Współczesne niewolnictwo – papież znowu nie dotyka systemu bankowego
W encyklice "Magnifica Humanitas" Leon XIV trafnie diagnozuje wiele nowych form zniewolenia w erze sztucznej inteligencji. Papież opisuje dramat dzieci w kopalniach kobaltu, nisko opłacaną pracę przy etykietowaniu danych na Globalnym Południu oraz cyfrowy kolonializm wielkich korporacji. Te fragmenty są konkretne i poruszające.
Niestety, w tej diagnozie pojawia się wyraźna i boleśnie powtarzająca się luka. Papież mocno uderza w zagrożenia płynące od korporacji technologicznych, lecz praktycznie omija najpotężniejszy mechanizm kontroli naszych czasów – system bankowo-państwowy. Brakuje wyraźnego ostrzeżenia przed CBDC, czyli programowalnymi pieniędzmi cyfrowymi, które mogą stać się narzędziem totalnej inwigilacji i behawioralnej kontroli. Zamiast tego encyklika krytykuje kryptowaluty, nie dostrzegając ich roli jako potencjalnej zdecentralizowanej tarczy przed monopolistyczną władzą banków centralnych. UBI (bezwarunkowy dochód podstawowy) zaś traktuje raczej przychylnie, choć wielu widzi w nim pułapkę uzależnienia od państwa.
To nie jest pojedynczy błąd. To już stała się tradycją współczesnego nauczania społecznego Kościoła.
Od ponad stu lat żaden papież nie odważył się dotknąć wprost fundamentalnego problemu współczesnego systemu monetarnego: kreacji pieniądza z niczego, rezerwy cząstkowej, długu jako narzędzia władzy oraz fiat money – pieniądza bez realnego pokrycia.
Leon XIII w "Rerum Novarum" bronił własności prywatnej jako naturalnego prawa, które daje człowiekowi bezpieczeństwo i niezależność. Jan Paweł II w "Centesimus Annus" ostrzegał przed nadmiernym interwencjonizmem państwa i uzależniającym Państwem dobrobytu. Obaj papieże widzieli w silnej, prywatnej własności tarczę przeciw zniewoleniu.
Tymczasem Leon XIV, choć formalnie nawiązuje do Leona XIII, w praktyce przesuwa akcent w stronę większej regulacji międzynarodowej i roli państwa. Zamiast wzmacniać decentralną własność i wolność ekonomiczną jako antidotum na nowe formy niewolnictwa, apeluje o więcej kontroli z góry. W efekcie jego diagnoza jest wyraźnie asymetryczna: ostra wobec rynku i korporacji, powściągliwa – a czasem wręcz milcząca – wobec najgroźniejszego dziś systemu zniewolenia.
Papież kolejny raz pokazuje kajdany na ciele górnika i na smartfonie nastolatka, ale nie chce dotknąć kajdan na portfelu zwykłego człowieka. I właśnie dlatego wielu ma wrażenie, że w tej sprawie magisterium społeczne Kościoła wciąż powiedziało za mało.
Dawniej Kościół mówił o tym wprost. Średniowieczny biskup Lisieux i genialny myśliciel Mikołaj Oresme w traktacie "De Moneta" jednoznacznie potępiał dodawanie miedzi do złota przez władców jako grzech i formę kradzieży – ponieważ osłabiało siłę nabywczą pieniądza i okradało poddanych. Władcę, który dopuszczał się takich czynów, nazywał zaś tyranem.
Czy w XXI wieku, wobec nieporównywalnie potężniejszych narzędzi finansowego zniewolenia, naprawdę potrzeba proroka, by Kościół ponownie nazwał rzeczy po imieniu?
Od ponad 2 lat jestem prześladowany i nękany, pod adresy moich bliskich oraz mój są wzywane służby ratunkowe, patrole policji i straży pożarnej - nie wspomnę już nawet o nieopłaconych setkach zamówień internetowych i jedzenia.
Nie informowałem o tym od dawna bo bałem się, że to może napędzić kolejne takie akcje, że osoba, która to robi lub osoby będą robić to jeszcze mocniej bo "dowiedzą się, że boli" ale w tej sytuacji muszę o tym powiedzieć gdyż sprawa jest na tyle zła, że istnieje już realne zagrożenie bezpieczeństwa mojego jak i mojej rodziny oraz innych poszkodowanych w tej sprawie.
