We appreciate President Trump’s concern for the victims of the war but in Poland we think that those Ukrainians were injured by drones, bombs and missiles launched by Vladimir Putin.
Krzysiek, jest mały plot twist. Nóż w szufladzie jest legalny. Niebezpieczne narzędzie przy uczestniku demonstracji już nie. Art. 52 § 1 KW.
Miało być hehe, wyszło XD
Dziennikarz: „Zapomniał Pan, że to Putin zaczął wojnę?”
Trump: „Nie znam szczegółów, to nieważne”.
Przerażający poziom bezczelności i odklejenia od rzeczywistości.
Po prostu skrajny debilizm Trumpa!
Ważny jest tylko jego kolejny „deal”. Człowiek, który handluje bezpieczeństwem świata za cenę świętego spokoju i własnego ego.
"Biden se baja del atril y camina sin rumbo pasando de largo del coche al que se tiene que subir y el servicio de seguridad le tiene que reconducir, tiene demencia senil"
Ah, no, coño, que el que ha hecho eso es Trump
Chyba chciał Pan napisać: "zaangażowany na rzecz KREOWANIA konfliktu wokół TK".
Bo trudno mówić o jego "rozwiązywaniu", kiedy najpierw przypisuje sobie kompetencje, których Konstytucja mu nie daje, a następnie z odmowy podporządkowania się tej konstrukcji robi się kolejny "kryzys konstytucyjny".
To nie jest rozwiązywanie konfliktu. To jest jego produkowanie, panie Poboży.
Nie jest żadnym "strażnikiem Konstytucji". Może co najwyżej próbować odgrywać jej ochroniarza - i nawet to wychodzi mu z marnym skutkiem.
Wycieranie sobie ust Konstytucją przy każdej konferencji i każdym politycznym sporze nie sprawia jeszcze, że się jej broni. Zwłaszcza gdy jednocześnie próbuje sobie dopisywać kompetencje, których Konstytucja mu nie przyznaje.
Konstytucji nie broni się hasłami. Broni się jej, przestrzegając jej przepisów także wtedy, gdy ich treść politycznie się nie podoba.
Pan Nawrocki nie jest żadnym władcą, nawet obok niego nie stał.
A Konstytucja nie staje się jego prywatnym regulaminem tylko dlatego, że Kancelaria zaczęła ją czytać jak instrukcję obsługi własnej władzy.
Wstyd i żenada.
@TomaszSakiewicz Ojej… już pomagam: sledztwo prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.
Widzeń podczas zatrzymania nie ma, tak stanowi prawo.
Coś jeszcze wyjaśnić?
@JackStrongPL Pati nie ekscytuj się tak. Zatrzymanie i zarzuty są na atak na policjantkę a nie za nóż w kieszeni.
Informacja o nożu jest jedynie informacją.
Musisz opanować emocje i czytać ze zrozumieniem
Dwa wybite zęby, około czterech promili i karetka z dworca. Andrzej Michałowicz. Za Ziobry został prezesem Sądu Okręgowego w Słupsku, neo-KRS przepchnęła go do Sądu Najwyższego, a 28 lipca akt powołania wręczył mu Karol Nawrocki.
Ten sam Nawrocki, który dziś opowiada Polakom o ratowaniu sądów i praworządności.
Jeden jego nominat potrafił streścić tę opowieść w czterech promilach.
@KaziSmolinski W poniedziałek do prokuratury trafi zawiadomienie o popełnieniu przez pana przestępstw: kierowania gróźb karalnych oraz zmuszania funkcjonariusza publicznego do odstąpieniami czynności
Dość pisowskiego chamstwa, grożenia i prostactwa.
Dopilnuje tej sprawy do końca.
Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany i odpowie przed prawem. Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na @NawrockiKn i Kaczyńskiego.
Pan Święczkowski myśli, że jak (jeszcze) ma immunitet i „plecy” u Prezydenta Nawrockiego, to jest bezkarny. Mam przykrą wiadomość dla Pana Święczkowskiego - nie jest. Żyjemy w państwie prawa.
Sędzia Berek złożył ślubowanie wobec Prezydenta i poszedł do pracy. Na miejscu kierujący Trybunałem Pan Święczkowski, by uniemożliwić sędziemu Berkowi podjęcie obowiązków, miał naruszyć jego nietykalność cielesną. Cały czas badamy również kwestię odpowiedzialności karnej osób, które nie dopuszczają do pracy pozostałych sędziów.
Państwo nie będzie się temu bezczynnie przyglądać. Prokurator stawił się dzisiaj w Trybunale i zabezpieczył dokumenty, których analiza pomoże nam wyjaśnić powyższe kwestie.
Pan Święczkowski może rozdzierać szaty, ile mu się podoba. Państwo działa i będzie rozliczać każde złamanie prawa.
https://t.co/byn9IySFZO
Niedopuszczenie przez Święczkowskiego sędziego Berka do podjęcia czynności w Trybunale Konstytucyjnym nabrało nowego wymiaru. Takiego do 3 lat pozbawienia wolności dla naruszenie nietykalności osobistej funkcjonariusza publicznego.
Panie Nawrocki, doprawdy trudno już traktować te pańskie wypowiedzi poważnie, przypominają coraz bardziej wypowiedzi Trumpa.
Przed chwilą publicznie deprecjonował Pan marszałka Sejmu, sprowadzając go do roli zastępcy Donalda Tuska, a teraz opowiada Pan o dialogu ponad politycznymi podziałami i dobru Ojczyzny. Nie dostrzega Pan w tym żadnej sprzeczności?
