Nie bądź obojętny!
Prominentny polityk PiS, senator Grzegorz Bierecki, w dniu 10.04.2019 r. w Białej Podlaskiej ujawnił publicznie nacjonalistyczne cele tej partii:
„I nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej”.
Czy potępili te słowa albo odcięli się od nich Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro albo teraz Karol Nawrocki?
Nie słyszałem takich oświadczeń, chociaż czekam już 7 lat od tego wystąpienia.
Jeżeli jednak Bierecki wypowiadał się w imieniu partii, a szef partii milczy, to znaczy, że Kaczyński chce być nowym dyktatorem nacjonalizmu i pasuje mu rola nowego Hitlera?
Panie Karolu Nawrocki, to Pan będzie segregował Polaków czy Jarosław Kaczyński?
Zapytam wprost: jak będziecie „oczyszczać Polskę z ludzi”? Będziecie wywozić na Syberię, gazować, rozstrzeliwać, palić w piecach krematoryjnych czy macie jakiś nowy i nowoczesny pomysł, np. COVID-19?
Którzy Polacy są godni, a którzy nie, aby należeć do (waszej) wspólnoty narodowej? To jest jakaś inna niż Polska wspólnota narodowa?
Czy ci, co nie przestrzegają Konstytucji, szczególnie artykułu 30 o niezbywalnej godności każdego człowieka, a przysięgali na nią i wzywali Boga do pomocy w jej przestrzeganiu – czyli tacy jak wy – są godni należeć do tej narodowej wspólnoty?
Jeżeli tak, to jaki dokument jest waszą konstytucją? Czy napisaliście już swój „Mein Kampf”? Bo chciałbym się dowiedzieć, co mam zrobić, aby przeżyć wasze paranoiczne odloty od człowieczeństwa.
Dzisiaj jak z rogu obfitości media podają przykłady, które „doprowadzą do oczyszczenia Polski z ludzi…”, których wskazuje Kaczyński.
Wynika z tego, że faszyzm w Polsce już zakorzenił się w przestrzeni publicznej, wśród liderów partii rządzących i w Kościele.
Rozpoczęły się łapanki uliczne policji i patrole milicji religijnej Żołnierzy Chrystusa.
Agresja partyjna propagandy kłamstwa mediów rządowych przekracza kolejne bariery ścieku i emituje już tylko skondensowany smród.
Na to wszystko patrzymy my: zdegustowani, nieaktywni, obrażeni na cały świat, trochę przestraszeni, ale niezdolni do sprzeciwu – czekamy, aż pogoni tę brunatną zarazę ktoś inny.
Na wszelki wypadek szanujemy swoich oprawców, bo jeszcze nie wywlekli nas z domu.
Nazywamy ich z szacunkiem, bo biją, ale jeszcze nie nas.
Czytamy ich gazety, bo tyle tam sensacji, ale nie na nasz temat, tylko sąsiadów.
Przyprowadzamy swoje malutkie dzieciaczki do kościoła, bo wierzymy, że nasz ksiądz jest inny i nie jest pedofilem ani gejem, bo szczuje na LGBT.
Składamy ręce modlitewnie do Boga, jak oficerowie w Katyniu, bo tak łatwo jest założyć na nie kajdany lub drut kolczasty.
Reszta wydarzy się sama.
Marian Turski, który przeżył piekło nazizmu, przestrzegał: Jeżeli będziecie obojętni, jakieś Auschwitz spadnie Wam z nieba.
Niby odebraliśmy im władzę, ale oni nie tylko nie zaprzestali, ale do spółki wprowadzili wspólnika nacjonalizmu - Konfederację i okłamują skutecznie, zdobywają większość.
Jeśli nie będziemy mieć odwagi działać, to nas nie będzie.
Adam Mazguła
#PrawdąPoOczach #WPoczuciuOdpowiedzialności #TarczaWolnościSłowa #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu
https://t.co/5o8N5CTgrQ
Prawo do obrony i posiadania obrońcy jest niezbywalnym prawem każdego podejrzanego. W polskim systemie prawnym, prawo to jest chronione na każdym etapie postępowania i nie można go ograniczać.
Jeśli Ziobro i Romanowski mogli sobie sami wybrać obrońcę, to i Kral może. Tyle.
RT‼️
Teraz to dopiero będzie wycie‼️
Szef Kancelarii Sejmu M. Siwiec opowie nam kto, ile i jakie składał poprawki do ustawy o kryptowalutach 🫢
Ciekawe, ile taka jedna poprawka kosztowała i… czy „poprawiający” dostawał kasę w kopercie, do kieszeni, na zagraniczne konta czy w „zonda-Kral-bit-conach” 😉
@DorotaWSch
Wipler za blokowanie ustawy o kryptowalutach dostał ? 70.000 euro od Krala przez co tysiace ludzi stracilo miliardy oszczednosci.