To nie są żarty, to nie są dowcipy, to DOBRZE PRZYGOTOWANE akcje, mające na celu zniszczenie zdrowia, życia wielu osób i destabilizacje Naszego Państwa.
Służby przyjeżdżały do mnie o KAŻDEJ porze, pod praktycznie KAŻDYM pretekstem (chodzi o powód wezwania ich): mordestwo, próby ataków terrorystycznych czy próby wysadzenia samolotu - brzmi jak żart? Pisma wysyłane do kancelarii prezydenta RP z groźbami z moimi danymi?
Żart? Ale to żart kosztujący zdrowie wielu osób i przede wszystkim czas bezcenny dla ratowania innych osób - a koszty? OGROMNE, koszty które ponosi Państwo oraz mnóstwo firm, muszących pokryć je z własnej kieszeni bo przecież nie są w stanie odszukać sprawcy.
Moja 70letnia Mama wyciągana wielokrotnie z łóżka w nocy, bo pod jej adres ktoś wezwał służby?✅
Policjanci z bronią w ręce, wchodzący do mojego mieszkania bo otrzymali wezwanie, że kogoś zaszlachtowałem nożem?✅
I takich sytuacji dziesiątki/setki przez lata.
Zapytacie: kto to robi? Komu nadepnąłem na "odcisk"?
Odpowiem: Od tego są służby jak @PolskaPolicja z którymi współpracuję od samego początku tych spraw i liczę na to, że ta sprawa zostanie potraktowana poważnie.
Jeśli nie widzieliście wpisu Jan Adryański @SouShibo na swoim twitterze, to polecam doczytać czym się skończyła jedna z ostatnich "akcji" prześladowcy - mimo od lat statusu oosoby poszkodowanej został odwiedzony przez służby i zarekwirowano mu cały sprzęt elektroniczny. Dlaczego? Ponieważ jak się okazało tu cytat:
"w piątek o 19:00 w audycji na żywo na @RepublikaTV Pan @michalrachon
wypowiedział moje imię i nazwisko jako osoby odpowiedzialnej za fałszywe wezwania służb do dziennikarzy TV Republika..." - mowa o danych Janka.
Mimo założonych spraw, mimo prowadzonych śledztw istnieje szansa, że my jako poszkodowani w tej sprawie będziemy potraktowani jako podejrzani i albo zostanie nam zarekwirowany sprzęt, niezbędny do prowadzenia działalności albo zostaniemy aresztowani - co już nawet miało miejsce w tejże sprawie.
Dlaczego pojawia się tutaj Postać @SouShibo?
Okazało się, że jesteśmy w tej samej sprawie - był sytuacje, że nasze imiona i nazwiska bywały w tych samych anonimach lub zgłoszeniach albo sytuacje gdzie "jeden" na "drugiego" donosi w urzędach.
Okazuje się, że w tej sprawie jest dużo 0więcej osób poszkodowanych, mniej medialnych a to, że my jesteśmy "na świeczniku" ciągle zastanawia wszystkich Czy to ktoś z naszych Odbiorców?.
Zrobiłem dzisiaj w emocjach spontanicznie transmisje na żywo w której tłumaczę szybko całą sprawę, bez przygotowania, bez skryptu - wróciłem z pociągu, usiadłem i stwierdziłem - Dzisiaj już muszę, bo jest źle...
Tu link do VOD: https://t.co/K8pXzHsxgv
Sprawa mocno oddziałuje na moim zdrowiu, rytmie życia i pracy - widać to na przestrzeni ostatnich 2 lat, mam mniej energii, jestem rozkojarzony i coraz więcej problemów ze zdrowiem fizycznym i psychicznym ale tu pomagają mi moi blisccy dzięki którym nie oszalałem i mam siłę się wszystkiemu przeciwstawić
Oznaczam kogokolwiek i liczę na pomoc w nagłośnieniu spraw związanej z @RepublikaTV@michalrachon@SouShibo i @PolskaPolicja@prezydentpl
i zachęcam do udostępniania i rozsyłania informacji dalej przez wszystkich "komentery"
@sawardega@konopskyy@REVOtoja@t_dzialowy
i wszystkich chcących realnej zmiany w sprawie bezpieczeństwa Nas Wszystkich. Pozdrawiam.
