PROTEST
przeciwko działaniom zmierzającym do ograniczenia lub uciszenia dzwonów Parafii Rzymskokatolickiej pw. Świętej Trójcy w Bydgoszczy przy ul. Świętej Trójcy 26
oraz
WNIOSEK
o udostępnienie pełnej dokumentacji źródłowej w sprawie rzekomej uciążliwości hałasowej
Szanowni Państwo,
Z najwyższym niepokojem przyjąłem treść pisma Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Bydgoszczy z dnia 20 lipca 2026 r. (znak: WOŚ-I.6251.30.2026.IB), skierowanego do Księdza Proboszcza Janusza Tomczaka, Proboszcza Parafii Rzymskokatolickiej Świętej Trójcy w Bydgoszczy. Z jego treści wynika, że w następstwie anonimowego zgłoszenia przekazanego przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, Urząd rozważa podjęcie działań mogących prowadzić do ograniczenia tradycyjnego bicia dzwonów kościelnych.
Takie działania budzą mój stanowczy sprzeciw, ponieważ dzwony kościelne nie są zwykłym urządzeniem emitującym hałas, lecz od ponad tysiąca lat stanowią integralny element liturgii Kościoła Katolickiego oraz dziedzictwa kulturowego, historycznego i duchowego Polski. Ich funkcją jest wezwanie wiernych do modlitwy i oznajmianie ważnych wydarzeń religijnych, a okazjonalnie również państwowych, dlatego nie mogą być oceniane wyłącznie przez pryzmat przepisów dotyczących typowych źródeł hałasu środowiskowego.
W konsekwencji, wszelkie działania administracyjne zmierzające do ograniczenia korzystania z dzwonów powinny uwzględniać nie tylko przepisy z zakresu ochrony środowiska, ale również konstytucyjne gwarancje wolności sumienia i religii (art. 53 Konstytucji RP), wolności sprawowania kultu publicznego oraz ochrony dziedzictwa kulturowego. Ograniczenie wielowiekowej praktyki religijnej wymaga zatem szczególnie starannego uzasadnienia, wykazania, że jest ono konieczne, proporcjonalne i oparte na rzetelnie ustalonym stanie faktycznym oraz wykazania wyższej wagi skutków społecznych wynikających z zakazu nad potencjalnymi stratami dla społeczeństwa.
W związku z powyższym, wnoszę o udostępnienie – na podstawie przepisów o dostępie do informacji publicznej – wszystkich materiałów stanowiących podstawę dotychczasowych działań Urzędu, a w szczególności:
• informacji, czy przeprowadzono pomiary poziomu hałasu, a jeśli tak – ich wyników,
• pełnej metodologii pomiarów, obejmującej miejsce, czas, warunki atmosferyczne, odległość od źródła, liczbę oraz czas trwania pomiarów,
• rodzaju, typu i numerów seryjnych wykorzystanych urządzeń pomiarowych,
• świadectw legalizacji oraz dokumentów potwierdzających ich kalibrację,
• danych podmiotu wykonującego pomiary,
• protokołów pomiarowych wraz z danymi źródłowymi oraz analizą niepewności pomiarowej,
• informacji o zastosowanych normach hałasu, wynikających z przepisów prawa, z określeniem m. in. decybeli, odległości, czasu trwania hałasu, częstotliwości itp.
Jeżeli pomiary nie zostały jeszcze wykonane, proszę o jednoznaczne potwierdzenie tej okoliczności oraz wskazanie, jakie konkretne materiały stanowią obecnie podstawę podejmowanych przez Urząd działań.
Do czasu przedstawienia takich danych, wszelkie zarzuty o przekroczenie dopuszczalnych poziomów hałasu pozostają nieweryfikowalne i nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do wywierania nacisku na Parafię ani do zapowiadania ewentualnych działań administracyjnych.
Jednocześnie zwracam uwagę na konieczność zachowania zasady równego traktowania wszystkich źródeł oddziaływań w przestrzeni publicznej, nie wyłączając np. promieniowania GSM. Jeżeli organy administracji uznają, że dźwięk dzwonów kościelnych wymaga szczegółowej oceny pod kątem przepisów o ochronie środowiska, analogiczne kryteria powinny być stosowane wobec innych źródeł oddziaływania. W przeciwnym razie może powstać uzasadnione wrażenie nierównego stosowania prawa.
