Decyzja @NawrockiKn w obronie polskiej historii, pamięci i symboli, najbardziej ucieszy Niemców.
Którzy na skutek najnowszej eskalacji w stosunkach PL-UA, przejmą jeszcze więcej kontraktów na odbudowę Ukrainy. Przekonamy się pewnie wkrótce, czy prezydentowi @ZelenskyyUa, który miał przyjechać do Gdańska - nagle nic nie wypadnie. Nastroje wśród biznesu i parlamentarzystów (konferencji towarzyszy szczyt parlamentarny) - na pewno będą sprzyjały planowaniu współpracy wspólnemu patrzeniu w przyszłość.
Czy krew polskich męczenników zamordowanych przez bestialskich zbrodniarzy z UPA ma jakąś cenę? Nie ma. Ale nie da się uciec od faktu, że decyzje o formie symbolicznego pomszczenia przyszłości, mają bardzo konkretne konsekwencje dla teraźniejszości i przyszłości.
Czy UPA to zbrodniarze? Tak. Czy Zełenski popełnił błąd? Ogromny. I popełni pewnie kolejne, choć tylu (w tym ja) mówiło mu: gdy będziesz ustawiał kolejkę do odbudowy - pamiętaj, kto pierwszy ustawiał się w kolejce do pomocy Twoim ludziom i Twojemu wojsku.
Czy logika „cios za cios” zawsze jest korzystna? Nie jest. Pisałem o tym: było tysiąc sposobów, by powiedzieć Ukraińcom, co czujemy. Zagrać twardo, asertywnie, wcale nie oznacza: walić z liścia. Bo walnięcie z liścia odbiera możliwość działania nie uderzonemu, ale sobie - drabina eskalacyjna na tym wszak się kończy.
Um kurz vor 16 Uhr haben sich etwa 15 Personen mit gelben Westen am Skulpturenpark vor dem Reichstag in #Tiergarten zusammengefunden. Mit Transparenten, einem großen Holzkreuz und unter lauten Ausrufen wollten sie zum polnischen Gedenkstein laufen. Ein solcher Aufzug zu einem Gedenkort wurde ihnen jedoch durch unsere Einsatzkräfte untersagt. Stattdessen wurde ihnen durch einen Sprachmittler angeboten, eine stationäre Kundgebung am Skulpturenpark abzuhalten oder sich einzeln zum Gedenkort zu begeben. Als die Gruppe trotzdem gemeinsam mit dem Kreuz und den Transparenten in Richtung Denkmal lief, führten unsere Einsatzkräfte sechs Freiheitsbeschränkungen durch. Da es hierbei zu Widerständen kam, wendeten unsere Einsatzkräfte auch Zwangsmaßnahmen an. Im Anschluss an die polizeilichen Maßnahmen wurden alle Personen am Ort entlassen.
^tsm
Idealna interwencja straży pożarnej według PiS.
- hallo, czy tutaj straż Pożarna?
- Tak, słucham?
- Pali się mieszkanie Rynkowa 4
- Dziękuję za zgłoszenie, proszę jeszcze przesłać wyciąg z ksiąg wieczystych czy mieszkanie nie należy do kogoś z PiS?
- Panie, ale mieszkanie się pali.
- Rozumiem, lecz bez ustalenia czy nie jest to mieszkanie kogoś z PiS nie możemy podjąć interwencji, gdyż może Pan zmyślać i wówczas nasz przyjazd byłby zamachem na demokrację.
- Panie, ale ogień już widać przez drzwi..
- Rozumiem, lecz proszę przesłać wyciąg z ksiąg wieczystych lub akt notarialny wskazujący na własność wraz z oświadczeniem właściciela, iż Pan nie wprowadza nas w błąd.
- Ale ja jestem sąsiadem! I nie mam ich aktu własności.
- Rozumiem, a czy w okolicy pojawiał się ktoś z PiS lub ich asystent lub asystentka i odwiedzali to mieszkanie?
- Panie, ja nie mam pojęcia kto jest w PiS.
- Pełną listę znajdzie Pan na stronach Sejmu i Senatu oraz w wykazach pracowników mediów TV Republika, Wsieci, Gazeta Polska, Do rzeczy, Wirtualna Polska, Nasz Dziennik. Proszę prześledzić nazwiska osób piszących do tych mediów.
- Ogień już przeszedł na klatkę i dotarł do mojego mieszkania idioto!
- Proszę się powstrzymać od zniewag. Jeśli ogień dotarł już do Pańskiego mieszkania to zmienia to postać rzeczy. Proszę wysłać nam skan swojego dowodu, akt własności mieszkania oraz oświadczenie, że Pan nie wprowadza w błąd. Nadto prosimy o potwierdzenie, że nikt nie zapisał tego mieszkania w testamencie panu Karolowi Nawrockiemu ani żadnemu innemu politykowi PiS.
- Ale ja jestem tylko najemcą.
- A kto jest właścicielem?
- Lokalny biznesmen.
- Czy on sponsorował kampanię PiS? Proszę sprawdzić na stronach PKW.
- Nie wiem, ale sprawdzam w Google. Tutaj napisano, że biznesmen ten finansował kampanię jednego posła PiS.
