Do wiadomości dla tych którzy tej historii nie znają i dla przypomnienia tym którzy tą historię znają:
Byłem zaskoczony, że analityk giełdowy z jednego z dużych domów maklerskich mógł nie wiedzieć, jak należy postępować wydając stanowisko zarządu w sprawie ceny godziwej wezwania. Trudno w to uwierzyć.
Podczas posiedzenia przygotowawczego sądu, gdy poruszyliśmy tę kwestię, główny prezes zarządu stwierdził, że wszystko przebiegło prawidłowo i nie mają sobie nic do zarzucenia. Następnie głos zabrał drugi wiceprezes – wcześniej analityk giełdowy. Zaczął nas obrażać, twierdząc, że nie mamy pojęcia o giełdzie, inwestowaniu ani o sposobach sporządzania rekomendacji. Zachowywał się przy tym jak ostatni cham. W swojej bufonadzie tak się zapędził, że na samym końcu zaczął nam udowadniać, iż powinno się uwzględniać wszystkie rekomendacje. Pycha go zaślepiła do tego stopnia, że zaprzeczył podstawowej linii obrony swojej strony – tezie, że wszystko wykonali prawidłowo. Wtedy przerwałem jego wypowiedź i wskazałem sądowi, by zwrócił uwagę na to, co właśnie powiedział: zaprzeczył bowiem wcześniejszej tezie, zgodnie z którą uwzględnienie tylko jednej rekomendacji było właściwym podejściem w tej sprawie.
Uważam, że nie był to przypadek, lecz zrządzenie Opatrzności.
Sprawa ma ogromne znaczenie, ponieważ konsekwencją przyjętego stanowiska było wprowadzenie rynku w błąd. Wielu inwestorów mogło sprzedać akcje, będąc mylnie przekonanymi, że czynią to po cenie godziwej – co, jak dziś wiemy, nie odpowiadało prawdzie.
Fundusze inwestycyjne, takie jak ING, zarobiły duże pieniądze, nawet potencjalnie tracąc na sprzedaży po 81 gr, gdyż już rok później Cyfrowy Polsat wypłacił dywidendę. Niektórzy wskazują, że zaangażowanie kapitałowe ING w Cyfrowy Polsat mogło być nawet pięciokrotnie większe niż w Midasie. To jednak kwestia poboczna.
Istotne jest coś innego: jeśli sąd zatwierdzi cenę godziwą, jaką powinien zapłacić kupujący (Polkomtel), na poziomie 2,65 zł, to przy ogólnej liczbie akcji wykupionych wówczas mówimy o nienależnym wzbogaceniu się w wysokości około jednego miliarda złotych.
Przez dziesięć lat musimy krążyć po sądach i udowadniać, że wyrwano nam akcje za ułamek ich rzeczywistej wartości. Przez te dziesięć lat strona przeciwna zarabia na przejętych aktywach setki milionów, a może nawet miliardy złotych – każdego roku.
Czy naprawdę chcecie robić interesy z takimi ludźmi?
Teraz będziemy go przesłuchiwać po latach i warto żebyście wzięli udział w tej rozprawie bo padnie naprawdę wiele ciekawych pytań i będziecie mieli okazję posłuchać co wybitny analityk ma do powiedzenia!
"Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia", Mt 05:25
Porozumienie MIDAS: Dzisiaj złożyłem zażalenie do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów na postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów o odmowie wszczęcia śledztwa (art. 231 § 1 KK) w sprawie rażącej bezczynności urzędników skarbowych wobec Polkomtel. Prokuratura zignorowała ok. 100 dokumentów, opinię biegłych oraz 12 miesięcy braku jakichkolwiek czynności merytorycznych. W grze jest kilkaset milionów złotych potencjalnej szkody 142 akcjonariuszy mniejszościowych. Sygn. akt: 4311-1.Ds.516.2026#Midas #Akcjonariusze #Prawo
Porozumienie MIDAS: Dzisiaj złożyłem do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów zażalenie na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, który zatwierdził odmowę wszczęcia dochodzenia skarbowego wobec Polkomtel Sp. z o.o. (sprawa modeli DCF). Organy skarbowe przez ponad 12 miesięcy nie podjęły żadnych czynności merytorycznych, mimo jednoznacznych przepisów ustawy o rachunkowości (art. 74 ust. 2 pkt 4). W grze jest ochrona interesów 142 akcjonariuszy mniejszościowych i kilkaset milionów złotych potencjalnej szkody. Sygn. XIV Kp 238/26 #Midas #Polkomtel #Akcjonariusze
🛠️ Astar Network: Polkadot Asset Hub Migration Incoming
On Nov 4, Astar Network will undergo maintenance as DOT balances, staking, and governance move from the Polkadot Relay Chain to the Polkadot Asset Hub.