@ZandbergRAZEM Naukowcy prowadzili badania na porodowce w Bieszczadach :))) sa takie porodowki na ktorych placimy za prace zespolu polozna lekarz i dyzury, a rodzi sie jedno dziecko na tydzien. Problem jest gdzie indziej, Polki nie chca miec dzieci w Polsce. PL dzieci rodza sie np w Holandii
צה״ל ושב״כ באמצעות חיל-האוויר, תקפו לפני זמן קצר באופן ממוקד את צמרת הנהגת ארגון הטרור חמאס.
חברי ההנהגה שהותקפו הובילו את פעילות ארגון הטרור במשך שנים, ואחראים באופן ישיר לביצוע טבח ה-7 באוקטובר וניהול המלחמה נגד מדינת ישראל.
Ręka rękę myje. Dwóch PiS-owców i jeden sędziwy PSL-owiec zdyskwalifikowało 12 członków Trybunału Stanu z orzekania o immunitecie PiS-owskiej kierowniczki Sądu Najwyższego M. Manowskiej, na wniosek nadwornego PiS-owskiego adwokata. A to dlatego, że byli świadkami w postępowaniu prokuratorskim w sprawie pani Manowskiej. Ale gdyby nie byli, sprawy też by nie było. I tak PiS nadal robi wiochę z prawa.
@MissAgataStar@NAWAPoland to wielka pomylka, apostile do mojego dyplomu zajelo 4 miesiące i wymagalo kilku telefonow do pani dyrektor, obsluga w godzinach do 13 jak za glebokiej komuny, czas na zmiany w tym organie
Dalej jest jeszcze lepiej: "Ja też mam pozwolenie na broń i wiem jak z niej skorzystać". Mówi Łukasz "Herszt" Piebiak, były zastępca Ziobry, o tym jak będzie się bronił przed @PolskaPolicja kiedy naśle ją na niego minister Waldemar Żurek.
Art. 18 ust. 5 pkt 6 Ustawy o broni i amunicji:
Właściwy organ Policji może cofnąć pozwolenie na broń osobom, co do których istnieje uzasadniona obawa, że mogą użyć broni w celach sprzecznych z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego.
Art. 18 ust. 6 Ustawy o broni i amunicji:
Właściwy organ Policji cofa pozwolenie na broń, jeżeli ustały okoliczności, w których pozwolenie zostało wydane.
Jeśli pozwolenie Piebiaka - jako sędziego - zostało wydane, bo powoływał się na hipotetyczne zagrożenie ze strony przestępców, to publiczna sugestia użycia broni wobec policji, może oznaczać, że motywacja i okoliczności te uległy zmianie.
Art. 190 § 1 Kodeksu karnego:
Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 255 § 1 Kodeksu karnego (nawoływanie do przestępstwa): jeśli wypowiedź zachęca innych (w tym wypadku neosędziów) do użycia broni wobec funkcjonariuszy Policji, może być traktowana jako publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa.
@Policja_KSP, @MKierwinski.
Wpadam w króliczą norę talibskiej propagandy.
Burmistrz Kabulu przeprowadza inspekcję budowy drogi.
1. Ochroniarz ma rozwalony sandał
2. Robotnicy w cywilnych ciuchach i sandałach, ale w kamizelkach
3. Robotnicy kładą asfalt łopatami
4. Walce potykają się o siebie
5. Nuta
Głęboko nie zgadzam się z poniższym wpisem prezydenta-elekta Karola Nawrockiego.
Jest to mieszanina patriotycznych frazesów ze stwierdzeniami nie mającymi pokrycia w faktach i sprzecznych z logiką.
Niemal każde stwierdzenie zawarte we wpisie pana prezydenta warte jest polemiki. Oto kilka najważniejszych punktów:
1) "Powstanie Warszawskie było bohaterskim zrywem Polaków, którzy pokazali światu, że na ziemiach okupowanej przez Niemców i Sowietów Polski działa Polskie Państwo Podziemne i Armia Krajowa."
I co z tego "pokazania światu" wynikło realnego dla Polski? Jakie realne korzyści odnieśliśmy z Powstania Warszawskiego? Co świat zrobił dla Polaków po tym gdy mu "pokazali" jacy są bohaterscy?
Oczywiście są to pytania retoryczne. Z tego "pokazania światu" nie wynikło bowiem NIC. Polska nie odzyskała niepodległości. Powstanie nie zmieniło decyzji Wielkiej Trójki, która oddawała Polskę Stalinowi.