Dzisiaj trochę na poważnie, prośba o repost żeby wiadomość dotarła do odpowiednich osób:
Jakie było moje zdziwienie kiedy dowiedziałem się, że w piątek o 19:00 w audycji na żywo na @RepublikaTV Pan @michalrachon wypowiedział moje imię i nazwisko jako osoby odpowiedzialnej za fałszywe wezwania służb do dziennikarzy TV Republika...
TLDR: @PolskaPolicja od grudnia 2023 nie potrafi złapać sprawców fałszywych zgłoszeń, podszywających się pode mnie, a po rozkręceniu afery z dziennikarzami są tak zakręceni, że robią mi (poszkodowanemu) przeszukanie o 22 w nocy i konfiskują sprzęt elektroniczny. Mimo, że od 2023 mieli już setki takich zgłoszeń i chyba już każdy funkcjonariusz, strażak i ratownik w Gliwicach zna mnie i wie o sprawie.
Piszę tego posta, bo kto wie czy jutro z rozpędu nie aresztują i mnie (jak tego biednego 53 latka). Dlaczego? Bo adres mailowy zgłoszeń brzmiał [email protected] (serio). Myślicie, że sprawcy stosują jakieś wyszukane metody? PO PROSTU WYSYŁAJĄ ZWYKŁEGO EMAILA. Albo piszą na czacie do Rzecznika Praw Dziecka. Nikt nie musi dzwonić, nie ma żadnego spoofingu i innych zaawansowanych metod. Zwykły mail na adres jednej z setek prokuratur (zazwyczaj do wszystkich jednocześnie), podpis z kartofla pod pismem i sprawa rusza. Prokuratury wymieniają się papierami, policja wzywa na przesłuchania. 10 przesłuchanie w roku w charakterze świadka kolejnego zabójstwa? Jak widać Policja ma na to czas. Podjazd 3 wozów strażackich i karetki wraz z patrolem policji bo przyszło zawiadomienie z tableta dla głuchoniemych, że odkręcam gaz i się wysadzam? Nie ma problemu, za pieniądze podatników jeździmy w kółko nawet kilka razy dziennie "wiemy, że to fałszywe wezwanie ale musimy przyjechać".
Niestety nie mam dobrych informacji dla ofiar, Policja wie o sprawie od lat i nie jest w stanie nic zrobić. Sprawa wykracza poza granice Polski więc jeśli zachodnie służby do tej pory nie pomogły to nie miejmy złudzeń... Poniżej załączam dokumenty potwierdzające, że o mojej sprawie wiedzą od 2024 roku, a mimo to weszli do MOJEGO mieszkania i zabrali MOJE rzeczy.
Koszt dla atakującego 0zł. Koszt dla Państwa? Miliony. Jako, że temat znam od 3 lat wiem o innych osobach, które nawet dłużej są w taki sposób nękane.
Tak więc @RepublikaTV, @michalrachon, @niezaleznapl prosiłbym o nie nasyłanie na mnie swoich widzów (dobrze, że walnęliście się w nazwisku). Moje dane tak jak wielu innych osób są wykorzystywane przez atakujących.
@PolskaPolicja@MSWiA_GOV_PL może zamiast konfiskować mi sprzęt, umówilibyśmy się na przesłuchanie (kolejne)? Tylko tym razem prosiłbym o rozmowę z osobami, które wiedzą w jakiej sprawie mnie przesłuchują i o co mają pytać. Podjadę do Warszawy jeśli macie w KSP jakieś ostrzejsze kredki. Będę również wdzięczny za szybkie oddanie fantów. Jutro skontaktuje się z Państwem mój adwokat, zabraliście mi telefon więc "zadzwonimy do pana, ale ja nie mam telefonu...".
