkę, położyć dach, papę i zrobić instalację elektryczną. Za to najwyraźniej nie trzeba umieć obsługiwać technologii, która dzisiaj napędza pół gospodarki
7. Nie mają cierpliwości do kompetencji? To ciekawe, bo jednocześnie często oczekuje się od nich kilkuletniego doświadczenia na stanowisko juniorskie, znajomości dziesięciu programów i dyspozycyjności za pensję, która ledwo wystarcza na życie. A potem zdziwienie, że młodzi pytają: a co ja właściwie z tego będę miał?
8. 'Nie rozumieją pieniędzy' Pokolenie młodych dostało od poprzednich pokoleń mieszkania na kredyt po cenach, przy których dzisiejsze ceny wyglądają jak żart, a następnie usłyszało, że problemem jest kawa za 20 zł. Jasne. To kawa rozwaliła im budżet... ups
9. 'nie znają historii' Historia jest ważna, ale pamięć historyczna nie oznacza konserwowania każdej zasady tylko dlatego, że jest stara. Gdyby każde pokolenie uważało, że poprzednie urządziło świat idealnie, nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach, bo przecież 'dziadek tak robił i jakoś żył'
10. I najpiękniejsze, że zarzuca się młodym, że żyją w bańkach internetowych, podczas gdy całe pokolenia potrafiły przez dekady czerpać informacje z kilku tych samych gazet i dwóch kanałów telewizji, czy radyjka po czym być absolutnie przekonane, że znają całą prawdę o świecie
Najbardziej żenujące i zarazem imponujace jest jednak coś innego
Każde pokolenie wychowuje następne, a potem jest zdziwione, że wyrosło ono dokładnie w świecie, który samo stworzyło, a teraz zbiera swoje żniwa xd
Jeżeli młodzi są dziś tacy straszni, to może warto zadać sobie pytanie:
Kto ich, kurwa, wychował? Już autor postu pisał pierdololo, że kobiety.
Oczywiście, wina kobiet XDDDDD
MŁODZI TO PATOLOGIA.
1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.
2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.
3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.
4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.
5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.
6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.
7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.
8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.
9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.
10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.
Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.
Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.