Co więcej, z Pańskiej wypowiedzi można wywnioskować, że na rzeczywisty dialog z rządem liczy Pan dopiero po wyborach w 2027 roku. Czyli problemem nie jest brak możliwości porozumienia, lecz fakt, że obecny rząd nie odpowiada pańskim politycznym oczekiwaniom?
Proszę sobie przypomnieć, że nie został Pan wybrany po to, aby oczekiwać na powstanie dogodnej dla siebie większości parlamentarnej. Konstytucja nie przewiduje zawieszenia współpracy między organami państwa do czasu kolejnych wyborów.
Pańskie zapewnienie, że dialog jest "jedyną ideą", która Panu przyświeca, jest kuriozalne. Bo obserwując Pańskie wypowiedzi i sposób traktowania politycznych przeciwników, trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi raczej o dialog prowadzony wyłącznie na pańskich warunkach.
Myślałem, że dobro Rzeczypospolitej nie zaczyna się w 2027 roku. I nie zależy od tego, czy Polacy wybiorą rząd, który będzie się Panu podobał🤦♂️
To niedorzeczne.
Naprawdę tak trudno to zrozumieć?
A najzabawniejszym akcentem w dzisiejszym przekazie z Pałacu jest zarzucanie rządowi kręcenia rolek i filmików.
Tyle że te filmiki najczęściej pokazują, co poszczególni ministrowie robią albo co udało się zrobić.
Tymczasem prezydentura Nawrockiego zdjęciami i filmikami stoi. Siłownia, bieganie, ustawki, przemówienia, wycieczki, uściski dłoni, z których kompletnie nic nie wynika, kolejne sesje i kolejne rolki.
Rząd robi rzeczy, a potem je pokazuje. Pałac pokazuje, bo poza pokazywaniem niewiele ma do pokazania.
Panie Brudziński, jak Pan śmie nazywać demokratycznie wybrany rząd Rzeczypospolitej bandą Tuska, a jednocześnie przedstawiać się jako obrońca praworządności i Konstytucji??
Przypomnę Panu, że Trybunał Konstytucyjny nie jest własnością Prawa i Sprawiedliwości ani żadnego innego ugrupowania politycznego.
Sędziów Trybunału wybiera Sejm na podstawie art. 194 ust. 1 Konstytucji RP. To kompetencja konstytucyjna, a nie przywilej uzależniony od zgody Pańskiego środowiska politycznego!
Proszę również wyjaśnić, na jakiej podstawie prawnej określa Pan wykonywanie konstytucyjnych kompetencji Sejmu mianem bezprawnego przejęcia Trybunału. Sam fakt, że większość parlamentarna uległa zmianie, nie pozbawia Sejmu jego uprawnień 😐
A określanie obecnego Trybunału mianem ostatniej niezależnej instytucji wymiaru sprawiedliwości jest żałosne, zważywszy na wieloletnie kontrowersje dotyczące jego obsady, funkcjonowania i niezależności.
Pańskie ugrupowanie nie jest właścicielem polskiego państwa, Panie Brudziński. Konstytucja obowiązuje również wtedy, gdy władzę sprawują Pańscy przeciwnicy polityczni.
Co więcej, świadome rozpowszechnianie fałszywych lub zmanipulowanych informacji, przedstawianie zgodnych z prawem działań organów państwa jako zamachu na porządek konstytucyjny oraz podsycanie społecznych konfliktów poprzez wprowadzanie obywateli w błąd powinno spotkać się nie tylko ze stanowczą reakcją opinii publicznej, ale również, w mojej ocenie, z oceną właściwych organów pod kątem ewentualnej odpowiedzialności prawnej 🤔
Wolność słowa i prawo do krytyki rządu nie oznaczają nieograniczonej swobody w rozpowszechnianiu nieprawdziwych oskarżeń a mandat polityczny nie daje nikomu immunitetu od odpowiedzialności za własne wypowiedzi.
Panie Brudziński, czym innym jest polityczna polemika, a czym innym świadome wprowadzanie obywateli w błąd i podsycanie społecznych konfliktów za pomocą waszych manipulacji.
Panie Bogucki, naprawdę proszę się w końcu opamiętać.
Donald Tusk jest premierem Rzeczypospolitej Polskiej. To, co Pan o nim wypisuje jako szef Kancelarii Prezydenta, nie zostaje na Pańskim partyjnym podwórku. To idzie w świat. 🤦♂️
Pan nie jest odklejonym od rzeczywistości, najwspanialszym władcą świata Donaldem Trumpem, żeby publiczne poniżanie przedstawicieli własnego państwa traktować jako metodę prowadzenia polityki.
Kolejne wpisy, kolejne wywiady, ciągle ten sam kierunek- premier, rząd, premier, rząd. W pewnym momencie przestaje to wyglądać jak rzeczowa krytyka polityczna, a zaczyna jak jakaś osobista obsesja.
I napiszę panu, że jest w tym jeszcze jeden problem - Donald Tusk ma swoją pozycję i renomę międzynarodową. Pańskie wpisy jej nie odbierają. Za to bardzo skutecznie wystawiają świadectwo Panu i Kancelarii, którą Pan reprezentuje.
Pisząc o premierze Polski jak o oszuście i kłamcy, nie ośmiesza Pan Tuska. Ośmiesza Pan siebie i swoje otoczenie.
Trochę powagi. W końcu.