Rada dla wszystkich dziennikarzy, influencerów, polityków, nie rejestrujcie firm na adres domowy ;)
@BiuroRPO@K_Stanowski@niebezpiecznik@JacekDobrzynski@wirtualnapolska@RMF24pl@tvn24@onetpl@RockAlone2k@t_dzialowy@konopskyy@sawardega@JanSpiewak
Frontex, czyli unijna "straż graniczna", miał dbać o bezpieczeństwo Unii i wspierać Polskę w dbaniu o szczelność naszych granic. Tak obiecywała premier Beata Szydło, kiedy w 2017 roku otwierała siedzibę Fronteksu w Warszawie.
Teraz dowiadujemy się, że ten właśnie Frontex ZABLOKOWAŁ operację deportowania do Pakistanu dziesięciu nielegalnych imigrantów. Ludzi, którzy z Białorusi (na którą zapewne zostali przywiezieni przez rosyjskie lub białoruskie służby) nielegalnie przedarli się przez granicę do Polski, zostali złapani, a potem miesiącami żyli w Polsce na koszt polskich podatników. Czwartego listopada zostali wsadzeni do samolotu i mieli wreszcie trafić z powrotem do kraju pochodzenia. Kilka minut przed odlotem Frontex powiedział "nie".
Pakistańczycy trafili z powrotem do ośrodków i teraz przez kolejne miesiące będą żyli na koszt polskich podatników. Niewykluczone, że ostatecznie rząd Donalda Tuska przyzna im azyl i wypuści na ulice polskich miast.
Tę akurat sprawę nagłośnili dziennikarze (gratulacje dla redaktora Michała Litorowicza z DGP - świetna dziennikarska robota!). O ilu podobnych sprawach nigdy się nie dowiedziała opinia publiczna?
Powinniśmy zadać sobie pytanie, czy w walce z nielegalną imigracją Frontex (podobnie jak inne unijne instytucje) nie stoi przypadkiem po stronie nielegalnej imigracji.
PILNE❗
Unia Europejska chce skanować wszystkie prywatne wiadomości. Czy to koniec prywatności w sieci?
Unia Europejska jesienią może wprowadzić kontrolę korespondencji elektronicznej!
Unia Europejska coraz bliżej wprowadzenia projektu „Chat Control”. 19 z 27 państw członkowskich popiera regulacje, które pozwolą na automatyczne skanowanie każdej wiadomości, zdjęcia i filmu wysyłanego przez WhatsApp, Signal czy Telegram – zanim jeszcze zostaną zaszyfrowane.
Jak donosi portal OtoKrypto, 1 lipca, pierwszego dnia swojej prezydencji w UE, Dania ponownie wniosła propozycję dotyczącą wprowadzenia kontroli wiadomości. Co ciekawe, Francja, która wcześniej się sprzeciwiała temu rozwiązaniu, tym razem opowiedziała się „za”. Wraz z Belgią, Włochami, Hiszpanią, Węgrami i Szwecją stworzyła blok państw mogących przeforsować ustawę. Jeśli Niemcy dołączą – kwalifikowana większość w Radzie UE stanie się faktem i decyzja zapadnie już jesienią.
Nowe przepisy nie uderzają w przestępców – ci i tak korzystają z szyfrowanych, zdecentralizowanych kanałów, które znajdują się poza kontrolą. To zwykli obywatele mają być masowo inwigilowani. Każdy telefon czy komputer stanie się narzędziem kontroli, skanującym prywatną korespondencję. Oficjalnie chodzi o przeciwdziałanie pornografii dziecięcej. Jak wskazuje portal OtoKrypto, obecny kształt przepisów zakłada instalowanie na urządzeniach specjalnego oprogramowania, które ma skanować wiadomości jeszcze przed ich zaszyfrowaniem i nadaniem do odbiorcy. To jednak nie wszystko.
Pavel Durov, twórca Telegrama, który sam trafił do aresztu w sierpniu 2024 roku za nieprzekazywanie informacji na temat aplikacji rządowi francuskiemu, niedawno ujawnił też, że francuskie służby próbowały wymusić na nim cenzurowanie konserwatywnych treści przed wyborami w Rumunii. Kiedy centralne organy państwowe czy ponadpaństwowe (jak UE) chcą mieć wgląd w nasze wiadomości, to nie chodzi o bezpieczeństwo dzieci, a przynajmniej nie tylko. To w końcu potężne narzędzie kontroli politycznej.
