Abstrahując od tego, jak sytuacja rozwija się na szczeblu politycznym, najbardziej rozwala mnie to co widzę u części Ukraińców których tutaj przez lata obserwowałam i popierałam. Nagle Polacy są nazistami, Wołyń sobie wymyśliliśmy, UPA to bohaterzy a my się czepiamy, zdjęcia ofiar są fejkiem, nasz prezydent rosyjskim agentem, a ogólnie to Ukrainy nie chcemy w UE z zazdrości i żeby nie mieć rywala w regionie... Wy to wszystko cały czas w sobie dusiliście? Ja pierdole
Ponad 8 tysięcy ludzi polubiło BZDURĘ
Mosijczuk nie jest poseł Rady, już dawno temu.
Mosijczuk, ten alkoholik siedzi na rencie prorosyjskiego oligarchy Nowińskiego.
W 1994 roku wstąpił do nacjonalistycznego ruchu UNA-UNSO, którego liderem był Jurij Szuchewycz, syn Romana Szuchewycza.
W 2015 roku prokurator generalny Wiktor Szokin oskarżył Ihora Mosijczuka o korupcję i przedstawił nagrania wideo jako dowód. Na nagraniach deputowany obiecuje mężczyźnie załatwienie „pewnych spraw” za pomocą swoich interpelacji i zapytań poselskich.
W 2016 roku Mosijczuk nie uwzględnił w deklaracji majątkowej domu w obwodzie kijowskim.
@Bartaway It's Ukraine's loss. No matter our conflicts, we'd be anti-Russian, while the West showed they will do business as usual with Russia whenever they can.
"Czy ktoś w Polsce dostał jakieś ukraińskie odznaczenie tego kalibru?". Kurde, nie znam się, ale czy na tym nie polega praca dziennikarza, zeby to sprawdzić?
Wspieramy Ukrainę nie dlatego, że się ona nam podoba z całą tą korupcją i nacjonalizmem, ale dlatego, żeby uderzyć w Putina, który podoba nam się jeszcze mniej. W walce z rosyjskim imperializmem giną Ukraińcy i czynią to dla siebie, w obronie ojczyzny, ale my na tym korzystamy.
Nie zaglądałem przez weekend na X, więc widzę że ciekawie było.
Z dystansu przypominam, że jeżeli Ukraińcy bardzo chcą sobie wsadzić kij w szprychy, to my ich przed tym nie powstrzymamy.
Kwestia orderu słabo rozegrana, ale generalnie nie ma znaczenia. Tzn. doraźnie poprawia samopoczucie i sondaże VZ, ale długoterminowo to dalsza "promocja" dla ukraińskiego kultu UPA i przypomnienie rzezi wolńskiej. A taka kampania promocyjna jest zbieżna z 🇵🇱 interesem. Sami lepiej byśmy tego nie zrobili.
Ukraińcy walczą o niepodległość i przysłużają się tym Polsce. Ale po prostu nie mogą przestać walczyć, by zrobić nam na złość. My też nie powinniśmy im tej walki utrudniać, ale ją wspierać.
Problem Kijowa polega na tym, że prawdopodobnie sowieckim motywem myślenia, od jakiegoś czasu ma absurdalnie wysokie mniemanie o własnej pozycji przetargowej.
Zaczął wyceniać się siłą wojskową, którą owszem - być może ma najsilniejsza obecnie w Europie (niesprawdzalne). Problem polega na tym, że tą wartością możesz się wprost wyceniać jak chcesz być podmiotem rewizjonistycznym (Rosja) i ciągle podtrzymywać groźbę konfliktu, by w zamian osiągać ustępstwa/deale.
W systemie do którego dążą Ukraińcy ta wartość dalej jest bardzo istotna, ale praktycznie do wykorzystania tylko na własny użytek. Istotnie Kijów poszukuje pomysłów powojennej 'monetyzacji' suflując pomysły o kozackiego wojska Ukrainy jako wysuniętej armii, która broni Europy przed Rosją. Z tym, że nikt się na to nie zgodzi.
Fakty są takie, że jeśli pokój nastanie zostaniesz z wielką armią, którą będziesz (tak czy siak) musiał zmniejszyć. Dziesiątki tysięcy osób z PTSD. Zostaniesz ze zdezelowanym krajem, którego odbudowa może być współfinansowana z reparacji, ale dalej nie wiadomo czy będzie. Zostaniesz z postsowieckimi naleciałościami (dumnego) systemu, który jak widać, ma mało pokory do transformacji ("a na co nam Unia?") itd.
Generalnie to nie my pokaramy takie myślenie i działanie Ukraińców. Zrobi to rzeczywistość.
A że "stracimy kontrakty"? Jeśli miałyby być realizowane w stanie braku transparentności, podejrzliwości i rywalizacji, bez unijnego zestawy reguł i zasad, to nie wiem czy jest sens w ogóle w nie wchodzić.
Na złość matce odmrozimy sobie uszy - no cóż...
@myrodovh@Szabadsag1956 Bandera literally was an agent of German inteligence service, that's the thing with fra right, these jerks love to work together until one reminds itself that the other is worse in their eyes