Ego means your identity, You! Even the greatest of Yogis have some ego, otherwise, they cannot function. The very functioning of the mind is the ego, which is, “I am watching!” There is an “I”; that is the ego. There is nothing bad or good about it.
So, when you watch yourself, watch with the understanding that the watcher who is watching, or the observer who is observing this, is not different from what is being observed. The observer is made up of all the things that he is observing. With this in mind, if you observe, then slowly you will be observing the observer. The observer cannot stand being observed. When it happens, the minute it does, it will dissolve.
#SriMspeaks
@pomiaryznaczen Tak wygląda trend opadów w Azji. W kontekście tej katastrofy mało się mówi o chińskich projektach hydrotechnicznych jakie prowadzono w tej dolinie.
Główną przyczyną obrywania się lodowców będzie ich narastanie (jak w Alpach w roku 2025). Wynika to z budowy dolin polodowcowych.
He pointed to the larger crisis:
A warming planet means melting ice.
The Himalayas hold enormous quantities of frozen water. As temperatures rise, that water moves towards the oceans, with devastating consequences along the way.
What happened in Nepal cannot be treated as merely “Nepal's problem.”
5/10
I need SOMEONE TO PLEASE EXPLAIN how teachers are supposed to arrive early, teach all day, manage 30 different personalities in every class, differentiate every lesson, keep students engaged, deal with behavior, answer parent emails, attend meetings, collect data, grade assignments, update online systems, complete paperwork, plan tomorrow’s lessons, support struggling students, challenge advanced students, cover for absent coworkers, supervise lunch and dismissal, keep up with every new initiative, AND
Billionaire donors & Foreign States who need politicians to bribe - need politicians prepared to accept bribes.
Both need us silly bastard voters to keep voting these politicians into Govt.
Everyone having enough food would make you feel full because we’re all connected.
Everyone having shelter would make you feel warm because we’re all connected.
Everyone having healthcare would make you feel healthy because we’re all connected.
When you deny people’s human rights you deny your own humanity.
Takie widoki nad rzeką Białą tuż przed zachodem słońca - Tutaj mowa o zdjęciu z tęczą. Natomiast https://t.co/vAZxKTvDNK w Warszawie i nie tylko mieliśmy sporo szkód materialnych w drzewostanie (również nie tylko). Niż śródziemnomorski pozostawił za sobą także szereg podtopień i zalań, wszystko przez wysokie sumy opadów. To dobrze, że padało, niedobrze, że tak dużo w tak krótkim czasie i niedobrze że nie wszędzie.
Co jeszcze działo się wczoraj??
Otóż wspomnianej strefie zbieżności przed frontem chłodnym pojawiło się sporo miejscowej konwekcji, która generowała zarówno intensywne opady deszczu oraz nadal silne porywy wiatru. Zrobiło się naprawdę jesienie.
Niedziela powinna upłynąć w zdecydowanie spokojniejszej pogodzie, co nie oznacza, że chmur np. nie będzie. Obecnie pada na Pomorzu Zachodnim i strefa przemieszcza się na wschód. Dziś bardzo dużo konwekcji i przelotnych opadów właśnie nad morzem i praktycznie w całej linii Polski północnej. Po południu przelotne, malownicze opady pojawią się także miejscowo w centrum. Miejscowo na północy właśnie zagrzmi i moim zdaniem mogą pojawić się lejki kondensacyjne. Zauważyć należy, że do 10 jeszcze w wieli miejscach pogodnie, ale po tej godzinie zacznie chmurek przybywać dość szybko. Poza południową częścią kraju, gdzie chmur nieco pojawi się po południu.
Temperatura od +15 / +17 stopni na Pomorzu środkowym, +17 / +19 stopni na Pomorzu zachodnim oraz krańcach Polski północno - wschodniej. Na ogół powinno być dziś od +19 do +21 stopni. Jedynie na południu, południowym zachodzie i południowym wschodzie do +22 / +23 stopni. Wiatr osłabnie, ale nadal będzie wiał umiarkowanie, chwilami nieco silniej (szczególnie nad morzem) z kierunku zachodniego. Ciśnienie wzrośnie i wyniesie 1014 - 1021 hPa.
