Quant Developer and Software Developer. PhD in Economics and Finance. Master in Computer Science and Econometrics. Interested in
QF and ML.All views are my own
Rzecznik Praw Dziecka zwrócił się do Mai Chwalińskiej z wnioskiem o wycofanie się z finału Roland Garros. Tworzy to u dzieci fałszywą nadzieję, że w Polsce mogą odnieść sukces.
Powiedzmy sobie szczerze:
Likwidacja czerwonych pasków to pomysł głównie ludzi, którzy albo kiedyś mieli problem z jego zdobyciem albo chcieliby zamieść pod dywan fakt, że ich dziecko jest w niewyróżnionej grupie.
Jestem wykładowcą i badaczem praw dziecka i to co czytam, to moim zdaniem społeczna kastracja dzieci; ich dosłowne ubezwłasnowolnienie z założeniem, że nie mogą w życiu mieć żadnych problemów ani sukcesów wśród rówieśników, tylko same miałkie emocje podane w formie bezosobowego komentarza.
Częścią życia jest świadomość, że nie zawsze jest się głaskanym po głowie za sam fakt istnienia, a sumienna nauka w szkole to autonomiczny wybór dziecka a nie jego prawo.
Moj dzisiejszy tejk jest taki, że Janusze biznesu ze swoim kombinatorstwem, łganiem w żywe oczy i naczelną zasadą życiową, żeby płacić dopiero jak nie ma innego wyjscia, są po części produktem naszego sądownictwa, które ich za tę postawę zawsze pochwali, pogłaszcze i przytuli.
Byłem dziś w Broniszewicach. W Domu Chłopaków prowadzonym przez siostry dominikanki.
67 mieszkańców - dzieci, młodzi ludzie, dorośli. 37 z nich to osoby poniżej 18. roku życia. Około 70% trafiło tu z pieczy zastępczej.
To nie są proste historie. To są osoby wymagające bardzo intensywnej, całodobowej opieki.
Rozumiem kierunek zmian, o którym dziś się mówi.
Mniej dużych instytucji. Więcej życia w środowisku, bliżej społeczeństwa.
To podejście wynika https://t.co/T0CvaBrrGv. z Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami i jest wdrażane w wielu krajach.
Ale po dzisiejszej wizycie mam jedną, bardzo konkretną refleksję - ten system nie jest jednorodny.
Są osoby, które mogą funkcjonować w mniejszych formach wsparcia.
Ale są też takie, które wymagają opieki 24 godziny na dobę, specjalistycznego sprzętu i zespołu ludzi.
I właśnie dla nich takie miejsca jak Broniszewice pełnią ogromnie ważną rolę.
W skali całego kraju mówimy o maksymalnie 2500 osobach w 36 placówkach. To niewielka grupa, ale o bardzo dużych potrzebach.
Dlatego zamiast prostego „za” lub „przeciw” zmianom, warto postawić inne pytanie czy wprowadzając nowe rozwiązania, mamy już gotowe i sprawdzone alternatywy dla najcięższych przypadków?
Nie chodzi o zatrzymanie wszystkich zmian. Chodzi o to, żeby zmiany były:
✔ odpowiedzialne
✔ dobrze przygotowane
✔ bezpieczne dla tych, którzy najbardziej tego potrzebują
Dzisiejsza wizyta pokazała mi jedno w takich miejscach nie rozmawiamy o systemie. Rozmawiamy o konkretnych ludziach i ich codziennym życiu.
I to od tego trzeba zacząć każdą zmianę.
Będę tego tematu pilnować w Sejmie
#walczsercem #edukacja #posel #debata
🗣️ 🇵🇱 Krzysztof Stanowski w pięknych słowach żegna Jacka Magierę:
"25 lat temu nigdy bym nie uznał, że Jacek Magiera jest charyzmatyczny. Nie krzyczał, nie przeklinał, nie wzbudzał strachu. Dopiero jakiś czas temu zrozumiałem, że inaczej wygląda definicja charyzmy. Że to nie jest wzbudzanie strachu, ale wzbudzanie respektu i wskazywanie kierunku.
Magiera jako człowiek pod względem etyki, niezłomności i zasad wzbudzał respekt i wskazywał kierunek.
Piłka nie przeszkodziła mu w tym żeby skończyć studia, nie przeszkodziła mu w tym by pozostać człowiekiem wierzącym, nie przeszkodziła mu w tym żeby pozostać osobą empatyczną. PO PROSTU NIE PRZESZKODZIŁA MU W TYM BY POZOSTAĆ SOBĄ.
Niektórzy w wieku trzydziestu, inni w wieku czterdziestu, a jeszcze inni dopiero w wieku pięćdziesięciu lat, ale wszyscy w komplecie stwierdzają: Jacek Magiera - to był gość, najlepszy człowiek."
ℹ️Transfery Piłkarskie
📢‼ Przez 46 lat Bogdan opiekował się synem z mózgowym porażeniem dziecięcym. A pod koniec swojego życia także żoną z demencją.
Kiedy syn został skierowany do DPS, 79-letni ojciec nie mógł się z tym pogodzić. Najpierw zabił jego, potem siebie.
Tak właśnie wygląda w Polsce rzeczywistość wielu rodzin osób z niepełnosprawnością. Przez lata tak naprawdę wyręczają państwo. A gdy zabraknie im sił i zdrowia, często jedynym rozwiązaniem, które oferuje system, jest wrzucenie człowieka do DPS.
Zapraszam na reportaż w @wirtualnapolska. I zachęcam, by pchnąć dalej.