@SilverMarketFan@Sir40i4@jachcy Mógłby w końcu ten Tusk kogoś wkurwic to by w końcu ten rząd mógł się pochwalić jakaś swoją inwestycja albo zakupami xd
@Tomasz95749185@RafalDudkiewic1@StZerko Chyba nawet kadencja mu się skończyła XD To już trzeba mieć ludzi za debili, żeby takie rzeczy wpisywać w 100 konkretów.
@donaldtusk Uwikłany bo stał na tle baneru na konwencji CPAC? 🤡Uwiklany to ty byłeś w Amber Gold. Nawet niejaki Józef Bąk cię wsypał mówiąc, że obaj wiedziliscie że to lupą xd
@lexcracoviensa@RafalWos Nawet Kraskowski był taki uprzejmy, że założył specjalnie maila podpisanego imieniem i nazwiskiem. Ale wiadomo pewnie debil albo kolejny przypadek
https://t.co/5GggukqRd6
Czy dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski groził komendantowi policji w Piasecznie?
Co wiemy od obrońcy dziennikarza:
- Mail z groźbami do komendanta policji został wysłany 6 czerwca 2026 z nowo założonego konta na ProtonMail (serwis znany z silnego szyfrowania i anonimowości).
- Mimo użycia anonimowej platformy, nadawca podpisał się pełnym imieniem i nazwiskiem Leszka Kraskowskiego.
- W mailu podał konkretną markę i model pistoletu, którym rzekomo jedzie zastrzelić komendanta (oraz wszystkich, którzy staną mu na drodze, a na końcu siebie).
- Zabezpieczona broń to inny model pistoletu gazowego włoskiej produkcji. Marka z maila nie zgadza się z tą znalezioną w samochodzie Kraskowskiego.
- Wcześniej jakiś mężczyzna groził nożem Kraskowskiemu, żeby zaprzestał publikacji na temat polnordu.
Obrońca mec. Łukasz Pawelski podkreśla kuriozalność sytuacji: po co zakładać świeże, anonimowe konto ProtonMail, żeby i tak podpisać się własnym nazwiskiem i podać szczegóły broni — zwłaszcza że Kraskowski równolegle prowadził normalną, oficjalną korespondencję z komendą policji z własnego, jawnego konta Gmail. Adwokat sugeruje, że może to wyglądać na prowokację
Co twierdzi prokuratura:
"Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że Leszek K. popełnił zarzucane mu przestępstwa.
W zakresie kierowania gróźb karalnych przez internet, zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo, iż mail przesłany z zabezpieczonej korespondencji elektronicznej, w którym grożono pozbawieniem życia Komendantowi Powiatowemu Policji w Piasecznie został wysłany ze skrzynki należącej do Leszka K.
Również fakt ujawnienia przy podejrzanym broni palnej, zdjęcia załączone do maila przesłanego na policję, świadczą o tym, iż mógł on podjąć kroki do popełnienia przestępstwa, które zapowiedział w mailu" - informuje prokuratura.
Za: @RadioWNET
@lexcracoviensa@RafalWos To bardzo ciekawe, że się nagle prokuratorzynom przypomniało. Ale to na pewno kolejny przypadek. Władza wcale nie zamyka niewygodnych dziennikarzy.