I wy im chcecie oddac wladze - pogielo was ???
Wreszcie.
Dzisiejsze zatrzymanie Radosława P. oznacza, że prokuratura uznała wyjaśnienia pana Przemysława Krala za wiarygodne. Uznanie za wiarygodne jednych wyjaśnień podejrzanego oznacza zazwyczaj uznanie za wiarygodne jego kolejnych. Na dodatek widać, że prokuratura ministra Żurka nie zamierza się cackać z przestępcami i podejmuje zdecydowane kroki. To bardzo dobrze wróży temu postępowaniu. Można z ulgą powiedzieć: wreszcie nastał czas sprawiedliwości.
Jednocześnie z kilku stron pojawiły się głosy pisowców, symetrystów i fałszywych przyjaciół, że to nie ja ale inny adwokat powinien prowadzić tę sprawę. Różna jest argumentacja tak uważających, ale wszystkie te głosy nie potrafią wskazać jednego przepisu etyki adwokackiej lub etyki poselskiej, jednego przepisu ustawy o adwokaturze lub ustawy o wykonywaniu mandatu posła, który bym w jakikolwiek sposób złamał. Ich argumentem jest zazwyczaj ich przeświadczenie, ich samopoczucie lub ich interpretacja niejasnych standardów, których nie potrafią nawet wskazać.
Wszystkich tych mądrali zachęcam do przestudiowania wszystkich aktów prawnych odnoszących się do pracy posła i adwokata i wskazania, co takiego miałbym naruszać poprzez fakt, ze jako niezawodowy poseł przyjąłem upoważnienie do obrony od klienta, który się do mnie zwrócił, który ujawnia swój majątek na poczet pokrzywdzonych, a od któremu ja tego majątku nie uszczuplam nawet legalnym wynagrodzeniem adwokata i co najważniejsze jest on dla prokuratury, jak widać dzisiaj, wiarygodnym źródłem informacji o innych przestępstwach? Wskażcie taki przepis, albo zamilknijcie. W Polsce jest bowiem zasada, że wszystko co nie jest zakazane, to jest dozwolone. I każdy ma postępować według tej zasady, bo póki co czyjeś odczucia nie stanowią w Polsce prawa. Sugestie natomiast, że fakt, iż reprezentuję Pana Krala miałbym się przyczynić do finansowania przez niego mojego środowiska politycznego są tak bezczelne, że można je wybaczyć jedynie wyrozumiałością wobec ludzi, którzy przeżywają jakieś własne klęski, nieudacznictwa czy zawiści. I nie potrafią się z nich wyleczyć. Od początku panu Kralowi powiedziałem, że ma mówić prawdę, oddać jak najwięcej pieniędzy pokrzywdzonym, a ja, tak jak pana Tomasza Mraza, będę go reprezentował za darmo. Nie wziąłem od niego ani złotówki ani osobiście, ani na żaden mój podmiot, ani na jakąkolwiek fundację czy stowarzyszenie. Sugestie, że jest inaczej to zwyczajne kłamstwo. Nie wziąłem dlatego aby nikt nie powiedział, że uzyskuję pieniądze kosztem pokrzywdzonym ciułaczy. Ta powściągliwość wynikała właśnie z poczucia etyki zawodowej i wychodziła nawet dalej niż przepisy ustawowe, które w takich sytuacjach nie zakazują pobierania wynagrodzenia.
I na koniec do fałszywych przyjaciół: macie jakieś uwagi to zadzwońcie, a nie atakujcie w mediach. Bo sami sobie robicie największą krzywdę.
Prokuratura wreszcie się obudziła. Sądzę, że bardzo wiele osób będzie zaskoczonych jakie dalsze informacje pojawią się z tej sprawy. Uważam, że to największa afera dotykająca korupcji polityków w historii RP.
Tych wszystkich, którzy trzymali nielegalne pieniądze w Zondacrypto wzywam do pilnego ujawnienia wszystkich faktów Policji lub prokuraturze. Nikt nie musi korzystać z mojej pomocy. Ujawnienie mechanizmów korupcyjnych PiS może przynieść złagodzenie kary, ale jeżeli ktoś ujawni to wcześniej, to przesłanki kodeksowe nadzwyczajnego złagodzenia nie występują. Kto pierwszy, ten lepszy.
Rozpoczęliśmy prawdziwe rozliczenia. Wreszcie.
Morawiecki i Cieszyński wzywają "okradzionych przez Krala".
A lans za pieniądze kradzione przez Krala był OK?
Jak się nazywają goście, którzy czerpią korzyści z kradzionego?