Był więc to pusty gest, który nie miał żadnego znaczenia. Przyniósł za to kolosalne cierpienia ludności cywilnej i zburzenie naszej stolicy. Eksterminację wspaniałego pokolenia II RP. Wspomniane przez pana prezydenta — Polskie Państwo Podziemne i Armia Krajowa — zostały podczas Powstania rozbite.
2) "To był także wyraźny głos sprzeciwu wobec planów Moskwy – wobec narzucanej zmiany granic i podporządkowania Polski sowieckiej strefie wpływów. Powstanie pokazało, że Polacy nie godzą się na taki scenariusz."
Znowu to samo. "Głos sprzeciwu". Ale cóż ten "głos sprzeciwu" dał Polsce? Polskie granice — mimo Powstania Warszawskiego — i tak zostały zmienione, a Polska została podporządkowana sowieckiej strefie wpływów. Polska "niezgoda na taki scenariusz" nie miała żadnego znaczenia. W relacjach międzynarodowych liczy się bowiem siła, a Polacy byli słabi. A najlepszym dowodem na tą słabość była oczywiście klęska Powstania Warszawskiego.
3) "Powstańcy szli do walki, wiedząc, że czeka ich śmierć."
Nieprawda. Powstańcy szli do walki wierząc w to, że czeka ich zwycięstwo. Zostali oszukani przez swoje dowództwo, które rzuciło ich do akcji wojskowej, która musiała się skończyć klęską.
4) "Dumni i odważni, nie zadawali pytań o sens tego heroicznego zrywu."
Nieprawda. Powstańcy od samego początku zadawali pytania o "sens tego heroicznego zrywu". Zachowało się wiele relacji mówiących o żołnierzach AK, którzy w trakcie powstania byli przerażeni niekompetencją swojego dowództwa. Głosy te cytuję obszernie w mojej książce "Obłęd '44".
Również w dowództwie AK znajdowali się odpowiedzialni oficerowie, którzy protestowali przeciwko decyzji o rozpoczęciu powstania. Zdawali sobie bowiem sprawę z kolosalnej dysproporcji sił, która występowała między AK, a Niemcami. Wystarczy wspomnieć trzech z nich: gen. Albin Skroczyński "Łaszcz", płk. Janusz Bokszczanin "Sęk" i ppłk. Ludwik Muzyczka "Benedykt". Niestety ich ostrzeżenia nie zostały wysłuchane...
5) Dziś zatrzymując się w zadumie o godzinie 17.00 na ulicach polskich miast, oddajmy cześć naszym Bohaterom!
Tak, oddajmy cześć bohaterom. Niestety pan prezydent zapomniał jednak o oddaniu hołdu 100,000 cywilnym mieszkańcom stolicy, którzy zginęli w trakcie Powstania Warszawskiego. Rozstrzelani przez Niemców, spaleni żywcem, uduszeni, zmiażdżeni pod gruzami walących się budynków. O godzinie 17.00 pamiętajmy również o nich. Pamiętajmy o tym, jak straszliwe skutki dla narodu polskiego przyniosła decyzja o wywołaniu Powstania.
Podsumowanie:
Wpis prezydenta-elekta pokazuje, że niestety przedkłada on puste gesty takie jak "pokazywanie światu" czy dawanie "głosu sprzeciwu" — od realnych interesów. Na pewno bowiem w interesie Polski nie leżała zagłada stolicy i jej mieszkańców.
Decyzja o wywołaniu Powstania była fatalnym błędem o apokaliptycznych konsekwencjach dla Polski. Żadne pompatyczne frazesy nie są w stanie przykryć tego tragicznego faktu.
Wpis Karola Nawrockiego jest o tyle niepokojący, że niedługo obejmie on funkcje prezydenta Rzeczypospolitej, a co za tym idzie — zwierzchnika sił zbrojnych. A jak uczy nas szkoła krakowska: "fałszywa historia, jest matką fałszywej polityki."
Dziś o 20.00 w Historii Realnej opowiem więcej na temat kulisów wywołania Powstania Warszawskiego. Zapraszam do obejrzenia.
DW: @NawrockiKn
10 lat prezydentury @AndrzejDuda. 10 lat zależności od prezesa PiS, negowania wyroków europejskich i obsadzania wymiaru sprawiedliwości ludźmi, którzy nigdy nie powinni się tam znaleźć. Akty łaski i akty nieprzyjazne wobec UE.
"Niebezpieczne związki" w czwartek o 20:15. 📺