To sprawa arcyważna. To walka o fundament wolności w Europie. Jeśli „Chat Control” przejdzie, każdy z nas stanie się obywatelem pod pełnym nadzorem cyfrowym. Jak informuje Agnieszka Serafinowicz na łamach iMagazine, państwa członkowskie mają sfinalizować swoje stanowisko w tej sprawie już do 12 września, a 14 października na Radzie UE może odbyć się pierwsze głosowanie w tej sprawie.
Mam coraz bardziej dosyć naszego kartonowego państwa. Po mojej wizycie we Lwowie dostałem maila z groźbami od Ukraińców. Od razu to zgłosiłem odpowiednim służbom.
Od tego czasu minęły już prawie trzy miesiące i sprawców oczywiście nie udało się znaleźć. Teraz dostałem kolejne groźby od tych samych ludzi, tym razem w formie nagrania. Machają tym samym przerobionym zdjęciem mojej rodziny, której wtedy wysłali mi mailem.
Gdy 66 letnia emerytka groziła w Internecie Owsiakowi, po trzech dniach nad ranem zatrzymała ją policja. Gdy Ukraińcy grożą posłowi i kandydatowi na prezydenta, nic się nie dzieje. Państwo z kartonu łączonego na trytytki ma to kompletnie gdzieś.
A do autorów gróźb mam jasny komunikat. Zamiast grozić dzieciom, wyjazd na front. Chyba, że na to wam odwagi już nie starcza.
Każdą taką akcją tylko mnie przekonujecie, że banderyzm jest u was dalej żywy.
Jeśli będę miał na to wpływ, to nigdy nie wejdziecie do NATO, nie będzie u was naszych żołnierzy, a w Polsce przestaniecie dostawać jakikolwiek socjal.
Nie jesteście u siebie, macie się dostosować do naszej kultury, naszego prawa i polskiego języka. A jak nie potraficie, to szerokiej drogi na front, nikt was tu zatrzymywać nie będzie.
💸 Oj! Po słowach Głównego Inspektora Sanitarnego Pana Pawła Grzesiowskiego (który zablokował mnie na platformie X), iż w Polsce odnotowaliśmy nawet trzykrotnie więcej zachorowań na grypę niż w sezonie poprzednim i... że należy się szXXepić, odpytalem szefa GIS [@GIS_gov] w trybie interwencji poselskiej, jak wyglądają dane/statystyki dot. grypy w Polsce?
➡️ Otrzymałem odpowiedź z której wynika, iż:
- GIS od lipca 2023 r. NIE zbiera tygodniowych meldunków dot. zachorowań na grypę,
- GIS od 21 miesięcy NIE zbiera danych dot. liczby osób chorych (lub osób podejrzanych) na grypę,
- GIS NIE posiada AKTUALNYCH danych dot. liczby osób chorych na grypę,
- GIS NIE posiada także danych dot. liczby osób chorych na grypę z podziałem na zaszXXepionych i niezaXXczepionych.
➡️ Pojawia się zatem pytanie: NA PODSTAWIE JAKICH DANYCH Pan Grzesiowski prowadzi krucjatę proszXXepienną, strasząc w ostatnich dniach trzykrotnie większą liczbą przypadków grypy w Polsce? A może @MZ_GOV_PL wie, KTO stoi za taką narracją, bowiem... fakty/liczby temu przeczą, a przecież nie podejrzewam Szanownego Pana Grzesiowskiego o manipulację...
To koniec Hiszpanii.
80-letni księgarz z Ciudad Real został skazany na sześć lat więzienia za zabicie złodzieja, który wszedł do jego domu.
- Dlaczego śpisz z naładowaną strzelbą? – zapytał go prokurator.
- Puff, z tego samego powodu, dla którego mam wszystkie drzwi i okna zabite deskami. Aby się bronić przed tym, co może się wydarzyć – odpowiedział Lomas https://t.co/qL14mUIpq8
PROSZĘ O SZEROKIE UDOSTĘPNIANIE.
Polacy muszą znać prawdę.
