@MaciejWiktorow2@KedzieWalt907@przyby_piotr To co teraz wg ciebie żaden bandzior już nie prawa się wylegitymować policji .
Pomyśl to nie boli.
Musi być szacunek do Policji .
@andrzejkozinsk6 Jestem byłym oficerem Wojska Polskiego i w służbie czynnej nie możesz należeć i czynnie popierać żadnej partii politycznej.
Tak mówi prawo .
Obecnie jestem na emeryturze więc moge mieć swoje zdanie polityczne .
@KaziSmolinski@PolskaPolicja
Człowieku ty grozisz polskiej policji .
Za chwilę będziecie grozić wszystkim Polakom którzy nie są z PiSu .
Co dalej chcecie zrobić z zemsty.
@Benji_dogs@MarzenaNykiel@TK_GOV_PL Prawo jest równe dla wszystkich i dla tych z KO i z PiSu.
Obrażasz policję ponosisz karę .
A jakby twoja córka była w tym mundurze i robiła to co jej kazali robić .
Czyli pilnować porządku a później ją pół Polski znieważa a jej zdjęcie fruwa w internecie.
To chejt
@KedzieWalt907@przyby_piotr Każdy polak czy obcokrajowiec na polecenie policji musi się wylegitymować.
To nie aresztowanie .
A opór może być potraktowany jakby coś ukrywał ..
🚨 Zaatakowana policjantka trafiła do szpitala. Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż‼️
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami, w których odpowiedzialnością za dzisiejsze zdarzenie przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie obarczani są policjanci, przedstawiamy fakty dotyczące tej interwencji.
Policjanci zabezpieczający zgromadzenie w alei Szucha i dbający o bezpieczeństwo jego uczestników, zauważyli w pobliżu mężczyznę, którego nienaturalne zachowanie i nerwowość zwróciła ich uwagę. Mężczyzna ten w pewnym momencie zaczął oddalać się w kierunku ulicy Marszałkowskiej.
Funkcjonariusze podjęli interwencję w celu ustalenia jego tożsamości. Na widok zbliżających się mundurowych mężczyzna rzucił się do ucieczki, wbiegając do
jednego z budynków przy ulicy Marszałkowskiej w pobliżu Alei Szucha i Placu Unii Lubelskiej.
W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy.
Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna.
Policjanci obezwładnili i zatrzymali mężczyznę. Podczas kontroli ujawnili nóż ukryty pod kurtką.
Te okoliczności mają zasadnicze znaczenie dla rzetelnej oceny zdarzenia. Nie można pomijać faktu, że to w stosunku do funkcjonariuszy skierowana była agresja mężczyzny. Nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary.
Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie przekazu, który bez rzetelnego ustalenia przebiegu zdarzenia przypisuje winę za skutki zajścia policjantom. Publiczne oceny powinny uwzględniać fakty, a nie opierać się na dezinformacji, bo tak należy nazwać wiele rozpowszechnianych w tej sprawie wiadomości.
Policjanci podejmują interwencje, aby zapewniać bezpieczeństwo. Mają prawo i obowiązek reagować na sytuacje wymagające sprawdzenia tożsamości osób oraz podejmować działania niezbędne do ochrony zarówno bezpieczeństwa innych osób, jak i ich własnego.
Rzetelność wymaga przedstawiania faktów. Odpowiedzialności za agresję wobec funkcjonariuszy nie można przenosić na policjantów, którzy podejmując uzasadnioną interwencję sami stają się celem ataku.
🚨 Zaatakowana policjantka trafiła do szpitala. Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż‼️
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami, w których odpowiedzialnością za dzisiejsze zdarzenie przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie obarczani są policjanci, przedstawiamy fakty dotyczące tej interwencji.
Policjanci zabezpieczający zgromadzenie w alei Szucha i dbający o bezpieczeństwo jego uczestników, zauważyli w pobliżu mężczyznę, którego nienaturalne zachowanie i nerwowość zwróciła ich uwagę. Mężczyzna ten w pewnym momencie zaczął oddalać się w kierunku ulicy Marszałkowskiej.
Funkcjonariusze podjęli interwencję w celu ustalenia jego tożsamości. Na widok zbliżających się mundurowych mężczyzna rzucił się do ucieczki, wbiegając do
jednego z budynków przy ulicy Marszałkowskiej w pobliżu Alei Szucha i Placu Unii Lubelskiej.
W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy.
Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna.
Policjanci obezwładnili i zatrzymali mężczyznę. Podczas kontroli ujawnili nóż ukryty pod kurtką.
Te okoliczności mają zasadnicze znaczenie dla rzetelnej oceny zdarzenia. Nie można pomijać faktu, że to w stosunku do funkcjonariuszy skierowana była agresja mężczyzny. Nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary.
Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie przekazu, który bez rzetelnego ustalenia przebiegu zdarzenia przypisuje winę za skutki zajścia policjantom. Publiczne oceny powinny uwzględniać fakty, a nie opierać się na dezinformacji, bo tak należy nazwać wiele rozpowszechnianych w tej sprawie wiadomości.