Zwracam również uwagę, że na terenie miasta występują znacznie poważniejsze i stale występujące źródła hałasu, w tym np. ruch na ul. Fordońskiej, gdzie poziomy dźwięku bywają długotrwałe i znacząco wyższe od poziomów przypisywanych biciu dzwonów. Trudno zatem zaakceptować sytuację, w której przedmiotem szczególnej interwencji administracyjnej staje się przede wszystkim wielowiekowa praktyka religijna.
W mojej ocenie, podejmowanie działań zmierzających do ograniczenia tradycyjnego bicia dzwonów, bez wykazania rzeczywistej konieczności i bez oparcia ich na rzetelnych dowodach, może prowadzić do nieproporcjonalnej ingerencji w wykonywanie kultu religijnego oraz w ochronę polskiego dziedzictwa kulturowego, szczególnie w świetle pojawiających się coraz częściej informacji o wielu innych miejscach w Polsce, gdzie podejmowane są urzędowe próby wywierania podobnej presji na księży proboszczów.
W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że państwo prawa nie powinno dopuszczać do uruchamiania aparatu państwowego i procesów administracyjnych, w tym skarbowych, na podstawie anonimowych doniesień, ponieważ pielęgnuje to haniebną praktykę donosicielstwa i osłabia możliwości obrony strony zaatakowanej poprzez wyłączenie z postępowania strony atakującej, wraz z jej faktycznymi stratami i motywami. Reagowanie na anonimy powinno być zastrzeżone wyłącznie do sytuacji powstrzymania dziejącego się zła, opisanego jako przestępstwo w Kodeksie Karnym.
Domagam się zatem:
1. Odstąpienia od wszelkich działań zmierzających do ograniczenia tradycyjnego bicia dzwonów Parafii Świętej Trójcy w Bydgoszczy i w innych miejscach do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy,
2. Udostępnienia kompletnej dokumentacji wskazanej powyżej,
3. Potwierdzenia, że ewentualne dalsze działania będą prowadzone z poszanowaniem konstytucyjnej wolności religii, zasady proporcjonalności oraz szczególnego charakteru dzwonów kościelnych jako elementu kultu religijnego i dziedzictwa kulturowego.
Oczekuję odpowiedzi odpowiadającej wadze sprawy oraz standardom działania organów administracji publicznej.
Z poważaniem,
Grzegorz Braun
Polski Poseł do Parlamentu Europejskiego
Otrzymują do wiadomości:
– Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
– Prymas Polski
– Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Przedszkole w Elblągu zorganizowalo dzieciom kiszenie ogórków. Nareszcie jakaś placówka edukacyjna uczy życia. Propsy za to!
📽️Przedszkole Mały Europejczyk/Fb
"Tragiczne wydarzenia w centrum Bytowa wywołały ogromne emocje, strach i falę oburzenia. 36-letni obywatel Polski został brutalnie zakatowany na śmierć przez grupę obywateli Ukrainy. I choć policja informuje o sukcesie i zatrzymaniach, prawda jest o wiele bardziej przerażająca: za kratki trafiło tylko dwóch napastników. Trzeci, niezwykle niebezpieczny sprawca, wciąż przebywa na wolności i wymyka się organom ścigania."
za Zbigniew Grabski
Biedny zmęczony Ukrainiec musiał koniecznie wywalić kopyta na siedzenie w pociągu. Zaczął robić dym i obrażać Polaka, który zwrocił mu uwagę, na szczęście Pani konduktorka stanęła po właściwej stronie i usadziła tego farmazoniarza. Rewerse ksenofobia
NIEMIECKA POLICJA W POLSCE
Niemiecka policja @bpol_b wjechała bezprawnie swoim pojazdem służbowym 22 lipca około godziny 15:30 na teren Rzeczypospolitej i na polskim terytorium, na stacji benzynowej „Orlen” przy ul. 1 Maja w #Słubice i porzuciła tam bezbronną kobietę, która była pod całkowitym wpływem alkoholu lub innych mocnych środków odurzających.
Zawiadomili nas zaniepokojeni mieszkańcy Słubic, bo kobieta nie mogła się wyartykułować ani orientować w przestrzeni.
Napisałyśmy zapytanie do Niemców, czekamy na odpowiedź. Dlaczego @Straz_Graniczna pozwalacie na takie zachowanie Niemcom w Polsce?
