Najgorsze w tej dyskusji jest to, że zamiast rozmawiać o realnych problemach ochrony zdrowia, sprowadza się lekarzy do karykatury.
Porowywanie całej grupy zawodowej do „psychopatów”, których „kręci władza nad życiem”, to już nie krytyka, tylko odczłowieczanie.
Można krytykować, ale nazywanie całej grupy psychopatami mówi więcej o autorze niż o krytykowanych.
Konowal Krzysiek
Ja rozumiem, że społeczne odczucie jest takie, że cała sytuacja w systemie to wina pensji lekarzy
Ale z ręką na sercu, czy ktoś wie jaki jest plan rządu na ochronę zdrowia poza ustawą, że zamiast po specjalizacji jak obecnie beda zbierac pensje po pesel? Bo imo to troche mało
Panie hydrauliku, zmywarka mi nie działa.
- 350 za wymianę uszczelki.
Panie mechaniku, opony chciałabym zmienić.
- 200 za 15 minut
Panie stolarzu, a meble do tej kuchni 10mkw to za ile?
- 60k za sklejkę.
To już nie problem, bo to ciężko pracujący ludzie, nie?
Julia jest lekarką na 5 roku specjalizacji, która z tytułu stwardnienia rozsianego nie dyżuruje. Raz w tygodniu na ok 4 godziny przyjmuje pacjentów w prywatnej placówce, która dyktuje ceny i pobiera zapewne ok 30% tej kwoty.