Policjanci podejmują interwencje, aby zapewniać bezpieczeństwo. Mają prawo i obowiązek reagować na sytuacje wymagające sprawdzenia tożsamości osób oraz podejmować działania niezbędne do ochrony zarówno bezpieczeństwa innych osób, jak i ich własnego.
Rzetelność wymaga przedstawiania faktów. Odpowiedzialności za agresję wobec funkcjonariuszy nie można przenosić na policjantów, którzy podejmując uzasadnioną interwencję sami stają się celem ataku.
PREZYDENT ZAWETOWAŁ USTAWĘ O WYKONYWANIU WYROKÓW EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA. I TO JEST, KURWA, DRAMAT!
Bo mam coraz silniejsze wrażenie, że niektórym marzy się władza absolutna.
ABSOLUTNIE!
Tyle że moim zdaniem niektórym absolutnie potrzebna jest konsultacja psychiatryczna, bo ich wyobrażenie o sprawowaniu władzy zaczyna przypominać mokry sen dyktatora, któremu ktoś nieopatrznie wmówił, że demokracja polega na tym, iż raz wybrany może już robić, co mu się żywnie podoba.
Wyobraźcie sobie taką sytuację. W Polsce władzę przejmuje partia, która wyprowadza nas z Unii Europejskiej. Ale na tym nie kończy. Idzie dalej, wypowiada Europejską Konwencję Praw Człowieka i zaczyna urządzać państwo według własnego widzimisię. Nowe ustawy, nowe zasady, nowe sądy, a obywatel ma siedzieć cicho, płacić podatki i nie podskakiwać. Bo przecież władza wie lepiej, co dla niego dobre. Nawet wtedy, kiedy właśnie robi mu z życia piekło.
Pewnego dnia trafiasz przed sąd. Masz rację, ale przegrywasz. Odwołujesz się, walczysz latami, aż wyczerpiesz wszystkie możliwości w kraju. A jeśli wcześniej władza pozbawiła cię również ochrony wynikającej z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, to gdzie, kurwa, masz jeszcze szukać sprawiedliwości? U Pana Boga? Bo na ziemi wszystkie drzwi już zamknięte, a klucze trzymają ci sami ludzie, którzy cię urządzili.
I właśnie dlatego wczorajsze weto prezydenta Nawrockiego tak mnie wkurwia.
Demokracja, do cholery, nie polega na tym, że raz na cztery lata wybieramy sobie pana i władcę, któremu później możemy co najwyżej bić brawo albo pocałować go w dupę. Demokracja polega również na tym, że obywatel może powiedzieć państwu: NIE MACIE RACJI! I ma gdzie dochodzić swoich praw.
Niektórym najwyraźniej marzy się państwo, w którym władza ma zawsze rację a to nazywa się dyktaturą. I jakoś, kurwa, nie przypominam sobie, żeby ludzie masowo uciekali do niej w poszukiwaniu sprawiedliwości.
Dzisiaj możecie takiej władzy klaskać nawet uszami, jutro możecie stanąć przed jej sądem. Bo dyktatura ma tę paskudną właściwość, że wcześniej czy później zaczyna wpierdalać również własnych wielbicieli.
A wtedy, kurwa, może się okazać, że jedyną instancją odwoławczą pozostał wam Sąd Ostateczny. Tylko na termin rozprawy trzeba będzie trochę poczekać. No, chyba że nowy pan i władca postanowi wam to oczekiwanie skrócić, wprowadzając karę śmierci. Wtedy nawet osobiste spotkanie ze Stwórcą będzie można załatwić w trybie przyspieszonym.
WŁADZA ABSOLUTNA? ABSOLUTNIE NIE. ABSOLUTNIE TO NIEKTÓRYM PRZYDAŁABY SIĘ KONSULTACJA PSYCHIATRYCZNA.
Matecki bardzo nie lubi tego nagrania, gdzie pije z ręki imigrantom.
Prawdopodobnie to poniżające zdarzenie siedzi w nim do dziś, dlatego tak nienawidzi ludzi, szczególnie obcego pochodzenia.
W psychologii to się nazywa agresja przemieszczona - nagromadzony gniew i poczucie krzywdy mogą znaleźć ujście później, wobec zupełnie innych ludzi.
Myślicie, że był kiedyś popychadłem? Ciekawe zjawisko 🤔
@EmiliaWellen@AnnaMKrupka Nie ma jak prawe ellyty
Katolicy a mają drugie żony a nawet jak Kurski rozwody kościelne po 20 latach małżeństwa , kłamcy jak Mateusz i złodzieje już nie milionów a miliardów bo komu ginie pendrive z półtora miliardem złotych.
Robią was w konia 🤣🤣🤣i się cieszą
14 tys. dziennie Nawrocki wydaje na wyżywienie. To wystarczyłoby dla 500 żołnierzy 🤔 Jeśli tak mają być wydawane pieniądze publiczne to nie dziwcie się, że mamy ogromny deficyt!