Znalazca psa umieścił foto Barbie na lokalnym portalu. Pies szuka właściciela. Uff. Po godzinie - odnaleziona Zaopiekowana. Cóż, taka jest Barbie. Uwielbia być adorowana, podziwiana. Wzbudzać zachwyt. Jest słodka. Długo jeszcze odbierałam telefony - czy #Barbie się odnalazła?
Wczoraj moja #Barbie również przeżyła ogromne zainteresowanie mediów i lokalnego społeczeństwa. Zaginęła. Otworzyłam drzwi samochodu, wyjmowałam zakupy. Barbie zniknęła. Szukałam jej rowerem, rozpytywałam. Nikt jej nie widział. W krótkim czasie wieści się rozeszły.Barbie zaginęła
Jeszcze rok temu, kiedy wołałam swojego psa #Barbie, Barbie-większość kobiet była zniesmaczona. Słyszę od tygodnia, może dwóch - Barbie naprawdę pies nazywa się Barbie? Idziemy do kina na "Barbie".
Czy od dziś więcej psów będzie o imieniu Barbie?
Mimo, że wiem już, że #Barbie jest głucha wciąż do niej mówię. Na migi, też. Równolegle. Gdy straci mnie z oczu - stoi w miejscu i daje znać lamentem, że się zgubiła. Wtedy biegnę po nią. Przez 5 lat była traktowana jak pełnosprawny pies. Tylko bardzo wrażliwa, delikatniejsza.
Na fali popularności jest mój pies, niestety nie ja.
Mój pies wabi się #Barbie. Zdjęcie psa Barbie powyżej.
Zabawne jest to, że mój pies jest głuchy od urodzenia. Zawsze była inna, dziwna. Może trochę głucha przez długie uszy. Wypieraliśmy fakty.