Na samym końcu widzicie Państwo animację, która przedstawia piękny niż baryczny, który utworzył się dość szybko nad ciepłymi wodami Atlantyku. Istnieje niewielka szansa, że osiągnie on cechy niżu subtropikalnego. Niby nic, a jednak zmiana jest znacząca.
Niż tradycyjny że tak powiem czerpie sobie energię przede wszystkim z sporych różnic temperatur, do tego dochodzą prądy strumieniowe i ogólnie trzeba także powiedzieć, że do tego potrzeba jest także baroklinowość.
Co to takiego??
Baroklinowość jest to sytuacja (najprościej) kiedy linie izobar (ciśnienie atmosferyczne) przecinają się z liniami izoterm (temperatur). Mamy wtedy wspomniane kontrasty termiczne oraz dogodne warunki do powstania niżów barycznych.
Jeśli jednak niż baryczny ma "objąć" cechy subtropikalne barokliwość musi być powiedzmy zamieniona w barotropowość. To taki stan, gdzie izobary (linie ciśnienia) są idealnie równoległe do linii izoterm (linie temperatury)., Taki stan powoduje, że gęstość powietrza zależy tylko i wyłącznie od ciśnienia atmosferycznego.
To nie koniec. Nasz niż baryczny osiągnie cechy subtropikalne wtedy, kiedy chłodne powietrze zostanie powiedzmy zatrzymane, uwięzione w górnej partii troposfery od nagrzanych wód powierzchniowych w tym przypadku Atlantyku. Pamiętać należy, że ciepło nadal paruje, a u góry mamy wspomniany zatrzymany chłód. Dochodzi wtedy do powstania bardzo dobrze rozbudowanych chmur burzowych z utajonego parowania ciepła. Co jeszcze ciekawsze, zaczynają zanikać fronty atmosferyczne. Jest to spowodowane tzw. Sekluzją ciepła, kiedy to owo ciepło skupia się jedynie nad centrum niżu. Dochodzi także do powstania ciepłego centrum - Warm Core. Różnica jest taka, że w tradycyjnych niżach środek, centrum niżu jest zimny / chłodny. Natomiast w takich przypadkach powstania lub przekształcania się niżu w niż subtropikalny w niskich i średnich wysokościach mamy ciepło. Jedynie wysoko mamy chłód. Gdyby doszło do sytuacji, że w całej rozciągłości centrum niżu byłoby cieplej niż na jego obrzeżach niż byłby czystym niżem tropikalnym. I jeszcze jedna ważna rzecz. Przy takich niżach zacieśnia się gradient baryczny tuż przy jego rdzeniu. Dochodzi do "kolistych" izobar i może dojść do sytuacji że powstanie tzw. oko. Szanse na przekształcenie się niżu w taki "scenariusz" są minimalne, ale na przyszłość może komuś ta wiedza gdzieś się przyda 📷.
Niż ten prawdopodobnie przyniesie opady i burze w Hiszpanii, ale także w Portugalii oraz na Wyspach Brytyjskich. Ja osobiście doglądam ten niż, bo przyznajcie - Jest piękny.
Dla Polski też nie będzie obojętny, gdyż przemieszczając się na północ po jego południowej i zachodniej ścianie zacznie napływać cieplejsze powietrze do Europy centralnej. Nie jest wykluczone, że w kolejny weekend, bądź lekko przed tym terminem znów na termometrach powyżej +30 stopni, ale - czas pokaże.
Życzę wszystkim spokojnej niedzieli.
Autorzy - Pan. Michał, Pani Marta oraz Radio Plus Warszawa.
Did you know the term “narcissist” comes from the narcissus flower- when it’s placed in a vase with other flowers, the others slowly die. Let that sink in.
7 000 ans de glace disparaissent. Et nous regardons encore ailleurs.
Il y a des nouvelles qui inquiètent. Et puis il y en a qui provoquent une immense tristesse.
À l’Aiguille du Midi, près de 15 000 mètres cubes de roche viennent de s’effondrer. Dans le massif du Mont-Blanc, plus de 200 écroulements importants ont déjà été recensés cet été. Et au Triangle du Tacul, des glaces vieilles de près de 7 000 ans ont entièrement disparu.
Sept mille ans !