W związku z tym że istnieje prawdopodobieństwo że człowieka który ratował się z blokady ukraińskich kierowców służby zechcą uczynić winnym, postanowiliśmy z kierowcą za moim pośrednictwem (chce być anonimowy) udostępnić obszerne wyjaśnienie.
Z tego miejsca chciałbym też zapewnić że jako Konfederacja nie pozostawimy tego człowieka samemu sobie z problemem.
WYJAŚNIENIE/OPIS SYTUACJI
""To wyjaśnienie zapewne nie ukazałoby się gdyby nie zainteresowanie i fala oburzenia jaka aktualnie
znajduje się pod filmem opublikowanym przez ukraińskich napastników – „protestujących
kierowców”. Jako kierowca samochodu osobowego z nagrania, w odniesieniu do udostępnionego
wideo odpowiadając na pytania, chciałbym opowiedzieć jak sytuacja wyglądała od początku (na
filmie, który krąży po internecie widać jedynie urywek zdarzeń. Jest też drugie wideo, nagrane moją
kamerą samochodową, niestety zostało zabrane przez policję i oczekuję na możliwość uzyskania
chociażby kopii).
Trasa Lublin- Chełm, godzina 22:10. Staję w korku pomiędzy Bezek Kolonia, a Stołpie. Cierpliwie
czekam, aż korek się rozjedzie. Za kilka minut nadjeżdża policja, zarówno od strony Chełma, jak i
Lublina. Okazuje się, że korek powstał przez 2 samochody ciężarowe na ukraińskich tablicach
blokujących drogę w obie strony (notabene, jeden kierowca był pod wpływem alkoholu). Jeden z
samochodów to cysterna. Policja zakuwa w kajdanki kierowcę jednego z pojazdów, wsadza do
radiowozu, robi się zamieszanie. Między cysterną, a radiowozem biega grupa ukraińców (lub osób
komunikujących się po ukraińsku, na oko jest to więcej niż 10 osób). Wspomniana grupa ludzi krzyczy,
biega między tymi dwoma pojazdami, nagle jeden z nich otwiera radiowóz i rozmawia z zatrzymanym.
Po kilku minutach jeden pojazd wycofuje i odjeżdża, drugi odjeżdża i zjeżdża na pobocze. Przede mną
jedzie samochód osobowy, a przed nim radiowóz na sygnałach świetlnych. Korek zaczyna się luzować,
powoli ruszamy.
Nagle czuję uderzenie w bok samochodu oraz huk. Widzę, że z boku, między ciężarówkami stojącymi
na poboczu, wybiega grupa (ok. 15- 20 osób). Otaczają samochód po bokach i przed maską, uderzając
w drzwi i szyby. Otwieram szybę żeby dowiedzieć się o co chodzi, mówię, że w samochodzie jest żona
i małe dziecko, niech nas puszczą. Oni wykrzykują coś w języku ukraińskim, gestykulują i część z nich
stuka w samochód (potwierdzają to chociażby ślady dłoni na brudnym po trasie aucie). Jedyne słowa
jakie rozumiem to przekleństwa. Mówię ponownie, żeby odeszli, dziecko przerażone zaczęło płakać,
żona próbowała je uspokoić. Pamiętając, że jedzie przed nami radiowóz trąbie, żeby zwrócić ich
uwagę, ale bezskutecznie. Nagle jeden z nich zaczął uderzać w szybę od strony dziecka oraz próbował
otworzyć drzwi, które były zablokowane (widać to na załączonym zdjęciu, słyszeli i widzieli, że siedzi
tam dziecko – słychać na udostępnionym przez nich na graniu jak dziecko płacze i oni mówią słowo
„dziecko”). Wtedy rozpoczyna się nagranie udostępnione przez ukraińców. Krzyczą, świecą mi latarką
po oczach, są agresywni. Jeden z nich, stojący przed maską robi gest wołający kogoś (będzie to widać
na nagraniu z kamery- jak tylko je uzyskam, chętnie udostępnię). Słyszę, że ktoś ponownie uderzył w
szybę od strony córki, dziecko płacze, jest przerażone. Nie było czasu na zastanawianie się,
bezpieczeństwo mojej rodziny było zagrożone. Ruszyłem, uciekłem, uwolniłem nas – zwał jak zwał.