- Dziękuję za informację. W takim razie Pana zgłoszenie kwalifikujemy jako zgłoszenie fałszywe zmierzające do prześladowania opozycji. Życzę Panu miłego dnia i proszę więcej nie dzwonić.
-Panie, ale ogień dochodzi już do moich drzwi.
- Po pierwsze to rzekomy ogień zakwalifikowany formalnie jako fałszywy alarm, a po drugie nie damy się już wrogom PiS nabrać i straż pożarna nie będzie zakłócać spokoju opozycji. Życzę powodzenia, a w razie gdyby ogień kiedyś rzeczywiście zablokował Panu przejście to proszę skorzystać z drogi ewakuacji przez okno.
- Ja mieszkam na 5 piętrze.
- To rzeczywiście utrudnia skok, ale nie czyni go niemożliwym. W każdym razie w imieniu straży pożarnej życzymy Panu powodzenia, a w razie problemów z ogniem lepszego udokumentowania swoich oczekiwań. Pozdrawiamy.
Jest jakimś nieprawdopodobnym zakłamaniem atakowanie przez dziennikarzy internautów, którzy piszą o Sakiewiczu złapanym in flagranti. Przepraszam bardzo, a kto nagłośnił „atak Policji”? Sam Sakiewicz. Gdyby nie to nikt by się nie dowiedział, że bez spodni pracuje z asystentką w prywatnym mieszkaniu. To nie Policja nagłośniła jego obyczaje. Jego telewizja bez przerwy powołuje się na wartości chrześcijańskie, a jego zachowanie jest w sposób oczywisty z tymi wartościami sprzeczne. To jest hipokryzja i każdy może to krytykować. Gdy Pani Scheuring-Wielgus oddała swego psa do schroniska, to wszyscy mieli prawo krytykować jej hipokryzję lewicową. Nie ma świętych krów. A tym wszystkim napuszonym obrońcom prywatności, którzy tak bardzo stają po stronie pana Sakiewicza tylko dlatego, że mianuje się dziennikarzem, chciałbym przypomnieć, że to pan Sakiewicz w zeszłym roku publikował w swojej telewizji moje prywatne rozmowy z moim tatą, z klientami, z przyjaciółmi. Nagrane nielegalnie przez CBA, skopiowane nielegalnie przez pana Świeczkowskiego i przekazane nielegalnie Sakiewiczowi. Czy wówczas pani Dominika Wielowieyska broniła mojej prywatności? Nic w tych rozmowach nie było, poza tym, że to taty mówię „tatusiu”, a przecież ze strony dziennikarzy nie doczekałem się żadnej obrony i potępiania ich koleżanek i kolegów z TV Republika, którzy robili wydania specjalne o największym możliwym naruszeniu prywatności przez Państwo jakim są zawsze nielegalne podsłuchy i to czynnego adwokata. To jest środowiskowa hipokryzja. Dlatego nie zamierzam odpuścić tematu pana Sakiewicza i potępiam jego hipokryzję. Każdy ma prawo żyć jak chce, ale jak się ktoś powołuje każdego dnia na wartości chrześcijańskie i na tym zarabia, a później zostaje złapany z obcą kobietą w prywatnym mieszkaniu bez spodni, to jest to temat do krytyki jego hipokryzji, a nie jego życia. I mam prawo do tej krytyki, szczególnie wobec człowieka, który moją prywatność naruszył w maksymalnym wymiarze. Dlatego będę pisał #SakiewiczBezSpodni
Tak mówi dziś w TV Republika Zbigniew Ziobro – jakby zmęczenie po podróży jeszcze trzymało i trochę mieszało mu epoki.
Opowieść o „niewyobrażalnych represjach wobec sędziów” brzmi efektownie, tylko że pomija drobny szczegół: za czasów Zbigniewa Ziobry niewyobrażalne było raczej to, że sędzia może wydać orzeczenie nie po myśli władzy i nie mieć z tego tytułu problemów. W Ministerstwie Ziobry działała grupa odpowiedzialna za „aferę hejsterską”, współpracująca ze szpiegiem Szmydtem. Teraz wystawili jej „Herszta” Piebiaka do KRS. To są ich standardy moralne.
Lista sędziów, którzy mimo realnej presji instytucjonalnej, medialnej i dyscyplinarnej nie pękli, obejmuje ponad 100 nazwisk. To lista sędziów, których próbowano zastraszać, zawieszać, przeciągać przez postępowania dyscyplinarne i kampanie propagandowe. Wielu z nich miało po kilkadziesiąt spraw dyscyplinarnych i pełne „prześwietlenie” życia zawodowego i prywatnego.
A mimo to zostali. Orzekają dalej. Nikt nie uciekł.
Pan Ziobro nie ma natomiast odwagi zmierzyć się z zarzutami prokuratury, które dotyczą defraudacji publicznych pieniędzy.
Trudno adekwatnie opisać tę sytuację, ale spróbuję:
na profilu Tomasza Sakiewicza Tomasz Sakiewicz apeluje o wsparcie dla Tomasza Sakiewicza poprzez udział w demonstracji broniącej Tomasza Sakiewicza, którą organizuje Tomasz Sakiewicz.