Sept mille ans d’histoire climatique effacés sous nos yeux. Et il faudrait encore considérer cela comme une péripétie ? Attendre le prochain record, le prochain glacier qui recule, la prochaine montagne qui s’effondre pour accepter enfin de regarder ce qui est devant nous ?
On me traitera peut-être encore de Cassandre. Peu importe. Les scientifiques, eux, constatent. La chaleur gagne les altitudes, le permafrost se dégrade, les écroulements se multiplient et des faces nord autrefois couvertes de glace sont aujourd’hui presque nues.
La montagne nous parle. Le problème est que nous refusons encore trop souvent de l’entendre.
Je ne crois ni au catastrophisme ni à la résignation. Une partie du changement climatique est engagée. Nous devrons nous adapter, protéger les populations, transformer nos infrastructures et apprendre à vivre dans un monde qui n’est déjà plus celui d’hier.
Mais s’adapter aux conséquences ne nous dispense pas de combattre les causes. Ce serait une étrange conception de notre responsabilité que d’apprendre à vivre avec l’incendie tout en continuant à l’alimenter.
C’est aussi dans cet esprit que nous avons posé, dès l’origine, nos conditions concernant les Jeux olympiques et paralympiques d’hiver de 2030 dans les Alpes françaises.
Nous ne sommes pas opposés aux Jeux. Nous sommes opposés à des Jeux qui feraient comme si rien n’avait changé.
Nous avons demandé de la transparence sur leur coût, des garanties environnementales, l’utilisation prioritaire des équipements existants, la protection des territoires et un véritable contrôle démocratique. Cette position, je l’ai portée au Conseil régional Auvergne-Rhône-Alpes. Je continuerai à la porter chaque fois qu’il le faudra.
Des Jeux, oui. Mais pas à n’importe quel prix. Ni financier, ni écologique, ni territorial.
Et aujourd’hui, pendant que la montagne craque, le COJOP connaît tensions de gouvernance, départs et désaccords.
Comment ne pas être saisi par ce contraste ?
Nos querelles de personnes et nos batailles d’ego paraissent bien petites lorsqu’une glace qui avait traversé sept millénaires disparaît en quelques mois.
Alors peut-être faut-il aller plus loin encore et avoir le courage de réinventer les Jeux d’hiver eux-mêmes.
Pourquoi faudrait-il demain concentrer toutes les épreuves sur un même territoire si les conditions climatiques ne le permettent plus ? Un pays pourrait porter les Jeux tout en organisant certaines compétitions ailleurs, sur des sites déjà équipés et climatiquement adaptés.
Mieux vaut déplacer une épreuve que déplacer des montagnes pour l’accueillir.
Ce serait un changement considérable. Mais continuer comme avant serait bien plus déraisonnable encore : ce serait faire le pari que la nature finira par s’adapter à nos décisions.
Elle ne le fera pas.
Les Alpes françaises 2030 pourraient encore devenir les Jeux qui auront compris avant les autres. Des Jeux sobres, responsables, capables de préserver le rêve olympique précisément parce qu’ils auront accepté de changer.
2030, c’est demain. Et nous devons maintenant avoir le courage d’être à la hauteur de ce que la montagne nous montre.
Car derrière les cérémonies, les médailles et la gloire éphémère d’accueillir le monde, une question beaucoup plus simple demeure : qu’aurons-nous laissé lorsque la flamme se sera éteinte ?
Cet été, une glace vieille de 7 000 ans a disparu.
Nous pouvons continuer à regarder ailleurs.
Ou enfin entendre ce que la montagne nous dit…
I felt Miley Cyrus when she said:
"I didn't talk badly about you. I talked about what you did to me. If that makes you look bad, that's between you and your behavior. Because telling the truth about my experience isn't bitterness. It's clarity. And I'm not responsible for protecting someone's image when they had no problem damaging my peace."
Sometimes the truth only sounds harsh because someone benefited from the silence
If only improving soil were that easy. Building healthy soil requires restoring organic matter, supporting microbial life, and protecting soil structure over time.
#SaveSoil
...until we recognise that healthy soil underpins our food systems, regulates our water cycle, stores carbon, and supports biodiversity. Soil health is a shared responsibility because we all depend on it.
#SaveSoil