Zadbałem o bezpieczeństwo mojej rodziny. W między czasie (przed ruszeniem) żona zadzwoniła na
numer alarmowy i zgłosiła, że grupa ukraińców zaatakowała nas, otoczyli nas, boimy się. Za kilka
kilometrów (przed Stołpiem) zauważyliśmy stojący radiowóz, zjechaliśmy żeby zrelacjonować co się
stało i zgłosić napaść. Usłyszeliśmy jedynie, że ten patrol nie może się stąd ruszyć, że takie sytuacje
dzieją się tu codziennie, że musimy jechać na komendę. Ruszyliśmy w stronę Chełma, ale już po kilku
minutach zauważyliśmy jadący za nami radiowóz na „bombach”, świecący nam długimi. Zatrzymałem
się. Policjant podchodzący do samochodu żeby mnie wylegitymować, pierwsze o co zapytał to
„dlaczego uciekł Pan z miejsca zdarzenia? Potrącił Pan grupę osób nie udzielając im pomocy”.
Odpowiadam, że zostałem zaatakowany, musiałem uciekać. Mam nagranie. Po 40 minutach
oczekiwania – nie wiem na co – policja decyduje, że wracamy na miejsce zdarzenia i robimy
konfrontację z tamtą grupą. W między czasie teściowie zabrali zestresowane dziecko (które swoją
drogą dwie noce nie może spać, wybudza się, płacze). Wróciliśmy na miejsce zdarzenia, policjant kazał
mi zaparkować pomiędzy dwoma tirami ukraińskimi, a wokół mnie stanęli znów ci sami „ludzie”.
Policjant poprosił o wskazanie jednego sprawcy, który zdemolował samochód, zgodnie z prawdą
odpowiedziałem, że to nie był jeden sprawca tylko napadła mnie grupa. Wpisał więc, że kierowca nie
jest w stanie wskazać konkretnej osoby. Policjanci nie chcieli mnie wysłuchać, ciągle mówili tylko, że
zachowanie było karygodne i poniosę jego konsekwencje. Na pytanie „co miałem zrobić?” policjant
odpowiada „wysiąść z samochodu i podejść do radiowozu, który stał niedaleko” albo „na pewno nie
ruszać”. Widzicie chyba Państwo sami jak absurdalnie to brzmi ... Policjant wykrzykuje, że mogłem
połamać im nogi, a nawet zabić, odpowiadam więc, że mogli wybić szybę i zrobić krzywdę mojemu
dziecku (jak zresztą wspomniałem, drzwi są wgniecione kopnięciem od strony, gdzie siedziało
dziecko).
Co na to policjant? „Nie będziemy teraz gdybać, nic Panu nie zrobili”. Nie mam nawet siły ani ochoty
tego komentować, oceńcie sami. Zostałem potraktowany jak napastnik, a nie jak ofiara.
W tym momencie pytam policjanta jaki był powód ich zachowania, czy w ogóle zapytali? Bo ja
odpowiedzi nie uzyskałem od tej grupy. Policjant odpowiedział, że (cytuję) „pokazałeś im tzw. fakera”.
Nie wiem nawet jak się do tego odnieść, poza zwykłym i krótkim zaprzeczeniem... Jechałem z rodziną
do teściów na święta, samochód był wypełniony prezentami, wyjechaliśmy wieczorem żeby dziecko
spokojnie przespało drogę. Nigdzie mi się nie spieszyło, cierpliwie czekaliśmy w korku.
Siedziałem w samochodzie 4 godziny, aż przyjechał technik. W między czasie ukraińscy kierowcy palili
papierosy z owym policjantem, po czym oznajmili, że idą spać do swoich ciężarówek. Policja nie
zaprotestowała. A ja nadal siedziałem zamknięty w swoim samochodzie. Jedną z najistotniejszych
spraw dla funkcjonariusza w tej sytuacji był stan mojego pojazdu (działanie i ustawienie świateł,
działanie wycieraczek, stan opon). W międzyczasie okazało się, że do panów została wezwana karetka,
ale panowie odmówili pojechania na badania do szpitala.
