Klasyczny produkt z linii „wszystko gówno, Polska w ruinie, Tusk = Hitler + Grecja + ZSRR”.
Ten tekst nie opisuje kraju. Opisuje stan umysłu człowieka, który od trzech lat żywi się wyłącznie wrzutkami i teraz już nie odróżnia deficytu od apokalipsy.Polska się nie zwija. Zwijają się tylko te same argumenty, które od 2015 roku recyklingujecie przy każdej zmianie władzy. Deficyt? Jest. Dług? Jest. Ceny paliw? Są wysokie. I co z tego wynika w waszej logice? Że rząd powinien zniknąć, a wy wrócić, bo wtedy nagle szpitale będą puste, chleb po 2 złote, a rolnicy będą płakać ze szczęścia. Nie.
To nie jest analiza. To jest krzyk z żółtym tłem.
KO nie jest Grecją. IV Rzesza nie powstała. NFZ nie zbankrutował. Firmy nie padły hurtowo. Rolnictwo nie umarło. A wy dalej piszecie wielkimi literami, bo bez wielkich liter i wykrzykników nie macie już nic.Jak ktoś po trzech latach rządów nadal operuje wyłącznie „umierają w kolejkach / 0 inwestycji / IV Rzesza”, to nie polemizuje z rzeczywistością. On z nią nie rozmawia. On ją zastąpił memem.
Nie będę tego rozbijał punkt po punkcie. Nie zasługuje.
To nie jest lista faktów. To jest lista pretensji ubrana w cyfry, które akurat pasowały do formatu.
Jak masz coś konkretnego poza tym plakatem – dawaj.
Jak nie masz – to zostań przy żółtym pasku.
Tam ci wygodniej.
Memorandum budapesztańskie to nie dokument.
To trup.
W 1994 Ukraina oddała broń, która mogła ją uratować.
Za podpisy. Za uściski. Za „gwarancje” Rosji i USA.
Potem przyszedł Krym. Donbas. Rakiety w bloki. W szkoły. W dzieci.
Papier okazał się niczym.Gwarancje bez siły to kłamstwo.
Wahanie Zachodu kosztowało krew.
„Dobry Rosjanin”? Dziś to żart nad grobem.
Polska nie może sobie na to pozwolić.
Jesteśmy za blisko.
Pamiętamy, czym kończą się puste obietnice.Albo masz siłę.
Albo ktoś sprawdzi, ile warte są podpisy pod twoim życiem.
Głównym powodem wysokiego deficytu budżetowego są: wydatki socjalne i na wynagrodzenia w ochronie zdrowia wprowadzone przez PiS i ogromne wydatki zbrojeniowe. Do tego dochodzi brak zysku z NBP, co jest winą Glapińskiego oraz perspektywa wetowania ustaw zwiększających wpływy do budżetu. Za ten deficyt odpowiedzialność ponosi więc w 75% PiS, a w 25% Putin. Taka jest prawda.
Obniżenie ratingu to konsekwencja blokowania przez prezydenta ustaw gospodarczych wprowadzanych przez rząd, jak chociażby podatek od nadmiernych zysków koncernów paliwowych. Przestańcie szkodzić Polsce.
To nie kolejka do Biedry po kolejną promocję, to nie wycieczka Rumunskich emerytów do Warszawa z lat 80 , to obrońcy Trybunału Konstytucyjnego 19.09.2026 roku.
Czujcie się bezpiecznie, tej siły nikt nie powstrzyma!!
Za obniżenie ratingu Polski odpowiada w głównej mierze NBP i Rada Polityki Pieniężnej na czele z Adamem Glapińskim. To kolejny powód, żeby prezesa NBP postawić przez Trybunałem Stanu. Już same pomysły tzw. SAFE zero wystarczały aby obniżyć powagę finansów naszego Państwa.
@JkmMikke Nie. Nie jest to ładne miasto. Ładne jest to zadbane centrum. Reszta to chujnia z patatajnią. No ale ruskie elyty, się po fawelach nie szlajają, c'nie?
@CzarnekP@pisorgpl Willa, dzbanku, willa. Dałeś się wpuścić w maliny, twój wizerunek świeci na samym sczycie pięknego stosu, gdzie tam już menel żoliborski i pinokio oliwy dolewają. Ależ ty jesteś frajerem skończonym.