Wygląda na to, że tak jak z Putinem spotykał się Tusk, żeby wspólnie knuć przeciw prezydentowi Kaczyńskiemu (rozdzielenie wizyt), tak teraz z Żeleńskim - żeby knuć przeciwko prezydentowi Nawrockiemu
https://t.co/cFearChYYT
Pociągnijmy tę prowokatorkę przed sąd i pod komornika 🫵🏻
„Jeściu raz - jaka jest s… ukraińska, banderowska?” - podjudza agresorka. Wie doskonale, że aby prowokacja się udała, ofiara musi zawrzeć wątek narodowościowy‼️
My musimy postawić granicę, a ona i jej podobni szybko odpowiedzieć karnie z art 24 kk, a poszkodowanemu wypłacić solidne odszkodowanie.
Samochód z nazilandu, na terenie Polski.
@PolskaPolicja , śpicie? Zapomniało się co jest w treści art. 256 kk?
Zaraz ktoś mu tę szybę rozbije i będzie płacz, że biednych Ukraińców atakują.
Skandal! Niemiecka flaga przed budynkiem Zarządu Portu Szczecin-Świnoujście.
Za rządów Tuska najwiekszego operatora w szczecińskim porcie - spółkę Bulk Cargo, przejęła niemiecka grupa Rhenus.
Z kolei Deutsche Bahn jest właścicielem DB Port Szczecin.
Tak wygląda w praktyce repolonizacja polskiej gospodarki, która zapowiadał Tusk.
A wiecie, że w statystykach @PolskaPolicja przestępstw z nienawiści rejestruje się akty wymierzone przeciw:
Żydom
Arabom
Cyganom zwanych Romami
Ukraińcom
wyznawcom islamu
homoseksualistom płci obojga
Ale nie rejestruje się przestępstw z nienawiści wobec Polaków
500 520 zł z PZU w 331 dni.
Po zmianie władzy Wojciech Olejniczak, były szef SLD, trafił do rady nadzorczej spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa.
161 840 zł za radę
331 960 zł za 88 dni w zarządzie
6 720 zł w 2025 r.
Kandydaturę zgłosił minister Borys Budka.
Nikt nie popiera przemocy, ale to, co robi TVN, zaczyna być po prostu skandaliczne. To nie przystoi najtańszemu tabloidowi, a co dopiero stacji, która uważa się za moralny drogowskaz.
Wczoraj w wieczornym paśmie informacyjnym TVN kilkukrotnie można było usłyszeć, że para Ukraińców z Wrocławia została rażona paralizatorem. To jest kłamstwo i manipulacja! Dlaczego?
Bo to Ukrainiec miał paralizator i użył go na samym początku spięcia, dokładnie w momencie pokazanym na zdjęciu. Gdy mężczyzna zbliżył się do Ukraińca, ten poraził go w okolicę górnej części klatki piersiowej. I teraz – UWAGA – dopiero po tym doszło do bijatyki!
Przemoc to przemoc, ale to zasadniczo zmienia opis sytuacji. Po dokładnym przeanalizowaniu filmiku sam opis (bez wideo) wygląda tak: w sklepie doszło do sprzeczki, następnie na parkingu mężczyzna podszedł do Ukraińca, a ten raził go paralizatorem. Wtedy wywiązała się bijatyka. Polacy paralizatora nie używali, przynajmniej nie wynika to z żadnego nagrania, a TVN podał taką informację!
Zresztą bądźmy poważni, czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach myśli, że ci trzej kolesie, hardkorowcy, noszą ze sobą paralizator do obrony osobistej? To trzeba być TVN-owskim lemingiem.
Dodam, że WP podało informację, że to matka ofiary mówi o użyciu paralizatora. TVN pominął jednak sformułowanie „matka ofiary twierdzi” i używa wprost "byli rażeni paralizatorem" – to zwykła manipulacja.
To, co zrobił w tym momencie TVN, zresztą nie po raz pierwszy, bo ostatnio np. zmienili tłumaczenie przemówienia D. Trumpa. To jest skandal. Dlaczego tym nie zajmuje się KRRiT? Mają pretensje do mediów społecznościowych, a sami kłamią.
Jak nie jest wstyd tym pseudodziennikarzom? Nie dość, że filmik jest udostępniany masowo przez Ukraińców w sieci z manipulacyjnymi opisami, to do tego nasza polska telewizja KŁAMIE🤥. Jeżeli KRRiT się tym nie zajmie, to my nie mamy państwa. Nie polecam oglądać TV...Tylko media społecznościowe" za Państwo Urzędnicze