Po tych kilku godzinach przyjechali technicy. Obejrzeli samochód, opisali, porobili zdjęcia. O godzinie
3:30 zostałem puszczony do domu. O 4 dostałem telefon, że zapomnieli zbadać mnie alkomatem i
zaraz podjadą pod dom teściów. Zbadali, życzyli Wesołych Świąt i pojechali.
Sprawa ma trafić do sądu, przy czym poszkodowanym nie będę ja. Policja z góry poinformowała, że
prawdopodobnie w najlepszym wypadku obie strony zostaną ukarane mandatem karnym, a w
najgorszym grozi mi nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Dodali również, że ci ukraińcy
prawdopodobnie i tak nie stawią się do sądu, a oni nic nie mogą z tym zrobić.
To jest paranoja.
Nasuwają mi się nadal dwa pytania. Kto pokryje w tym przypadku poniesione straty materialne, a
przede wszystkim, kto poniesie konsekwencje związane z aktualnym stanem psychicznym żony oraz
dziecka.
Ludzie, musimy skończyć w końcu to bezprawie tej „społeczności” w Naszym kraju. ""
@Buckarobanza
Dzisiaj rano o godz 6:10 na zlecenie Prokuratury zapukała do mnie Policja, zarekwirowała mój laptop celem zabezpieczenia dokumentacji związanej z moją działalnością - porady dietetyczne
Jutro o godzinie 12.00 będę przesłuchiwany na komisariacie
Przypominam, że wcześniej śledczy odmówili wszczęcia postępowania, twierdząc, że "czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego", ale odwołano się w tej sprawie do Sądu
Zaczęło się od nacisków Pani Prof Szuster-Ciesielskiej i Pana Igora Barana na Rzecznika Praw Pacjenta, który złożył zawiadomienie do prokuratury
To oczywiste, że naciski mają charakter polityczny i zostały zainicjowane przez osoby, dla których jestem niewygodny
Przypominam, że publicznie wykazałem plagiaty Prof Sz-C i manipulacje.
https://t.co/K1m5paM6CW
https://t.co/LAtWPvOlAp
System szuka na mnie "haka"
Dowody na naciski na RPP załączam na zdjęciach
Jestem w stałym kontakcie z prawnikami
The LSD narrative has been with us for several months now. Many tokens have gone up hundreds of percent, but hardly anyone sees another trend for which smart money are strongly positioned.
Are you prepared for the biggest fight the crypto market has ever experienced?
Thread 🧵
Rok temu grozili nam przymusowymi szczepieniami, paszportami covidowymi, ustawą Hoca, zmuszającą do płacenia odszkodowań kolegom z pracy.
Minął rok i nie zostało nic z tej narracji. Prawda zwyciężyła. Oby w kolejnym roku szlag trafił pozostałe mity i marzenia totalitarystów.
🇺🇦Ukraińcy z Tarnopola wystawili pomnik Szuchewyczowi.
🛑Kat Polaków został uhonorowany. Pomijając fakt, że Ukraińców stać na wystawianie pomników zbrodniarzom w czasie wojny, to coraz bardziej niepokoi nasilenie się tego zjawiska. 1/3
Pfizer przyznał, że nie testował preparatów pod kątem zapobiegania transmisji wirusa!
Dyrektor Pfizera Janine Small w trakcie przesłuchania w Parlamencie Europejskim przyznała, że firma nie testowała swoich preparatów na zapobieganie transmisji.
Politycy mają więcej pieniędzy na kupno obligacji skarbowych. Nie może być tak, że politycy kupili obligacje skarbowe, a Wy nie. Piszcie do polskich polityków, którzy kupili obligacje, oni powinni się podzielić tym nadmiarowych zyskiem.
Jak to się stało, skoro posłowie PiS, KO, Lewicy, PSL i Polski2050 twierdzili inaczej? Czyżby znowu WSZYSCY poza Konfederacją się mylili? Niemożliwe... a jednak 🤷
https://t.co/hRYTm4iQRH
Polska rządowa agencja @aotmit nie rekomenduje masowych testów na COVID-19 wśród bezobjawowych, bo liczba FAŁSZYWIE DODATNICH wyników sięga nawet, UWAGA, 91% ‼️
Czy jest lepszy dowód na to w jakim cyrku żyliśmy ostatnie 2 lata? 🤦